środa, 30 listopada 2011

Tłumaczenie fragmentu artykułu: Vegan revelation -lesson in compassion

 

Przyjęcie trwało. Kilka tanecznych zawirowań w moich stylowych plastikórzanych butach i nadszedł czas na tort. Zaśpiewaliśmy, dopingując, kiedy solenizant dmuchał w świeczki, bo ten człowiek i jego życie warte były celebracji. Chwyciłam torebkę i skierowałam się do łazienki. Tam jakaś nastolatka podziwiając kolor i kształt torby, spytała: "Gdzie ją kupiłaś?" I znowu nadarzyła się okazja promowania mojej następnej "pozbawionej okrucieństwa" obsesji - zakupów. Opowiedziałam jej o wegańskich stronach internetowych, które często odwiedzam. I ponownie zaskoczyło mnie, jak przyjaźnie te informacje zostały odebrane.

Życząc nastolatce dobrej zabawy podryfowałam do stołu z deserami. Z entuzjazmem napełniłam talerz ananasami, truskawkami i jagodami. Mój mąż z tyłu z uporem przyglądał się moim truskawkom. "Weź sobie swoje." ostrzegłam.
"Kawa?" zapytał.
"Tak, poproszę. Czarną. "
Zaniosłam talerz do naszego stolika. Przyjęcie teraz już się zupełnie rozkręciło, większość ludzi tańczyła czy też gawędziła w grupkach. Wraz z pierwszym kęsem ananasa przypominałam sobie, jak bardzo kocham lato. Moje rozmyślania przerwała uwaga innej znajomej: "Och, jesz tak zdrowo!"
"Cóż, jeśli ten tort nie miałby mleka i jajek, to zapewniam cię, że bym go też jadła."

"Och, racja." - odpowiedziała z poważnym wyrazem twarzy. "Naprawdę łatwo zapominamy, co w rzeczywistości jemy."

"Tak".
"Nie, mówię poważnie. Naprawdę podziwiam twoje zaangażowanie. To niesamowite." Naprawdę tak uważała.

Choć nadal wszędzie zbyt często można napotkać dobrych, serdecznych ludzi biorących udział w odrażającej praktyce okrucieństwa nad zwierzętami - powiedzmy sobie szczerze, morderstwie - ta kobieta nie należy do tych, którzy zasługują na mój gniew.

Ale to codzienne wyzwanie dla zaangażowanych, etycznych wegan. Niezaprzeczalną prawdą jest to, że dopóki nie nastąpi zmiana, miliardy żyjących istot będzie zabijanych. Większość dni czuję się jak w szaleństwie. Co jeszcze mogę zrobić? Jak ja, w moim małym zakątku wszechświata, mogę pomóc w ratowaniu życia tych, którzy w moich oczach nie różnią się ode mnie? Kładę się spać każdej nocy ze zmarszczonymi brwiami, a zmarszczki rozpaczy wpisały się w moją wciąż młodą twarz. Odmawiam cichą modlitwę, aby się nie załamać pod ciężarem mojego osobistego objawienia: "Proszę, pomóż mi mieć współczucie dla tych, którzy jeszcze nie zobaczyli. "
Bo przecież jak walczyć o współczucie dla innych, bez żadnego współczucia? Nie zawsze jest to łatwe. A zwierzęta umierają codziennie. Jedno jednak, co wiem na pewno, to to, że rozwiązanie nie jest pozbawione pokoju.


wtorek, 29 listopada 2011

Tłumaczenie fragmentu artykułu: Vegan revelation -lesson in compassion

 

 

Nie oślepił mnie zapierający dech w piersiach widok zatoki Long Island Sound, ani uroczysty wystrój z okazji urodzin naszego znajomego, ale stół, na którym leżał kawał mięsa oświetlony czerwoną lampą nagrzewającą, przy którym ludzie ustawili się w kolejce. Z drżeniem skierowałam się w stronę barku.

"Rozumiem cię." powiedział mój mąż, dokładnie oceniając mój dyskomfort.

"Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebym mogła dalej zadawać się z nie-weganami. To staje się dla mnie zbyt trudne. "

Nie po raz pierwszy wypowiedziałam tę opinię, i nie po raz ostatni. Ten mądry mężczyzna, w którym się zakochałam, mój mąż, uspokoił mnie: "Nie możesz po prostu wyrzucić ludzi ze swojego życia, tylko dlatego, że jedzą mięso. Mnie to się też nie podoba. Czego chcesz się na pić? "

On jest taki dobry. "Wódka, z sokiem żurawinowym," odszczeknęłam z irytacją, która zagrażała wybuchem. Oba drinki są wegańskie, dodam.

Przyjęcie trwało, a ja świadomie omijałam szczątki zwłok. Wreszcie zauważyłam jak nad wodą osiada słońce. Nadrabiając zaległości ze starymi przyjaciółmi na chwilę zapomniałam o niesprawiedliwościach tego świata, a potem zaczęto serwować kolację. Razem z moim mężem skierowaliśmy się do bufetu. Odwracając oczy od produktów rzeźnych, napełniliśmy talerze świeżą sałatką, warzywami z grilla, pieczonymi ziemniakami i brokułami gotowanymi na parze.

Zapamiętałam sobie, żeby podziękować gospodarzom za to, że ułożyli menu mając nas na uwadze. Jak zwykle, mój roślinny posiłek dał mi poczucie sytości i spełnienia. Spoglądając znad talerz,a zauważyłam, że znajoma sporządza inwentaryzację mojego talerza.

"Och, ty nadal jesteś wegetarianką?" - zapytała.

W jej tonie nie było krytyki, a nawet brzmiała entuzjastycznie.

"Tak, w rzeczywistości jestem weganką."

Wyglądało, że na mojej sukni pojawiła się szkarłatna litera S. Wszystkie oczy skierowały się na mnie, kiedy połykałam następny kawałek brokuł.

"To jest takie zdrowe." - szczerze odpowiedziała, z szeroko otwartymi oczami.

Pokiwałam głową i uśmiechnęłam się, niechętna do dyskusji na temat mojego weganizmu przy stole pełnego drapieżników. Nie chodziło o to, że nie byłam przygotowana. Wręcz przeciwnie, zawsze jestem uzbrojona w niezliczone fakty i dane statystyczne na temat korzyści płynących z przyjęcia wegańskiego stylu życia, na temat problemów moralnych, które otaczają hodowlę przemysłową i konsumpcję zwierząt, jak również liczne, pozytywne skutki diety wegańskiej na środowisko.

Po prostu, nauczyłam się wybierać moją platformę i moje bitwy. Tej bitwy bym nie wygrała.

Niespodziewanie, inna przyjaciółka szczerze zapytała: "Jaka jest różnica między wegetarianinem i weganinem?" Spojrzałam jej w oczy, zauważając równocześnie, że wszyscy przy stole zwrócili na nas swoją uwagę.

Aby nie przegapić okazji, by tych poważnie zainteresowanych zapoznać z weganizmem, wyjaśniłam:

"Wraz z nie jedzeniem mięsa, nie spożywam żadnych zwierzęcych produktów. Takich jak jaja, mleko, masło i ser. Dodatkowo, nie noszę skóry ani wełny, ani nie używam produktów, które były testowane na zwierzętach, lub takich, które zawierają cokolwiek pochodzenia zwierzęcego. "

"Jak co?"

"Kosmetyki, szampony, odżywki, pasty do zębów, klej, lista jest długa. Nie używam niczego, co pochodzi od zwierząt, w jakikolwiek sposób. "

"Co ty więc jesz? Dużo makaronu, chyba? "

"Nie, właściwie to prawie nigdy nie jem makaronu. Chociaż makaron jest zwykle moim wyborem, kiedy jem w bardziej tradycyjnych restauracjach. "

Mój cudownie wspierający, "pozbawiony okrucieństwa", kochający zwierzęta mąż zawtórował mi: "Etniczna żywność, tajska, chińska i indyjska są świetnymi alternatywami, nawet meksykańska, jeśli zamówicie ją bez sera czy śmietany. Naprawdę, nie jest to tak trudne, jak mogłoby się wydawać. "

Rozmowa zeszła na entuzjastyczne recenzje etnicznych dań, biorąc pod uwagę mnie, za co byłam wdzięczna. Ścisnęłam udo mojego męża i sowicie go pocałowałam w policzek. Jestem z niego taka dumna; nowy weganin - jest dowodem na to, że każdy może dokonać zmiany, wystarczy chcieć. Kocham go za to, że mu tak zależy.

(jutro dokończenie)



18:28, iveggy , Samo życie
Link
sobota, 26 listopada 2011


 

Dopiero niedawno poznałam termin "trolle". Trollami nazywa się zwykle osoby (najczęściej opłacane, ale nie zawsze), które dodają komentarze atakujące jakiś określony ideał, stronnictwo, społeczność etc. Czasami trollowanie jest także sztucznie generowane przez specjalne oprogramowanie komputerowe. Zjawisko to występuje przeważnie w świecie polityki. Podam przykład. Ponieważ zawsze marzył mi się dobry polityk, mający na uwadze dobro "normalnego człowieka", i do tego weganin, zainteresowałam się postacią amerykańskiego polityka Dennisa Kucinicha. Co prawda Kucinich nie ma z Polską nic wspólnego, ale jest przykładem niemal idealnego polityka. Jest weganinem, sprzeciwia się wszystkim ustawom sprzyjającym wielkim korporacjom oraz naftowym wojnom. Jego żona, również weganka, Elizabeth Kucinich jest dyrektorem ds. Public Affairs organizacji "Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej".

Otóż ten zacny człowiek już dwa razy startował w wyścigach o stanowisko prezydenta USA. Oczywiście przegrał, tego należało się spodziewać. Ale pod każdym artykułem, który pojawia się na jego temat (większość artykułów i tak próbuje go ośmieszyć), zawsze pojawiają się zjadliwe i obelżywe komentarze. Zawsze! Często są one generowane automatycznie przez komputer, który reaguje na hasło "Dennis Kucinich". Także kilku płatnych "internetowych morderców" dokłada swoje 3 grosze. Po prostu Kucinich trafił na czarną listę. Wypowiada się przeciwko przemysłowi mięsnemu, nabiałowemu, naftowemu, sprzeciwia się wydobywaniu gazu metodą kruszenia hydraulicznego (metoda ta jest super niebezpieczna dla środowiska), itd.

Polityczna wojna trollowa wrze. Ale trolle działają nie tylko w kręgach politycznych. Społeczności postępowe są również atakowane. Nawet ten małoznany blog i strona na facebooku przyciągają te stwory. W ostatnim miesiącu zawitało na nie wyjątkowo dużo takich nieproszonych gości.

Tak więc oto mój otwarty list do wege trolli:
Wege trolle!! Jeśli jesteście naprawdę wege, to jesteście wege, ponieważ nie chcecie krzywdzić zwierząt. Jeśli nie podoba wam się ten blog czy tematy na facebooku, to po prostu omijajcie te dwie strony. Każdy obelżywy email od was wędruje prosto do skrzynki ze spamem. Nonsensem jest sugerowanie, że ponieważ wam się nie podoba sposób, w jaki te strony działają, to jakieś osoby przestaną być wege. Jeśli w sercu jesteście wege, to nie istnieje nikt, kto was zmusi do jedzenia mięsa. A poza tym ja nie promuję wegetarianizmu (moje drogie trolle przeczytajcie sobie tytuł tego bloga). Tak więc pożegnam się z wami tymi słowy: Hasta la never, baby!

 

czwartek, 24 listopada 2011

Autorem wierszyka jest Hans:

Wtrącę swoje trzy grosze

Zawołam: Jestem jaroszem!

Liczne zdobywam moce

Kiedy sięgam po owoce

Szukam przepisów nowych,

Równie smacznych, co zdrowych

Tofu tydzień zaczyna

Siła wciąż się mnie trzyma

I dlatego we wtorki

Gotuję miskę cieciorki

W środy oraz w czwartki

Proponuję pieczarki

Weekend to czas na kotlety,

Więc smażę ryżowe pulpety

O choroby się nie boję,

Bo zajadam chętnie soję.

Posiłki tego pokroju

To pewnik dobrego nastroju.

Wierzę, że wierszyk zachęcił,

By nas - wegan było więcej!





środa, 23 listopada 2011

 

Wybieramy najlepsze hasło propagujące weganizm, które można drukować na naklejkach, koszulkach itd.

Proszę o przesyłanie maili na adres weganizm.info@gmail.com albo o komentarz na blogu lub na facebooku :) (najlepiej kilka propozycji).

POBIERZ plik zawierający hasła w kolejności nadesłania w formacie word.

 


Ania Galwas nadesłała 3 hasła: "Obiad bez wyrzutów sumienia. Weganizm.", "Jesteśmy odpowiedzialni za nasz Świat. Weganizm", " "Wszyscy żyją, jestem weganinem!!!"

Wszyscy żyją, jestem weganinem!!!



Asia nadesłała 5 haseł: "Nie krzywdzi. Zmienia. Smakuje. WEGANIZM", "Nie krzywdzi zwierząt. Zmienia ludzi. Twój najlepszy wybór. WEGANIZM", "Nie zabijaj dla smaku. Wybierz weganizm", "Przepis na obiad bez okrucienstwa. Weganizm.", "Obierz marchewkę. I obierz cel. WEGANIZM"


 


Ewa Różycka nadesłała hasło: "Weganizm chroni Życie"


Kat nadesłała 5 haseł:"Weganizm nie pozwala na przemoc", "lubisz zwierzęta? przejdź na weganizm",  "Weganizm to wyższe stadium wegetarianizmu", "opowiedz się przeciwko przemocy, przejdź na weganizm", "dla kury każde jajko to jej przyszłe dziecko - bądź weganinem",  "weganizm to etyczny styl życia"


Wojtek Kloc nadesłał 7 haseł: "Weganizm - cywilizowany styl życia", "Weganizm - spróbujcie tego w domu!", "Weganizm - zielona wyspa na morzu krwi", "Weganizm - wybieraj świadomie!", "Weganizm - ratuj co możesz!", "Weganizm - bo zwierzę to też człowiek", "Weganizm posiada atest Kapitana Planety"




Mateusz Czyżewski nadesłał 5 haseł: "Weganizm. Bo kocham Planetę", "Weganizm, by ocalić Ziemię", "Kocham świat dlatego wybieram weganizm", "Weganizm mam we krwi", "Ratuję planetę. Wybieram weganizm".





Paweł Rusak nadesłał hasło: "Weganizm. Bo przyjaciół się nie zjada."


Marta Polakowska-Bednarczyk nadesłala trzy hasła: "od dziś czyste me sumienie, z weganizmem pełne oczyszczenie", "weganizm każdemu wigoru doda", "czy słońce świeci, czy pada deszcz, z weganizmem zawsze wiesz co jesz!" 


Paweł Barański nadesłał hasło: "Weganizm to humanizm"

 


 

 

 Leonek nadesłał 2 hasła: "Weganizm jest OK!" i "Weganizm to Pokój "


Ania "Kota" nadesłała hasło: "jestem Weganinem: ja żyję - Ty żyjesz"


Agnieszka Minecka nadesłała hasło: "Weganizm albo śmierć. Nie ma innego wyboru".


Grazia SP nadesłała 3 hasła: "Weganizm - życie tak, śmierć nie", "Weganizm - prosta sprawa", "Może weganizm to coś dla ciebie"


Asia Geziuk nadesłała 10 haseł: ''Bycie weganką, nie jest chwilową zachcianką'', ''Niech na Ziemi weganizm panuje, nie będzie cierpienia a ocalone istnienia'', ''Weganizm  na Tak, poczucia obojętności brak'', '' Mówię weganizmowi tak bo chcę  prawdziwy zdrowy świat'', ''Korzyści z weganizmu jest wiele, spróbuj a się z Tobą nimi podzielę'', "Rośliny to życie, rośliny to świat, zostań weganinem a zrozumiesz czym jest wewnętrzny ład",  "Nie jem mięsa, nie jem sera , nie jem jaj -  czuję że tworzę wegański raj",  "Zwierzęta czują, zwierzęta kochają. Daruj im życie, pozwól im żyć. Zostań weganinem, daj im szanse być.",  "Ze spokojnym sumieniem jem każdego dnia, bo wybrałam weganizm a nie mięsny świat",  "Dziękuję za słońce, dziękuję za deszcz, wybierając weganizm wiesz po co żyjesz i wiesz co jesz"."






Basia K. nadesłała hasło: "Wege wygra wygra"


Sylwia nadesłała 2 hasła: ''Rośliny są do zjadania, zwierzęta do kochania - wybierz weganizm'' i "Jajka, mleko, wołowina, to cierpień kraina. Tylko weganizm może to zmienić''


Bożena nadesłała hasło: "Weganie, gotujcie i świat uratujcie!"




Bosia P. nadesłała 3 hasła:"Jesteś głodny? Wegański posiłek szybki i wygodny!" i Wegańskie jedzonko ma w sobie radość i słonko",  "Weganin - prawdziwy przyjaciel  ludzi i zwierząt" 



Brygida Zientek-Boner nadesłała 3 hasła: "Miej Odvege!",  "Weganizm? To takie łatwe!", "Myślę i czuję. Jestem weganinem."



AniaVik nadesłała 7 haseł: "Na kłopoty - Weganizm!" "Gdy Weganizm zapanuje to Świat cały uratuje!"  "Weganizm - żyj i pozwól żyć innym...!",  "Być Wega jest Mega !",  "Weganizm - droga do raju", "Wegan kraj to Raj !", "Dla Wegan Świat  jak Brat !"




Marcel nadesłał 2 hasła: "Weganizm - rewolucja świadomości", "Weganizm - świadomy wybór"



Michał Przybylski nadesłał 3 hasła: "Życie, Piękno i Uroda to Weganina moda", "Życie, Piękno i Natura to Weganina skóra", "wybierz Weganizm nie bestializm!"






 

Jacek: "Weganizm - nie dla wszystkich, dla najlepszych"


 

Sebastian: "Weganizm - żyjesz dłużej mniej zapłacisz"


 

Karolina: "Weganizm - Twój pierwszy krok w kierunku empatii"

 


Basia: "Wege życie wege świat, nieszczęśliwych dusz brak"

 


Bartek: "Weganizm - i żyjesz lepiej"

 


Kasia P.: "Weganizm to zdrowy organizm"


Pierwsze hasło nadesłała pani Maria:


Na TVP Kultura jest program, pt "Kultura, głupcze". Ja bym z chęcią nosiła koszulkę z napisem WEGANIZM, GŁUPCZE.


.

 



00:52, iveggy , Konkurs na hasło
Link
wtorek, 22 listopada 2011
poniedziałek, 21 listopada 2011

Mr. Wiggles - legenda hip hopu. Urodził się na Bronxie (dzielnica Nowego Jorku). Od wczesnych lat 70-tych wychowywał się w kulturze hip hopu - na ulicach tej niebezpiecznej dzielnicy. Swoją karierę tancerza zaczął od tanecznych bitew w klubach Nowego Jorku, a potem także zagranicą. Wiggles stopniowo zdobył popularność w Europie, Ameryce Płd., Azji i Kanadzie. Trafił nawet na Broadway. Udzielał się także przy powstawaniu dwóch filmów, które stały się ważnymi punktami w historii hip hopu – ‘Beat Street’ i ‘Wild Style’. 

08:16, iveggy , Muzyka
Link
niedziela, 20 listopada 2011

Kilka dni temu na stronie EtykaPraktyczna.pl ukazał się artykuł Urszuli Zarosy pt. Ignorowanie wegan, dotyczący utrudnień, jakich doświadczają polscy weganie. Poniżej fragment tego artykułu:

 

Kawiarnie, restauracje, bary.

W największych polskich miastach pojawia się coraz więcej restauracji i kawiarni wegańskich bądź wegetariańskich, w których zamówić można wegańskie posiłki. Problem pojawia się, gdy nie mamy dostępu do takiego miejsca. W przeciętnej restauracji weganie i wegetarianie często traktowani są jak intruzi, a czasami wręcz oszukiwani. Niestety sama wielokrotnie padłam ofiarą takich oszustw, zanim nauczyłam się, by nigdy nie jadać w nie-wegetariańskich jadłodajniach. Wspomniałam już o małym przekłamaniu z uniwersyteckiej stołówki, kolejny przykład to chociażby chińska restauracja, gdzie z uwagi na moją dietę prosiłam o przygotowanie warzyw na osobnej, czystej patelni, tak by nie zawierały żadnych składników odzwierzęcych. Kelnerka zapewniała mnie wielokrotnie o tym, że dostaję wegański posiłek. Co więcej wybierałam go z listy dań wegetariańskich. W miejscu tym jadłam 3 razy, za każdym razem dopytując i prosząc o przygotowanie posiłków w sposób wegański. Dopiero za 4 razem nowa osoba poinformowała mnie: Ale przecież oni i tak do wszystkiego dodają bulion wołowy. Jak się okazało myślenie, że "jeśli mięsa nie widać to mamy danie dla wegan" jest bardziej powszechne niż potrafimy to przewidzieć. To oczywiście nie odosobniony przypadek, w restauracja meksykańskiej mój znajomy poszedł dopytać się o dostępność dań wegańskich, gdyż w karcie widniała cała grupa potraw wegetariańskich. Odpowiedź jaką otrzymał była zatrważająca: Wie pan, kucharz dodaje bulionu z kury do wszystkiego, ale gościom to nie przeszkadza. Cóż, ja też nie wyczułam dodatku bulionu wołowego w mojej chińszczyźnie, czy znaczy to, że można mnie oszukiwać podając do jedzenia produkty z ciał zwierząt, których życie i cierpienie szanuję?

Takiego traktowania doświadczyło za pewne wielu wegan, co więcej zdarzają się one w restauracjach wegetariańskich, w których obsługa często nie uchwytuje diametralnej różnicy pomiędzy dietą wegan i wegetarian. Lecz nie chodzi tylko o samą wiedzę weganin już na starcie powoduje irytację kelnerów, wypytując dokładnie o skład potraw, sosów, deserów. Kolejna porcja nerwów pojawia się przy odsyłaniu potraw. Nie będę więc chyba odosobnionym przypadkiem, gdy wspomnę o tym, jak kiedyś po niemal 60 minutach czekania, odsyłania potrawy i ponownie czekania wyszłam głodna z wegetariańskiej restauracji, nie mówiąc już o aroganckim i nieuprzejmym traktowaniu moich próśb.

Pełny tekst artykułu: LINK

piątek, 18 listopada 2011

 

Tłumaczenie artykułu Heather’s firm is honoured again

 

Redwood Wholefoods, spożywcza firma należąca do weganki Heather Mills (byłej żony McCartneya, byłej modelki, a obecnie aktywistki na rzecz zwierząt) została uznana przez Good Shopping Guide (Przewodnik po etycznych zakupach) za najbardziej etyczną wegetariańską firmę w Wielkiej Brytanii - po raz szósty z rzędu.

Co roku Good Shopping Guide ocenia wszystkie wegetariańskie firmy spożywcze w skali 100 punkowej, opartej na takich czynnikach jak wykorzystywanie zwierząt, ochrona środowiska i prawa pracowników.

Firma Redwood, która wytwarza ponad 50 różnych produktów spożywczych, zdobyła 96 punktów. Kolejne w klasyfikacji były firmy Lindy McCartney i Realeat, obie zdobyły 75 punktów.

W przewodniku napisano: "Niektóre firmy bez wątpienia zarabiają na nie mających czasu lecz pragnących odżywiać się wege członkach społeczności, natomiast inne produkują rzeczywiście innowacyjne wegetariańskie i wegańskie produkty. Jedną z takich firm jest Redwood Wholefoods".

Dyrektor zarządzający Nigel Phillips powiedział: "Tajemnicą naszego sukcesu jest to, że naprawdę staramy się zminimalizować opakowania, wszystko, co używamy, oddajemy na recykling, zwracamy uwagę na energooszczędność i wspieramy produkty organiczne i sprawiedliwy handel."

"Bez cienia wątpliwości, podwoiliśmy sprzedaż, co jest wspaniałe w czasach recesji."

"Mimo że jesteśmy na szczycie, to nie mamy zamiaru siedzieć z założonymi rękami, ale będziemy się doskonalić, aby uzyskać 100 punktów."

"Heather nie jest tak zaangażowana, jak kiedyś, ale jest zapaloną weganką i chce zobaczyć wszystkie nowe produkty, zanim je wprowadzimy do sprzedaży, aby je zaaprobować."

Redwood wykorzystuje tylko naturalne i roślinne składniki, wszystkie produkty są wolne od składników pochodzenia zwierzęcego, genetycznie modyfikowanych, cholesterolu, sztucznych barwników, konserwantów, laktozy i tłuszczy utwardzonych. (...)

23:54, iveggy , Newsy
Link
czwartek, 17 listopada 2011

 

Ostatnio dopadły mnie smutki związane z nadchodzącymi świętami. Już zaczęło się masowe mordowanie zwierząt, które trafią na przyjemnie udekorowane świąteczne stoły. Ich płacz i ból będzie towarzyszył każdemu świątecznemu daniu, które ma być oznaką miłości i szacunku dla dawnego mistrza duchowego, urodzonego w żydowskiej rodzinie parę tysięcy lat temu. Jezus Chrystus, uosobienie dobroci, współczucia i miłości, stał się pośrednią przyczyną niemal międzynarodowej fiesty najwymyślniej przyrządzonych potraw z poćwiartowanych, zmielonych ciał zamordowanych łagodnych niewinnych i inteligentnych stworzeń, które szowiniści gatunkowi pogardliwie nazywają inwentarzem żywym. Jezus urodził się w rodzinie należącej do dość mało nam znanej społeczności Esseńczyków, których nauki duchowe były trzymane w ścisłej tajemnicy. Esseńczycy nigdy nie jedli mięsa.

Słynna ryba była symbolem (znakiem rozpoznawczym) pierwszych chrześcijan, których prześladowano tak samo jak w dzisiejszych czasach prześladuje się każdą nową sektę religijną, z tym wyjątkiem, że zamiast ośmieszania i fabrykowania tzw. nielegalnej działalności (jak handel narkotykami i wykorzystywanie nieletnich, na przykład), pierwszych chrześcijan po prostu najczęściej więziono i zabijano. Dlaczego nie ma żadnych tekstów, w których Jezus bezpośrednio mówi, żeby nie zabijać zwierząt na jedzenie? To mnie zawsze zastanawia. Czy Jezus musiał po prostu skupić się na ludziach, którzy nie byli zbyt rozwinięci emocjonalnie i duchowo? Czy też te teksty zostały zniszczone przez kler? To już nie ma znaczenia, bo dzisiaj na cześć urodzin Chrystusa, na całym świecie odbywa się krwawa masakra.

I niewinne łagodne oczy tych wszystkich świń, krów, byków, cielaczków, jagniąt, kurczaków, gęsi, pięknych kaczek, zajęcy, królików, wspaniałych bażantów, indyków, błyszczących ryb, zawsze przychodzą mi na myśl, kiedy przechodzę koło sklepów spożywczych zastawionych tysiącami produktów "opartych na bazie przelanej krwi" tych stworzeń. Stworzeń, które, z moich obserwacji, mają taką samą inteligencję i takie same emocje, jak my. Jedyną różnicą jest to, że one tę inteligencję wykorzystują na swój własny sposób - tak jak mają to zaprogramowane w swoim DNA. Czy ta różnica w sposobie życia jest wystarczającym usprawiedliwieniem do mordowania zwierząt i żywienia się ich martwymi ciałami?

Czy taki styl życia przystoi "ludziom", uważającym się za istoty wyższe? Mamy 21 wiek, a większość populacji świata uważa mordowanie zwierząt, które bronią się tak samo jak bezsilne 5-letnie dziecko, za normalne. Jest to dla nich uzasadnione i konieczne. Ostatnie badania wykazały, że 35% wszystkich mężczyzn mieszkających na obszarach wiejskich w Brazylii (link) miało seks ze zwierzętami. A ilu mężczyzn się do tego nie przyznało? Według mnie wskazuje to na to, że jeszcze większy procent ma seks z dziećmi, bo brak szacunku dla zwierząt idzie w parze z brakiem szacunku dla ludzi (szczególnie słabszych i bezbronnych). Czy Brazylia naprawdę jest wyjątkiem? Wątpię.

Czy więc istnieje nadzieja na zmianę tej mentalności w bliskiej przyszłości? Tak i nie. Bo z jednej strony, jak można zmienić psychikę przestępcy, który wykorzystuje seksualnie krowę, świnię czy kurę, a potem ją zarzyna i zjada? Ale z drugiej strony... czy wiecie, że niektóre ptaki całe swoje życie poświęcają na ostrzeganie innych mieszkańców lasów, że zbliża się jastrząb czy inny drapieżnik? Patrolują całe obszary i kiedy zobaczą np. jastrzębia, to oblatują swój sektor i wydają ostrzegawcze paniczne krzyki. Brzmi to jak alarm: "uciekajcie, kryjcie się!!!" Zajęło mi trzy lata, żeby zrozumieć ten język (nie mam zdolności językowych:). Piszę o tym dlatego, że znam pewnego faceta, który był myśliwym. I kiedyś zwierzył się, że już nie poluje. Powiedział, że zrozumiał, jak mądre są zwierzęta, kiedy za każdym razem, kiedy szedł z kumplami przez las, żeby coś upolować, nad ich głowami leciały ptaki, wydające krzykliwe dźwięki, jak na alarm, żeby zwierzęta się chowały, bo zbliża się niebezpieczeństwo, i on sam poczuł się jak przestępca.

Czy ten facet może zostać weganinem? Nie wiem, wygląda na to, że jest na dobrej drodze. Czyli istnieje jakaś nadzieja. Ale czy jest to tylko jednostka? Czy możliwe jest, że nasz wspólny wysiłek wegan, ludzi o wyższej świadomości, może wpłynąć na tę czarną masę ignorancji? Jeśli tak, to ile czasu to zabierze? Bo ja już nie mam cierpliwości. Ja nie mam już łez, nie mam już żadnej tolerancji.



Ale tak naprawdę to dzisiejszy wpis ma na celu zareklamowanie bardzo fajnej strony: www.happycow.com (szczęśliwa krowa. com)

Happycow.com to strona, która jest przewodnikiem po wegańskich i wegetariańskich restauracjach i sklepach ze zdrową żywnością na całym świecie. Jak na razie dane dotyczące Polski są mizerne, ale chyba dlatego, że niektóre wegańskie biznesy polskie nie wiedzą, że mogą w bardzo prosty sposób dodać tam swoje dane. Strona ta jest przydatna dla podróżujących.

Gdyby na świecie istniał chociaż jeden wegański kraj, to moglibyśmy tam po prostu emigrować i żyć we względnym spokoju…

 



poniedziałek, 14 listopada 2011
niedziela, 13 listopada 2011

 

 

Travis Barker, amerykański muzyk, kompozytor i instrumentalista, jest również perkusistą pop-punkowego zespołu Blink-182.

Postanowił zmienić swój styl życia po wypadku samolotowym w 2008r., w którym zginęły 4 osoby. "Ten wypadek otworzył mi oczy" - powiedział odnośnie diety wegańskiej w wywiadzie dla magazynu Rolling Stones. "Zmienił on moje życie na kilka sposobów... kiedy byłem w szpitalu, obiecałem sobie, że jeśli będę mógł chodzić, zacznę się właściwie odżywiać i będę codziennie pływał."



link


 


20:57, iveggy , Muzyka
Link
sobota, 12 listopada 2011

 

Link

Prowegańska i wyjątkowo aktywna organizacja Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej w dalszym ciągu depcze po piętach koncernom mięsnym. Tym razem w pobliżu siedziby Krajowej Rady ds.  Promowania Wieprzowiny (National Pork Board) w Des Moines (Iowa, USA), PCRM umieścił taki billboard:

 

 

 


wtorek, 08 listopada 2011

 

Tłumaczenie artykułu Chocolate reduces stroke risk in women, study finds



Dobre wieści dla czekoladoholików

 

 

 

 

 

Szwedzcy naukowcy ostatnio podali, że badania wskazują, iż czekolada jest korzystna dla układu sercowo-naczyniowego. Autorka badań Susanna Larsson wyjaśnia, że kakao zawiera związki zwane flawonoidami, które mają działanie antyoksydacyjne oraz zdolność zapobiegania szkodliwemu utlenianiu lipoproteiny (LDL-niskiej gęstości), znanej jako "zły cholesterol". LDL jest podatna na utlenianie i inicjuje powstawanie ognisk miażdżycowych w arterii. Utrudnienie tego procesu zmniejsza ryzyko wylewu. Poza tym, poprzednie badania wykazały, że spożywanie gorzkiej czekolady może obniżyć ciśnienie krwi, a także zapobiega powstawaniu skrzepów krwi.

Mimo pozytywnych wyników badań, dr Larsson radzi, żeby spożywać czekoladę z umiarem, ze względu na dużą zawartość kalorii, tłuszczu i cukru. Gorzka czekolada jest lepsza od mlecznej czekolady, ponieważ ma więcej kakao, a mniej cukru.

Naukowcy z Instytutu Karolinska obserwowali 33 000 kobiet w wieku od 49 do 83, przez okres 10 lat. Porównali oni dane z ankiet w odniesieniu do ilości spożywanej czekolady i występowania wylewu. Okazało się, że im więcej czekolady jadły badane kobiety, tym rzadziej doznawały wylewu. Wyniki były istotne, ponieważ kobiety, które jadły 2,3 uncji czekolady na tydzień, miały o 20 procent mniejszą częstotliwość występowania wylewu w porównaniu z kobietami, które rzadko jadły czekoladę.

Chociaż badanie nie dowodzi, że to czekolada miała wpływ na wyniki, po uwzględnieniu innych czynników ryzyka wylewu, wyniki zostały utrzymane. Dodatkowo, Larsson sugeruje, że wyniki dotyczą również mężczyzn.

Niezależnie od proponowanych korzyści, eksperci zalecają, aby zachować perspektywę i nie zastępować warzyw czekoladą.



Tagi: czekolada
21:33, iveggy , Newsy
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 listopada 2011
niedziela, 06 listopada 2011

 

Tłumaczenie artykułu Going vegan helped me beat Crohn's Disease

 

 Przez 26 lat Joe Cox, nauczyciel ekonomii z South Croydon, cierpiał na chorobę Leśniowskiego-Crohna i brał 20 tabletek dziennie, by uśmierzyć ból.

Na polecenie lekarza stosował dietę o niskiej zawartości błonnika. Jednak, nie widząc poprawy, postanowił wyeliminować ze swojej diety mięso.

Dwa lata temu, w wieku 45 lat dołączył do liczącej 600 tys. grupy wegan w Wielkiej Brytanii, by poprawić swoje zdrowie, w wyniku sugestii swojego przyjaciela. Od tego czasu Joe jest zdecydowanym zwolennikiem wegańskiego stylu życia.

Powiedział w wywiadzie: 'Dosłownie czuję się tak, jakbym teraz nie miał Leśniowskiego-Crohna.' 'Ta dieta sprawiła cuda w moim życiu.' 'To był jedyny sposób, by przetrwać. Choroba Leśniowskiego-Crohna w późnym stadium powoduje kalectwo. Ja straciłem dużą cześć jelita z powodu operacji.'

Kiedy unikał błonnika, nie mógł jeść pełnego ziarna, a także większości owoców i warzyw. Powiedział, że jego przyjaciele i rodzina byli przerażeni tym, co jadł, bo zdrową żywność zastępował mięsem.

Joe, który uczy we wschodnim Londynie, brał około 20 tabletek dziennie, w tym lek chemioterapeutyczny, i przeszedł trzy operacje usunięcia uszkodzonych części jelita. Leki były tak toksyczne, że musiał robić co miesiąc badanie krwi, by sprawdzić, czy jego wątroba nie została uszkodzona.

Teraz, będąc weganinem, bez jakichkolwiek lekarstw, nie ma żadnych objawów już od roku.

Powiedział: 'Lubię smak mięsa, ale nie tęsknię za nim, ponieważ istnieje tak wiele doskonałych substytutów. Teraz myśl o zjedzeniu mięsa wydaje mi się obrzydliwa.' 'Mięso ma żyły i ścięgna. To jest ohydne.'

Joe na podstawie swojego doświadczenia zaleca dietę wegańską.

Natomiast rzeczniczka organizacji National Association for Colitis and Crohn's Disease, Sarah Rogers, powiedziała: 'To fantastyczne, że dieta wegańska pomogła temu panu. My jednak zalecamy ludziom chorym na Crohna, by porozmawiali ze swoim gastroenterologiem, zanim dokonają znaczących zmian w swojej diecie i terapii lekarstwami.'



sobota, 05 listopada 2011

 

Na zaproszenie chorwackiej organizacji Friends of Animals, Miss Sportu Krisitina Vilk przyłączyła się do kampanii przeciwko popularnym w tym kraju polowaniom, w rezultacie których niektóre gatunki (w tym niedźwiedzie, wilki i sępy płowe) znalazły się na skraju wyginięcia.



 

01:58, iveggy , Plakaty, ilustracje itp.
Link
środa, 02 listopada 2011
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm