wtorek, 31 maja 2011

 

Wiemy, że jedzenie mięsa i nabiału jest nieetyczne. Większość ludzi jedzących produkty zwierzęce zdaje sobie z tego sprawę i rzadko wdaje się w dyskusję na ten temat. Zamiast tego podnoszą kwestię zdrowia, kalorii i wartości odżywczych. Ale poza etyczną stroną jedzenia mięsa istnieje kilka innych "skutków ubocznych" tego prymitywnego sposobu odżywiania się. Między innymi:

1. Przemysł hodowlany jest odpowiedzialny za emisję większej ilości gazów cieplarnianych niż jakakolwiek inna produkcja przemysłowa. Nawet jeśli ludzie starają się ograniczyć swój wkład w zatruwanie środowiska i atmosfery, to sama konsumpcja mięsa przyczynia się do wysokiego zużycia paliw kopalnych. W kosztach przemysłu mięsnego zawarta jest produkcja nawozów sztucznych przeznaczonych na uprawę paszy, transport tej paszy i transport zwierząt i produktów mięsnych. Produkcja antybiotyków masowo podawanych zwierzętom, aby zapobiegać infekcjom. Antybiotyki te wraz z mięsem przedostają się do organizmu człowieka, i w pewnych przypadkach powodują odporność na antybiotyki. (1. 2. )

2. Rolnictwo przemysłowe i przemysł mięsny również wpływają na zmniejszenie różnorodności biologicznej przyrody. Wskutek upraw monokulturowych, zwiększa się populacja jednego gatunku zwierząt/roślin, kosztem innych. (1. 2.

3. Ilość energii potrzebnej do produkcji żywności wzrasta około 10-krotnie w każdym etapie produkcyjnym. Na produkcję 1 kg mięsa potrzeba od 8 -10 kg zboża. Na wypiek 1 kg bochenka chleba potrzeba 1 kg ziarna. Czyli w obliczu głodu na świecie, jedzenie przeznaczane na karmę dla zwierząt mogłoby wyżywić głodujących ludzi. (1. 2.)

4. Spożywanie dużych ilości białka i tłuszczu zwierzęcego jest szkodliwe. Mięso i produkty mleczne są przyczyną wielu chorób. Natomiast dieta oparta na warzywach i owocach poprawia szanse na zdrowe życie. Jaki to ma związek z ochroną środowiska? Przemysł farmaceutyczny jest odpowiedzialny za zatruwanie rzek, oceanów i wód gruntowych. Odpadki medyczne często zanieczyszczają środowisko. Np. kilka lat temu w Nowym Jorku zamknięto większość plaż, ponieważ odpady szpitalne  wyrzucone na wysypisko na Staten Island  pod wpływem deszczu i wiatru dostały się do morza, po czym fale wyrzuciły je na brzeg. (1. 2. 3.)  

 



poniedziałek, 30 maja 2011
niedziela, 29 maja 2011

 

"W naszej kuchni nie ma kości, nie ma krwi"


Kiedyś już wspominałam o tej rastafariańskiej piosence z albumu "The Height of light", nagranej przez Jah'a Sun z USA,  Ras'a Attitude z ST. Croix i Lutan'a Fyah z Jamajki (polskie napisy).

http://weganizm.blox.pl/2010/05/Rastaweganie.html


sobota, 28 maja 2011

Tłumaczenie artykułu Meat is murder? More like suicide, argues Planeat film

 

 

Mięso to morderstwo? Może jednak samobójstwo, jak dowodzi film "Planeat".

 Jedzenie zwierząt i ich produktów jest szkodliwe dla naszego zdrowia i naszej planety, zgodnie z subtelną nową polemiką.

Czy polemika może być subtelna? Jeśli tak, to nowy film dokumentalny Planeat jest tym rzadkim zwierzem.

Polemika przeciwko jedzeniu mięsa. Sceny zręcznie przeplatane są ozdobnymi i pięknymi daniami wegetariańskimi, a naukowcy starają się wyjaśnić, dlaczego uważają, że jedzenie zwierząt i ich produktów, to jest zły pomysł.

Jest to szkodliwe dla zdrowia, twierdzi T Colin Campbell, profesor z uniwersytetu Cornell i kierownik badań przeprowadzonych w Chinach, które ujawniły szkodliwy wpływ spożywania mięsa i mleka. (...) Oprócz Campbella w filmie bierze udział lekarz Caldwell Esselstyn, który twierdzi, że jego wegańska dieta zatrzymuje choroby serca, chociaż nie wspomina o żadnych badaniach na ten temat.

Jedzenie mięsa jest szkodliwe dla rzek i oceanów, mówi Gidon Eshel z Bard College. Opisuje on bezpośredni wpływ intensywnej hodowli na środowisko. Koncentruje się na zanieczyszczeniu rzek i oceanów azotanami.

I jedzenie mięsa jest szkodliwe dla naszej planety - ponownie mówi Eshel, pokazując, jak wiele gazów cieplarnianych powstaje przy produkcji mięsnego menu w porównaniu do wegetariańskiego. "Dla większości ludzi jest o jedynie wybór żywności." - mówi. Biorąc pod uwagę, że jedzenie roślin jest wyraźnie bardziej efektywne niż jedzenie zwierzęcia, które zjada rośliny - dla mnie jest to bezsporne.

Konkluzja jest dość prosta. Populacja świata rośnie, co oznacza więcej ludzi do wyżywienia, nawet jeśli obecna upiorna dysfunkcja dystrybucji żywności zostanie pokonana. Potrzebujemy więc więcej żywności, ale mięso ma bardzo duży wpływ na planetę, tak bezpośrednio jak i poprzez gazy cieplarniane. Jeśli więc wszyscy chcemy zasiąść do stołu, nie zabijając siebie albo planety, to musimy zacząć jeść mniej mięsa i nabiału.

Trudno mi sprzeczać się z logiką tego wywodu. Zgadzają się z nią również przewodniczący Międzyrządowej Komisji ds. Zmian Klimatu Rajendra Pachauri, ekonomista Nick Stern i Program Środowiska Narodów Zjednoczonych. (…)

Film Planeat wszedł na ekrany kin w Wielkiej Brytanii 20 maja.

 

PLANEAT.co.uk Trailer from planeat.co.uk on Vimeo.

05:29, iveggy , Filmy
Link
piątek, 27 maja 2011

Dzisiaj przepis z japońskiego bloga:

Kwiaty wiśni, kwiaty wiśni opadły z drzew, wiosna dotarła do Tokio. Japonię dotknęło trzęsienie ziemi, i modlę się o szybką odbudowę.

Dzisiaj pokażę wam, jak zrobić (bez)mięsny sos. Zamiast mięsa używam soi. Soja jest taka zdrowa i wspaniale smakuje. Jeśli nie macie soi, to cieciorka też jest w porządku.

 Składniki na 1 porcję

 1/3 szklanki ugotowanej soi

1 zielona papryka

1/4 cebuli (ok. 2 uncje)

1/2 pomidora (ok. 3 uncje)

1 łyżka miso

1 łyżka ketchupu

 

Soję gotujemy i kroimy. Kroimy też zieloną paprykę i cebulę. Pomidory kroimy na trochę większe kawałki.

 

 


 

 

Wszystko wrzucamy do garnka, dodajemy miso i ketchup, i gotujemy przez 3-5 min, po czym zdejmujemy z ognia.

 


 

 

 

 

 

Sosem polewamy przygotowany wcześniej makaron.




 

 

 

 

 

 


 

 



08:19, iveggy , Przepisy
Link
czwartek, 26 maja 2011
środa, 25 maja 2011

 Przemiła historia miłości i oddania australijskich dziko żyjących papug kakadu. Starałam się dotrzeć do pierwotnego artykułu, żeby dowiedzieć się, jak zakończyła się ta historia, ale po przejrzeniu 200 blogów, które tylko ją powtarzają, straciłam nadzieję. Link.

Historia miłości, współczucia, przyjaźni i lojalności

8 lat temu (teraz 13)  dziko żyjąca australijska kakadu żółtoczuba wfrunęła do wnętrza jadącego samochodu i złamała skrzydło. Kierowca zabrał ją do weterynarza w Nerang, Queensland (Australia), który musiał amputować jej skrzydło.
Zaadoptowaliśmy ją - najpierw musieliśmy otrzymać zgodę z Narodowego Rezerwatu Dzikiej Przyrody - i trzymaliśmy ją w klatce na zewnątrz, gdzie często odwiedzały ją dziko żyjące kakadu.
Co wywarło na nas duże wrażenie to to, że ona wciskała między pręty klatki liście sałaty, oferując je swoim gościom.

Ostatniej niedzieli 23 lipca 2006 r. miała gościa.

Jak zwykle spędził on dużo czasu, siedząc na klatce, która  miała specjalny zamek uniemożliwiający jej otwarcie.

Było tam dużo rozmów i  skubania piórek.

Facet musi dobrze wyglądać, jeśli chce się spodobać.

 

Zaczęło się robić ciekawie, kiedy zbliżył się do drzwi klatki.

 

Ten inteligentny ptak był w stanie otworzyć specjalny nieotwieralny zamek.

 

Otworzył drzwi i zaczęło się wspólne skubanie i dzielenie jedzeniem.

Przyjemne drapanie...

 

On nie miał problemu z wchodzeniem do klatki i wychodzeniem na zewnątrz...

 

Mieli seks i oczekujemy pięknych dzieci...

 

Później cała rodzina przyszła ją odwiedzić, ale jej partner powracał codziennie.

 

Zwykle zamykaliśmy drzwi klatki na noc, ale to nie miało znaczenia. Kakadu mają inteligencję równą gatunkowi naczelnych. Ponieważ ona miała tylko jedno skrzydło, przebywała wewnątrz albo siedziała na górze klatki.
Zgadnij, co było dalej...

Pisklęta

 Na początku on był niezadowolony, że ona nie chce z nim odlecieć i z tego powodu głośno krzyczał. Szybko jednak zrozumiał, że ona nie może fruwać i po prostu został z nią. Jednak ona już nie wracała do klatki. Oboje siedzieli na drzewach w ogrodzie. Ponieważ nasz ogród jest ogrodzony, były bezpieczne przed psami, ale zagrażał im kot sąsiadów, którego musieliśmy często przeganiać. Są szanse, że kot nie wyszedłby cało ze spotkania z kakadu, ale jest groźny w nocy, kiedy ptaki śpią na ziemi.

Kakadu robią gniazda w wydrążonych pniach drzew, ale zauważyliśmy, że samiec ciężko pracował kopiąc dziurę pod drzewkami Lilly Pilly. Położyliśmy tam wydrążony pień, ale one nas zignorowały. On wykopał miejsce na gniazdo z małym tunelem, w którym ona złożyła jaja.
Kiedy już jaja były w gnieździe, samiec stał się ekstremalnie agresywny. Lepiej nie podchodź do gniazda, bo wyrwie ci kawałek mięsa ze stopy. Trudno było robić zdjęcia w tej sytuacji i ja dosłownie robiłam je, uciekając przed samcem.

Uważnie obserwowaliśmy, co się dzieje.
Na zmianę siedziały na jajach i zakrywały tunel.
Pisklęta wykluły się po około 3 tygodniach.

Przyjrzyj się dokładnie temu zdjęciu, a zobaczysz żółte piórka:
Kiedy tylko mama i tata odchodzą od gniazda, staramy się zajrzeć do środka...
ale to się robi w biegu, bo tata kakadu już nas dogania...
Drugie zdjęcie podczas biegu naokoło drzewek Lilly Pilly!
Och, mam nadzieję, że ich mama uważa, że są piękne, i ja może kiedyś też tak pomyślę.
Ale jak na razie, to obydwa wyglądają jak małe różowe kulki pokryte żółtym puchem.

wtorek, 24 maja 2011

Merzbow czyli Masami Akita to japoński muzyk, zasłużony dla nurtu muzyki eksperymentalnej, ekstremalnej i nosie. Jego dyskografię można znaleźć na stronie: http://www.discogs.com/artist/Merzbow

Merzbow swoje pierwsze nagrania w stylistyce noise prezentował już w 1980 roku. Udziela się także w licznych organizacjach ekologicznych i ratujących zwierzęta.

Poniżej fragment jego wywiadu dla niemieckiego magazynu 'Kochen Ohne Knochen'.

,,Chyba w 2002 zacząłem hodować 4 małe 'ozdobne' kurczaki. Powoli, kiedy się nimi opiekowałem, zacząłem się nimi przejmować. Takie same uczucia obudziły się we mnie w stosunku do innych zwierząt gospodarczych, które kiedyś jadłem, bez chwili zastanowienia. Zacząłem więc czytać, szukać informacji w internecie na temat praw zwierząt i to wywołało we mnie świadomość tego, jakie zło wyrządza ludzkie społeczeństwo. Tak właśnie zostałem weganinem."

,,W historii Japonii, pod wpływem Buddyzmu, kolejni cesarze Japonii byli wegetarianami, w podobny sposób jak dzisiejsi obrońcy praw zwierząt. Od VII wieku cesarze narzucali zakaz jedzenia mięsa z powodu nauk buddyjskich: ,,Nie jedz mięsa zwierząt". Od tamtego czasu, japońska dieta głównie składała się z ryżu. Jedzenie mięsa było znienawidzonym tabu, aż w XIX wieku otwarto porty japońskie na handel ze Stanami Zjednoczonymi, które zaczęły naciskać na ludność, aby jadła mięso, i w konsekwencji nawet cesarz to zaakceptował i stał się mięsożercą. Jedzenie mięsa stawało się coraz bardziej powszechne wraz z przyjmowaniem przez Japonię kultury zachodniej."

 Strona domowa artysty:

http://www.merzbow.net/

Chciałabym podziękować Pawłowi, który przysłał informacje o Merzbowie.



poniedziałek, 23 maja 2011

 Tłumaczenie artykułu Simply Rawsome

Nie jest tajemnicą, że świeże owoce i warzywa są najważniejszym elementem zdrowej diety i mają duże wartości odżywcze, jeśli nie są przegotowane. Ale czy z tego wynika, że dieta oparta na surowych owocach, warzywach, kiełkach i orzechach jest jeszcze zdrowsza? 'Raw-foodysta' Nathan Batalion z Oneonty (USA) uważa, że tak.

Nathan stosuje wegańską surową dietę od 2 lat. Nie jest to łatwe, ale jemu nie chodzi tylko o jedzenie. Dla niego jest to sposób życia, który przynosi mu głębsze połączenie ze światem przyrody.

Nie każdy, kto przechodzi na surową dietę ma takie filozoficzne zapatrywania. Niektórzy stosują ją okresowo, jako sposób na oczyszczenie z toksyn, inni szukając szybkiego sposobu na odchudzenie. Są też tacy, którzy jedzą surowe w 50%.

Czym jest surowa dieta?

Dla maksymalnych korzyści, 'raw-foodyści' zalecają, aby co najmniej 75%  pokarmów pochodziło z surowych produktów. W praktyce na ten krok decydują się zwykle ludzie, którzy już przeszli z wegetarianizmu na weganizm.

Surowa dieta składa się z surowych owoców, warzyw, fasoli ziarna, orzechów, kiełków, wodorostów, wody i mleka orzechowego. Fasole i orzechy zazwyczaj moczy się aż do miękkości, aby były łatwiejsze do strawienia. Ziarna, nasiona i fasole często moczy się tak długo, aż zakiełkują. 'Raw-foodyści' uważają, że wtedy jedzenie to zawiera najwięcej siły życiowej. „Jest w tym tyle siły i energii.” mówi Nathan. „Jedzenie to ma dużo więcej wartości odżywczych”.

Podobno surowa dieta jest zdrowsza z powodu enzymów. Gotowanie żywności w temperaturze wyższej niż 470C niszczy enzymy, które ułatwiają trawienie. Teoretycznie, jeśli jesz surowe pożywienie, organizm zużywa mniej własnych enzymów, aby strawić pokarm, i dlatego ta dodatkowa energia może zapobiegać chorobom i dolegliwościom. Mało jest dowodów naukowych na poparcie tej teorii, a ponieważ stosunkowo niewiele osób na stałe jest na diecie surowej, jeszcze dokładnie nie zbadano tej diety.

Ludzkie ciało trawi pokarm w dwóch etapach. Najpierw kwasy w żoładku zaczynają proces, rozkładając jedzenie. Potem enzymy produkowane przez trzustkę kończą zadanie. (...)

Zmiana stylu życia

Stosowanie surowej diety to jednak wielkie zobowiązanie. „Stawia cię to w obliczu kilku zadań.” mówi Nathan. „Po pierwsze, musisz całkowicie przystosować swoją kuchnię. Poza tym chodzi też o chodzenie do restauracji z przyjaciółmi. Twoje menu ogranicza się do sałatki.”

Nathan raczej nie używa pieca. Ale robot kuchenny, blender i sokowirówka mają duży trening. Surowe warzywa, szczególnie ciemnozielone warzywa liściaste, takie jak jarmuż, czy też bulwy jak słodki ziemniak, muszą być zmiksowane, aby były łatwiejsze do strawienia. I nie przechodź na tę dietę, jeśli nie lubisz smoothie. 'Rawfoodyści' używają odwadniacza, o temp. poniżej 470C, aby z mieszanki ziaren, orzechów i owoców zrobić płatki chlebowe, krakersy i spody do ciast. Jednak większość posiłków jest w formie płynnej.

„To jest tak wielka zmiana w diecie, że naprawdę potrzebujesz informacji." - mówi Nathan, który zaleca ludziom czytanie na ten temat i szukanie stron internetowych z przepisami i poradami. Aby pomóc ludziom szukającym informacji, Nathan zorganizował spotkania w internecie dla 'rawfoodystów' z okolic Albany. Jak dotąd, ma około 200 członków, głównie wegetarian lub wegan, którzy chcą dowiedzieć się czegoś o surowej żywności.

(...) Korzyści z tej diety to wzrost energii, czysta cera, utrata nadwagi, lepsze trawienie i zmniejszone ryzyko chorób serca i cukrzycy. Początkowo jednak ludzie mogą odczuwać zmęczenie, nudności lub bóle głowy, zwłaszcza jeśli ich poprzednia dieta zawierała dużo mięsa, cukru czy kofeiny. (...)

 




niedziela, 22 maja 2011
sobota, 21 maja 2011

 

Tłumaczenie artykułu For good bone health, break your dairy addiction

 

Około 10 milionów Amerykanów cierpi na osteoporozę, a 34 miliony ma niską masę kostną, co podnosi ryzyko tej choroby.

Przewiduje się, że złamania kości wskutek osteoporozy będą kosztować Amerykanów 25 miliardów dolarów do roku 2025.

Niektórzy sądzą, że osteoporozie można zapobiec dietą bogatą w wapń, jednak jeśli chodzi o budowanie mocnych kości, to również ważne jest to, czego nie należy jeść.

Zanim popędzimy do sklepu po litr mleka, powinniśmy wiedzieć, że osteoporoza nie występuje na skutek niewystarczającej ilości spożywanego wapnia, ale raczej z powodu szybkiej jego utraty. Jeśli chcemy mieć i zachować mocne kości, eliminacja produktów mlecznych i odżywianie się pełnowartościową wegańską dietą to dobry początek.

Białko zwierzęce, sól i w pewnym stopniu kofeina pozbawiają kości wapnia (jest wydalany z moczem), powodując pogorszenie stanu kości. Produkty mleczne zawierają znaczne ilości białka i sodu, a badania dowodzą, że spożywanie produktów mlecznych nie tylko nie zmniejsza utraty masy kostnej, ale może nawet przyczynić się do wystąpienia osteoporozy. 12-letnie badania prowadzone przez uczonych z Harwardu, na podstawie przestudiowania 78 tysięcy kobiet wykazały, że kobiety, które piły mleko 3 razy dziennie, częściej doświadczały złamania kości niż kobiety, które rzadko piły mleko.

Spożywanie wapnia nie chroni przed osteoporozą, a niskie spożycie wapnia nie podnosi ryzyka złamań. Ludzie żyjący w krajach o najniższym spożyciu wapnia zazwyczaj mają mniej złamań niż ludzie, którzy mieszkają w krajach, gdzie spożycie nabiału jest wysokie, a to dlatego, że w tych krajach konsumpcja białka jest również wysoka, z powodu spożywania dużej ilości mięsa i nabiału.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, w USA zaleca się spożywanie wyższych ilości wapnia niż w innych częściach świata. Raport opublikowany w American Journal of Clinical Nutrition podaje, że eliminacja z diety białka zwierzęcego redukuje utratę wapnia o połowę.

Eksperci uważają, że ponieważ weganie nie spożywają nadmiernych ilości białka, które zawiera mięso, jaja i produkty mleczne, są oni w stanie przetwarzać wapń skuteczniej niż ludzie jedzący mięso. Weganie zwykle jedzą więcej owoców i warzyw, które, według National Osteoporosis Foundation, mogą zapobiegać osteoporozie, ponieważ zawierają wapń, magnez, potas, witaminę K i inne składniki odżywcze niezbędne dla utrzymania zdrowych kości. Zielone warzywa liściaste, fasola, migdały, brokuły, dynia, figi, owies, mleko sojowe i tofu są szczególnie dobrym źródłem wapnia i magnezu.

Witamina D, która pomaga organizmowi przyswoić wapń nie jest zwykle naturalnie obecna w żywności, ale jest dodawana do niektórych popularnych produktów spożywczych. Bez tłuszczu i cholesterolu, które zawiera krowie mleko - witaminę D można także otrzymać ze wzbogaconego mleka sojowego i ryżowego, soku pomarańczowego, musli, w suplementach oraz oczywiście ze słońca.

Niektóre czynniki zwiększające ryzyko zachorowania na osteoporozę - jak wiek, płeć, rodzinne dziedzictwo i budowa kości - trudno zmienić, ale można zmniejszyć ryzyko tej choroby poprzez ćwiczenia, nie palenie, spożywanie dużej ilości owoców i warzyw, redukcję soli, mięsa, sera i mleka krowiego. Pomoże to naszym kościom, zwierzętom i środowisku, jeśli odejdziemy od nabiału i zerwiemy z nałogiem spożywania białka zwierzęcego.

 



piątek, 20 maja 2011

 

 

Jenna Lee Dewan-Tatum (ur. 3 grudnia 1980), amerykańska aktorka, tancerka i była modelka, najbardziej znana jest z głównych ról w horrorze Tamara i filmie muzycznym Step Up.

"Kiedy przeszłam na weganizm, nigdy się tak dobrze jeszcze nie czułam. Straciłam nadwagę, zeszczuplałam bez nadmiernego wysiłku."

 

 

 

 

 

 

 

 

link


czwartek, 19 maja 2011

Bardzo fajne video z najnowszego albumu Moby'ego 'Destroyed', który ukazał się 13 maja.

Moby podczas obecnego tournee po Europie nagrał dla niemieckiej organizacji PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt ) krótkie video, w którym mówi nie tylko o swoim nowym albumie Destroyed, ale także o tym, jak okrutnie są traktowane zwierzęta na naszej planecie.

Ujął to mniej więcej tak:

,,Przemysł mięsny to jedyny przemysł, który musi kłamać i wprowadzać w błąd swoich klientów, aby sprzedawać swoje produkty. Na przykład widzisz ciężarówkę z napisem Radosna Farma Józka z obrazkiem uśmiechniętej świnki i szczęśliwego kurczaka. Ale kiedy pójdziesz na tę Farmę Józka, to zobaczysz, że zwierzęta żyją tam w nieopisanym cierpieniu. W cierpieniu, jakiego nikt nie powinien znosić na tej planecie.”

 ,,Przemysłowa produkcja zwierząt niszczy wszystko, czego dotknie. Niszczy zwierzęta, niszczy swoich pracowników, niszczy społeczności i niszczy ludzi, którzy spożywają produkty pochodzenia zwierzęcego... Niestety, ludzie, którzy produkują mięso, ludzie, którzy produkują nabiał i ludzie, którzy produkują jaja - oni cię okłamują. Tak więc zrób, co możesz, dokształć się i dokonaj etycznego wyboru."



 

link

środa, 18 maja 2011
wtorek, 17 maja 2011

 Jonathan Mann od stycznia 2009 r. nagrywa jedną piosenkę dziennie (i umieszcza ją na youtube). Siedem tygodni temu napisał piosenkę nr. 810 "Obalenie mitów na temat weganizmu". Poniżej fragment wywiadu Jonathana dla prowegańskiej strony VegetarianStar.

Dlaczego zdecydowałeś się pisać codziennie jedną nową piosenkę?

Wszystko zaczęło się w 2009 roku. Dostałem ulotkę Fun-A-Day. Jest to projekt polegający na tym, że ludzie, którzy biorą w nim udział, zobowiązują się do stworzenia jednego dzieła sztuki codziennie przez cały styczeń. Ja postanowiłem kontynuować, bo podobał mi się ten sposób na tworzenie „dobrych” piosenek, które mam wewnątrz. Także miłe jest zainteresowanie mediów. Poza tym bardzo lubie konwersacje z moją publicznością na youtube.

Pytanie nieco techniczne: RockCookieBottom.com i songatron.com zawierają podobną treść. Co kryje się za nazwami tych stron?

Rock Bottom Cookie to był mój blog, którego nie używałem, więc kiedy zacząłem pisać piosenki, wstawiałem tam moje video. Ale na tej stronie brakowało dużo rzeczy, tak więc w końcu otworzyłem stronę songatron, która jest chyba lepsza, ale nadal jej czegoś brakuje!

Pierwsza nazwa „rock cookie bottom” powstała dlatego, że kochasz piec ciastka. Jakie są twoje ulubione  wegańskie ciastka?

O tak, ja piekę. Dużo. Ciastek. Ivory powiedziała kiedyś: ,,Dojdziesz do zupełnego końca w swoim pieczeniu ciastek!” Chodziło jej o to, że tak często to robię.  To jest dla mnie bardzo emocjonalna sprawa. Dla mnie ciastka to wspomnienia z przeszłości, kiedy jako dzieciak piekłem z moją mamą.  Najczęściej piekę według przepisów Colleena Patrick-Goudreau z książki „Radość wegańskich wypieków”. Próbowałem też inne przepisy i znany jestem też z... hmmm... eksperymentowania.

Oczywiście bardzo nam się podobała piosenka, którą zaśpiewałeś ze swoją dziewczyną Ivory King „Obalenie mitów wegańskich”. Co cię skłoniło do jej napisania.

Wiesz, to chyba po prostu się stało. Wiecznie ktoś zadaje nam te pytania, to było naturalne, że powstała z tego piosenka.

Mieszkasz razem z Ivory. Kto najczęściej gotuje w waszym domu? Kto jest lepszym wegańskim kucharzem?

Oboje gotujemy, ale Ivory jest o wiele lepsza! Potrafi zrobić jedzenie z rzeczy, które mamy w domum, i jest ono obłędne. Ona od dziecka gotowała, a ja nic na ten temat nie wiedziałem, dopóki jej nie spotkałem.

Od jak dawna jesteś weganinem? Jak to się stało?

Byłem wegetarianinem przez 6 lat, kiedy miałem 13 lat. Ale zrezygnowałem, bo w jakimś sensie zapomniałem, z jakiego powodu zostałem wege (zobaczyłem w szkole okropny film z farmy przemysłowej). Kiedy zacząłem chodzić z Ivory, a ona była wegetarianką, powrót był bardzo łatwy. Po roku bycia razem, ona przeszła na weganizm. Już i tak jedliśmy w większości rzeczy wegańskie. Ivory odkryła podkast i książki kucharskie Colleena Patrick-Goudreau i bardzo ją to wciągnęło.

Ja postanowiłem przejść na weganizm, kiedy zdałem sobie sprawę, jakich rzeczy dopuszczają się przemysły mleczny i kurzy, a te informacje pochodziły z podkastów Colleena.

 

 

poniedziałek, 16 maja 2011

Jonathan Mann, który nagrał tę piosenkę ze swoją dziewczyną Ivory, od stycznia 2009 r. nagrywa jedną piosenkę dziennie (i umieszcza ją na youtube). Jonathan i Ivry są weganami. Piosenka ta jest 810 z kolei i "obala mity na temat weganizmu".

Jutro zamieszczę wywiad z Jonathanem.

 

niedziela, 15 maja 2011

 

James Wilks, angielski zawodnik uprawiający mieszane sztuki walki, zdobył tytuł najlepszego zawodnika w mistrzostwach  The Ultimate Fighter: United States vs. United Kingdom. (Najlepszy zawodnik sztuk walk mieszanych: USA kontra Wielka Brytania -Welterweight Bracket). Mieszka w USA.

 Informacja o weganizmie Wilksa pochodzi od 4-krotnego mistrza mieszanych sztuk walki Jake'a Shields (który jest wegetarianinem od dziecka): "Świetnie się czuję i zamierzam pozostać wegetarianinem. Przez całe moje życie ludzie starali się wmuszać we mnie mięso, mówiąc mi, że inaczej nie zostanę najlepszym sportowcem. Dobrze być przykładem, że można robić to, co chcemy. James Wilks przeszedł na weganizm. Chyba w zeszłym miesiącu. Właśnie do mnie zadzwonił i wiem, że coraz więcej sportowców to robi. Uważam, że to bardzo fajne."

Nie mam więcej informacji na ten temat, może poza tym, że Wilks także zachęca ludzi do obejrzenia filmów Widelce zamiast noży i Z farmy do lodówki.

 

 link

 

sobota, 14 maja 2011

Tłumaczenie artykułu z www.theregalcourier.com

 

Smażony ryż z"tofujajkiem", czekoladowo-brokułowe ciasto, pomarańczowe ciasto z fasoli.

 Składniki zdradzają, że wyraźnie jesteśmy w krainie książki kuchni wegańskiej.

Nie ma jaj w zasięgu wzroku i nikt nie zlizuje śmietany w "Wegańskiej książce  kucharskiej Dawida". Autorem jest David Gabbe, miejscowy kucharz, i jest to jego 4 z kolei książka poświęcona kuchni wegańskiej, a jak dotąd napisał 7 książek.

Gabbe uczy gotowania i odżywiania się już od 20 lat, od Seattle po Salem. Przychodzą do niego głównie ludzie, którzy chcą poprawić swoje zdrowie, redukując nadmiar białka, nasyconych tłuszczów zwierzęcych i cholesterolu poprzez dietę roślinna.

"Wielu ludzi powiedziało mi, że pokonali poważne schorzenia dzięki przyjęciu diety roślinnej, ale wyraźnie istnieją inne korzyści oprócz zdrowotnych." mówi Gabbe.

 Młodzież wybiera weganizm z powodów ekologicznych i obrony praw zwierząt.

"Ja nie włączam w moich wykładach powodów ekologicznych, ale jeśli ktoś o to pyta, to omawiam ten temat." "Młodzież twierdzi, że jedzenie roślin jest lepsze dla środowiska. Interesuje ich zużycie paliwa, marnotrawstwo wody i sprawiedliwe traktowanie zwierząt."

Jego ulubioną statystyką jest, że 1 akr, na którym zasiejemy soję, wyprodukuje 20 razy więcej protein niż akr ziemi użyty przy produkcji wołowiny.

"Nigdy nie myślałem o tym, ale weganizm jest dietą ekoprzyjazną, ponieważ dieta roślinna jest mniej uciążliwa dla ziemi. To nie jest kontrowersyjne, po prostu trzeba na to spojrzeć całościowo."

Gabbe i jego żona zostali wegetarianami na początku ich małżeństwa. On jest weganinem od 30 lat, wegetarianinem od 35. Główną zmianą, jaką zauważył w tym czasie, to to, że weganizm wszedł do głównego nurtu.

"To nie jest już dziwne i ekstremalne." - mówi. Do tego stopnia, że po raz pierwszy bez obaw mógł na okładce książki użyć słowa "wegańska".

"Na kursy przychodzi wiele babć i dziadków, którzy mówią: moja wnuczka jest weganką i nie odżywia się dobrze. Co mogę jej przygotować?"

Książka w prosty sposób wyjaśnia, jak zaopatrzyć spiżarnię w kuchni wegańskiej, gdzie robić zakupy i ile jeść. Oferuje proste domowe przepisy dla pracujących - żadne specjały czy skomplikowane dania.

Ale nie mówmy o zmianie świata. Czy ludzie zjedzą pomarańczowe ciasto z fasoli (m. in. z mąki owsianej, białej fasoli i soku pomarańczowego)?

"Jednak o tym przepisie uczestnicy mówią: 'Och, mój mąż (lub dziecko) uwielbia pomarańczowe ciasto z fasoli!' W klasie, kiedy mówię, że będziemy je robić, przewracają oczami, ale godzinę później ci sami ludzie zjadają je w ciągu sekundy. "

Weganizm jest nadal oparty w przewadze na substytutach. David mówi, że jego kotlety z tofu smakują jak boczek. "Ten przepis naprawdę smakuje moim wszystkożernym uczniom".

 David Gabbe nie kupuje wyłącznie produktów organicznych, głównie z tego powodu, że są zbyt drogie. Zaleca dokładne mycie konwencjonalnych warzyw i owoców.

 Większość jego dochodów pochodzi z wykładów, które kosztują $29-$39 za 3 godziny.

"Prowadzę skromny styl życia i nie potrzebuję dużo." - mówi.

Ostateczne przesłanie Davida dotyczy zdrowia.

 "Ludzie są przerażeni cenami na rynku farmerskim, ale ja im przypominam, że inwestują w siebie. Jeśli skoncentrujesz się na wegańskim jedzeniu, będziesz żył dłużej, używając mniej lekarstw. Inaczej, pracujesz przez 40 lat, a potem w ciągu pięciu już cię nie ma - jaki to ma sens?"

 



piątek, 13 maja 2011

Steve Wynn, kasynowy potentat z Las Vegas, który niedawno przeszedł na weganizm, wstąpił na ścieżkę zaangażowanej działalności prowegańskiej. Kilka dni temu w ramach ogólnonarodowego pokazu wykwintnej kuchni  w Las Vegas (5-8 maja), zorganizował prezentację i degustację wegańskich dań. Poniżej fragmenty artykułu opisującego to zdarzenie:

 

Steve Wynn przeprosił za swoje kazanie, chociaż tak naprawdę to przemawiał do samych zwolenników.

O przejściu na wegański styl życia powiedział: "Jest to sprawa zachowania witalności przez nasze społeczeństwo." "Jeśli świadomie wybierasz swoją żywność, starasz się, żeby była smaczna i edukujesz społeczeństwo, to nie znaczy, że prowadzisz jakąś skrajną działalność obrońcy drzew. Jest to podstawą naszego przetrwania."

Dieta amerykańska jest smutnym samobójstwem... dieta mięsna powoduje raka i zwyrodnienie kręgosłupa... dieta ta jest absolutnie niezdrowa."

Twierdzi też, że koszty opieki zdrowotnej rosną tak szybko z powodu chorego społeczeństwa.

Wynn wystąpił ze swoimi przemyśleniami podczas sobotniego spotkania w jego hotelu Encore, gdzie z pomocą wegańskiego kucharza zorganizował pokaz kuchni wegańskiej.

Przeszedł na weganizm rok temu, kiedy spotkał znajomego, który wrócił właśnie z Indii i "wyglądał, jakby ubyło mu 15 kilogramów i 15 lat". Wynn powiedział, że ten 72-latek dał mu video, które wychwalało dietę roślinną i ostrzegało przed wpływem obecnego systemu żywnościowego na globalne ocieplenie oraz o problemach środowiskowych, jakie powoduje przemysł hodowlany.

Po obejrzeniu video na swoim jachcie na Francuskiej Riwierze, sprezentował je każdemu z pracowników zatrudnionych w jego kompleksach hotelowych Wynn i Encore.

link

link


czwartek, 12 maja 2011

Amerykański zespół post-punkowy Vegan Coke.


środa, 11 maja 2011

 Tłumaczenie z bloga vegan eats and treats:

 

(Mimo że jestem w domu już od kilku tygodni, to jeszcze mam wam do opowiedzenia dużo rzeczy z mojej wyprawy do Indii... no to zaczynam!)

Kilka rzeczy zawsze znajdowało się na naszym stole, kiedy jedliśmy w restauracjach... Pierwsze: marynowane mango albo marynowana cytryna... ale zawsze pychota. I zawsze podawane z surową cebulą (za którą nie przepadam) i plasterkami świeżej limonki (za którą totalnie przepadam). Tak! Kilka kropel limonki i marynowane mango są świetnymi dodatkami do lunchu czy obiadu!

 

 Następnie, soda limonkowa. Już o tym kiedyś pisałam, ale naprawdę uwielbiam sodę limonkową. Jestem już w domu i moje drzewko limonowe ma zatrzęsienie limonek... mogę więc sama sobie przyrządzać sodę limonkową. Wystarczy sok z limony, słodki syrop lub cukier i schłodzona butelka mineralnej - wszystko zmiksować według własnego uznania.



  Pyszne jedzenie! (Wybaczcie ten wyraźnie niewegański element, który mi podano, a którego nie zjadłam). To jest lunch thali z Asha Dining Hall w Pune. "All you can eat" (po zapłaceniu ustalonej kwoty można jeść do woli) i oni naprawdę podchodzą do stołu co 2 minuty oferując dokładkę, za 2 dolary! Niesamowite! W Indiach je się prawą ręką, co dla mnie było zabawne... ale trochę bardziej pracochłonne dla mojego leworęcznego towarzysza. 

 

Po zjedzonym posiłku zawsze przynoszą wam małą miskę z ciepłą wodą z plasterkiem limonki, do umycia rąk.



To jest bardzo eleganckie i taki przyjemny akcent na zakończenie posiłku!

 

Natomiast z rachunkiem zawsze przynoszą małą miskę nasion kopru i/lub anyżu. Są różne mieszanki - niektóre składają się z samych nasion, ale zazwyczaj są posypane cukrem, a czasami nasiona kopru są obtoczone w cukrze. Uwielbiam te miksy! To jest taki przyjemny dodatek na zakończenie. Przywiozłam do domu kilka różnych składników.



Ta jest moja ulubiona. Jedna z restauracji, do której często chodziliśmy, miała tę mieszankę: świeże nasiona kopru, Dhana Dal i malutkie kostki cukru. Kawałki dalu są trochę słone, koper ma smak lukrecji, a cukier jest oczywiście słodki. Wspaniała kombinacja! Kupiłam wszystkie składniki i wymieszałam je w domu. Pychota!


wtorek, 10 maja 2011



Geneva Cruz to filipińska piosenkarka i aktorka. Wzięła niedawno udział w kontrowersyjnej kampanii PETA. Pozowanie nago w imię walki o prawa dla zwierząt... Ważne jednak jest to, że prasa podjęła ten temat. 

Geneva jest weganką od wielu lat. W jednym z wywiadów powiedziała:

"Dla mnie weganizm to nie jest dieta. Chodzi przede wszystkim o miłość do wszystkich stworzeń."

"Poza ocaleniem  wielu zwierząt każdego roku, korzyści zdrowotne z diety wegańskiej są niezliczone. Natomiast konsumpcja produktów odzwierzęcych nie tylko jest powiązana z chorobami serca i rakiem, ale także stwardnieniem rozsianym i osteoporozą."




 


poniedziałek, 09 maja 2011
niedziela, 08 maja 2011

 

John Robbins, autor przełomowej książki "Dieta dla nowej Ameryki", opisał swoje spotkanie z hodowcą, który trzymał wiele świń stłoczonych na brudnej farmie przemysłowej. Farma była bardzo zaniedbana, zwierzęta żyły w okrutnych warunkach. Widać było, że gospodarz ledwo wiąże koniec z końcem. Robbins znalazł się tam na zaproszenie gospodarza.

Na początku rozmowa była nieprzyjemna, dotyczyła warunków, w jakich żyją zwierzęta. Ale pod koniec, farmer przyznał się, że w dzieciństwie miał świnię, która była jego najlepszym przyjacielem. Razem spali, razem się bawili. Jednak, mieszkając na farmie hodowlanej, musiał podporządkować się woli swojego ojca. Zagłuszył wszelkie uczucia i kontynuował rodzinną tradycję, w bardziej nowoczesny sposób, na farmie przemysłowej. 

Po rozmowie, Robbins opisał m. in. jego historię, farmę i bezduszne traktowanie zwierząt w książce 'Dieta dla nowej Ameryki'. Wysłał mu także kopię tej książki. Po przeczytaniu, hodowca zdecydował się z tym skończyć.  Napisał w liście do Robbinsa, że książka pokazała mu w jaśniejszy sposób,  że to, co robił, było złe. Sprzedał farmę świń, kupił małą organiczną farmę i uprawia organiczne warzywa. Ma u siebie 10 świń, które żyją swobodnie.  Nie zabija ich. Podpisał kontrakt z kilkoma okolicznymi szkołami i uczniowie przyjeżdżają na farmę na wycieczki w ramach programu pet-a-pig (pogłaszcz-świnię). Bawią się ze świniami i dowiadują się, jak inteligentne są te stworzenia. W dodatku, powodzi mu się nieco lepiej.

 

Pełna historia opisana jest na stronie: www.johnrobbins.info



sobota, 07 maja 2011

 Znana nowojorska gazeta New York Times opublikowała krótką recenzję filmu ”Forks Over Knives”:

Opowieść o dwóch lekarzach, wielu krowach i różnorodnych ludzkich dolegliwościach - film Lee Fulkersona "Forks over Knives" (Widelce zamiast noży) w sposób niejako pedantyczny przekonuje do rezygnacji z produktów mięsnych i mlecznych.

Film dowodzi, że możemy zapobiec (a nawet w niektórych przypadkach uleczyć) większość poważniejszych problemów zdrowotnych - w tym choroby serca, raka i cukrzycę – przestrzegając diety opartej na warzywach i pełnym ziarnie. Ten intensywny dokument nie jest rozrywkowy, ma raczej na celu dostarczenie informacji. Głównymi bohaterami są naukowiec i dietetyk dr T. Colin Campbell i chirurg dr Caldwell B. Esselstyn Jr. Film podsumowuje ich wieloletnie badania dotyczące szkodliwości białka zwierzęcego oraz prezentuje historię schyłku sposobu odżywiania się.

Chociaż czasami fascynujący, to jednak pełen statystyk, wykresów, pęcherzyków cholesterolu i osadu w tętnicach może stanowić wyzwanie nawet dla najbardziej wytrwałego widza. Beznamiętna narracja i kolumny liczb nadają mu posmak filmu retro, jakby z klasy edukacji zdrowotnej z lat 1950-tych.

Tempo przyspiesza w połowie filmu, kiedy pan Fulkerson wgryza się w globalne konsekwencje naszych wyborów żywnościowych i znaczące wpływy korporacji na oficjalne zalecenia dietetyczne. I kiedy dochodzimy do punktu, kiedy prezentowani są nam wegańscy konwerci, atmosfera jest już pozytywnie ekscytująca.

Obalając mity grup żywnościowych oraz podając kilka przyjemnych fakcików – m. in. jak naziści pomogli Norwegom żyć dłużej po drugiej wojnie światowej – „Forks Over Knives” entuzjastycznie stara się przekonać ludzi, żeby jedli swoje warzywa. ~~New York Times


Forks Over Knives Movie Trailer

Swoją drogą tytuł tego filmu jest bardzo trafny: widelce zamiast noży.  Przypomina mi się dzieciństwo, bo nigdy nie lubiłam jeść nożem i  nie znosiłam mięsa.

Kilka lat temu spotkałam osobiście dr Campbella. Jest to bardzo energiczny starszy pan. Zupełnie przypadkiem stał się aktywistą na rzecz weganizmu. Tylko dlatego, że przeprowadził badania w Chinach, które dowodziły, że białko zwierzęce jest szkodliwe. Trochę czasu mu zabrało, żeby przejść na wegetarianizm, potem na weganizm, mimo że sam przeprowadził te badania. Dlaczego? Bo nasz umysł od dziecka jest kształtowany przez społeczeństwo, a społeczeństwo jest kształtowane przez media, a media są na usługach wpływowych grup, które bogacą się na cierpieniu i wyzysku. Dlatego jedynie ci, którzy mają wysoko rozwinięte poczucie sprawiedliwości i etyczności, szybko potrafią zobaczyć rzeczywistość.

Dzisiaj przejeżdżałam koło stada krów (szczęśliwe krowy, bo pasły się na łące, nie zamknięte w barakach swojego obozu koncentracyjnego?) i spojrzałam w  niewinne oczy dużego cielaka, którego lizała zatroskana mama. I zrobiło mi się słabo. Bo wiem, że oboje zostaną zamordowani na kilkanaście kotletów, może jutro, może za miesiąc, może za dwa. I niemal każdy człowiek na tej planecie uważa to za normalne.


 



 
1 , 2
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm