Blog > Komentarze do wpisu

Konkurs: moja historia

 

Weganizm może się komuś wydawać ekstremalny. Ale ekstremalny jest sposób, w jaki traktujemy zwierzęta – od inseminacji, przez okaleczanie i eksploatację w hodowli aż do okrutnego zabijania. To jest ekstremalne. Dla mnie weganizm jest naturalnym sposobem życia, zgodą z własnym sumieniem i dążeniem do tego, by nie czynić innym tego, co dla mnie niemiłe. To całkiem naturalne, jak naturalne dla większości ludzi jest to, że nie zjedzą kota sąsiada, ani nie zabiją szczeniąt swojej suni, by zabrać jej mleko.

Jestem weganką od trzech lat, wegetarianką od kilkunastu. Decyzja o weganizmie nie nadeszła nagle, dojrzewałam do niej stopniowo mając za sobą dłuższe i krótsze okresy diety całkowicie roślinnej.

Jesteśmy ludźmi, a miarą naszego człowieczeństwa jest sposób odnoszenia się do słabszych istot – i ludzi, i zwierząt.  Kiedyś nie miałam pojęcia o zależności między produkcją mięsną a głodem na świecie. Czułam się zawsze bezradna wobec tego problemu. Nie powinniśmy z obojętnością przyjmować umierania z głodu przedstawicieli naszego gatunku, tym bardziej, jeśli ma to związek z naszymi wyborami. Teraz wiem, że odstawienie kotleta i przyjęcie diety roślinnej ma wielki wpływ na zmniejszenie głodu na świecie i przyniesienie ulgi środowisku, bowiem to właśnie mięso jest głównym powodem wycinania lasów, to właśnie mięso pochłania większość zbiorów zboża i soi, którymi można by nakarmić ludzi, to właśnie mięso powoduje zużycie większości zasobów wody, podczas gdy brakuje jej ludziom i zwierzętom żyjącym w naturze, to właśnie mięso jest główną przyczyną zatrucia zbiorników wodnych chemią, co odbija się na naszym zdrowiu.

Zastanawiam się, jakie byłyby skutki przyjęcia diety opartej na współczuciu przez wszystkich ludzi na Ziemi. Życie bez głodu, wojen,  agresji, rywalizacji… Życie w obfitości, bez pracowania ponad siły na to, by płacić swoimi podatkami na zbrojenia, policję, więziennictwo, służbę zdrowia,  masową rzeź niewinnych stworzeń, oczyszczanie wody. Czy naprawdę  największe szczęście da nam nowy samochód, droga biżuteria lub najmodniejszy ciuch? Czy nie byłoby głębszym i trwalszym szczęściem żyć na planecie, na której wszyscy są życzliwi dla siebie wzajemnie szanując każdy przejaw życia?

Zajadam się pachnącymi deserami owocowymi, wegańskimi lodami lub przepyszną wegańską bitą śmietaną bez kropli krwi i mam nadzieję, że coraz więcej ludzkich serc będzie się otwierało się na współczucie.

czwartek, 10 lutego 2011, iveggy

Polecane wpisy

Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm