środa, 31 marca 2010

Większość filmowców rozumie, że opisując własne przeżycia, można stworzyć uczciwy i wiarygodny film. A kiedy te osobiste doświadczenia połączone są np. z pasją ochrony środowiska, może powstać bardzo silny film. Taką nadzieję ma Kathy Kolla, która obecnie kręci swój pierwszy film fabularny pt. World’s Littlest Brat (Najmniejszy brzdąc świata). Jest to komedia o weganinie, odrzuconym przez społeczeństwo, który pozostaje wierny swoim ideałom, pomimo negatywnego otoczenia. Kathy Kolla opisała tę historię na podstawie swoich doświadczeń jako weganki. World's Littlest Brat wszedł do produkcji na początku 2010 r. i planuje się, że film zostanie ukończony przed końcem roku.

Oto fragmenty wywiadu Willa Prescot z Kathy Kolla:

Will Prescott: Tak więc, World's Littlest Brat. Skąd wziął się pomysł na ten film?

KATHY Kolla: Cóż, będąc weganką od ponad 10 lat i troszcząc się o środowisko, chciałam nakręcić film, który udostępni dużo informacji o tych kwestiach, a zarazem będzie bardzo zabawny i rozrywkowy. Wymyśliliśmy bohatera, odstającego od społeczeństwa, który pozostaje wierny swoim ideałom i zachowuje pozytywną postawę, pomimo krytycznego i negatywnego otoczenia. Chciałam zrobić coś, co dostarczy dużo informacji na temat pewnych kwestii, na których mi zależy, ale w sposób inteligentny, komediowy, przepełniony humorem.

WP: Czy możesz powiedzieć coś więcej na temat tego, jakie negatywne rzeczy go otaczają? Przed jakimi wyzwaniami staje?

KK: Chodzi o to, że ludzie nie rozumieją go. Nie rozumieją, dlaczego on je pewne produkty i ogólnie nie mają informacji na temat wartości odżywczych. Poza tym, wielu ludzi uważa, że jedna osoba nie może pomóc środowisku. Wyrzucają do kosza plastikowe butelki po wodzie, uważając, że to nie ma znaczenia. W filmie prezentujemy wiele ciekawych faktów, które naprawdę pokazują, że każdy drobiazg czyni różnicę. Jeśli wszyscy uczynimy te małe kroczki, znacznie poprawimy przyszłość.

WP: To ciekawe. Tak więc będzie musiał sobie radzić z kolegami z pracy i rodzicami, którzy go nie rozumieją?

KK: Tak, z kolegami z pracy, z rodzicami – z każdym w swoim życiu. Będzie próbował znaleźć nowych przyjaciół, zakochać się.

WP: Zakładam więc, że ten scenariusz jest trochę autobiograficzny?

KK: Trochę. Ale jak sam wiesz, żaden film ani scenariusz nie pokazuje prawdziwego życia. Film ten daje zarys pewnych doświadczeń, moich własnych czy moich przyjaciół.

WP: Czy masz jakieś słowa mądrości w zakresie dbania o naszą planetę?

KK: Ważne jest, aby brać pod uwagę wpływ naszych codziennych wyborów na Ziemię. I to, że ekologiczne wspieranie planety naprawdę zaczyna się na poziomie indywidualnym, o czym każdy powinien wiedzieć. Musimy zachować tę planetę dla przyszłych pokoleń i powinniśmy zawsze pamiętać o recyklingu, jeździe na rowerze zamiast samochodem oraz jedzeniu i kupowaniu żywności ekologicznej. Robiąc to, dajemy innym do zrozumienia, że troszczymy się o świat i chcemy pozostać na nim.

http://www.vegnews.com/web/articles/page.do?pageId=1785&catId=5

 

06:04, iveggy , Filmy
Link
wtorek, 30 marca 2010

 

Woody Harrelson jest weganinem, ale postać, którą gra w filmie Zombieland, kocha ciastka z kremem Twinkie. Problem?

”Bohater poszukuje takiej żywności, która przyniesie mu najwięcej przyjemności, nie szuka ukojenia w innej osobie, ale w ciastkach z kremem Twinkie. - mówi Harrelson - Nie jestem miłośnikiem Twinkie. Nie używam cukru ani mleka. Kiedy kręciliśmy ostateczną scenę z ciastkami, musieli spreparować dla mnie specjalne ciastko, które udawało Twinkie, upieczone z mąki kukurydzianej. Chyba mógłbym zapoczątkować rewolucję w kierunku produkcji zdrowych Twinkie.”


 

 

 


05:54, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
poniedziałek, 29 marca 2010

Persia White, aktorka, wokalistka, producentka i działaczka na rzecz praw zwierząt, najbardziej znana z kilku seriali telewizyjnych. Należy do zespołu rocka industrialnego XEO3. Pragnąc zmienić świat, Persia została współproducentem filmu Earthlings. Pracuje także dla Animal Planet w serialu Wojny Wielorybnicze. Należy do Humane Society oraz Sea Shepherd Conservation Society. Jest też współzałożycielką Echoed Images, firmy, której misją jest stworzenie świadomego, zmieniającego świat masowego środka przekazu.

 

Persia White:

„Nie urodziłam się weganką. Wegetarianką zostałam, kiedy miałam 12 lat. Na dietę wegańską przeszłam 10 lat temu. Robiłam to stopniowo – i zmieniło to moje życie. Im więcej dowiadywałam się o pięknie diety roślinnej, tym bardziej otwierały się mój umysł i moje serce. Twoja podróż pomoże w zmianie świata. To, co jesz, nie tylko poprawia twoje zdrowie – to przynosi korzyść całej planecie.”



http://www.21daykickstart.org/celebrity/white/index.cfm
 
 

06:44, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
niedziela, 28 marca 2010

Nowa książka Moby’ego, znanego na świecie muzyka, mówi o zagrożeniach, jakie powodują farmy przemysłowe. Amerykański muzyk, zdobywca platynowych płyt, piosenkarz, autor tekstów i weganin wydał niedawno książkę pt. „Gristle: Od Farm Przemysłowych do Bezpiecznego Jedzenia: (Pomyśl dwa razy, zanim zjesz mięso).”

Książka, wydana wspólnie z Dyrektorką Global Animal Partnership, weganką i przyjaciółką Miyun Park,  jest prezentacją wpływu konsumowania zwierząt na zdrowie ludzi, cierpienie zwierząt, stan środowiska naturalnego, koszty podatników, samopoczucie pracowników przemysłu zwierzęcego i społeczności, głód na świecie i choroby pochodzenia zwierzęcego. Do powstania książki przyczynili się wybitni eksperci w wielu dziedzinach m.in. klimatolog i naukowiec z amerykańskiego Worldwatch Institute Danielle Nierenberg, prezydent Humane Society Wayne Pacelle oraz Christine Chavez, wnuczka znanego aktywisty, walczącego o prawa człowieka, Cesara Chavez, i wielu innych.

Podczas podpisywania książek w Los Angeles, USA, Moby wypowiedział się na temat przesłania „Gristle”: Głównym przesłaniem książki jest uświadomienie ludziom konsekwencji przemysłu zwierzęcego, zwłaszcza  hodowli zwierząt  na farmach przemysłowych. Książka przedstawia fakty i mam nadzieję, że sprowokuje ludzi do własnych przemyśleń w tej kwestii.

Na wydarzeniu obecny był mistrz maratonów z Kanady, weganin Brendan Brazier, który napisał rozdział na temat zdrowia: Jest to dobry sposób na szerzenie bardzo ważnych dla mnie informacji, i wydaje mi się, że to naprawdę może pomóc wielu ludziom - ludziom i zwierzętom, kwestiom środowiska itd. Tak więc bardzo cieszę się, że mam w tym swój udział.

Poparcie dla tej nowej wegańskiej książki wyrazili też m. in. wielokrotnie nagrodzona analityczka stacji telewizyjnych CNN i CBS, Lisa Bloom, Shaun Monson - reżyser nagrodzonego filmu dokumentalnego o okrucieństwie wobec zwierząt „Earthlinkgs”, eko-szef Ani Phyo i aktorka hollywoodzka Frances Fisher.

Ani Phyo: Dobre nieba! Moby i jego nowa książka. On stanowi inspirację. I jego nowa książka jest naprawdę świetna - „Gristle”.

Frances Fisher: Pokazuje ona, że lepiej jest przyjąć bardziej produktywną dietę wegetariańską czy wegańską - wegańską, szczególnie.

Shaun Monson: Jest ona na pewno zdrowsza dla ludzi, zdrowsza dla środowiska i z pewnością zdrowsza dla zwierząt, tak więc każdy wygrywa, naprawdę. Wszyscy Ziemianie wygrają w tym przypadku.

Lisa Bloom: Jestem tutaj, bo jestem koleżanką Moby’ego i jestem zapaloną weganką i kocham zwierzęta, i chcę wspierać każdego, kto walczy o eliminację cierpienia zwierząt.

Moby, zaangażowany weganin, powiedział: Jednym z powodów, że zostałem weganinem jest Złota Reguła, to, że nie należy robić innym niczego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć. Łatwo jest to stosować do przyjaciół i rodziny. Ale zastosujmy to do wszystkich ludzi, a potem zastosujmy to do zwierząt. Nie widzę nic szkodliwego w stosowaniu współczucia tak daleko i tak szeroko, jak tylko się da. I każdy z tego korzysta. Wszyscy staramy się uczynić z tego świata serdeczniejsze miejsce.

Wszystkie dochody z książki zostaną przekazane dla organizacji na rzecz obrony praw zwierząt.


http://www.gristle-book.com/toc.html


10:08, iveggy , Książki i autorzy
Link
sobota, 27 marca 2010

 

Siejcie tylko te nasiona, które  ucieszą was, kiedy zakwitną. W jednej z piosenek, Michael Franti mówi: Wierzę, że to, co śpiewasz chmurom, spadnie na ciebie jako deszcz, kiedy zajdzie słońce i wierzę, że to, co przyniesiesz księżycowi, ziści się przed tobą następnego dnia... Tak więc traktujmy innych tak, jak sami chcemy być traktowani.

Muzyk, aktywista, poeta, weganin i jogin, Michael Franti niestrudzenie wspiera różnorodne działalności humanitarne, od pokoju na Bliskim Wschodzie po walkę z ubóstwem. Twórcy piosenki politycznej łatwo wpadają w pułapkę udzielania kazań, ale nie Michael Franti. W ciągu swojej 20-letniej kariery zawsze potrafił znaleźć balans między osobistym i politycznym tonem wypowiedzi.

"Moim celem jest bycie artystą, który zmienia świat. Chcę zainspirować innych do tego samego. – mówi - Ale ludzie mogą się poczuć przytłoczeni, zwłaszcza teraz, w obliczu wojny, zmian klimatycznych, kryzysu gospodarczego, przemocy i lęków. Czasami ludzie potrzebują piosenki, która pomaga im wstać rano i zatańczyć w łazience, kiedy przygotowują dzieci do szkoły. Ale są też momenty, że potrzebują piosenki, która sprawi, że ich pięść uniesie się do góry. Mam nadzieję, że śpiewam oba rodzaje".

Taka mieszanka jest widoczna w jego najnowszym albumie pt. All Rebel Rockers, nagranym na Jamajce, z legendarnym zespołem rytm Sly & Robbie.

"Sly i Robbie to najsłodsi faceci, jakich można sobie wyobrazić, ale są zupełnymi przeciwieństwami. - Franti śmieje się -Sly je tylko surowe jedzenie wegańskie, nic gotowanego, nigdy nie śpi w łóżku, zawsze śpi siedząc w fotelu. Robbie natomiast jada w MacDonald's, pali i pije wódkę. Stanowią dziwną parę, ale razem są doskonali.”


Franti zawsze łączy prowadzenie kampanii w różnych sprawach ze swoją muzyką. Pracował w Światowej Organizacji Zdrowia ONZ i lobbował Kongres w sprawie zmian klimatu, jest też ambasadorem organizacji humanitarnej Care. W 2006 nakręcił film dokumentalny ”I Know I'm Not Alone” (Wiem, że nie jestem sam), pokazujący trudną sytuację ludzi w Iraku, Izraelu i Strefie Gazy.

Rozmowa z Franti jest wzniosłym doświadczeniem. Ten człowiek ma dobre wibracje, co widać zarówno w jego muzyce jak i filmie dokumentalnym. Kiedy mówi o sile pozytywnego myślenia, trudno jest nie zarazić się entuzjazmem.

Na podstawie artykułu:

http://www.list.co.uk/article/18535-michael-franti/

03:52, iveggy , Muzyka
Link
piątek, 26 marca 2010

 



Weganie to ludzie, którzy nie jedzą mięsa, sera, majonezu, miodu, mleka, masła, serwatki, żelatyny. Wszystkiego, co pochodzi od zwierząt lub zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego. Nie używają też odzieży, akcesoriów i rzeczy wykonanych ze zwierząt, czyli nie noszą skóry, wełny, pereł etc.

Weganizm jest ekstremalną formą wegetarianizmu, i chociaż termin powstał w 1944 r., pojęcie pojawiło się już w czasach starożytnych Indii i wschodnich społeczeństw mieszkających nad Morzem Śródziemnym. O wegetarianizmie wspomina grecki filozof i matematyk Pitagoras z Samos ok. 500 p.n.e. Pitagoras, słynny matematyk i filozof, popularyzował życzliwość dla zwierząt. Wyznawcy buddyzmu, hinduizmu i dżinizmu również zalecali przestrzeganie wegetarianizmu, wierząc, że ludzie nie powinni zadawać bólu zwierzętom.

Bezmięsny styl życia nigdy nie przyjął się na Zachodzie, ale czasami pojawiał się tu i tam. Ephrata Cloister, sekta religijna założona w 1732 roku w Pensylwanii (USA), propagowała wegetarianizm – podobnie jak i celibat. W XVIII wieku filozof Jeremy Bentham uważał, że cierpienie zwierząt jest równe ludzkiemu i porównał ideę wyższości ludzi do rasizmu.

Pierwsze Towarzystwo Wegetariańskie powstało w 1847 roku w Anglii. Trzy lata później, ks. Sylvester Graham, który odkrył przepis na słynne krakersy Grahamki, stał się współzałożycielem American Vegetarian Society. Graham był pastorem prezbiteriańskim i jego zwolennicy zwani Grahamitami, posłuszni jego poleceniom, prowadzili cnotliwe życie: przestrzegali wegetarianizmu, abstynencji i brali częste kąpiele. W listopadzie 1944 roku, brytyjski stolarz Donald Watson ogłosił, że ponieważ wegetarianie jedli produkty mleczne i jaja, postanowił stworzyć nowy wyraz "weganizm", określający ludzi, którzy nie spożywali nabiału. Rok wcześniej, w Wielkiej Brytanii u 40% krów mlecznych stwierdzono gruźlicę, i Watson wykorzystał to jako argument na korzyść weganizmu, twierdząc, że ten styl życia chroni ludzi przed zarażoną żywnością. W roku 2005, kiedy to Watson zmarł w wieku 95 lat, w Wielkiej Brytanii było już 250 tysięcy ludzi uważających się za weganów,  natomiast w USA było ich 2 miliony.

Na podstawie artykułu w Time

http://www.time.com/time/health/article/0,8599,1854996,00.html

czwartek, 25 marca 2010

Alicja Silverstone, weganka, opowiedziała taką historyjkę o Woody Harrelsonie: ,,Kiedy byłam na Hawajach z Woody Harrelsonem i jego żoną i dziećmi, wszyscy razem kąpaliśmy się na zewnątrz domu naszego znajomego. Ja siedziałam w jednej wannie, a dzieciaki w drugiej, ale właśnie się wybierały, żeby wskoczyć do mojej, kiedy zatrzymał je Woody: 'Nie, one nie mogą wejść do twojej wanny. Popatrz na ten płyn, który tam wlałaś, nawet nie potrafisz przeczytać listy składników. Te składniki są wchłaniane przez twoją skórę. Ja nie chcę, żeby moje dzieci miały z tym kontakt.'”

Silverstone, która niedawno napisała książkę na temat korzyści diety wegańskiej, dodała: ”To było dla mnie duże przebudzenie. Tego dnia zrozumiałam, jak ważne są naturalne produkty.”

http://www.monstersandcritics.com

05:01, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
środa, 24 marca 2010

Linda Blair prowadzi schronisko dla porzuconych zwierząt, w którym mieszka 50 psów. W zeszłym roku, kiedy w Kalifornii płonęły lasy, Linda wydała wszystkie pieniądze przeznaczone na prowadzenie schroniska na przymusową ewakuację swoich podopiecznych.

Schronisko miało poważne problemy finansowe. ”Naprawdę znalazłam się w sytuacji bez wyjścia. Ale nagle stał się cud, a na imię miał Simon Cowell.” Simon Cowell, znany m. in. z programu Amerykański Idol, dowiedział się o sytuacji Lindy od ich wspólnego znajomego, i przekazał 30 000 dolarów na rzecz schroniska – Fundacji WorldHeart.

”Myślę, że to, co robi Linda, jest niesamowite” powiedział Simon Cowell w wywiadzie dla ENQUIRER. ”Widząc zdjęcia psów, zdajesz sobie sprawę z tego, jak fantastyczną prowadzi działalność. Kiedy rozmawialiśmy, naprawdę ujęła mnie swoją pasją i zaangażowaniem, i dlatego zaproponowałem, żeby pomóc jej finansowo. Ale co ważniejsze, aby rozpowszechnić jej działalność.” Warto dodać, że Simon Cowell niedawno został wegetarianinem.

Aktorka poświęca schronisku 20 godzin dziennie 6 dni w tygodniu. ”Mam tylko 50 lat, ale czasami czuję się taka zmęczona, jakbym miała 90. Mój dzień zaczyna się o 6 rano i niekiedy trwa do 1 lub 2 nad ranem następnego dnia.” (...) ”To jest naprawdę najbardziej wyczerpująca praca, jaką kiedykolwiek miałam, jednak zdecydowanie najbardziej satysfakcjonująca.”

Jej fundacja, która wydaje mniej niż 100 000 dolarów rocznie, jest prawie całkowicie uzależniona od wolontariuszy i datków, które zmalały wraz z osłabieniem gospodarki.

”Myślę, że wiele osób ma błędne przekonanie, że ponieważ jestem znana, nie mam problemu z pieniędzmi. Ale prawda jest taka, że ciągle walczymy, aby utrzymać się na powierzchni.”

Mimo pomocy Cowella, Linda nadal obawia się o przyszłość: ”Nie tylko chronicznie brakuje nam funduszy, ale również siły roboczej. Desperacko potrzebni nam są wolontariusze”.

16:00, iveggy , Wegańskie schroniska
Link
wtorek, 23 marca 2010


Linda Blair zagrała główną rolę w najsłynniejszym i podobno najlepszym filmie grozy w historii kina pt. "Egzorcysta” (1973)


 

Linda Blair udzieliła wywiadu organizacji PETA (Ludzie na rzecz etycznego traktowania zwierząt) w ramach promocji swojej książki "Przejście na weganizm” - "Going Vegan" (2007) . Oto fragmenty tego wywiadu:

PETA: Jak to się stało, że przestałaś jeść mięso?

Linda Blair: Jako dziecko, kiedy kręciliśmy Egzorcystę, na zajęciach szkolnych mieliśmy jaja i inkubatory, a następnie wykluły się małe pisklaki, które dla mnie były tak urocze jak kociaki i szczeniaki. Te malutkie stworzonka nie zasługują na proces hodowli na farmach przemysłowych, na jaki je skazujemy – okrucieństwo, obcinanie im dziobów, - tak wiele rzeczy, o których ludzie nie wiedzą. Myślę, że ludzie nie znają kurczaków.

Ostatnio adoptuję kurczaki ocalone z rzeźni i kocham każdą minutę z nimi spędzoną. Siedziały całe życie w ciasnych klatkach, tak więc nie znają ludzi. Kiedy jednak wychodzą na zewnątrz i po raz pierwszy widzą świat, to od razu wiedzą, jak znaleźć okruchy na podwórku. Od razu wiedzą, jak biegać w kółko i zachowywać się jak kurczak. Są po prostu małymi uroczymi zwierzętami. Chodzą za mną krok w krok. Wchodzą do mojego domu; siedzą na moich kolanach.

Zostały one zmodyfikowane genetycznie i dlatego chorują. Ciągle muszą mieć opiekę medyczną. Teraz rozumiem, dlaczego na farmach przemysłowych wpychają im antybiotyki. Kilka lat temu zaczęto mówić, że mamy problemy z odpornością na antybiotyki. Antybiotyki są w pożywieniu. Są w wołowinie. W kurczakach. Jeśli zachorujesz i musisz wziąć antybiotyk, twój organizm nie reaguje, ponieważ to mięso nafaszerowane antybiotykami sprawiło, że twoje ciało stało się na nie odporne.

 

P: Dlaczego postanowiłaś napisać książkę ”Przejście na weganizm” (Going Vegan)?

LB: Mnóstwo ludzi wie mniej więcej, ile mam lat, i mówią mi: ,,Jesteś coraz szczuplejsza i wyglądasz coraz młodziej. Jak to robisz?” Odpowiadam, że to dzięki temu, iż jestem weganką. I pomyślałam, że może mogłabym pomóc jakimś osobom, które naprawdę chcą to zrozumieć i pomóc zwierzętom. W ten sposób powstała ta książka. Napisanie jej zabrało mi 6 miesięcy.

Los zwierząt to mroczny sekret. Nakręciłam film Born Innocent, który opowiada o domu, w którym znęcają się nad nastolatką. Potem nakręciłam T Sara: Portrait of a Teenage Alcoholic, który mówił o nadużywaniu alkoholu przez nastolatkę. Pomyślałam więc, że poprzez tę książkę, opowiem o ostatnim mrocznym sekrecie – jak hodujemy zwierzęta.

Przeprowadziłam rozeznanie, i dowiedziałam się, że na farmach mlecznych krowy są ciągle przymocowane do automatycznych dojarek. Są sztucznie zapładniane. Kiedy cielak się rodzi, pokazują go matce, a potem go zabierają. Jeśli jest samcem, zostaje hodowany na specjalną cielęcinę (veal). Mimo że 90% mieszkańców tego kraju zgadza się: ”Przestańcie hodować cielęcinę”. Bierze się malutkiego cielaczka, przywiązuje się go i karmi dietą bez żelaza, bez światła, bez miejsca, żeby mógł się poruszyć – nic - to jest niewybaczalne. Tak więc z tego powodu oraz z powodu hormonów wzrostu, postanowiłam nie jeść nabiału.

 

P: Od jak dawna jesteś weganką?

LB: Od jakichś dwu lat, jeśli chodzi o jedzenie. Dłużej, jeśli chodzi o modę. Przemysł odzieżowy zupełnie wymknął się spod kontroli. Nie musisz nosić skórzanych butów. Ja nie noszę ich od lat. Nie noszę ich, grając w filmach. W ogóle nie noszę skóry. Nie mam nic skórzanego w domu. Nie noszę futer. Futra nie są już potrzebne. Mamy piękne sztuczne materiały. Futra nie są ozdobne, nie są ładne.

 

P: Czy widzisz różnicę między byciem weganką a wegetarianką?

LB: Cóż, ja lubiłam jeść ser... Kiedy więc ktoś mówi ”Ja nie mogę zrezygnować z sera”, odpowiadam: Jeśli zrozumiesz, jak działa biznes mleczarski, i jeśli masz choć trochę współczucia w sercu, to możesz zrezygnować z sera. My po prostu się na nim wychowaliśmy. Ale sery wegańskie są coraz lepsze. Dużo ludzi nie rozumie też, że mają alergię na mleko, i to jest jeden z powodów, że nie mogą zrzucić wagi. Nabiał nie jest zdrowy dla ludzkiego ciała. Nie powinniśmy jeść produktów mlecznych. Ludzie jednak są do nich przyzwyczajeni.



http://www.peta.org/feat/lblair/main2.html

07:40, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
poniedziałek, 22 marca 2010

Niemal każdy z nas wychował się na jedzeniu mięsa, nosił skórzane buty i paski, może nawet oglądał występy w cyrku i chodził do ogrodów zoologicznych. Wielu z nas kupiło ukochane zwierzątka w sklepach zoologicznych. Nosiliśmy wełnę i jedwab, jedliśmy hamburgery i chodziliśmy na ryby. Nigdy nie zastanawialiśmy się nad tym, że te działania powodowały bezpośrednio lub pośrednio cierpienie zwierząt.

Pamiętam jakiś kawałek z biblii, kołatający się w zakątkach mojej pamięci, kiedy Jezus powiedział, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem ten, który jest bez grzechu. Trudno nam teraz zrozumieć ludzi, którzy nie mogą pojąć, dlaczego jesteśmy weganami. Trudno nam ich zaakceptować. Trudno nam uwierzyć, że mogą jeść ciało innych istot. Bo zwykle są tacy słodcy i uczynni. Uważają się za „dobrych” ludzi. Karmią bezdomne koty, opiekują się psami. Wszystko w ramach tej fałszywej rzeczywistości, z której nie chcą wystawić swojego nosa. Bo wtedy zaczęliby żyć w świecie, gdzie krew niewinnych beczących, kwiczących, gęgających, milczących czy wyjących ofiar leje się nieustannie w każdym zakątku świata. W tym prawdziwym świecie nie ma „dobrych” ludzi. W tym prawdziwym świecie, zwierzęta, dzieci i ludzie traktowani są jako towar, jako dawca i odbiorca. Ci tzw. „dobrzy” ludzie żyją w luksusie swojego urojonego światka. Niektórzy z nas cały czas trzymają się kurczowo tej urojonej rzeczywistości, bo panuje tam fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Ale zamiast kurczowego czepiania się wspomnień z dzieciństwa, musimy zburzyć podstawy tego negatywnego, okrutnego, opartego na wyzysku i nieopisanym cierpieniu systemu. A przez zburzenie nie mam na myśli fizycznego ataku. Jedynym sposobem na zburzenie tej obłudnej fasady, jest postawa szlachetności, dobroci, nieopisanego współczucia, niezwykłej hojności, nadmiernej życzliwości, prawdomówności. To i wiara w wyższą świadomość, która spłynie na naszą nieszczęsną planetę i oświeci ciemne kąty i tych zatwardziałych „dobrych” ludzi, pozwolą na przyjście zmiany. Wtedy ten urojony świat naszego społeczeństwa stanie się prawdziwy. On naprawdę będzie dobry. Naprawdę bezpieczny, tak dla ludzi i dzieci, jak i zwierząt.

Czasami, w pewnych sytuacjach ciężko mi jest nie cisnąć kamieniem w stronę zatwardziałych i ograniczonych ludzi, szczególnie, kiedy zapędzę się w supermarkecie do działu z mięsem, bo wtedy od razu słyszę płacz i widzę krew, i nogi się pode mną uginają. Albo kiedy muszę przeczytać o rzeźniach czy farmach przemysłowych (nigdy tego nie robię, ale zdarza się, że muszę przepisać jakieś informacje), to wtedy, och, zejdźcie mi z drogi, bo jestem jak chodzące tornado. Najmniejsza drobnostka wyzwala we mnie krzyk. I krzyczę na wszystko, na krzesło, które plącze mi się pod nogami, na psa, na koty, na ludzi. A potem włączam telewizor i wchodzę na godzinę do urojonego świata, żeby trochę zapomnieć, żeby móc wytrzymać, żeby móc kontynuować codzienne życie.

Jednak ten urojony świat to ostoja systemu wyzysku. Dzięki niemu, nikt nie chce myśleć o sprawach nieprzyjemnych. W urojonym świecie, wygodnie przełączamy kanał telewizyjny, który mówi o czymś przykrym. Dlatego powinniśmy być silni i nie poddawać się tej zbiorowej hipnozie. Im więcej będzie ludzi w pełni świadomych tej sytuacji, tym szybciej nasza wyższa energia połączy się i stanie się silniejsza. A silna energia dobra i wysoka świadomość mają niezwykłą moc. Tylko to może zburzyć ten skorumpowany system, za którym stoją właściciele przemysłu mięsnego, naftowego, chemicznego, farmaceutycznego, sprzedaży nieruchomości, mafia itd. itd. I naprawdę wierzmy w to całym sercem, bo wiara czyni cuda.

05:48, iveggy , 1. Warto przeczytać
Link
sobota, 20 marca 2010

W Belgii istnieje jedno z nielicznych schronisk, gdzie autentycznie szanuje się życie zwierząt, nie tylko podopiecznych. Właścicielka Marie-Jeanne Frederique, weganka, karmi zwierzęta, które trafiają do niej z różnych powodów, karmą wegańską.

 

Marie-Jeanne Frederique to promienna pani, która swój spokój i energię zawdzięcza zwierzętom, które ją otaczają. Psy, koty, kury, świnie, konie, papugi, kozy, kury i mnóstwo kaczek są członkami jej rodziny. Aby być w stanie opiekować się tyloma zwierzętami, Marie-Jeannne skontaktowała się z właścicielami restauracji, którzy obiecali pomóc, zapewniając im jedzenie.

Marie-Jeanne codziennie modli się do Boga, by żyć dłużej niż jej zwierzęta, bo martwi się o to, co by się z nimi stało, gdyby nagle jej zabrakło. ,,Ale" jak nam powiedziała ”oni tam na pewno śmieją się ze mnie, bo ja zawsze przyjmuję nowe. Być może jest to mój sposób proszenia o życie wieczne.”

Marie-Jeanne jest weganką: wybrała tę dietę powodowana głębokim szacunkiem dla każdej istoty. Nigdy nie kupuje mięsa, ani dla siebie ani dla zwierząt. Jak mówi, nie widzi sensu w ratowaniu zwierząt, tylko po to, żeby je karmić innymi zwierzętami.


 

Historia powstania schroniska
(mówi Marie-Jeanne Frederique):

W 1959 roku urodziła się Fabienne. Już jako mała dziewczynka szanowała każde życie. Ratowała zwierzęta i prosiła mnie o pomoc. Żyłyśmy w miłości stworzenia. Mając 15 lat, Fabienne postanowiła zostać wegetarianką. Ja także przyjęłam ten nowy styl życia.

Miałyśmy dom i duży ogród. Naszą pierwszą inwestycją było solidne ogrodzenie, bez którego nie mogłybyśmy trzymać tu uratowanych zwierząt. Następnie, w celu uniknięcia kosztów i aby wyżywić zwierzęta, sprzedałyśmy wszystkie rzeczy, które miałyśmy.

Fabienne ukończyła szkolę i zdobyła dyplom biologa. Aby ukończyć studia, otrzymała specjalne pozwolenie na nie zabijanie zwierząt w celu robienia ich sekcji. Jej praca dyplomowa, zatytułowana ”Dlaczego jest tyle zabijania”, skierowana była przeciwko wiwisekcji. Miała zamiar wyjechać do USA, aby studiować język migowy do porozumiewania się z małpami.

Jednak w roku 1985 Fabienne uległa wypadkowi. Obiecałyśmy sobie, że ta, która będzie dłużej żyła, będzie kontynuować naszą pracę.

Od tego czasu wiele zwierząt znalazło schronienie w Galmaarden, gdzie otacza je miłość i szacunek. Wszystkie mają imiona i nie są dostępne do adopcji, ale szukamy dla każdego z nich sponsora.

Ta piękna praca ma też smutniejszą stronę. Opieka nad tyloma zwierzętami wymaga środków finansowych. Żywność, opieka weterynaryjna itp., to wszystko jest kosztowne. Dlatego założyłam bezdochodową organizację, która zajmuje się zbieraniem pieniędzy dla najbardziej potrzebujących, porzuconych, maltretowanych i eksploatowanych zwierząt.

 


piątek, 19 marca 2010

 

Zwycięzca 'amerykańskiego idola' w 2003r., wokalista śpiewający przeważnie w stylu pop i gospel. Potężnie zbudowany, od kiedy został weganinem, zrzucił 50 kg wagi, nadal zachowując solidną sylwetkę. Jest wyjątkowo utalentowany, wydał kilka albumów, ostatni w 2009r. pt. Love is. Wystąpił też w kilku serialach telewizyjnych oraz w filmie Scooby-Doo 2: Potwory na gigancie.

http://vegetarianstar.com



06:18, iveggy , Muzyka
Link
czwartek, 18 marca 2010

  • 1 i 1/2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki otrębów owsianych
  • 1/2 szklanki otrębów pszennych
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 2 szklanki mleka sojowego lub ryżowego, albo mieszankę mleka sojowego z ryżowym
  • Olej roślinny
  • 1 szklanka świeżych lub mrożonych jagód (nie rozmrożonych)

Do gotowego dania:

  • 1/2 szklanki świeżych jagód lub malin do każdej porcji
  • Syrop klonowy do polania

 

Przygotowanie:

W misce wymieszać razem mąkę, otręby, sodę i sól. Dodać mleko sojowe i wymieszać na jednolitą masą.

Na dużą ciężką patelnię wlać olej, podgrzewać na średnim ogniu, aż będzie gorący, ale żeby się nie przypalił. Wlać ok. ¼ szklanki ciasta (3-4 porcje za jednym razem) i w każdy placek wcisnąć 12-15 jagód.

Smażyć, aż pojawią się bańki na wierzchu, a spód będzie złotobrązowy. Od 3-4 minut. Przewrócić placki na drugą stronę i smażyć, aż spód zmieni kolor na jasnozłotobrązowy, ok 3 min. Wyłożyć na talerz stroną z jagodami na wierzchu i postawić w ciepłym miejscu, żeby nie wystygły.

W podobny sposób usmażyć wszystkie placki, dodając oleju i podgrzewając patelnię między każdym smażeniem. Podawać ciepłe z owocami i syropem klonowym.


 

 

 


środa, 17 marca 2010

 

 

Stella McCartney, córka Paula McCartney'a, w świecie mody od razu kojarzy się z modą wegańską. Stella jest weganką, należy do organizacji PETA (Ludzie na rzecz etycznego traktowania zwierząt) i dobrze znana jest z tego, że bardzo się denerwuje, kiedy zaprojektowana przez nią odzież jest prezentowana w zestawieniu z futrami. Otrzymała nagrodę ekologiczną za promowanie etycznej mody, i jak sama mówi, jako projektantka nie kończy na samym potępieniu okrucieństwa wobec zwierząt. W sierpniu 2008 roku, zaatakowała sklep sprzedający futra za wykorzystanie biustonosza jej projektu w reklamie futer, która ukazała się w Vogue. Domagała się wycofania reklamy. Sklep wycofaj ją i wydrukował przeprosiny.

 

,,Nie używam skóry ani futer nie tylko dlatego, że nie jem zwierząt  i że pół miliarda zwierząt nie powinno być zabijanych rocznie jedynie z powodu mody. Ale również wierzę w głęboki wpływ tych produktów na niszczenie środowiska. Mają ogromny wpływ. Uważam, że coraz więcej ludzi zacznie się zastanawiać nad ilością używanej wody w garbarniach, nad substancjami chemicznymi. Ma to ogromny wpływ na środowisko naturalne.

Staram się być odpowiedzialna w tym, jak prowadzimy nasz biznes. Na przykład, mamy sklepy na całym świecie, i większość z nich jest zasilana energią wiatrową. Nasza centrala także jest zasilana energią wiatrową. Torby w sklepach są wykonane z surowców wtórnych. Mamy też torby ulegające biodegradacji, produkowane z kukurydzy. Jesteśmy bardzo ekoprzyjaźni. Dla mnie i ludzi, którzy ze mną pracują, stało się to częścią naszego codziennego życia. Projektuję ubrania, które są ekoprzyjazne, tak więc nie będą one zanieczyszczać środowiska, kiedy zostaną wyrzucone.

Są to bardzo interesujące czasy w tej branży i uważam, że należy iść z postępem czasu, uczyć się i zmieniać, zmieniać, zmieniać. Niekoniecznie mówię o zmianie sylwetki czy koloru w danym sezonie. Chodzi mi o materiały, i naprawdę podoba mi się, że mogę zaprojektować buty z ulegającego biodegradacji zamszu – sztucznego zamszu. Jest to dla mnie naprawdę interesujące.”

http://www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-1043191/Stella-McCartney-goes-ballistic-bra-used-sell-6-500-mink-coat.html

 

 

04:09, iveggy , Moda
Link
wtorek, 16 marca 2010

 

 

Utalentowana amerykańska wokalistka i kompozytorka. W roku 1997 zdobyła Nagrodę MTV w kategorii Najlepszej Nowej Artystki. Fiona jest weganką i wspiera PETA (Ludzie na rzecz etycznego traktowania zwierząt). W jednym z nagrań dla organizacji obrony praw zwierząt powiedziała: ”Miliony ludzi zaczyna rozumieć, że dieta wegetariańska jest zdrowym wyborem tak dla nich samych, jak i dla Ziemi oraz zwierząt.”

 

http://www.fiona-apple.com/

06:53, iveggy , Muzyka
Link
poniedziałek, 15 marca 2010

Dennis Kucinich, kongresmen
Elizabeth Kucinich, dyrektor ds. Public Affairs, Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej


Niesłychanie romantyczna jest historia spotkania młodziutkiej Angielki i starszego już amerykańskiego polityka. Zaczęło się od wejścia Elizabeth do biura Kucinicha, byłego kandydata  na prezydenta USA.

Ona sama zaraz po skończeniu liceum wyjechała do Indii i jako wolontariuszka pracowała w jednym z Domów Matki Teresy dla ubogich dzieci, mieszkała także w Tanzanii, po czym udzielała się w Brytyjskim Czerwonym Krzyżu. Krótko mówiąc, nie była to przeciętna dziewczyna, szukająca męża. Do USA przyjechała, aby odwiedzić więźnia skazanego na śmierć, z którym od pewnego czasu prowadziła korespondencję.

Kiedy weszła do biura Dennisa Kucinicha, w poczekalni zobaczyła zakonnicę w białym habicie. W jego gabinecie, na półce stała ilustracja ”świadomości światła” oraz popiersie Ghandiego. Jak sama wspomina, od razu poczuła do niego pociąg i pomyślała: ”To jest interesujący mężczyzna.”

Dennis Kucinich, który od wielu lat przestrzega diety wegańskiej, jest wyjątkowym politykiem. Głosował przeciwko wtargnięciu wojsk amerykańskich do Iraku. Jest jednym z najbardziej liberalnych demokratów. Był dwukrotnie rozwiedziony, zanim spotkał Elizabeth. Tak wspomina tę chwilę: „Zobaczyłem, jak jej oczy wędrują w stronę obrazka o świadomości światła, potem spoczęły na popiersiu Ghandiego, po czym skierowały się na mnie. To było jakby raz, dwa, trzy. Wtedy już wiedziałem.”

http://www.commondreams.org/headlines05/1030-04.htm

06:52, iveggy , Hollywood/znani weganie
Link
niedziela, 14 marca 2010

Po miesięcznej próbie, przygoda nadal trwa

(Autor artykułu postanowił być weganinem przez miesiąc i codziennie pisał na temat swoich doświadczeń)

Gazeta The Oregonian

autor: Grant Butler

1 marca 2010r.

(Oregon, USA)

Wraz z dzisiejszą kartką z kalendarza, moje oficjalne bycie weganinem skończyło się. Ale nie oczekujcie, że wpadnę dzisiaj wieczorem do hamburgerowni albo że wrzucę kilogram boczku do mojego koszyka w spożywczym. Nie stanie się to w bliskiej przyszłości. Postanowiłem pozostać przy weganizmie.

Tak naprawdę, to taką miałem nadzieję i intencję od samego początku. Wyznaczyłem sobie datę na początek marca jako furtkę, na wypadek, gdybym miał problemy z przestrzeganiem diety roślinnej, ale to wcale nie było trudne. Poznałem zupełnie nową gamę ziaren i fasolek, które sprawiły, że gotowanie stało się ekscytujące i zróżnicowane... Eksperymentowałem z różnymi rodzajami zieleniny z sekcji z warzywami i nie mogę się doczekać, aż zacznie się sezon, kiedy warzywa będą sprzedawane na rynku przez farmerów, pod koniec miesiąca, żeby spróbować nowych i niezwykłych produktów z oregońskich gospodarstw.

Jadanie w restauracjach też wcale nie jest problemem, ponieważ w tak wielu restauracjach jest duży wybór dań wegańskich, i dopiero nadgryzłem długą listę miejsc, które mam ogromną ochotę wypróbować.

Odniosłem bardzo dużo korzyści fizycznych. Zrzuciłem zadziwiające 6 kg w ciągu 28 dni, bez liczenia kalorii czy bycia ciągle głodnym. W nocy śpię lepiej, co na pewno jest rezultatem tego, że mój organizm nie musi się nadwyrężać, aby strawić jakąś wołowinę. W rezultacie mam tony energii, mogłem zmniejszyć moje uzależnienie od kawy i Coli Light, żeby przetrwać popołudnie. Hej, każdy grosz się liczy w obecnych czasach.

Najlepszą rzeczą w moim odkrywaniu weganizmu był dialog, który rozwinął się bezpośrednio dzięki cudowi, jakim jest Internet, z weganami na całym świecie. Nigdy nie spodziewałem się, że otrzymam słowa zachęty i rady od czytelników z tak daleka jak Melbourne, Cape Town i Kuala Lumpur. Wspaniale jest wiedzieć, że jest tak wielu ludzi, którzy troszczą się o dobro zwierząt i środowiska.

Te konwersacje będą nadal prowadzone, chociaż nie będę blogował już tak często na ten temat. Zapisałem się na kursy gotowania wegańskiego w marcu i kwietniu (stracę pierwszą lekcję, bo pokrywa się z wręczaniem Oskarów, które dla mnie, uzależnionego od rozrywki, jest tak święte jak święta Bożego Narodzenia), a w maju zapisałem się na kurs pod niezwykłą nazwą „Przygody z Tofu”. Podzielę się z wami tym, co  uda się mi przyswoić. A na razie, będę pisał na tematy wegańskiej mody i odkryć w restauracjach i koszyku na zakupy.

http://www.oregonlive.com/foodday/index.ssf/2010/03/staying_vegan_after_a_month_of.html

sobota, 13 marca 2010

W nr 9 tegorocznego FORUM ukazał się artykuł ,,Pożegnanie z mięsem’’ autorstwa Petry Steinberger. Czytamy w nim między innymi, że przemysł mięsny ,,zamiast nas karmić, powoli wszystko zabija: ludzi, zwierzęta, środowisko, klimat. Wybór jest prosty: albo przestaniemy jeść mięso, albo zginiemy’’. Artykuł zawiera wiele istotnych danych, świadczących o tym, że nadmiernie korzystamy z darów naszej Ziemi. Hodując zwierzęta na skalę przemysłową, zanieczyszczamy powietrze, wodę, niszczymy glebę, lasy, własne zdrowie, a także trwonimy zasoby żywności, którą moglibyśmy wyżywić ludzi umierających z głodu. Już sam czyn zabijania jest odrażający, nie mówiąc o praktykach stosowanych w hodowlach na skalę przemysłową, gdzie bez znieczulenia usuwa się zwierzętom jądra, ogony i rogi, ciągnie się je na ubój z połamanymi kończynami oraz zarzyna się i wrzuca do wrzątku jeszcze żyjące. Nikt z nas nie chciałby skończyć życia w taki sposób. Stopień świadomości i odczuwania bólu jest taki sam u zwierząt jak u ludzi. Możemy to zobaczyć na przykładzie naszych własnych psów. Od nas samych zależy, na jakim świecie będziemy żyć, na jakim świecie będą żyć nasze dzieci. Hodowla zwierząt na mięso ten świat niszczy, musimy więc przyjąć dietę opartą na samych roślinach, która nie obciąża środowiska w tak dużym stopniu jak dieta mięsna i nabiałowa.

Link do fragmentu artykułu:

http://www.tygodnikforum.pl/forum/index.jsp?place=Lead03&news_cat_id=221&news_id=8570&layout=1&forum_id=6573&page=text

10:29, iveggy , Newsy
Link
piątek, 12 marca 2010

 

„Książeczka wierszy wegańskich” – to zbiorek 22 wierszy tego radykalnego rapera, który w 2008r. znalazł się na liście 50 najlepszych pisarzy ery powojennej, opublikowanej w gazecie The Times.

Dedykacja autora: książkę tę poświęcam młodym weganom tego świata. ,,Dla tych weganów, którzy nie tolerują żadnej eksploatacji żadnego gatunku, i którzy walczą z rasizmem i seksizmem całą mocą, jaką mają z tego, co daje im ziemia.” Ludzie mięsożerni mogą się czuć obrażeni. Nie przepraszam, ale po prostu ostrzegam.

 


Dwa wierszyki ze zbiorku ,,Książeczka wierszy wegańskich”:


 

 

Stefek weganin

 

Był sobie młody weganin

Imieniem Stefek

Który nie zabijał bez przyczyny

Ten dzieciak nie chciał jeść

Ani sera ani mięsa

I nienawidził sezonu polowań na lisy


 

 

Wegańskie ubrania Stefka weganina

 

Pamiętacie tego weganina imieniem Stefek

Tak, tego który nie zabijał bez przyczyny

No cóż spotkałem go dzisiaj

Nie miał na sobie ubrania, tyle wam powiem

Oprócz liści sałaty

I kilku strączków fasolki...


http://www.benjaminzephaniah.com/content/248.php

 

05:50, iveggy , Muzyka
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 marca 2010

Zostałem weganinem 20 lat temu, z powodów zdrowotnych. Poszedłem za zasadą, że jeśli coś może zanieczyścić wasz organizm, to zapewne go zanieczyści. Ludzie nie rozumieją, że jestem weganinem, ale nie jestem kaznodzieją, ja po prostu wiem, co mi służy. Byłoby wspaniale, gdyby można przekonać ludzi, nie mówiąc zbyt wiele. Na przykład, jestem szczupły, dzięki mojej diecie. Kiedy widzę mężczyzn i kobiety w moim wieku, z wnętrznościami wypływającymi z ich spodni, życzyłbym im, by ktoś był w stanie wyjaśnić im korzyści ze stosowania tej diety, i że najprawdopodobniej rzeczy, które jedzą, zatruwają ich organizm i blokują ich.



Zaczynam dzień sokiem owocowym i sałatką z owoców. Obiad składa się także z sałatki, lub jeśli nie jestem na surowej diecie, to z makaronu i gotowanych warzyw. Kiedy jestem w studio, to serwowane tam jedzenie to przeważnie śmieci, chyba że uda nam się zamówić firmę cateringową. Znają mnie z tego, że przynoszę ze sobą awokado i cytrynę. Kiedy mieszkałem we Francji, mieliśmy miejscowego gościa, który przychodził do nas i przygotowywał nam wegetariańskie jedzenie, które było najlepsze. On dalej dla nas pracuje, kiedy przyjeżdżamy tam z występami. Wozimy ze sobą sokowirówkę, tak więc jem owoce, warzywa, jakieś orzechy i suszone owoce. Wojsko nie maszeruje o pustym żołądku.

 

Czasami nadal jest trudno dostać wegetariańskie dania w restauracjach. Jadłem niedawno w Ivy i dostałem fasolę z sosem pomidorowym, który zawierał wieprzowinę. A przedtem pytałem kelnerkę, czy zupa była na rosołku z kurczaka. Dziesiątki razy ludzie starali się mi serwować dania z mięsem, ale kiedy widzę taką sytuację, zostaję przy sałacie.

W niektórych restauracjach upierają się, że ich zupy są wegetariańskie, ale ja czuję w nich mięsny bulion. Kiedy podróżuję, to czy można znaleźć wegetariańskie czy wegańskie dania, zależy od miejsca. W niektórych miejscach jest to niezwykle łatwe. W Indiach jest najłatwiej, w Hiszpanii najtrudniej. Oni tam nawet nie słyszeli o wegetarianach.

 

Nie piję alkoholu, chyba że są moje urodziny, i wtedy napiję się kieliszek tequili, lub ktoś otworzy butelkę dobrego wina. Naprawdę lubię bezalkoholowe drinki virgin mojito. Kiedy schodzę ze sceny, piję zieloną lub ziołową herbatę. Najbardziej lubię sałatkę z surowych karczochów ze szczypiorkiem, cytryną i oliwą z oliwek, sałatkę z pomidorami i koprem, oraz tarte surowe brokuły z sosem sojowy, cytryną i oliwą.

 

Mieszkam sam w Londynie. Uwielbiam gotować i karmić znajomych i rodzinę. Moje najlepsze danie to na pewno sałata, ale też wzoruję się na dobrych daniach z restauracji - libańskiej Maroush w Londynie czy Quintessence w Nowym Jorku, gdzie serwują surowe, ekologicznej dania wegańskie. Jadłem niedawno w Nowym Orleanie, a szef kuchni ciągle nam serwował rzeczy, których nie zamówiliśmy. To jest swego rodzaju kreatywność, jakiej ja nie mam - ja muszę mieć książkę kucharską.

Ulubione przez Briana: koper, awokado, makaron, suszone owoce i orzechy, karczochy, zielona herbata.

Bryan Adams wspiera PETA (Ludzie na rzecz etycznego  traktowania zwierząt).

Na podstawie artykułu:

http://www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2008/jan/27/foodanddrink1

08:00, iveggy , Muzyka
Link Komentarze (1) »
środa, 10 marca 2010

Dr Neal Barnard

Soja jest niezwykle wszechstronnie wykorzystywana. Produkuje się z niej mleko sojowe, wege hamburgery, hot-dogi, lody, jogurty, tusz – i dużo więcej. Ponieważ produkty sojowe są powszechnie spożywane, niektórzy ludzie zastanawiają się, czy są one bezpieczne. Najważniejszym pytaniem zwykle jest to, czy mają one jakiś wpływ na ryzyko zachorowania na raka piersi, i czy mogą zaszkodzić lub pomóc kobietom, u których rozpoznano raka piersi.

Po latach badań, opublikowano takie rezultaty:

Zapobieganie rakowi i pomoc w przeżyciu osobom chorym na raka:

Kobiety, które spożywają produkty sojowe codziennie, są mniej podatne na zachorowanie na raka piersi, w porównaniu z innymi kobietami. W styczniu 2008 roku naukowcy z University of Southern California wykazali, że kobiety, które codziennie wypijają szklankę mleka sojowego lub jedzą tofu, zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi o 30 %, w porównaniu z kobietami, które spożywają tylko niewielkie ilości soi lub wcale jej nie spożywają (1). Jednak soja pomaga najbardziej wtedy, kiedy spożywana jest w młodym wieku, jako że tkanka piersi tworzy się w okresie dorastania (2-3).

A jeśli chodzi o kobiety, u których już rozpoznano raka piersi? Badania opublikowane w Journal of the American Medical Association w 2009 r. podają, że produkty sojowe mogą zmniejszyć ryzyko nawrotu raka (4). W grupie 5042 kobiet, u których rozpoznano raka piersi, a które uczestniczyły w badaniach Breast Cancer Survival Study w Szanghaju przez okres czterech lat, i które regularnie spożywały produkty sojowe, takie jak mleko sojowego, tofu lub edamame (fasolki sojowe), u 32 % zmalało ryzyko nawrotów, a u 29 % zmalało ryzyko zgonu, w porównaniu z kobietami, które spożywały niewielkie ilości soi lub wcale.

Dlaczego konsumpcja produktów sojowych zmniejsza ryzyko zachorowania na raka?

Większość badań koncentruje się na fitoestrogenach soi. Związki te są w pewnym sensie podobne do estrogenów (żeńskich hormonów płciowych) w krwi kobiet, ale są one znacznie słabsze. Niektórzy sugerują, że fitoestrogeny przyczepiają się do receptorów estrogenowych w organizmie kobiety, blokując jej naturalne estrogeny przed możliwością dołączenia, a tym samym zatrzymując estrogeny, które powodują raka.

Dla porównania: estrogeny w organizmie kobiety są jak jumbo jety, lądujące na lotnisku. Fitoestrogeny są jak małe prywatne samoloty, które blokują pasy lądowania. To porównanie jest może zbyt uproszczone, ale wyjaśnia, w jaki sposób słabe związki hormonalne soi przynoszą korzyści.

Istnieją więc dowody, że produkty sojowe mogą zmniejszyć ryzyko nawrotu raka piersi i zachorowania na raka piersi. Nie wydają się mieć niekorzystnego wpływu na funkcjonowanie męskich hormonów lub gruczołu tarczycy, ale mogą zmniejszyć działanie leków na tarczycę.

Oczywiście produkty sojowe nie są niezbędne. Wielu ludzi, którzy rozpoczynają stosowanie zdrowej diety wegańskiej, tak jak ja i wielu innych lekarzy, uważa, że muszą spożywać produkty sojowe. Ale prawda jest taka, że dieta wegańska może opierać się również na tradycyjnej żywności śródziemnomorskiej, koncentrując się na bazie warzyw, owoców, ziaren i makaronów. A według tradycyjnej kuchni latynoskiej, może opierać się na fasoli, ryżu i plackach kukurydzianych. Produkty sojowe wywodzą się z Azji i są wyjątkowo smaczne i korzystne, ale nie są niezbędne. Jeśli więc zdecydujecie się włączyć je do swojej codziennej diety, badania naukowe będą po waszej stronie.


Przypisy
1. Wu AH, Yu MC, Tseng CC, Pike MC. Epidemiology of soy exposures and breast cancer risk. Br J Cancer 2008;98:9-14.

2. Korde LA, Wu AH, Fears T, et al. Childhood soy intake and breast cancer risk in Asian American women. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2009;18:OF1-10.

3. Shu XO, Jin F, Dai Q, et al. Soyfood intake during adolescence and subsequent risk of breast cancer among Chinese women. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2001;10:483-8.

4. Shu XO, Zheng Y, Cai H, et al. Soy food intake and breast cancer survival. JAMA. 2009;302:2437-2443.

(W oparciu o artykuł dr Neala Barnarda, prezydenta Komitetu Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej, pt. Settling the soy controversy)

http://www.huffingtonpost.com/neal-barnard-md/settling-the-soy-controve_b_453966.html

08:25, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
wtorek, 09 marca 2010

Człowiek jest jedyną istotą, która pozostaje w przyjaznych stosunkach ze swoją ofiarą, którą zamierza zjeść, po czym ją zjada.

~Samuel Butler, Note-Books, 1912

Włóż do kołyski z dzieckiem jabłko i królika. Jeśli ono zje królika i będzie bawić się jabłkiem, kupię ci nowy samochód.

~Harvey Diamond

Ludzie oburzają się na kampanie prowadzone przez organizacje obrony praw zwierząt. To jest niedorzeczne. Nie są one tak straszne, jak masowa śmierć zwierząt na farmach przemysłowych.

~RichardGere

10:07, iveggy , Cytaty
Link
poniedziałek, 08 marca 2010

W latach 1950-tych, Rosa Parks została aresztowana za odmowę przejścia do tyłu autobusu w rasistowskich stanach na południu USA. W roku 2009 w Virginia Beach, wieloletnia członkini PETA i zaangażowana obrończyni praw zwierząt, Sheila Rybak, został aresztowana przed sklepem z futrami, gdzie prowadziła pokojowy protest. Została oskarżona przez Marię Folch, która ”przypadkowo” pojawiła się na tej bocznej uliczce, w długim futrze z norek, o nielegalny werbalny protest.

Sheila Rybak z Ingrid Newkirk (prezydent PETA)

Kiedy na pierwszą rozprawę, pani futrzasta nie stawiła się, pani Rybak, którą nie jest łatwo zastraszyć, założyła przeciwko niej sprawę, zarzucając jej złośliwe oskarżenie. Protest był legalny i pani Rybak jedynie ofiarowała informacje na temat okrutnego zabijania zwierząt, przeznaczonych do produkcji futer.

W tym tygodniu ława przysięgłych przyznała pani Rybak $12500 dolarów odszkodowania. Pani Rybak jednak obiecała, że zrezygnuje z rekompensaty, jeśli futrzasta dama przekaże futro z norek na rzecz PETA, aby wykorzystać je w ekspozycji przeciw futrom.

http://blog.peta.org/

09:40, iveggy , Newsy
Link
niedziela, 07 marca 2010

Moby wraz ze swoją przyjaciółką otworzył wegańską restaurację w Nowym Jorku o nazwie Teany (ciekawe, czy to skrót od Tea NY – herbatka w Nowym Jorku, czy też od Tiny – maleństwo, bo obie wersje pasują, jako że miejsce jest malutkie, a wygląda jak mała herbaciarnia, w której serwuje się najlepsze na świecie torty wegańskie, przywiezione z piekarni Vegan Treats.)

 

Moby jest wyjątkowo uzdolniony, komponuje muzykę, śpiewa i pisze teksty. Zajmuje się polityką, organizuje grupy społeczne i jest oddanym weganiniem. Na swojej stronie umieścił notkę, odpowiadając ludziom, którzy wyszydzają jego weganizm .

 

Wiele albumów Mobiego zawiera eseje, które on sam napisał. Np. płyta Everything Is Wrong zawiera esej na temat konsumpcyjnego stylu życia ("Używamy toksycznego chloru, żeby wybielić swoje majtki”) oraz na temat liderów kościelnych w USA ("Dlaczego prawica Chrześcijańska nie zacznie okazywać ludziom miłosierdzia, współczucia i bezinteresowności?), a The End of Everything zawiera esej, który mówi o weganizmie ("Czy możesz spojrzeć w oczy zwierzęciu i powiedzieć: Mój apetyt jest ważniejszy niż twoje cierpienie?").

 

 

 

 

Oto fragment artykułu z SFGate.com:

"Spotykam wielu ludzi, którzy natychmiast kpią sobie z tego, że ktoś nie je mięsa”, Moby powiedział mi w zeszłym tygodniu, gdy był w San Francisco, aby promować swoje najnowsze CD Hotel. Obaj jesteśmy weganami, więc nasza rozmowa naturalnie zeszła na bezmięsny styl życia. "Od tak dawana żyję w ten sposób, że stało się to moją drugą naturą" kontynuował. "Teraz, niemal w każdym mieście na Zachodzie są dobre wegetariańskie czy nawet wegańskie restauracje.”

 

Weganizm – to styl życia bez używania jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa, mleka, futer i skóry, czy np. nie tak oczywistej żelatyny na bardziej niejasne żelatyny, a nawet miodu – to po prostu jest pełny wegetarianizm.

Weganie są wegetarianami, którzy dotarli do samego końca. Chociaż słowo weganizm powstało w 1944 roku, weszło ono do powszechnego użycia zupełnie niedawno.

 

 

 

Moby, który został weganinem ponad 16 lat temu, cieszy się z wizyty w San Francisco: "Oczywiste jest, które dwa miejsca w San Francisco są moimi ulubionymi: Sklep Rainbow i restauracja Millennium. W Rainbow kiedyś sprzedawano moją chyba najbardziej ulubioną rzecz na całym świecie: wegańską Focaccia z podpiekaną cebulką, czerwoną papryką i czosnkiem. Nie sprzedają już tego, ale jest to nadal niezwykłe miejsce".


http://articles.sfgate.com/2005-05-11/home-and-garden/17371072_1_vegan-vegetarians-non-meat

07:24, iveggy , Muzyka
Link
sobota, 06 marca 2010

Już w łonie matki, dzieci są narażone na działanie substancji chemicznych, które mogą zahamować ich prawidłowy wzrost i rozwój. Po urodzeniu, człowiek narażony jest na toksyczne działanie tych substancji przez całe swoje życie. Gromadzą się one w organizmie, powodując choroby¹.

Szereg dolegliwości obejmuje spektrum autystyczne, zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), padaczkę, zespół Tourette'a, i porażenie mózgowe. Uważa się, że wszystkie te choroby powstają na skutek zakłóceń procesu rozwoju mózgu dziecka jeszcze w łonie matki lub we wczesnym okresie dzieciństwa.

Nowe badania opublikowane w październikowym numerze Pediatrics (2009) podają, że 1 na 91 dzieci w USA cierpi na spektrum autyzmu². Ten gwałtowny wzrost zmusił wielu ekspertów do zbadania, w jakim stopniu spowodowane jest to zanieczyszczeniem środowiska.

To, że związki chemiczne, znajdujące się w naszym codziennym otoczeniu mogą uszkodzić układ nerwowy, nie jest nową teorią. Ołów od dawna był uznawany za neurotoksynę. Ponad 2000 lat temu grecki lekarz Dioskurydes napisał: "Ołów powoduje utratę umysłu.” Od tego czasu, wiele innych neurotoksyn dodano do listy substancji szkodliwych:

1. Metale ciężkie: rtęć, ołów, arsen, aluminium i kadm

Zagrożenie: Rak, choroba Alzheimera, choroby układu nerwowego, arytmia (zaburzenia rytmu serca), zmniejszenie ilości produkowanych przez organizm krwinek czerwonych lub białych.

Występowanie: ryby, woda pitna, szczepionki, środki ochrony roślin, konserwowane drewno, dezodoranty, materiały budowlane i plomby dentystyczne.

2. PCB (polichlorowane bifenyle): związek chemiczny, zakazany od dziesięcioleci, jednak nadal zatruwa środowisko.

Zagrożenie: Rak, zaburzenia rozwoju mózgu płodu

Występowanie: łosoś hodowany na farmach rybnych

3. Pestycydy: Według Environmental Protection Agency (EPA), zdecydowana większość pestycydów należy do substancji rakotwórczych³. Śladowe ilości pestycydów wykryto w 50 do 95 % żywności.

Zagrożenie: Rak, choroba Parkinsona, uszkodzenie systemu nerwowego, poronienia, wady wrodzone

Występowanie: Żywność (mięso i inne produkty), spryskiwacze do zabijania insektów.

4. Pleśń (mikotoksyny) powoduje komplikacje zdrowotne u 33% osób, które miały kontakt z niewielką ilością tej substancji.

Zagrożenie: Rak, astma, stwardnienie rozsiane, choroby serca, cukrzyca
Występowanie: pleśń w budynkach, w żywności: orzeszki ziemne, pszenica, kukurydza i alkohol

5. Lotne związki organiczne: zanieczyszczenie powietrza.

Zagrożenie: Rak, problemy z oddychaniem/wzrokiem, bóle głowy, zaburzenia pamięci

Występowanie: Woda, wykładziny, płyny czyszczące, farby i lakiery, dezodoranty, kosmetyki, pralnie chemiczne, odświeżacze powietrza, itp.

6. Ftalany: substancje stosowane do produkcji zapachów i tworzyw sztucznych.
Ryzyko: uszkodzenie układu wydzielania wewnętrznego (ftalany naśladują hormony i są szczególnie niebezpieczne w okresie rozwoju dzieci)

Występowanie: Kosmetyki, folia, plastikowe butelki i pojemniki do przechowywania żywności

 

7. Chlor: wysoce toksyczny gaz i środek chemiczny.

Ryzyko: Ból gardła, trudności w oddychaniu, płyn w płucach, przyspieszony oddech, oparzenia skóry / oczu, rodzaj astmy (Reactive Airways Dysfunction Syndrome RADS)

Występowanie: Środki czyszczące, powietrze w pobliżu zakładów przemysłowych (np. wytwórni papieru), woda pitna (małe ilości)

 

8. Dioksyny: Związki chemiczne z procesów spalania: spalania odpadów oraz palenia drewna, węgla lub ropy.

Zagrożenie: Rak, zaburzenia procesów rozrodczych i rozwojowych, wysypki na skórze, przebarwienia skóry, trądzik chlorowy (ciężkie zapalenie skóry z trądzikiem), nadmierne owłosienie ciała, lekkie uszkodzenie wątroby

Występowanie: tłuszcze zwierzęce

 

9. Azbest: materiał izolacyjny powszechnie używany od 1950 do 1970 roku. Włókna azbestowe są uwalniane do powietrza, w miarę starzenia się materiału.

Zagrożenie: Rak, uszkodzenie tkanki płucnej, międzybłoniak opłucnej (rodzaj raka)
Występowanie: Materiał izolacyjny stosowany w sufitach, podłogach, rurach wodociągowych itp.

 

10. Chloroform: Bezbarwna ciecz o słodkim smaku i przyjemnym zapachu. Chloroform jest stosowany w produkcji wielu innych substancji chemicznych.

Zagrożenie: Rak, choroby organów rozrodczych, wady wrodzone, zawroty głowy, zmęczenie, bóle głowy, uszkodzenie wątroby oraz nerek.

Występowanie: ścieki przemysłowe, oczyszczalnie ścieków, zakłady przemysłowe i wycieki.

Źródła

  1. Developmental neurotoxicity of industrial chemicals. Lancet. 2006 Dec 16;368 (9553):2167-78
  2. Kogan, Michael D., Blumberg, Stephen J., Schieve, Laura A., Boyle, Coleen A., Perrin, James M., Ghandour, Reem M., Singh, Gopal K., Strickland, Bonnie B., Trevathan, Edwin, van Dyck, Peter C. Prevalence of Parent-Reported Diagnosis of Autism Spectrum Disorder Among Children in the US, 2007 Pediatrics 2009 0: peds.2009-1522
  3. Alavanja, Michaeland Hoppin, Jane (2004) ‘Health Effects of Chronic Pesticide Exposure: Cancer and Neurotoxicity’ Annual Review of Public Health. (25)pp. 155-197.

na podstawie artykułu: http://green.yahoo.com/blog/ecomii_healthy_living/52/10-environmental-toxins-to-avoid.html;_ylt=AlvgfKa5UNB0XOfAQsThWw7AV8cX

16:35, iveggy , Porady
Link
 
1 , 2
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm