czwartek, 31 grudnia 2009

Kiedy Papież Benedykt XVI wydał oficjalne oświadczenie, dotyczące 1 stycznia, dnia Światowego Pokoju i Ochrony Środowiska, wiceprezydent PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt) Bruce Friedrich, skorzystał z okazji, by poprosić Papieża, aby w tym dniu serwowano w Watykanie jedynie wegańskie posiłki.

"W imieniu naszej, liczącej ponad 2 miliony członków, organizacji Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA) oraz wszystkich naszych sympatyków na całym świecie, wyrażam zadowolenie z poparcia Papieża dla sprawy ochrony środowiska. Apelujemy jednak, aby Ojciec wziął pod uwagę fakt, że najbardziej skutecznym działaniem w celu przeciwdziałania zmianom klimatycznym jest przyjęcie diety wegańskiej, co w praktyce przekłada sie na odstąpienie od spożywania drobiu, ryb, mięsa, jaj oraz produktów mlecznych.”

z angielskiego:

http://vegetarianstar.com/2009/12/22/peta-to-pope-benedict-xvi-go-vegan-at-vatican/

07:45, iveggy , Newsy
Link
środa, 30 grudnia 2009

Gościnny wpis (anonimowy):

  1. Okrucieństwo wobec zwierząt nie przystoi istocie ludzkiej.
  2. Dzielenie zwierząt na te do kochania i te do jedzenia jest obłudne. Kochanie zwierząt wyklucza krzywdzenie ich.
  3. Wegańskie pożywienie jest optymalną dietą dla człowieka.
  4. Jedno z dziesięciu przykazań brzmi: Nie zabijaj! - a nie : Nie zabijaj ludzi.
  5. Dieta wegańska ogranicza ryzyko zachorowania na cukrzycę, raka, choroby serca. Znane na świecie metody leczenia dietą wegańską, jak np. terapia Gersona, są szczególnie skuteczne.
  6. Środowisko naturalne najbardziej chronimy, jedząc posiłki wegańskie, bowiem przemysły mięsny i mleczny w dużym stopniu przyczyniają się do zanieczyszczenia wody, powietrza i gleby, a szczególnie do dewastacji lasów (zamienianych na pastwiska dla bydła oraz pola uprawne na paszę).
  7. Powszechny weganizm rozwiąże problem głodu na świecie (ogromne ilości zboża są przeznaczane na paszę dla zwierząt, podczas gdy ludzie w różnych regionach świata głodują).
  8. Pokój na świecie będzie możliwy tylko wtedy, kiedy wyeliminowane zostanie zabijanie (ludzi i zwierząt). Jedzenie mięsa wzmacnia agresję i powoduje zanik współczucia.
  9. Jedzenie mięsa i zabijanie zwierząt moralnie degraduje człowieka.
  10. Wegańskie posiłki są smaczne, aromatyczne, kolorowe, zdrowe i energetyzujące.
11:54, iveggy , Dlaczego weganizm?
Link
wtorek, 29 grudnia 2009

Moja strona na Facebook wczoraj zaczęła się od słowa "czekolada".

Zajadając dekadenckie niebiańskie czekoladki w Cocoa V, nowej wegańskiej czekoladowni w Chelsea na Manhattanie – byłam pewna, że powszechny weganizm jest bliżej niż mogłoby to się wydawać. A to dlatego, że absolutnie niemożliwe jest delektowanie się bogatą, kremową (sprawiedliwego handlu i organiczną) czekoladą i nie przejść na weganizm. Jest ona aż tak pyszna!

Cocoa V ma piękną salę, w której możesz zajadać się czekoladkami, aż zbrązowiejesz. I nawet oferują ci wegański serek firmy Dr Cow, który sprawi, że twój mięsożerny, duldający mleko, mieszkający w Kansas brat zadzwoni do ciebie pewnej nocy, pytając: ,,Hej, gdzie można kupić ten sztuczny krowi serek z orzechów?” A może to tylko moja opinia...

Niezależnie od tego, co cię tam przyciągnie, przyciągnij się tam, i to szybko. Pamiętaj, żeby skosztować cukierków migdałowych. Po wyjściu, zanim dojdziesz do kolejki podziemnej, twój organiczny cukier już ci da kopa i zaczniesz rozpatrywać swoją finansową sytuację, by upewnić się, żeby Cocoa V oficjalnie miała zarezerwowaną odpowiednią sumę z twojej cotygodniowego wypłaty.

Cocoa V, 174 Ninth Avenue, Manhattan

(tłumaczenie z angielskiego:

http://vegdaily.com/2009/12/review-new-vegan-chocolate-store-makes-city-life-feel-good-again/)

12:53, iveggy , Newsy
Link
poniedziałek, 28 grudnia 2009

Gościnny wpis (anonimowy):

Kiedy ktoś mnie pyta, dlaczego jestem weganką, zawsze dziwi mnie to pytanie. Powinniśmy raczej pytać tych, którzy jedzą mięso. Dlaczego to robią? Dlaczego pozwalają na okrucieństwo wobec zwierząt. Dlaczego mówiąc, że kochają zwierzęta, popierają równocześnie ich zabijanie. Dlaczego z własnego żołądka czynią cmentarzysko, w którym składają zwłoki zwierząt. Dlaczego chorując na cukrzycę, raka, nadciśnienie, nie szukają przyczyny w swoim pożywieniu. Dlaczego zupełnie nie obchodzi ich to, że własnym wyborem żywieniowym przyczyniają się do dewastacji lasów (90% wyciętej Puszczy Amazońskiej przeznaczono dla przemysłu mięsnego), zatrucia i wysuszenia rzek (trzecia część rzek na Ziemi wyschła lub wysycha), zatrucia powietrza, zatrucia gleby.

Na pewno łatwiej jest nie dopuszczać do siebie tych informacji. Łatwiej jest nic w sobie nie zmieniać. Łatwiej jest powiedzieć sobie, ech, jakoś to będzie. Ale to nie jest takie łatwe. Od lat naukowcy i ekolodzy ostrzegają o ogromnych zagrożeniach, wynikających z nadmiernej eksploatacji Ziemi, bezmyślnego produkowania zwierząt dla szybkiego zysku. Nie możemy już czekać bezczynnie. Zniszczenie, jakiego dokonuje człowiek na Ziemi, wymaga natychmiastowej naprawy. Jeśli nie wyeliminujemy przemysłu mięsnego i hodowlanego, to przy takim tempie niszczenia środowiska, tej planecie zostało już tylko kilka lat. Obecnie ponad miliard ludzi na Ziemi nie ma dostępu do pitnej wody, ponad miliard ludzi głoduje, mieszkańcy wysp tracą domy w wyniku podnoszącego się poziomu morza, a w atmosferze gromadzą się coraz większe ilości szkodliwych gazów – metanu, podtlenku wodoru, dwutlenku węgla. Do gleby i wody przedostają się toksyczne ścieki z farm przemysłowych i rolnych. Możemy jeszcze odwrócić ten proces, jeśli przyjmiemy dietę wegańską.

A dlaczego jestem weganką?

Bo kocham zwierzęta i nie chcę, by cierpiały.

Bo kocham ludzi i nie chcę, by cierpieli.

Bo kocham tę planetę…

09:33, iveggy , Dlaczego weganizm?
Link
niedziela, 27 grudnia 2009

Dennis Kucinich, polityk i członek niższej izby parlamentu, reprezentujący stan Ohio z ramienia Partii Demokratów, dwukrotny kandydat na Prezydenta USA, niedawno odpowiedział na 10 pytań zadanych przez gości portalu reddit.com. Pytania dotyczyły kontroli broni, służby zdrowia, reformy procesu wyborczego oraz grup mających szczególny wpływa na władzę.

Na zakończenie, kongresman odpowiedział na pytanie, które zawsze kołata się w naszych głowach, w stosunku do każdego polityka: ,,Jeśli zostałby pan dyktatorem o absolutnej władzy w USA, proszę wymienić niektóre z rzeczy, jakich by pan dokonał.”

,,Myślę, że poleciłbym, żeby każdy spróbował wegańskich ciasteczek z czekoladą” Kucinich zrobił dramatyczną przerwę, po czym kontynuował:

,,A dlaczego bym coś takie zrobił? Cóż, jestem weganinem od 1995 roku .... czyli już ponad 14 lat. W rezultacie, moje zdrowie się ogromnie poprawiło. Rozpiera mnie energia, mam jasność myślenia. Wybór mojej diety pozwolił mi utrzymać dobre zdrowie.

W młodości zachorowałem na Crohna i walczyłem z tym przez dekady, aż dopiero pod pięćdziesiątkę, kiedy zmieniłem dietę, objawy zaczęły zanikać. Wtedy zrozumiałem, że wybór diety wpływa na środowisko, zasoby, energię. Jest to również wybór duchowy.

Więc gdybym miał jeden dzień, aby dokonać znaczącego wpływu na naród, wziąłbym pod uwagę wybory w odniesieniu do naszej żywności. Również jako kwestię współczucia dla żyjących stworzeń, które stały się pożywieniem. Musimy być bardziej myślącym narodem, który zastanawia się nad swoim wyborem oraz nad tym, jaką żywność konsumuje.

Tak naprawdę, to nie wierzę, że należy ludziom narzucać, jaką powinni jeść żywność, ale uważam, że jest to świetna okazja, aby wspomnieć o potencjale diety w poprawie naszego zdrowia oraz przekształcenia narodu w sposób silny i pozytywny".

http://content.usatoday.com/communities/greenhouse/post/2009/12/rep-dennis-kucinich-if-dictator-would-order-americans-to-eat-vegan-brownies/1

 

http://www.examiner.com/x-29556-Cleveland-Vegetarian-Culture-Examiner~y2009m12d18-Rep-Dennis-Kucinich-would-order-US-to-eat-vegan-brownies#

09:30, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
sobota, 26 grudnia 2009

.

Wpis gościnny (anonimowy):

 

Jeśli nie jemy zwierząt, jeśli nie krzywdzimy zwierząt, one to wyczuwają i zazwyczaj nie boją się nas. Kiedy idę lasem, sarny nie uciekają, tylko zatrzymują się i przyglądają mi się z zaciekawieniem. Na polu, krowy pozwalają mi się głaskać, niektóre łaszą się jak psiaki, drepczą za mną krok w krok i ryczą na pożegnanie. Znam łabędzia, który podpływa bliziutko i delikatnie je z ręki, z ufnością, chociaż obok pływają jego małe łabędziątka. Nie musimy zachowywać się jak dzikie zwierzęta, nie musimy zabijać dla przeżycia. Istnieje ogromna różnorodność roślinnego pożywienia, a nasze ciało przystosowane jest właśnie do roślinnego sposobu odżywiania się, o czym świadczy budowa naszych rąk, zębów, układu trawiennego. Będąc weganami, zaczynamy dostrzegać miłość, jaką obdarzają nas zwierzęta i widzimy w nich żywe, piękne, niezwykłe istoty…

Traktowanie zwierząt jako produktu spożywczego, odzwierciedla system społeczny panujący na naszej Ziemi. Przemoc, która za mojego dzieciństwa była potępiana, dzisiaj króluje na ekranach kin i telewizorów. Sprawia to, że dzieci stają się niewrażliwe na widok cierpienia. Dlatego, kiedy dorastają, nie mają wykształconych tzw. ludzkich odruchów dobroci. Taka cywilizacja zdąża do samozagłady. Dlatego ze smutkiem jeszcze raz mówię, bądźmy weganami, ratujmy planetę. Nowy model społeczeństwa, oparty na dobroci, wspartej inteligencją, pozwoli na szybki postęp w każdej dziedzinie. Otwórzmy się na lepszy świat, darujmy tym setkom krów, świń i kurczaków itd. życie, przechodząc na wegańską dietę. Niektórzy ludzie tracą życie, próbując ratować swojego psa czy kota. My nie musimy umierać, ratując setki tak samo wspaniałych, inteligentnych, wrażliwych zwierząt.

12:38, iveggy , Dlaczego weganizm?
Link
piątek, 25 grudnia 2009

Z troski o zdrowie psów, wielu właścicieli wymienia mięso w ich diecie na warzywa i owoce.

Ponad jedna trzecia (40 %) właścicieli psów i kotów w Wielkiej Brytanii codziennie karmi swoje zwierzęta w jednej trzeciej owocami i warzywami, a według nowego sondażu firmy ubezpieczeniowej dla zwierząt LV, już ponad 145 000 kotów i psów w Wielkiej Brytanii jest na diecie wegetariańskiej.

Nie tylko zwykli ludzie, ale także gwiazdy karmią swoje psy zdrową dietą, np. Alicia Silverstone karmi je karmą wegańską, a Paul McCartney wegetariańską.

Jednym z głównych powodów wprowadzenia do diety warzyw jest zapewnienie lepszego zdrowia zwierzętom (według sondażu cztery osoby na dziesięć -42%).

16% właścicieli psów i kotów po prostu postępuje zgodnie z żywnościowymi zaleceniami rządu dla ludzi i stosują je także dla swoich zwierząt.

Według firmy LV, inne powody to:

1. tańszy koszt diety wegetariańskiej (12 %),

2. organiczne karmy dla zwierząt domowych są zbyt drogie (29 %)

3. jest to etyczne (4 %)

Tylko jeden z czterech (24 %) brytyjskich kotów i psów jest karmiony wyłącznie mięsem.

Do najbardziej popularnych warzyw należą: marchew (19 %), ziemniaki (12 %) i groszek (11 %).

Poza tym, sondaż wykazał, że 13% zwierząt dodatkowo otrzymuje witaminy.

Właściciele twierdzą, że dzięki warzywom nastąpiła poprawa:

1. mniej problemów zdrowotnych (27%),

2. zdrowsze futro (21%),

3. lepsze trawienie (28%),

4. spadek wagi (13 %).

(tłum. z jęz. angielskiego)

http://www.veggievision.tv/articles/media-releases/veggie-dogs?cat=veggievision/menu/news/latest

Z osobistego doświadczenia dodam, że moje koty bardzo lubią wegańską karmę Ami. Ja daję im także tabletkę wegańskiej tauryny 1 lub 2 razy w miesiącu. Uwielbiają też szatkowane wegańskie wędliny (dlaczego nie możemy nazywać tego jakoś inaczej ;) Posypuję je organicznymi drożdżami odżywczymi (nie piekarskimi). Poza tym dwa z nich uwielbiają kantalupę, oczywiście jeśli pies nie ściągnie jej z ich miski pierwszy, kiedy tylko na sekundę się odwrócę.

Psom natomiast świetnie służy zwykła ‘ludzka’ wegańska dieta, nie potrzebują specjalnej karmy. Naprawdę lżej się oddycha, kiedy cały dom jest wolny od mięsa, bo nie przyczyniamy się do tego masowego mordowania niewinnych zwierząt, które są tak samo inteligentne i uczuciowe jak psy i koty, a może nawet bardziej.

10:55, iveggy , Wegańskie psy i koty
Link
czwartek, 24 grudnia 2009

Gościnny wpis Bosi:

Tradycja nakazuje wierzyć, że zwierzęta w Wigilię mówią ludzkim głosem. Mam znajomego kota, który z zainteresowaniem słucha, kiedy człowiek czyta mu Oskara Wilda. Patrzy wtedy swoimi wielkimi, żółtymi oczami ze zrozumieniem, a kiedy zapytać go, czy rozumie, unosi wówczas wargi do góry jak miniaturowy tygrys i bezgłośnie odpowiada… Co odpowiada, wie tylko czytający, bo zwykle chwilę potem kontynuują tę rozmowę. Jest chyba myślicielem - ten kot oczywiście. Jest wegetarianinem, choć wydaje się to niemożliwe, ale z wyboru, nie z przymusu, bo kiedy braknie karmy kociej wegańskiej, to nie chce jeść innej, nawet przez kilka dni. Lubi również zielone oliwki, naleśniki i śmietankowe wafelki. Ciekawe, co on powie swojemu przyjacielowi człowiekowi w dzień Wigilii?

Jestem ciekawa, co powiedziałyby do nas inne zwierzęta, którymi opiekujemy się od urodzenia, karmimy, leczymy, gdy chorują, a nawet przytulamy, kiedy są małe. Myślę tu o krowach, świniach, koniach, owcach, kozach, czy innych zwierzętach hodowlanych – jakie przesłanie miałyby dla swoich opiekunów w ten Wielki Dzień i czy byłoby to przesłanie dla wszystkich ludzi świata? Ta krówka, czy świnka, która urodziła się na naszych oczach, w naszej zagrodzie, podobnie zresztą jak nasz kot, czy pies jest do nas tak samo przywiązana, jak inne zwierzęta, cieszy się na nasz widok, karmi swoje małe przy nas, bo nam ufa i nie przeczuwa nawet, że ta ufność do wielu ludzi jest daremna.

W wielu krajach krowy są święte, chodzą po drogach i pastwiskach, chude, niedożywione, ale mają prawo żyć. Patrzą swoimi wielkimi, dobrymi oczami na ludzi i czują się bezpieczne. Co te krowy mogłyby powiedzieć swoim przyjaciołom lub nieznajomym ludziom? A świnki chowane i szkolone do wyszukiwania jadalnych kasztanów? Okazuje się, że lepiej sobie z tym radzą niż psy. Coraz więcej jest też świnek np. wietnamskich, które hoduje się jak psy. Chodzą po podwórku i reagują na swoje imię.

Jedna pani hodowała świnkę w blokach, wychodziła z nią na spacer, świnka jadła karmę dla psów i lubiła ryjkiem grzebać w szafie z ubraniami. Była tej pani wierną przyjaciółką. Zrobiono badania, w których brały udział szczurki, psy i świnie. Miały zapamiętać drogę w labiryncie. Okazało się, że świnki najsprawniej nauczyły się pokonywać labirynt. Co w związku ze świętami powiedziałyby do nas świnie? Co chciałyby ludziom przekazać? Że przywiązują się do swoich właścicieli, czują radość, ale także ból i cierpienie? Że chciałyby móc żyć wiele lat w poczuciu bezpieczeństwa? Historia ludzi przekazuje nam również zadziwiające historie o zwierzętach, które czasami stają się inspiracją do filmów lub książek, jak o wilkach, które wychowały człowieka. Popularne są historie o zwierzętach, które uratowały ludziom życie.

Czy gdziekolwiek jest napisane, że zwierzęta mamy podzielić na te, które śpią nawet w naszym łóżku, ubieramy je w ubranka, wozimy ze sobą na wakacje i na te, które są spożywane… W różnych kulturach inne zwierzęta są faworyzowane, a inne traktowane jako składnik. Zmienia się to w zależności od szerokości geograficznej, ale gdyby wszystkie można było zrozumieć, każde z nich przekazałoby nam jedno przesłanie: że są bardzo podobne do nas: kochają, czują, cierpią, przywiązują się do swoich opiekunów, czy przyjaciół, a przede wszystkim tak jak my – CHCĄ ŻYĆ.

10:10, iveggy , Zwierzęta
Link
środa, 23 grudnia 2009

Wpis gościnny Renaty L.

Znany na całym świecie John H. Kellogg, twórca tzw. typowego amerykańskiego śniadania, czyli masła orzechowego i płatków kukurydzianych, był wegetarianinem. Jego nazwisko znamy właśnie z opakowań amerykańskich kukurydzianych płatków śniadaniowych. Żył na przełomie XIX i XX wieku i był płodnym wynalazcą zdrowej żywności oraz świetnym chirurgiem. Rekordową liczbę udanych operacji zawdzięczał w dużym stopniu przestawianiu pacjentów kilka tygodni przed zabiegiem na ścisłą dietę wegetariańską. Usilnie zachęcał też swoich pacjentów do pełnej rezygnacji z mięsa, alkoholu i tytoniu, żeby zapobiec nawrotom choroby.

W życiu oraz praktyce lekarskiej kierował się słowami Hipokratesa: „Naszą medycyną powinna być nasza dieta, a nasza dieta powinna być naszą medycyną”. Uważał, że niskobiałkowa dieta wzmacnia naszą odporność na choroby, zwiększa fizyczną i psychiczną odporność oraz przedłuża życie. Wysokobiałkowa dieta zaś przyczynia się do zbierania się toksyn w jelitach, przeciąża nerki oraz wątrobę.

Kellogg założył sieć restauracji wegetariańskich dla najuboższych Amerykanów, którzy mogli zjeść tam posiłek za kilka centów. Prowadził również jeden z najbardziej popularnych na świecie hoteli uzdrowiskowych, w którym propagował wegetariańską dietę.

Jego najbardziej znanymi inwencjami były śniadaniowe płatki kukurydziane oraz masło orzechowe, które miały zachęcić ludzi do diety wegetariańskiej, a właściwie wegańskiej. W 1896 roku wytworzył orzechowy kotlet, pierwszy amerykański substytut mięsa. Jego ostatnim wynalazkiem z dziedziny zdrowej żywności było mleko sojowe.

Oto jego 2 wegańskie przepisy:

Śniadaniowe płatki kukurydziane

2szklanki płatków kukurydzianych Kellogga

1 szklanka schłodzonego soku jabłkowego

½ szklanki bananów, malin lub truskawek\2 łyżki posiekanych orzechów

Wsypać do miski płatki, polać sokiem owocowym. Poukładać owoce na wierzchu płatków i na to posypać orzechy.

Masło orzechowe

½ szklanki wyłuskanych świeżych orzechów (ziemne, migdały, laskowe, włoskie i inne do wyboru)

1 i ¾ szklanki oleju roślinnego

Sól morska do smaku

½ szklanki orzechów i 1 i ¾ szklanki oleju roślinnego włożyć do blendera i zmiksować do konsystencji jednolitej masy. Doprawić solą.

10:27, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
wtorek, 22 grudnia 2009

 

 

 

 

Heather Mills zasłynęła najpierw jako modelka, następnie jako żona Paula McCartney’a, po czym stała się mniej ulubionym obiektem prasy brytyjskiej, kiedy bez skrupułów z nim się rozwiodła. I może Heather nie ma skrupułów, jeśli chodzi o eksbeatlesa, ale przejawia ogromne współczucie dla zapomnianych okrutnie traktowanych zwierząt.

 

Jej droga do weganizmu zaczęła się, kiedy w roku 1993 uległa wypadkowi motocyklowemu, a konsekwencją była amputacja niższej części nogi. Jednak infekcja po amputacji nie chciała sie goić, wobec czego amputowano nogę coraz wyżej, aż zbliżono się prawie do kolana. Heather wpadła w panikę i za wszelka cenę postanowiła ratować to, co pozostało z nogi. Przyjaciółka poleciła jej leczenie się wegańską dietą, która polegała na jedzeniu tylko surowych roślin, piciu organicznych soków warzywnych oraz soku z kiełków pszennych.

 

Po paru zaledwie tygodniach infekcja ustąpiła i nie powróciła jak dotąd. Jednak po jakimś czasie wegańska dieta wydała się Heather zbyt trudna i przeszła na dietę wegetariańską. Wiele lat minęło, aż w roku 2005, na koncercie Live Aid, pracując za kulisami miała okazję porozmawiać z pewną młodą mieszkanką Etiopii, kraju będącego symbolem głodu od 25 lat. Owa młoda kobieta opowiedziała Heather o tym, że ludzie głodowali i głodują w jej kraju, mimo że uprawia się tam zboże. Ponieważ zboże to eksportuje sie do przedsiębiorstw przemysłu mlecznego w Europie, by karmić nim krowy. Powiedziała również, że gdyby ludzie pili mniej kawy latte, to jej rodacy głodowali by mniej.

 

Ta historia poruszyła Heather na tyle, że postanowiła przejść stopniowo na dietę wegańska. W tym czasie, gdy sama stawała sie weganką, zainteresowała się produktami spożywczymi, które sprzedawano jako wegańskie, a zawierały one często składniki zwierzęce takie jak białko czy kazeina. Stworzyła cala listę tych produktów, by otworzyć oczy innym weganom.

Na przestrzeni ostatnich 4 lat, Heather zaangażowała sie w wiele projektów, miedzy innymi stworzyła projekt edukacyjny w dzielnicy południowy Bronx (USA), gdzie występuje ogromna zachorowalność wśród dzieci na cukrzycę, astmę i wiele innych chorób, mających związek z nieprawidłowym odżywianiem się. W tej dzielnicy panuje wielka bieda i Heather zaczęła od tego, że podarowała młodym mieszkańcom tej dzielnicy wegańskie produkty, takie jak wegańskie mięso, warzywa. Razem z nimi gotowała potrawy wegańskie, uczyła ich, w jaki sposób przygotowywać wegańskie mięsa.

Sprawy okrucieństwa wobec zwierząt są kolejnym przedmiotem jej zainteresowania. Zwłaszcza używanie skór i futer zwierzęcych w przemyśle projektowania odzieży przez wiodące domy mody. Heather często wypowiada sie na ten temat, piętnując wspieranie przemysłu przetwórstwa zwierzęcego przez owe domy mody.

 

Kolejnym ważnym krokiem w jej życiu ma być stworzenie własnej przemysłowej linii spożywczej mrożonek wegańskich. Pani Mills idzie tutaj w ślady pierwszej pani McCartney- Lindy, która także stworzyła własne produkty, jednak Linda nigdy nie była weganką. Dzięki takim ludziom, jak Heather Mills, weganizm staje się coraz popularniejszy!

08:41, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
poniedziałek, 21 grudnia 2009

Wigilia bez ryby. Ależ tak!

Widząc stłoczone w wannach ryby przed Świętami Bożego Narodzenia, niesione później przez kupujących w workach foliowych, nie mam apetytu na święta w krwawej oprawie. Tuż przed świętami może warto poruszyć kilka kwestii związanych ze spożywaniem ryb.

30% zwierząt morskich, zjadanych przez ludzi, pochodzi z farm hodowlanych. Zwierzęta spędzają życie stłoczone w ciasnych klatkach, karmione m.in. resztkami z rzeźni. Pod farmami zbierają się ogromne ilości mułu z resztek pożywienia i odchodów. Tereny pod hodowlą, jak i do niej przyległe, to obszary zdewastowane ekologicznie. Przenosi się więc klatki w inne miejsce. Hodowle ryb powodują niszczenie lasów namorzynowych, które zabezpieczają ląd przed powodziami, hamują erozję gleb, są schronieniem dla fauny i flory.

Dewastacja mórz i oceanów, jakiej dokonuje człowiek, ma niewyobrażalne rozmiary. W ciągu ostatnich 50 lat wyniszczono 90% populacji wielkich ryb.

W sieci rybackie łapane są nie tylko ryby, ale ,,przy okazji’’ także kałamarnice, delfiny, małe wieloryby, żółwie morskie, foki, płaszczki, rekiny.

Ogromne ilości ścieków, nieczystości, metali ciężkich, pestycydów, polichlorków fenolu umiejscawiają się w tkankach zwierząt morskich. Ryby działają jak filtr, wchłaniając zanieczyszczenia. Niektóre z efektów, jakie wywołują te zanieczyszczenia, to atakowanie systemu immunologicznego, sprzyjanie powstawaniu raka. Substancje te przenikają do tkanek spożywających ryby ludzi. Białko rybie jest bardzo zakwaszone, jego spożywanie sprzyja powstawaniu osteoporozy i kamieni nerkowych. Kwasy tłuszczowe Omega 3 można znaleźć w olejach roślinnych,a Omega 6 w tofu, migdałach, orzechach włoskich, oleju lnianym, arachidowym.

Coraz więcej ludzi promuje weganizm, a więc styl życia oparty na produktach roślinnych, nie tylko wolny od cierpienia zadawanego zabijanym na pożywienie zwierzętom, ale też najkorzystniejszy dla naszego środowiska naturalnego i dla naszego własnego zdrowia oraz dla zdrowia przyszłych pokoleń.

08:46, iveggy , Środowisko
Link
niedziela, 20 grudnia 2009

.

Chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę z konsekwencji zabijania, jakie odbywa się na Ziemi. Zjadając kawałek mięsa, nie mamy świadomości, jaka jest tego rzeczywista cena.

Tylko kilka liczb dla zobrazowania skali destrukcji:

8 kg ziarna potrzeba, żeby wyprodukować ½ kg wołowiny, dodajmy, że co 5 sekund na naszej Ziemi z głodu umiera dziecko. (Co roku przeznacza się 760 ton ziarna na paszę, co rozwiązałoby problemy braku żywności 14-krotnie).

*  Ponad 1 miliard ludzi na Ziemi głoduje, podczas gdy ponad 1 miliard ludzi jest otyłych i choruje na choroby związane z nadwagą.

*  Z 1 hektara ziemi można wyprodukować:

  • ziemniaki dla 22 ludzi,
  • ryż dla 19 ludzi,
  • wołowinę dla 1 człowieka.

19737 litrów wody potrzeba do wyprodukowania ½ kg wołowiny – tyle samo wody potrzeba na codzienny 7-minutowy prysznic przez cały rok.

Żywy inwentarz w USA produkuje 43000 kg odchodów na sekundę (130 razy więcej niż cała populacja ludzka).

Jakkolwiek nie spojrzelibyśmy na te liczby, weganizm wygląda na jedyne rozsądne, logiczne, współczujące rozwiązanie, jakie może zastosować każdy, komu los innych istot –czy to zwierząt czy ludzi - nie jest obojętny. Wspólnie żyjemy na tej Ziemi i każde nasze działanie wpływa na innych. Jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, to nasza ignorancja staje się przyczyną cierpienia, ale kiedy to sobie uświadomimy, możemy dokonać wyboru.

sobota, 19 grudnia 2009

Najlepsza chyba na całym świecie wegańska ciastkarnia, pod nazwą Vegan Treats, mieści się w Pennsylwanii, w USA. Ciastkarnię założyła i prowadzi miłośniczka zwierząt, weganka, Danielle Konya.

Danielle piekła już desery dla wielu słynnych weganów, w tym Alicji Silverstone, Daryl Hannah i kandydata na prezydenta USA Dennisa Kuchinicha.

Wczoraj Danielle wystąpiła w dzienniku telewizyjnym i pokazała, jak upiec czekoladowe ciastka z glazurą:

Wideo z programu:

http://www.nbcphiladelphia.com/shows/10-show/Chocolate-Peppermint-Dreams-79549382.html

 

Te czekoladowe ciasteczka są ulubione na święta. Są kolorowe i lekkie.

Przepis

Ciastka:

  • 1 ½ szklanki cukru
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 1 szklanka margaryny wegańskiej
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 szklanka śmietany wegańskiej
  • 1 szklanka kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • ½ łyżeczki soli
  • 3 ½ szklanki mąki
  • ¼ szklanki wody
  • 1 łyżka stołowa wegańskich jajek w proszku (ewentualnie mąki ziemniaczanej)

Polewa:

  • 1 opakowanie landrynek lub twardych długich lasek cukierkowych
  • 4 szklanki cukru pudru
  • 5-6 łyżek stołowych mleka sojowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

W mikserze połączyć cukier, brązowy cukier, margarynę i wanilię. Ubić na puch. Dodać śmietanę i ubijać, aż ciasto będzie kremowe. Dodać kakao, proszek do pieczenia, sodę, sól i mąkę i mieszać na średniej prędkości. Na koniec wymieszać wegański proszek jajeczny z małą ilością wody i wlać do ciasta.

Wykładać małe ilości na papier do pieczenia, piec w temp. 180 C przez 8 minut.

Glazura cukierkowa.

Wrzuć do miksera cukierki i rozkrusz je na kawałki, po czym odstaw na bok. Wsyp do miksera cukier puder, po czym miksując powoli dodaj mleko sojowe i wanilię (można dodać czerwony wegański kolor). Posmaruj glazurą ciastka i umaczaj je w rozkruszonych cukierkach.

http://www.vegantreats.com

11:01, iveggy , Przepisy
Link
czwartek, 17 grudnia 2009

Odcinek serialu animowanego Glowa rodziny (Family Guy) porusza kwestię Praw Zwierząt


Nie oglądam regularnie serialu Glowa rodziny, ale z pewnością doceniam jego satyrę i humor. Zwłaszcza wtedy, kiedy kręci się wokół tematu, którym jestem szczególnie zainteresowana, tak jak w ostatnim odcinku, który zajął się prawami zwierząt.

Dokładniej, Brian, pies rodziny, jadąc samochodem, przypadkowo uderza i zabija psa. Z poczuciem ogromnej winy, oddaje się w ręce policji. Jednak szybko sobie uświadamia, że ludzie mogą krzywdzić zwierzęta, bez odpowiedzialności karnej. Brian domaga się równych praw dla zwierząt oraz aby ludzie zrozumieli, że zwierzęta są istotami myślącymi i mającymi uczucia, które należy chronić. Tak więc, co robi Brian? Zakłada lokalną grupę obrony praw zwierząt i zaprasza całe miasto do podjęcia działań przeciw okrucieństwu.

Czy się udało? Cóż, to jednak jest Głowa rodziny, więc nie wszystko zawsze idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Ale odcinek ten wykonał dobrą robotę, zwracając uwagę na hipokryzję w naszym codziennym życiu.

Do obejrzenia bezpłatnie na Hulu...

http://www.hulu.com/watch/109906/family-guy-dog-gone

Tłumaczenie artykułu: http://www.twolia.com/blogs/livin-veg/2009/12/

 

10:05, iveggy , Newsy
Link
środa, 16 grudnia 2009

 

 „Jedyną zwierzyną w SPA (słynny klub nocny*) są ludzie, obowiązuje tutaj pełny zakaz wnoszenia futer”

Aktor i muzyk Joaquin Phoenix wziął udział w kampanii przeciwko futrom podczas Tygodnia Mody w Nowym Jorku. Miasto oblepione zostało plakatami potępiającymi przemysł futrzarski. Joaquin jest weganinem od dziecka. Czynnie udziela się w organizacji PETA (Ludzie na rzecz etycznego traktowania zwierząt)

Uwodzicielski czarno biały plakat (zdjęcie: Steven Klein) ostrzegał gości zawczasu, aby oszczędzić im wstydu, w stylu rapera Sean’a "Puffy" Combs, którego nie wpuszczono do klubu, i musiał najpierw odnieść swoje długie futro do limuzyny.

,,Ludzie przychodzą do mojego klubu, żeby czuć się pełni energii i życia. Jeśli ktoś zacznie się ocierać o ciebie martwym zwierzęciem, to zabija to nastrój” – mówi mendżer klubu, długoletni członek PETA, Steve Lewis, który kazał bramkarzom nie wpuszczać nikogo, kto nosi futro ( z wyjątkiem jego psa)

*Klub SPA już nie istnieje

09:16, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
wtorek, 15 grudnia 2009

Zrównoważony rozwój naszej planety w dużej mierze zależy od delegatów z całego świata, biorących udział w konferencji klimatycznej w Kopenhadze.

Powodzenie konferencji w zatrzymaniu globalnego ocieplenia jest w przeważającej mierze uzależnione od znacznej redukcji produkcji i konsumpcji mięsa i innych produktów pochodzenia zwierzęcego (Zmieńmy Kopenhagę w KopenWegan).

Naiwne może wydawać się twierdzenie, że zmiana diety może stanowić odpowiedź na uzdrowienie aktualnych kryzysów, ale jeśli wyeliminowalibyśmy te 60 miliardów zwierząt, które są hodowane na farmach przemysłowych i zabijanych rocznie na całym świecie, to sprawiłoby to ogromną różnicę w ilości emisji i stopniu zanieczyszczenia środowiska.

Głównym powodem tego, że emisja przemysłu zwierzęcego jest tak znacząca, jest to, że zwierzęta gospodarskie, zwłaszcza bydło, emitują metan podczas procesu trawiennego (odbijanie i gazy), a metan jest około 23 razy silniejszy od CO2 w tworzeniu globalnego ocieplenia, biorąc pod uwagę standardowy okres 100 lat.

Dodatkowe czynniki, które sprawiają, że zmiana diety na roślinną jest istotna:

(1) produkcja produktów pochodzenia zwierzęcego jest przyczyną około 9% całkowitej emisji CO2, pochodzącej z produkcji pestycydów i nawozów sztucznych, stosowania pomp nawadniających, używania chłodni i z innych procesów produkcyjnych;

(2), tlenki azotu emitowane są z odchodów zwierząt oraz nawozów chemicznych stosowanych do uprawy roślin paszowych, a tlenki azotu są prawie 300 silniejsze niż CO2 w tworzeniu globalnego ocieplenia;

(3) spalanie lasów deszczowych, aby tworzyć pastwiska i grunty do uprawy roślin paszowych dla zwierząt.

 

W związku z powyższym, ludzie stoją przed poważnym wyborem: możemy kontynuować obecne praktyki, popychając świat w stronę zbliżającego się kataklizmu na skalę dotąd niespotykaną. Z całą pewnością trudno byłoby wyjaśnić to przyszłym pokoleniom, które poniosą konsekwencje.

Albo możemy przyjąć zdrową dietę, opartą na produktach roślinnych i podjąć inne ekologiczne kroki, które pomogą skierować świat na bezpieczną ścieżkę zrównoważonego rozwoju.

Dlatego istotne jest, aby delegaci tej międzynarodowej konferencji klimatycznej w Danii, zaapelowali do ludzi o ograniczenie konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego.

http://copenvegan.com/

 

09:22, iveggy , Środowisko
Link


Tak wiele emocji wzbudziło wydarzenie mające miejsce 11.12.2009, gdy pracownik schroniska dla zwierząt w Siedliskach koło Ełku ciągnął rannego pieska po bruku. Bestialstwo! Okrucieństwo! Posypały się komentarze. Ludzie mają wiele współczucia dla zwierzęcia widząc jego cierpienie. Nie zgadzają się na sprawianie bólu psu, są oburzeni. Jak to możliwe, że mając ludzkie odruchy wobec psa, zwierzęcia, potrafimy płacić pracownikom rzeźni za bicie, kaleczenie, zarzynanie, podcinanie gardeł czasem jeszcze przytomnym zwierzętom?!  To nie jest tak, że jeśli nie widzimy tego procederu, to nie mamy z nim nic wspólnego. Jeśli ktoś kupuje mięso, płaci za zabijanie, pozwala istnieć biznesowi opartemu na przelewie krwi. Zwierzęta dają nam wiele radości, pokoju, szczęścia. Nie bądźmy dla jednych jak członkowie rodziny, a dla drugich jak oprawcy. Każde życie zasługuje na szacunek.

09:13, iveggy , Polemiki
Link
poniedziałek, 14 grudnia 2009

Gdy gwieździe piosenki Alanis Morissette wpadła w rękę książka ,,Eat to Live” Joela Fuhrmana, sprawa była przesądzona. Książka, która traktuje o korzyściach zdrowotnych diety wegańskiej, była właśnie tym, czego Alanis w tym czasie potrzebowała. Po latach spożywania przetworzonej, niezdrowej żywności, zawsze szczupła gwiazda przybrała na wadze. Książka Fuhrmana pomogła jej w prosty sposób pozbyć około 20 kilogramów. Od kiedy została weganka, wygląda wspaniale i czuje sie lepiej niż kiedykolwiek. Jak sama powiedziała tygodnikowi ‘OK’, ma mnóstwo energii i dawne bóle i alergie należą do wspomnień, będąc przestrogą, że odwrotu od weganizmu już być nie może.

Ale Alanis Morissette kojarzy się nie tylko z piosenką i weganizmem. Na długo przed przejściem na dietę wegańską, była bardzo aktywnie zaangażowana w ruch ekologiczny, ochronę środowiska oraz kwestie zmian klimatycznych. Gdy w Parlamencie Europejskim w Brukseli wręczono nagrody Energy Globe, Alanis znalazła sie wśród specjalnie zaproszonych gości. Nagrody te przyznawane są corocznie projektom związanym z ochroną środowiska i oszczędzaniem energii. Przy okazji pobytu w Brukseli, Alanis udzieliła wywiadu, w którym wspomina o swoim udziale w projekcie New Power Projekt w roku 2001. We współpracy z paroma innymi piosenkarzami walczyła przeciwko polityce energetycznej USA oraz wydobywaniu ropy na Alasce. Na pytanie, co artyści mogą zrobić, by zmiany w świadomości ludzkiej zachodziły szybciej i prowadziły do poprawy środowiska naturalnego w świecie, odpowiada szybko – musza być aktywni i powinni poprzez swoją twórczość przekazywać przemyślenia na temat ważnych spraw, dotyczących wszystkich mieszkańców naszej planety. Na pytanie jak ona sama przyczynia się do ochrony środowiska odpowiada, ze autobusy, którymi jeździ w trasy są na biodisel, sama segreguje śmieci, stosuje panele słoneczne, jej własne auto jest na napęd hybrydowy, a okładki do płyt są produkowane już od dawna z materiałów przyjaznych środowisku, mimo że na początku sama musiała za nie płacić.

08:44, iveggy , Muzyka
Link
niedziela, 13 grudnia 2009

.Chcielibyśmy przecież mieszkać na świecie, w którym nie ma wojen, w którym nikt nie głoduje i każdy ma dostęp do pitnej wody,  w którym ludzie czują się bezpieczni i szczęśliwi. Niemożliwe?

Rozwiązanie jest proste i łatwo dostępne. Wystarczy, że wszyscy zostaniemy weganami i zrezygnujemy z zabijania innych istot, a okaże się, że zasobów naturalnych jest na Ziemi wystarczająco, a żywności starczy dla 10 miliardów ludzi. Na każdy kilogram wyprodukowanego mięsa zużywa się 10 kg paszy roślinnej. Czyż to nie marnotrawstwo? W czasach, kiedy mamy wegańskie kiełbaski, wegańskie hamburgery, wegańskie kotlety, wegańskie sery, dieta wegańska może być bardzo syta, odżywcza i smaczna. Kiedy przychodzą goście, mamy dla nich lasagne, sajgonki, kotlety z tofu, krokiety z pieczarkami i kukurydzą, szaszłyki z warzyw w cieście z cieciorki, faszerowaną paprykę lub przeróżne sałatki.

Każdemu odpowiada inna dieta, i jest to zrozumiałe, jeśli pozostaje to sprawą wyłącznie własnego wyboru i nie sprawia cierpienia innym. Wybierając mięso, nie tylko niszczymy własne zdrowie, ale przyczyniamy się do głodu innych ludzi, niedostatku wody, cierpienia i zarzynania zwierząt, dewastacji lasów, zatrucia wody, powietrza i gleby. To nie jest indywidualny wybór. Dieta wegańska nie tylko gwarantuje lepsze samopoczucie, ale i zmniejszenie cierpienia ludzi i zwierząt, zmniejszenie ilości trujących odpadów, pochodzących z produkcji zwierzęcej, ochronę lasów, mórz i oceanów, a nawet ocalenie Ziemi, na której przecież mieszkamy.

20:09, iveggy , Polemiki
Link
sobota, 12 grudnia 2009

 

.Poniżej fragment artykułu z brytyjskiej gazety The Guardian:

Willem van Eelen, 86-letni Holender, który spędził pięć lat w Japonii jako jeniec wojenny, doznając tam dotkliwego głodu, uważany jest za „Ojca Chrzestnego mięsa z probówki”. Obecnie jest właścicielem patentu na technologię żywności, która odpycha i ekscytuje ludzi w równym stopniu. W jego mieszkaniu w Amsterdamie, przyznał się z figlarnym uśmiechem, że po wyhodowaniu niewielkiej ilości mięsa w probówce – były to komórki mięśniowe otrzymane w sposób sztuczny, a nie poprzez zabicie zwierząt hodowlanych – włożył niewielką jego ilość do ust: ,,Nie potrafiłem się temu oprzeć. Położyłem kilka kawałeczków na końcu języka. Smakowały trochę jak mięso kurczaka.”

 Mięso z probówki to jak Święty Graal dla każdego zainteresowanego ochroną środowiska i etyczną kwestią hodowli i zabijania milionów zwierząt rocznie na całym świecie, przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Dzisiaj używamy zwierząt do przetwarzania trawy w jadalne białko, ale w przyszłości możemy pominąć ten nieefektywny proces i hodować jadalne białko w płynie z alg w fabrykach. Organizacja obrony praw zwierząt PETA oferuje $ 1 mln nagrody dla pierwszego naukowca, który wprowadzi sztuczne mięso na rynek.

 

http://www.guardian.co.uk/science/2009/dec/01/lab-grown-meat

07:12, iveggy , Newsy
Link
piątek, 11 grudnia 2009

Czwarta część wywiadu z Wojciechem Eichelbergerem.

Przyjaciel na talerzu czyli zwierzęta są do kochania, nie do jedzenia.

Zwierzęta są do kochania, nie do jedzenia - mówi Wojciech Eichelberger w rozmowie z Renatą Arendt­-Dziurdzikowską

http://www.eioba.pl/a101345/przyjaciel_na_talerzu_czyli_zwierzeta_sa_do_kochania_nie_do_jedzenia

 

A co z naszym chrześcijańskim przesłaniem: "Czyńcie sobie ziemię poddaną"? Na autorytet Pisma świętego powołuje się wielu z nas, przekonanych, że zwierzęta są jednak do jedzenia.

To ulubione, ogólnoplanetarne alibi dla ludzkiego rozszczepionego i zaniepokojonego sumienia. Myślę, że są dwa sposoby rozumienia tego, co znaczy czynić sobie coś lub kogoś poddanym. Pierwszy najbardziej powszechny ­charakteryzuje się wspomnianą arogancją pana czyniącego z ziemi i ze wszystkiego, co ona rodzi, niewolnika i poprawiającego sobie w ten sposób kiepskie w istocie samopoczucie. Bo im mniej mamy szacunku dla siebie, tym bardziej pragniemy zdominować innych, tym bardziej potrzebujemy ofiar i poddanych. Źródłem arogancji zawsze jest strach, nieczyste sumienie i utrata szacunku do siebie samego. Ale jest też inne rozumienie słów "czynić sobie poddaną", które wiąże się z odpowiedzialnością i miłością. Jako ludzie obdarzeni jesteśmy inteligencją i samoświadomością. Mamy możliwość uświadamiania sobie własnych wyborów, a także trudnych pytań dotyczących sensu istnienia. Dzięki temu w znacznej mierze losy ziemi, losy przyrody zależą od nas. Mamy władzę. Ale z władzą nieodzownie wiąże się odpowiedzialność. Jeżeli nie przestaniemy schlebiać naszym słabościom i przyzwyczajeniom, naszej chciwości i arogancji, zaszkodzimy światu, za który jesteśmy odpowiedzialni. Zaszkodzimy również sobie, bowiem jesteśmy nieodrodnymi dziećmi tej ziemi i bez niej nie przeżyjemy ani chwili. Tymczasem gigantyczna produkcja mięsa wpływa fatalnie na środowisko. Ogromne połacie lasów tropikalnych zamieniamy w pastwiska. Nie mamy już prawie czym oddychać, ale okazuje się, że potrzeba mięsa jest dla nas ważniejsza niż powietrze. Odchody zwierząt hodowlanych zatruwają wody gruntowe i wydzielają ogromne ilości metanu przyczyniają się do powiększania dziury ozonowej, co sprawia, że dobroczynne dotychczas słońce staje się coraz bardziej niebezpieczne. Udowodniono także, że choroby cywilizacyjne związane są m.in. ze zbyt dużą ilością mięsa w naszej diecie. Takie są niektóre tylko konsekwencje czynienia sobie ziemi poddaną w sposób arogancki i nieodpowiedzialny. Punktem wyjścia dla budowania zasadniczo innej relacji pomiędzy ludźmi i ziemią może być uświadomienie sobie tego, że "czynienie sobie kogoś lub czegoś poddanym" w istocie wiąże się z miłością. Może najbardziej z miłością rodzica do dziecka, które jest mu "poddane", a więc zależne od niego w ogromnym stopniu, z czym wiąże się ogromna rodzicielska odpowiedzialność za dziecko. Tak czy owak poddać się, oddać, podzielić sobą, zaufać w pełni drugiej osobie możemy tylko wtedy, gdy jesteśmy z nią w prawdziwej relacji miłosnej, opartej na zaufaniu, szacunku, wzajemnej trosce o siebie i odpowiedzialności. W takim związku nie ma miejsca na zabijanie eksploatację, zniewolenie i wymuszanie ofiar. Tak właśnie powinna wyglądać nasza relacja z ziemią, przyrodą. Czas najwyższy więc, abyśmy na nowo odpowiedzieli sobie na pytanie, co to znaczy "czynić sobie ziemię poddaną" i jak to powinniśmy robić. Byłoby to dla nas łatwiejsze, gdyby okazało się, że ktoś kiedyś pomylił się w tłumaczeniu i że tak naprawdę mamy sobie czynić ziemię oddaną, a nie poddaną.

- Gdybyśmy nie zabijali, nie bylibyśmy w stanie przeżyć, twierdzą ci, którzy jedzą zwierzęta. W końcu rośliny też czują.

-To kolejne fałszywe alibi tych z nas, którzy są przywiązani do mięsa. Nie wykluczam, że rośliny czują, ale na pewno znacznie mniej niż zwierzęta. Wystarczy spojrzeć zwierzęciu w oczy, posłuchać jego głosu, żeby dojrzeć nasze wyraźne z nimi pokrewieństwo w sposobie doświadczania radości i trudów życia. Dlatego przecież potrafimy nawiązywać ze zwierzętami tak silne więzi emocjonalne. Z roślinami tak nie jest. Pójdźmy do sadu, zerwijmy jabłko i poczujmy, jak przeżywamy ten rodzaj "zabijania". A później własnoręcznie zabijmy kaczkę albo świnię. Wtedy zdamy sobie sprawę, na czym polega różnica. Nawet zabicie zwierzęcia tak niepozornego i odległego od nas gatunkowo jak żaba jest bardzo bolesnym przeżyciem, jeśli uczynimy to z pełną świadomością. Gdy studiowałem, na zajęciach z fizjologii dostaliśmy polecenie, aby każdy zabił sobie żabę, a potem wypreparował jej serce. Okazało się, ku mojemu własnemu zaskoczeniu, że trzymanie w ręku skazanej na śmierć żaby i przecinanie rdzenia kręgowego, a potem wyraziste odczucie jej wyprężającego się w śmiertelnym skurczu ciała było bardzo trudne i bolesne. Na koniec okazało się, że serce tej żaby odłączone od wszystkiego, zanurzone w fizjologicznym płynie biło jeszcze pół godziny. Byłem poruszony czystością, niewinnością tego bijącego nie wiadomo dlaczego serca. Nigdy nie czułem czegoś podobnego, zrywając jabłko ani wyrywając rzodkiewkę. Odpowiadamy za to, czego jesteśmy świadomi. Zabijając zwierzęta, jesteśmy świadomi zabijania to fakt, któremu nie sposób zaprzeczyć. Jednak siła naszych przyzwyczajeń jest ogromna, więc usprawiedliwiamy, jak się własną słabość, niekonsekwencję i hipokryzję.

08:59, iveggy , Dlaczego weganizm?
Link
czwartek, 10 grudnia 2009

Christie Brinkley, amerykańska supermodelka i aktorka, znana także z pracy ilustratorskiej i fotografii, pisarka oraz projektantka mody, została wegetarianką w wieku 13 lat, po czym przekonała do wegetarianizmu całą swoją rodzinę.

 

Jest znana z wieloletniej reklamy kosmetyków firmy Cover Girl, które absolutnie nie są wegetariańskie, a firma Cover Girl jest odpowiedzialna za okrucieństwo wobec zwierząt, na których testuje swoje produkty. Chrisite, która jest super nice nawet dla paparazzi, wygodnie pozostała nieświadoma tego faktu. Podobnie jest z najnowszą kampanią dla przemysłu nabiałowego. Mimo okrutnego traktowania krów mlecznych, które całe życie spędzają między automatycznym dojeniem i zapładnianiem, pani Brinkley wzięła udział w reklamie pod nazwą ,,Masz mleko?”

Chrisite, wake up! Go vegan!

 

 

09:47, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
środa, 09 grudnia 2009

Trzecia część wywiadu z Wojciechem Eichelbergerem.

Przyjaciel na talerzu czyli zwierzęta są do kochania, nie do jedzenia.

Zwierzęta są do kochania, nie do jedzenia - mówi Wojciech Eichelberger w rozmowie z Renatą Arendt­-Dziurdzikowską

http://www.eioba.pl/a101345/przyjaciel_na_talerzu_czyli_zwierzeta_sa_do_kochania_nie_do_jedzenia

Przecież kochamy zwierzęta, ale to nie przeszkadza nam zabijać je i zjadać. Jak to się dzieje, że jedzenia mięsa nie wiążemy z faktem zabijania, z cierpieniem zwierząt?

- Gdyby ściany rzeźni były ze szkła, nikt nie jadłby mięsa - powtarza Paul McCartney. Relacje tych, którzy widzieli, jak zabijane są zwierzęta, to horror. "Widziałam świnie niezdolne do chodzenia i stania na własnych nogach, zaciągane siłą do rzeźni; okaleczone zwierzęta, które wlokły za sobš własne wnętrzności" - pisze w książce "Milcząca Arka" Juliet Gellatley, angielska działaczka wegetariańska. Zdarza się, że żywe zwierzęta są obdzierane ze skóry...

-Niestety, to straszliwe cierpienie zwierząt staje się integralnym składnikiem kawałka mięsa lądującym na naszym talerzu. Mięso zwierząt rzeźnych zawiera w sobie nie tylko ogromną ilość adrenaliny, ale także innych toksycznych substancji związanych z ogromnym stresem, jaki przeżywają one na etapie hodowli, w transporcie i w ubojni, jak to się teraz elegancko mówi. Zawiera teżśrodki chemiczne, którymi karmione są zwierzęta, takie jak powodujące szybszy przyrost masy anaboliki i antybiotyki stosowane profilaktycznie przeciw epidemiom zwierzęcym

-Jak to na nas wpływa? Stajemy się bardziej agresywni?

-To też, ale przede wszystkim mniej zdrowi. Gdy 30 lat temu przestałem jeść mięso, poczułem wyraźną zmianę. Stałem się bardziej wrażliwy, cierpliwy, rozumiejący. Nie bez powodu wszystkie tradycje religijne ustosunkowują się jakoś do sprawy mięsa i we wszystkich pojawia się wyraźna sugestia, że niejedzenie mięsa może być pomocne w realizowaniu naszych religijnych, duchowych aspiracji. Także chrześcijaństwo postuluje, żeby przynajmniej raz w tygodniu wyrzekać się mięsa. Po co ten post? Bynajmniej nie po to, aby jak wielu sądzi umartwiać się, lecz po to, aby o siebie zadbać i oczyścić nieco ciało i umysł. Buddyzm idzie dalej i postuluje niezabijanie wszędzie tam, gdzie człowiek może się bez zabijania wyżywić. W hatha-jodze nie sposób przejść bardziej wymagających assanów gdy umysł zatruty jest agresją, a ciało zakwaszone mięsem

- Ale mięso daje poczucie bezpieczeństwa, sytości, ponieważ długo leży w żołądku.

Przede wszystkim daje iluzoryczne poczucie mocy, siły, panowania nad innymi, bycia kimś szczególnym. Na prymitywnym, atawistycznym poziomie karmi ludzką arogancję, iluzję bycia panami tego świata, którym wolno wszystko zabijać i zjadać.

11:43, iveggy , Dlaczego weganizm?
Link
wtorek, 08 grudnia 2009


Czy Wigilia musi łączyć się z okrucieństwem wobec zwierząt?

Z większym zapotrzebowaniem na mięso i inne odzwierzęce “produkty”? Przekonaj się, że nie!

Wrocławscy weganie zapraszają na:

VEGILĘ
uczta świąteczna wolna od okrucieństwa

12.12.2009 godz. 17:00 na 1p. baru Vega odbędą się:

  • pokaz gotowania fińskiej zupy świątecznej w wykonaniu Roosy Laaksonen
  • prezentacja i degustacja potraw wegańskich
  • wykład oraz pokaz nastrojowego filmu

Każdy kto przyniesie ze sobą WEGAŃSKĄ potrawę otrzyma od organizatorów prezent ufundowany przez firmę ORICO. Od Vegili będzie można także zacząć składać zamówienia na wegańskie potrawy wigilijne w barze Vega.

Źródło:

http://vega-wroclaw.pl/?p=158

15:05, iveggy , Newsy
Link
 
1 , 2
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm