czwartek, 30 czerwca 2011
środa, 29 czerwca 2011

 

Wczoraj otrzymałam mnóstwo komentarzy, które zarzucały mi nieznajomość tematu. Niektórzy ludzie uważają, że w dzisiejszych czasach zwierzęta na farmach mlecznych żyją w czystych i przyjemnych warunkach. Moim zdaniem jedyną odpowiedzią na te komentarze jest film pt. "Meet your milk" (Poznaj swoje mleko).

 

 

wtorek, 28 czerwca 2011



Wielkie żarcie mięsa... czyżby Gazeta Wyborcza obawiała się przemysłu mięsnego? Artykuł, który ukazał się w Gazecie Wyborczej 22 kwietnia pod tym tytułem nie jest spójny; mówiąc o cierpieniu zwierząt, przekonuje nas jednak do jedzenia mięsa zwierząt, które "lepiej traktowano" za życia.  

 W papierowym wydaniu Gazety Wyborczej, artykuł zaczyna się tak:

Gdyby zamiast pasz dla zwierząt uprawiać zboże dla ludzi, można by nim nakarmić  ponad miliard z nas.

 Na pierwszy rzut oka, ten podtytuł sugeruje, że gdybyśmy przeznaczyli zbiory, które zostają przetworzone na paszę, dla konsumpcji ludzkiej, to moglibyśmy tym jedzeniem nakarmić miliard ludzi, czyli dokładnie tyle, ile głoduje na całym świecie. Oczywiście, jeśli zabierzemy paszę zwierzętom, będziemy musieli zmienić dietę z mięsnej na roślinną.

 Ten sam artykuł tej samej autorki w internecie na stronie Gazety Wyborczej zaczyna się tak:

Możesz tak ułożyć swoją dietę, żeby zwierzęta, które zjadasz przeżyły swoje życie w godnych warunkach. I wcale nie musisz zostać jaroszem. (link)

Z tego podtytułu wynika, że wcale nie musimy przestać jeść mięsa.... Problem głodu? Tak naprawdę to przecież nie u nas.
Sam artykuł zawiera bardzo dużo informacji, pokazuje okrucieństwo dzisiejszego przemysłu hodowlanego. Jednak w podtytule i w niektórych fragmentach artykułu nadal czytamy: nie trzeba zostać jaroszem...? Oczywiście, że nie. Jarosz ma na swoim sumieniu taką samą ilość cierpienia co mięsożerca.  Krowy mleczne, które przez kilka lat wyzyskuje się i trzyma w tragicznych warunkach, następnie przeznacza się na mięso. Tak więc, jeśli ktoś uważa, że picie mleka nie przyczynia się do śmierci zwierząt, niech to sobie jeszcze raz przemyśli. Bez zapotrzebowania na mleko i mięso, nie mielibyśmy farm hodowlanych. Ale zaraz, co by się stało, gdyby nikt nie jadł mięsa, ale wszyscy pili mleko? Bez zapotrzebowania na samo mięso, nadal istniałyby farmy przemysłowe dla krów produkujących mleko.

Jednak krowa daje mleko tylko wtedy, kiedy ma młode. Mleko, jak u wszystkich ssaków, jest przeznaczone dla młodziutkiego zwierzęcia. Czyli gdyby nikt nie jadł mięsa, to i tak trzeba by zabijać młode byczki, bo one nigdy nie będą produkować mleka. A co gorsza, byłyby konkurencją do "naszego" (ale tak naprawdę to 'ich') mleka.
A teraz powiedzmy kilka słów o samych krowach. Stoją one rzędem podłączone nonstop do maszyn ściągających mleko. Tęsknią za swoim cielakiem, którego brutalnie im zabrano i zarżnięto na cielęcinę. Podaje im się hormony, żeby sztucznie wydłużyć okres produkcji mleka. Podaje im się antybiotyki, aby nie chorowały ze stresu i brudu. Są kopane, bite i kiedy już schorowane nie dają wystarczającej ilości mleka, zawozi się je do rzeźni, gdzie często skopuje się je z wysokich ciężarówek i na połamanych nogach idą pod nóż.
Smaczne mleko? A masło, przecież jak tu żyć bez masła? Najlepiej w ogóle nie myśleć o tym. Bo wtedy może nie będzie tak  dobrze smakowało. Och, ale poczekaj, zapomniałam dodać, że w mleku i maśle jest mnóstwo wydzieliny ropnej, która z zainfekowanych nadwyrężonych wymion dostaje się prosto do mleka. Smacznego.
Czy krowy mleczne są hodowane na farmach przemysłowych czy w małych gospodarstwach, cały proces jest podobny. Zawsze odbiera im się cielaki i zawsze są skazane na łaskę "gospodarza". Codziennie widzę takie "ekologocznie" hodowane krowy, które nie mają nawet schronienia, kiedy pada deszcz czy grad, ani nie mają cienia, kiedy pali słońce.

Wracając do artykułu, może powinnam powiedzieć, że dobrze, że ukazują się  jakiekolwiek wiadomości na ten temat. Z drugiej strony, zamiast propagowania jedzenia mięsa z hodowli ekologicznych, może ktoś powinien napisać rozsądny artykuł o zdrowym wegańskim sposobie odżywiania się, który pozwoli na eliminację głodu, zatrzyma emisję większości gazów cieplarnianych i naprawdę zlikwiduje nieopisane niepotrzebne cierpienie zwierząt - cierpienie, które sprawia, że czuję wstyd, że należę do rasy ludzkiej.

 



poniedziałek, 27 czerwca 2011

Tak więc dzisiejszy blog nie jest bezpośrednio związany z weganizmem, ale raczej z uzdrowieniem naszej cywilizacji. Kilka dni temu obejrzałam świetny film, i naprawdę polecam go gorąco każdemu.

,,Zeitgeist - Moving Forward" - pełnometrażowy film dokumentalny, który przedstawia kwestie koniecznej rezygnacji z obecnego systemu pieniężnego, rządzącego wszystkimi społeczeństwami i gospodarką na całym świecie. Pokazuje, w jakim tempie  niszczymy zasoby naturalne, omawia naszą zależność od ideologii i tradycji oraz sugeruje, jak zmienić obecny kult pieniądza, materialnego uzależnienia.

Film trwa niemal 3 godziny.






http://www.watchzeitgeist.com/zeitgeist-moving-forward/

04:56, iveggy , Filmy
Link
niedziela, 26 czerwca 2011

Daniel Bryan, amerykański zapaśnik, ma na swoim końcie wiele zwycięstw i tytułów (w tym 4 tytuły Mistrza Świata).

Las Vegas - ,,Jako gwiazda WWE (Światowa Federacja Wrestlingu), sukces na arenie zapewnia mi dobre zdrowie i dużo energii - dlatego wybrałem bycie weganinem." - powiedział Daniel Bryan w nowej reklamie, jaką nagrał dla peta2. Bryan, który waży 95 kg, jest w najlepszej formie w swoim życiu  - i jak twierdzi, zawdzięcza to diecie roślinnej.


W ekskluzywnym wywiadzie dla peta2, Bryan wyjaśnił, że chroniczne problemy zdrowotne, jakie miał od dzieciństwa, spowodowały, że jego lekarz zasugerował mu przejście na weganizm. Teraz, rok później, Bryan mówi: ,,W ciągu tego roku mój poziom energii był świetny… Jestem teraz silniejszy niż kiedykolwiek ... Potrafię podnieść więcej niż kiedykolwiek przedtem."




 

Info zaczerpnięte z strony  http://wrestling.insidepulse.com/2011/06/23/daniel-bryan-releases-statement-on-vegan-lifestyle/

 

 

sobota, 25 czerwca 2011

 

Japonka Aska Matsumiya, wokalistka i kompozytorka, mieszka w Los Angeles (USA). Prowadzi blog  wegański   http://oursocalledveganlife.com/.




piątek, 24 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Badania wykazały, że dieta wegetariańska zmniejsza ryzyko formowania się kamieni nerkowych i żółciowych. Dieta bogata w białko, szczególnie białko zwierzęce, skłania organizm do wydalania większych ilości wapnia, szczawianów i kwasu moczowego. Te trzy substancje są głównymi składnikami kamieni w drogach moczowych. Brytyjscy naukowcy twierdzą, że osoby ze skłonnością do tworzenia kamieni nerkowych powinny przestrzegać diety wegetariańskiej.29 American Academy of Family Physicians (Amerykańska Akademia Lekarzy Rodzinnych) podała, że wysokie spożycie białka zwierzęcego jest w dużej mierze odpowiedzialne za częste występowanie kamieni nerkowych u osób w Stanach Zjednoczonych i innych krajach rozwiniętych i zaleca ograniczenie konsumpcji białka w celu zapobiegania ponownemu tworzeniu się kamieni nerkowych. 30

Podobnie dieta o wysokiej zawartości cholesterolu, o wysokiej zawartości tłuszczu - typowa dieta mięsna - jest uważana za przyczynę powstawania kamieni żółciowych. Badania wykazały, że odżywanie się dietą mięsną w porównaniu z wegetariańską, prawie dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia kamieni żółciowych u kobiet. 31

Wegetarianie mają również niższe ryzyko zachorowania na osteoporozę. Ponieważ produkty zwierzęce powodują wydalanie przez organizm wapnia, jedzenie mięsa może sprzyjać utracie masy kostnej. W krajach, gdzie przeważa dieta roślinna (bez konsumpcji produktów mlecznych), osteoporoza występuje rzadziej niż w USA, nawet wtedy, gdy spożycie wapnia jest również mniejsze niż w USA 32. Wapń jest ważny dla organizmu, ale nie ma powodu, aby otrzymywać go z nabiału.

www.strongbones.org



29. Robertson WG, Peacock M, Heyburn PJ. Should recurrent calcium oxalate stone formers become vegetarians? Br J Urol 1979;51:427-31.
30. Goldfarb DS, Coe FL. Prevention of Recurrent Nephrolithiasis. Am Fam Physician 1999;60:2269–76.
31. Pixley F, Wilson D, McPherson K, Mann J. Effect of vegetarianism on development of gall stones in women. Br Med J (Clin Res Ed) 1985;291:11-2.
32. Hegsted DM. Calcium and osteoporosis. J Nutr 1986;116:2316-9.


czwartek, 23 czerwca 2011

 

Nie jedzmy drożdży pod żadną postacią.

Nie zawsze czułam się tak dobrze jak teraz. Urodziłam się w Zagłębiu, do szkoły chodziłam na Śląsku, i od dziecka nękały mnie różne schorzenia układu oddechowego i zapalenie zatok. Kiedy dzisiaj zastanawiam się nad tym, w jak bardzo zatrutym środowisku dorastałam, to naprawdę powinnam się cieszyć, że w ogóle przeżyłam. Ale zatrucie środowiska wcale nie było najgorszym wrogiem mojego zdrowia. Według włoskich mikrobiologów, nawet jeśli nie umyjemy rąk po wyrabianiu ciasta drożdżowego, to możemy nabawić się drożdżycy. Pamiętam jednak, że mimo iż wiedziałam, że drożdże nie są zbyt bezpieczne, to w młodości wcale mnie to nie powstrzymywało od próbowania surowego ciasta czy nawet sprawdzenia, jak smakują same żywe drożdże. Tak więc nie można się dziwić, że zapadłam na chroniczne zmęczenie. Chociaż miałam dużo energii, to dopadały mnie okresy zupełnego obezwładnienia. Byłam weganką już od dawna i wiedziałam, że weganizm jest najlepszą możliwą dietą, ale moje zdrowie było dość dziwne. Przez długi czas niczym się nie przejmowałam, bo miałam dużo sił i energii, i tylko czasami zdarzały mi się te okropne momenty…. ale coraz częściej i częściej.

Z natury jestem dociekliwa i zawsze interesowały mnie sprawy diety, wartości odżywczych, naturalnego oczyszczania itd. Postanowiłam zrobić ze sobą porządek. Zaczęłam od oczyszczania. Odtruwałam się środkami na pasożyty i lewatywami. Poczułam się o niebo lepiej. Po silnej kuracji anty-pasożytniczej poczułam się tak dobrze jak nigdy w życiu. Ale dalej nękały mnie te okresy inercji. I upływały lata, a ja z uporem starałam się zwalczyć ten stan.

I udało mi się… zupełnym przypadkiem. O mało nie przypłaciłam tego życiem… ale było warto. Dzisiaj już wiem, że te okresy zmęczenia były wynikiem silnej drożdżycy i grzybicy. W sprzyjających warunkach drożdże, które zawsze są obecne w organizmie ludzkim, zaczynają rozwijać się i czasami przybierają formę grzybicy. Nie wiem dokładnie jak to się dzieje, ale produkują one toksyczny alkohol i dwutlenek węgla, które trafiają do obiegu krwi i zatruwają organizm. To wpływa na nasze samopoczucie.

Drożdżyca atakuje nie tylko nasze jelita, ale także wątrobę i mózg. Zagrzybiony mózg?

Jakiś czas temu koleżanka przysłała mi maila, że na rynku pojawił się "cudowny lek", dzięki któremu wyleczyła się z… czegoś tam… Tak więc, jak zwykle, postanowiłam wypróbować na sobie to nowe naturalne lekarstwo.

Zamówiłam lek i przysłono go w dwóch buteleczkach, które należało mieszać w odpowiednich proporcjach. Jedna buteleczka zawierała nieszkodliwy neutralny kwas askorbinowy, a w drugiej był inny płyn (który pachniał jak kwas azotowy w wysokim stężeniu), a był to chloryn sodu. Pech (a może nie…) chciał, że ktoś nie zakręcił tych butelek prawidłowo i cały pakunek przyszedł wilgotny, a nalepki były zupełnie rozmazane. Tak więc powąchałam oba płyny i sama oznakowałam buteleczki, jedną jako kwas askorbinowy, a drugą jako faktyczny lek - chloryn sodu. Ale w jaki sposób pomyliłam te butelki, kiedy je znaczyłam? - tego do dzisiaj nie wiem. Tak czy inaczej, zamiast 3 kropli chlorynu i 15 kropli wody cytrynowej, brałam 15 kropli chlorynu i 3 krople wody cytrynowej.

Było to tak paskudne, że wytrzymałam tylko 3 dni. Po 3 dniach już nie mogłam nawet pomyśleć o tym lekarstwie bez mdłości. No i żaden cud się nie wydarzył. Wszystko było normalnie przez kilka dni, ale potem rozchorowałam się. Miałam okropne bóle głowy i żołądka, które nie przeszły przez parę tygodni. W końcu pozbyłam się bólu głowy, ale przez następne kilka miesięcy czułam autentyczną "dziurę" w żołądku. Oj, ileż ja krwi napsułam przez te miesiące "twórcy" tego lekarstwa. Zupełnie, ale to zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, że pomyliłam butelki. Tak czy inaczej, po paru miesiącach żołądek się wyleczył i nagle zniknęły też moje stany chronicznego zmęczenia.

Tak więc, jeśli już cierpisz na chroniczne zmęczenie czy też jeszcze nie zachorowała/eś na tę straszną chorobę, to radzę wystrzegać się wszelkich produktów, które zawierają drożdże i gluten (gluten jest przysmakiem dla pasożytów) - czyli wszelkich chlebów, ciast i ciastek, które zawierają drożdże. Odradzam też używania drożdży odżywczych. Ogólnie odradzam wszelkich drożdżowych produktów. Także, przy antybiotykach należy brać probiotyki.

I osobiście nie radzę eksperymentowania z chlorynem sodu, który służy do oczyszczania wody w basenach. Ale z drugiej strony … och jak dobrze czuć się dobrze!

 



06:22, iveggy , Porady
Link Komentarze (6) »
środa, 22 czerwca 2011
wtorek, 21 czerwca 2011

 

Tłumaczenie artykułu ze strony The Portland Press Herald

W 100-letnim zajeździe nad jeziorem Moosehead Lake, dziczyznę i pstrągi  w menu zastępują tofu i warzywa. Witamy w Vegan at Tomhegan.

Pierwszy wegański ośrodek rekreacyjny w Maine (USA) został założony przez lekarza kręgarza i chirurga ortopedę Johna Herzoga.

,,Atmosfera jest naprawdę zrelaksowana." mówi Herzog. ,,Chodzi o to, żeby spędzić czas w pięknym miejscu i jeść dobre jedzenie."

Podczas pobytu, goście mogą zamówić sobie zabiegi kręgarskie, USG lub naturalne leczenie urazów układu mięśniowo-szkieletowego. Albo mogą zrelaksować się na werandzie i podziwiać widok góry Mt. Kineo, opłynąć kajakiem ogromne jezioro, wybrać się na wycieczkę do pobliskiego 6000-hektarowego rezerwatu przyrody, zagrać w golfa, popływać w krystalicznie czystej wodzie lub karmić na podwórku oswojone sarny.

W przeciwieństwie do bardziej intensywnych ośrodków zdrowia, Vegan at Tomhegan zapewnia trzy posiłki dziennie, wieczorny wykład oraz nocny film, i pozostawia gościom resztę wolnego czasu.

Większość serwowanych posiłków przyrządza firma Little Lad's Bakery w Corinth. Little Lad's Bakery, znana z ziołowego popcornu, serwuje wegańskie śniadania i lunche w swoich restauracjach w Portland i Nowym Jorku.

Podczas pobytu, goście rozpoczną dzień goframi, tostami francuskimi, owocami i muesli. Lunch będzie serwowany w pudełku, dzięki czemu goście będą mogli zabrać go ze sobą na wyprawy, a zawierać będzie wrap, owoc, popcorn i deser.

Obiad będzie podawany w stylu otwartego bufetu i zaoferuje pyszne dania wegańskie, takie jak placek z warzywami, quiche i zapiekanki, wraz z warzywami i pełnym ziarnem. Dostępna będzie też pizza i wegeburgery z grilla.

,,Ludzie są zazwyczaj zaskoczeni, że nasze jedzenie ma znajomy smak, ale jest przyrządzane bez żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego." - mówi Maria Fleming, która  jest właścicielką Little Lad's wraz z mężem Larrym.

Herzog rozpoczął swoją podróż w kierunku diety wegańskiej pięć lat temu, po przeczytaniu ,,The China Study" (Raport Chiński) T. Colina Campbella. Pod wrażeniem licznych badań medycznych, które pokazują związek między dietą mięsną a chorobami, Herzog postanowił przyjąć dietę roślinną. Szybko stracił nadwagę, przestał mu dokuczać ból kolana i obserwował, jak spada poziom jego cholesterolu, o ponad 150 punktów.

,,Po przeczytaniu 'The China Study' te sprawy stały się zbyt ważne, aby o nich nie mówić." - powiedział Herzog, którzy często tłumaczy swoim pacjentom, jak wywołane mięsną dietą zapalenie, pogarsza dolegliwości mięśniowo-szkieletowe.

Herzog jest właścicielem zajazdu od 18 lat, i tego lata postanowił przekształcić go w wegański ośrodek rekreacyjny.

,,Zaprosiłem tutaj wielu przyjaciół lekarzy." - mówi - ,,Kiedy poczęstowałem mięsożerców serią dań wegańskich, powiedzieli: John, powinieneś otworzyć wegański ośrodek rekreacyjny."

Posłuchał ich rady i już 20 osób zrobiło rezerwację. W zajeździe może spać do 24 osób, po 6 w pokoju. Jest dużo więcej miejsca, jeśli ktoś chce wynająć jeden z wielu domków kempingowych.

W oparciu o swoje osobiste doświadczenia, doświadczenia swoich pacjentów i niezależne badania medyczne, Herzog codziennie wieczorem prezentuje wykład omawiając zdrowy styl życia i związek między dietą opartą na produktach zwierzęcych oraz takimi chorobami jak osteoporoza, cukrzyca i wysokie ciśnienie krwi.

Herzog mówi: ,,Ważne jest to, że jesteście tym, co jecie; nie jedzcie tego, czym jesteście."

 

 



poniedziałek, 20 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Wczesne stadium cukrzycy (nabytej w wieku dorosłym), które nie wymaga leczenia insuliną, można kontrolować, a czasem nawet wyeliminować, stosując niskotłuszczową dietę wegetariańską wraz z ćwiczeniami fizycznymi. 1

Dieta ta, bogata w błonnik i węglowodany złożone, zwiększa efektywność insuliny. Osoby chore na cukrzycę mogą łatwiej regulować poziom glukozy. Co prawda dieta wegetariańska nie jest w stanie wyeliminować konieczności podawania insuliny osobom chorym na cukrzycę typu 1 (insulinozależną), to jednak często pozwala na zmniejszenie ilości insuliny.

Niektórzy naukowcy uważają, że cukrzyca może być spowodowana autoimmunologiczną reakcją na białko mleka.2, 3


1. Nicholson AS, Sklar M, Barnard ND, et al. Toward improved management of NIDDM: A randomized, controlled, pilot intervention using a low-fat, vegetarian diet. Prev Med 1999;29:87-91.
2. Scott FW. Cow milk and insulin-dependent diabetes mellitus: is there a relationship? Am J Clin Nutr 1990;51:489-91.
3. Karjalainen J, Martin JM, Knip M, et al. A bovine albumin peptide as a possible trigger of insulin-dependent diabetes mellitus. N Engl J Med 1992;327:302-7.


niedziela, 19 czerwca 2011

 

Tłumaczenie artykułu ze strony The Hutt News

 ,,Globalne ocieplenie zagraża naszemu życiu, ale ludzie mogą indywidualnie więcej zdziałać w kierunku zahamowania tego procesu, mimo że nie zdają sobie z tego sprawy". - mówi Aryan Tavakkoli

Dr Tavakkoli z Upper Hutt, specjalistka chorób układu oddechowego w szpitalu Hutt, jest gorącą zwolenniczką diety wolnej od produktów zwierzęcych jako realistycznego remedium na bolączki naszej planety.

,,Wielu klimatologów uważa, że obecnie żyjemy w ograniczonym okresie, zanim planeta osiągnie punkt krytyczny, w którym zmiany klimatu staną się nieodwracalne i katastrofalne.” - powiedziała.

,,Kiedy osiągniemy punkt krytyczny, nie będziemy już mogli nic zrobić, aby powstrzymać zmiany klimatu." ,,Wielu ludzi myśli, że główną przyczyną emisji gazów cieplarnianych i zmian klimatu jest jazda samochodem. W rzeczywistości... główną przyczyną jest jedzenie zwierząt".

Badania opublikowane w ubiegłym roku w magazynie Worldwatch Institute Journal podają, że emisja gazów cieplarnianych wytwarzanych przez przemysł hodowlany stanowi ponad połowę całej emisji gazów cieplarnianych.

,,Program ochrony środowiska przy ONZ zaleca przejście na dietę wegańską ze względów ekologicznych. Oni twierdzą, że nie będzie możliwe rozwiązanie kwestii zmian klimatu i niszczenia środowiska bez zmiany diety mięsnej na roślinną".

Dwutlenek węgla, kiedy już przedostanie się do atmosfery, utrzymuje się tam przez stulecia, ale czarna sadza, która powstaje podczas wypalania lasów na potrzeby rolnictwa, znika z atmosfery w ciągu dekady. A metan w ciągu kilku tygodni.

,,Jeśli skupilibyśmy się na hodowli zwierząt i zmianie stylu życia, to pozwoliłoby to na szybkie rozwiązanie problemu zmian klimatu. Zobaczylibyśmy wyniki w ciągu kilku miesięcy, do kilku krótkich lat.”

,,Nie musielibyśmy czekać setek lat, aby zobaczyć różnicę. Nie jesteśmy bezradni. Wiele osób uważa, że tylko duże przedsiębiorstwa i duże kraje mogą coś zmienić. Jednostki mają ogromną moc poprzez wybór swojego stylu życia."

,,Największą rzeczą, jaka przyniesie najpotężniejszy wpływ chroniący przyszłość naszych dzieci i tej planety, zapewniając nam lepsze zdrowie, jest drastyczna zmiana diety.”

,,Ja pierwotnie zostałam wegetarianką z powodu współczucia i to było 10 lat temu. Potem, jakieś cztery lata temu, zrezygnowałam ze wszystkich produktów zwierzęcych i przyjęłam wegański styl życia. Ponownie, z powodów etycznych i współczucia.”

,,W międzyczasie dowiedziałam się, że dieta roślinna jest korzystna z wielu, wielu powodów. Niezależnie od tego, czy spojrzymy na to pod kątem zdrowia, z punktu ekologii lub etyki. Nawet z punktu finansowego, uwierzcie, dieta ta ma wielorakie zalety.”



sobota, 18 czerwca 2011
piątek, 17 czerwca 2011

 

 

Carrie Underwood, amerykańska piosenkarka, kilka dni temu w wywiadzie dla australijskiego programu The Circle, powiedziała:

,,Niedawno przeszłam na weganizm, ponieważ mam nietolerancję laktozy. Mięso przestałam jeść w bardzo młodym wieku. Wychowałam się na farmie. Kiedy dowiedziałam się, dlaczego mieliśmy farmę, to mi wystarczyło."


03:57, iveggy , Muzyka
Link
czwartek, 16 czerwca 2011

 

Zapraszam do obejrzenia filmu (z polskimi napisami) o firmie Monsanto. Każdy z nas powinien pogłębić swoją wiedzę na temat tego przedsiębiorstwa. Obecnie Monsanto kontroluje 90% wszystkich pól zasianych genetycznie modyfikowanymi nasionami na całym świecie. Monsanto wykupuje firmy produkujące  nasiona w celu przejęcia pełnej kontroli nad produkcją żywności na świecie. W Indiach Monsanto kontroluje także pola bawełny.

Kiedy rolnicy używają nasion GM, muszą płacić Monsanto część zysków. Monsanto próbuje stać się właścicielem wszystkich nasion na naszej planecie. W krajach, w których rząd nie zezwala na uprawy GMO, pola są celowo "zarażane" nowymi odmianami.

Megaprzedsiębiorstwo Monsanto to amerykańska korporacja rolniczo-biotechnologiczna działająca na rynku światowym. Jest między innymi producentem silnego herbicydu "Roundup". Monsanto jest też liderem w produkcji genetycznie modyfikowanego materiału siewnego. Nasiona są tak zmienione genetycznie, żeby przetrwały wielokrotne aplikacje chemicznego związku Roundup, zabijającego wszystkie inne rośliny na polu.

Monsanto również produkuje i popularyzuje szkodliwy bydlęcy hormon wzrostu, który wstrzykuje się krowom mlecznym. Firmę tę oskarża się o fałszowanie wielu badań nad wpływem GMO na zdrowie człowieka.

Jako weganie, chcemy odżywiać się bezpiecznym i pełnowartościowym pokarmem, który nie zawiera np. rakotwórczych pestycydów.


 



Tagi: GMO weganizm
04:44, iveggy , GMO
Link
środa, 15 czerwca 2011

 Tłumacznie artykułu ze strony http://www.mfablog.org



Dr Mehmet Oz, kardiolog i gospodarz popularnego programu The Dr. Oz Show, należy do grona telewizyjnych gwiazd, które promują wegański styl życia. Oprah Winfrey, Ellen DeGeneres i Martha Stewart również przygotowały oddzielne programy poświęcone korzyściom płynącym ze stosowania diety wegańskiej.

Parę tygodni temu Dr. Oz zaprosił do swojego programu kilku znanych lekarzy, którzy od wielu lat zalecają dietę wegańską.

W programie także wzięli udział niektórzy członkowie ekipy nowego dokumentalnego filmu Forks Over Knives, który wszedł na ekrany 6 maja. Film ten poświęcony jest leczeniu za pomocą diety wegańskiej m. in. takich chorób jak nowotwory i cukrzyca.

Wśród zaproszonych gości znaleźli się dr T. Colin Campbell, autor Raportu Chińskiego, lek. med. Caldwell Esselystyn, który napisał Prevent and Reverse Heart Disease, lek. med. Neal Barnard, założyciel i prezes Komitetu Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej (PCRM) oraz strażak Rip Esselstyn, syn dr Esselstyna, autor bestsellera The Engine 2 Diet: The Texas Firefighter's 28-Day Save-Your-Life Plan That Lowers Cholesterol and Burns Away the Pounds

Dr OZ wykorzystał swój program, aby promować świadomość, że rezygnacja z mięsa, nabiału i jaj na rzecz pełnego ziarna, owoców i warzyw to najlepszy sposób, aby cieszyć się optymalnym zdrowiem, równocześnie eliminując niepotrzebne cierpienie zwierząt.

Video dostępne jest na stronie:

http://www.doctoroz.com/videos/diet-changes-lower-disease-risk-pt-1

 

 



06:33, iveggy , Newsy
Link
wtorek, 14 czerwca 2011
poniedziałek, 13 czerwca 2011

Otrzymałam prośbę o streszczenie krótkiego filmiku na temat naturalnej żywności.

Co prawda twórca tej reklamówki namawia nas do absolutnie darmowego i zdrowego odżywiania się ziołami i dziko rosnącymi roślinami, to jednak jednocześnie namawia nas do kupienia 5 płyt dvd za $60. Mam książkę tego samego autora, pana Markusa Rothkranza, pt. Heal Yourself 101, która poświęcona jest surowej diecie. Poza tym oferuje w niej różne rady. I muszę przyznać, że prawie wszystko, co Rothkranz napisał, jest zgodne z moją własną, zebraną w ciągu lat wiedzą na ten temat. Ja osobiście nie wydałabym $60, bo uważam, że to tylko dobrze brzmi: Możemy za darmo wyżywić się, uprawiając malutki kawałek ziemi, czy nawet rośliny w doniczkach w domu. Ja mam mały ogródek i nigdy nie udało mi się nawet przez miesiąc na nim kompletnie polegać.

Poniższy filmik jednak ma swoje zalety. Mówi o tym, że nie musimy leczyć się lekami farmaceutycznymi, bo zioła i rosnące na polu rośliny mają takie same, a nawet silniejsze właściwości lecznicze. Wymienione są tam takie zioła jak: mniszek (oczyszcza krew i wątrobę), śluz (astma, podrażnienie jelit, etc.) dziurawiec (depresja, bezsenność, reumatyzm, grypa, HIV etc. , jeżówka, czarna porzeczka (ma wysoką zawartość potasu, przeciwdziała nowotworom), wiesiołek (obniża cholesterol, ciśnienie krwi, PMS), malwa, pokrzywa (reumatyzm, egzema, ma właściwości moczopędne etc.), łopian, (oczyszcza cerę, ma właściwości antybakteryjne, oczyszcza wątrobę etc.) , opuncja (obniża cholesterol, działa na cukrzycę, oczyszcza jelita etc.), czerwona malina etc. Poza tym wspominano tam o takich popularnych "superfoods" jak chaparral, goji berry oraz o wyciągach z kory morwy i igieł sosnowych.



 

niedziela, 12 czerwca 2011

 

Tłumaczenie artykułu Vegan Answers: What It Means to Go Vegan and Why It Matters

 

Jaka jest definicja weganizmu, i jak bardzo różni się on od wegetarianizmu?

Najprostszym wyjaśnieniem, które zwykle słyszymy, to to, że weganie nie jedzą ani mięsa ani nabiału.

Jednak weganizm jest czymś znacznie głębszym. Poza samym sposobem odżywiania się, wielu wegan nie korzysta z produktów testowanych na zwierzętach lub zawierających składniki zwierzęce - mogą to być ubrania, akcesoria, napoje alkoholowe, witaminy czy lekarstwa.

 Zdrowe odżywianie się

Istnieje kilka powodów, dla których ludzie wybierają wegański styl życia. Pierwszym i najczęstszym jest chęć bycia zdrowym. Jedzenie mięsa jest nieefektywne dla organizmu ludzkiego. Według Amerykańskiego Towarzystwa Dietetycznego oraz "Raportu Chińskiego" dr Collina Campbella, tłuszcze nasycone i cholesterol, obecne w diecie obfitej w produkty mięsne i mleczne, w dużym stopniu powodują choroby serca, otyłość, cukrzycę i niektóre rodzaje raka. Jest to widoczne w krajach, w których spożywa się największe ilości mięsa i nabiału. Ponadto, pestycydy i inne toksyny, jakich używa się przy uprawach żywności konwencjonalnej, wchłaniane są najbardziej przez tłuszcze zwierzęce, w przeciwieństwie do owoców i warzyw, w wyniku czego ilość spożywanych pestycydów jest znacznie wyższa u osób jedzących mięso i nabiał niż u wegan. Co więcej, hormony i antybiotyki, jakimi karmi się konwencjonalnie hodowane bydło i krowy mleczne, są konsumowane wraz wołowiną i nabiałem.

Wiele osób jedzących mięso uważa, że mogą pokonać te problemy, jedząc organiczne mięso czy nabiał. Należy tu podkreślić jednak, że mimo iż komórki tłuszczowe ekologicznie hodowanych zwierząt mają niższą zawartość pestycydów, dzięki organicznej paszy, mięso tych zwierząt wcale nie zawiera mniejszej ilości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, które prowadzą do schorzeń serca i innych chorób.

Ochrona zwierząt

Jest to następny popularny powód, dla którego ludzie decydują się na weganizm - zapobieganie cierpieniu zwierząt. Według organizacji PETA, każda krowa przeznaczona na konwencjonalną wołowinę, żyje na obszarze mniejszym niż 2 m2. Na farmach mlecznych krowy są ciągle zapładniane, aby ich organizm wytwarzał 10-krotnie większe ilości mleka niż normalnie. Młodziutkie cielaki są odbierane matkom zaraz po urodzeniu i samce zabija się na cielęcinę. Te cielaki pozbawia się wartości odżywczych takich jak żelazo, aby ich mięso pozostało koloru białego, dla klienta. Proces ten często prowadzi do anemii, rozwolnienia i zapalenia płuc u młodego zwierzęcia. Dorosłym krowom podaje się hormon rBGH, który powoduje zapalenie wymion (w Europie i Kanadzie zakazano stosowania tego hormonu, ale nie w USA). Mimo że krowy mogą żyć do 25 lat, krowy mleczne żyją tylko 4-5 lat.

Świnie, powszechnie hodowane na żywność, są bardzo inteligentne, często porównuje się je do psów ze względu na ich lojalność i zainteresowanie otaczającym je światem. W naturalnym środowisku są czyste i utrzymują swoją przestrzeń życiową w czystości. Świnie lubią się razem bawić, brać kąpiele słoneczne i badać pobliskie otoczenie. Lubią dzieci i są przyjemnymi towarzyszami. Jednak dziewięćdziesiąt procent świń w USA hoduje się na farmach przemysłowych, gdzie spędzają życie w przepełnionych barakach. Maciory zapładnia się ciągle, aby produkowały więcej i więcej świń na jedzenie. Matkom zabiera się prosiaki, które mają tylko kilka tygodni.

Kury hodowane w sposób konwencjonalny nie widują słońca i nie wolno im budować gniazd i prowadzić innych aktywności. Osiem miliardów kurcząt zabija się na jedzenie każdego roku w USA, a ciasne warunki w barakach przemysłowych, gdzie są hodowane, powodują, że często chorują. Pisklęta nigdy nie mają kontaktu z rodzicami, a są one tak hodowane, aby stały się nienaturalnie ciężkie, co powoduje niewydolność wielu organów, kalectwo i trudności w utrzymaniu stojącej pozycji.

Czasami ryby są traktowane jako wyjątek pośród wegetarian, może dlatego, że niektórym trudno jest poczuć empatię wobec stworzeń tak od nas różnych. Jednak bez wątpienia ryby odczuwają ból, a każdego roku jedynie w USA zabija się na jedzenie 6 miliardów ryb, a 245 milionów dla sportu. Ryby hodowane na fermach rybnych żyją w zatłoczonych klatkach, narażone na infekcje, choroby i obrażenia. Ponadto komercyjne przemysłowe rybołówstwo odpowiedzialne jest za ciągłe i niepotrzebne łapanie innych zwierząt, w tym delfinów, rekinów, żółwi morskich, fok i wielorybów.

Zwierzęta używa się do testowania takich produktów jak szampony, pasty do zębów, kosmetyki oraz żywność, leki i napoje. Testy te nie są niezbędne dla określenia przydatności danego produktu, ponieważ współczesna nauka stworzyła bardziej humanitarne sposoby testowania.

Ochrona środowiska

Weganizm jest także formą protestu przeciwko obciążaniu środowiska przez przemysł mięsny i mleczny. Osoba odżywiająca się dietą mięsną powoduje siedem razy większą emisję gazów cieplarnianych niż osoba odżywiająca się dietą wegańską. Hodowle zwierząt na żywność zajmują 30% lądowej masy Ziemi, według ustaleń Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa. Niszczymy lasy tropikalne Ameryki Południowej, aby zrobić miejsce na uprawy paszowe.

W Stanach Zjednoczonych ponad 260 milionów hektarów lasów zostało wyciętych, aby stworzyć miejsce dla pól, na których uprawia się rośliny pastewne. Ponad 70% zbóż uprawianych w USA przeznacza się na pasze dla żywego inwentarza. Jest to nieefektywny sposób wykorzystania ziemi i żywności, ponieważ do produkcji jednego kilograma mięsa potrzeba 16 kg zboża.

Zużycie zasobów przez przemysł mięsny i mleczarski jest oszałamiające. 2400 galonów wody potrzeba do wyprodukowania jednego funta mięsa. Potrzeba 11 razy więcej paliw kopalnych do produkcji mięsa w porównaniu z produkcją substancji roślinnych składających się z takiej samej ilości kalorii. Ponadto, zgodnie z EPA (Agencja ds. ochrony środowiska), ścieki z farm przemysłowych są największym źródłem zanieczyszczenia naszych zasobów wodnych.

 Następny krok

Wegański styl życia nie jest tak trudny, jak może się wydawać.

Nawet małe kroczki w stronę weganizmu uczynią cuda, w twoim wyglądzie, dla dobra zwierząt i środowiska. Każdy z łatwością może przestać nosić skórę, już od jutra. Normalne witaminy można zastąpić wegetariańskimi, stosować szampony wolne od okrucieństwa czy zacząć pić mleko migdałowe zamiast normalnego. Opcji jest mnóstwo, i nie masz nic do stracenia, oprócz wysokiego cholesterolu.



piątek, 10 czerwca 2011

Fragment artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Na początku XIX wieku, dietetycy zauważyli, że ludzie, którzy nie spożywali mięsa, mieli niższe ciśnienie krwi. 20

Odkryli też, że już po dwóch tygodniach przestrzegania diety wegetariańskiej, znacznie obniża się ciśnienie krwi. 21 Wyniki te były widoczne, bez względu na zawartość soli w diecie wegetariańskiej.22-24

Nikt nie wie dokładnie, dlaczego dieta wegańska działa tak korzystnie, ale prawdopodobnie rezygnacja z mięsa, produktów mlecznych i nadmiernego tłuszczu zmniejsza lepkość (lub ,,gęstość ") krwi, co z kolei obniża ciśnienie.25 Produkty roślinne mają zazwyczaj mniej tłuszczu i soli, i nigdy nie zawierają cholesterolu. Warzywa i owoce są również bogate w potas, który pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

 20. Salie F. Influence of vegetarian food on blood pressure. Med Klin 1930;26:929-31.
21. Donaldson AN. The relation of protein foods to hypertension. Calif West Med 1926;24:328-31.
22. Rouse IL, Beilin LJ. Editorial review: vegetarian diet and blood pressure. J Hypertension 1984;2:231-40.
23. Lindahl O, Lindwall L, Spangberg A, Stenram A, Ockerman PA. A vegan regimen with reduced medication in the treatment of hypertension. Br J Nutr 1984;52:11-20.
24. Appleby PN, Davey GK, Key TJ. Hypertension and blood pressure among meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans in EPIC-Oxford. Public Health Nutr 2002;5:645-54.
25. Ernst E, Pietsch L, Matrai A, Eisenberg J. Blood rheology in vegetarians. Br J Nutr 1986;56:555-60.


czwartek, 09 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Dieta wegańska zapobiega chorobom serca. Produkty zwierzęce są głównym źródłem tłuszczów nasyconych i jedynym źródłem cholesterolu. Weganie nie spożywają tych produktów. Dodatkowo, błonnik pomaga obniżyć poziom cholesterolu 15, a produkty pochodzenia zwierzęcego nie zawierają błonnika.

Kiedy przyjmiemy niskotłuszczową dietę bogatą w błonnik, nasz poziom cholesterolu w surowicy krwi znacznie się obniży. 16, 17

Badania wykazały, że dieta o niskiej zawartości tłuszczu, bogata w błonnik, wegetariańska lub wegańska, w połączeniu z technikami zmniejszającymi stres, rzuceniem palenia i ćwiczeniami fizycznymi czy w połączeniu z rozsądną terapią lekarstwami jest w stanie odwrócić miażdżycę - stwardnienie tętnic. 18, 19

Tzw. diety korzystne dla serca, oparte na konsumpcji chudego mięsa, nabiału i drobiu, są znacznie mniej skuteczne i zwykle jedynie spowalniają proces miażdżycy.

15. Sacks FM, Castelli WP, Donner A, Kass EH. Plasma lipids and lipoproteins in vegetarians and controls. N Engl J Med 1975;292:1148-52.
16. Barnard RJ, Inkeles SB. Effects of an intensive diet and exercise program on lipids in postmenopausal women. Women’s Health Issues 1999;9:155-61.
17. Barnard ND, Scialli AR, Bertron P, Hurlock D, Edmonds K, Talev L. Effectiveness of a low-fat vegetarian diet in altering serum lipids in healthy premenopausal women. Am J Cardiol. 2000;85:969-72.
18. Ornish D, Brown SE, Scherwitz LW. Can lifestyle changes reverse coronary heart disease? Lancet 1990;336:129-33.
19. Esselstyn CB Jr, Ellis SG, Medendorp SV, Crowe TD. A strategy to arrest and reverse coronary artery disease: a 5-year longitudinal study of a single physician’s practice. J Fam Pract. 1995;41:560-8.





środa, 08 czerwca 2011

 

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Dieta wegańska - z zasady ma niską zawartość tłuszczów nasyconych, i jest bogata w błonnik i chroniące przed rakiem związki fitochemiczne. Obszerne badania w Anglii i Niemczech wykazały, że wegetarianie mają o 40% mniejsze ryzyko zachorowania na raka w porównaniu z osobami jedzącymi mięso.1-3

W Stanach Zjednoczonych, badania Adwentystów Dnia Siódmego wykazały znaczne zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka wśród tych, którzy unikają mięsa.4-5

Podobnie, częstotliwość występowania raka piersi jest znacznie niższa w krajach takich jak Chiny, gdzie przeważa dieta roślinna.6

 Zauważono, że Japonki, które odżywiają się w stylu zachodnim, stosując dietę mięsną, są osiem razy bardziej narażone na zachorowanie na raka piersi niż kobiety, które odżywiają się bardziej tradycyjną dietą, opartą w dużej mierze na bazie roślin.7

Mięso i nabiał przyczyniają się do wielu form raka, w tym raka okrężnicy, piersi, jajników i prostaty. Badania prowadzone przez naukowców z Harwardu, które objęły dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn, wykazały, że regularne spożycie mięsa zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o około 300%.8-9

Dieta o wysokiej zawartości tłuszczu również zachęca organizm do wytwarzania estrogenów, w szczególności estradiolu. Zwiększony poziom tego hormonu płciowego ma wpływ na rozwój raka piersi. Nowe dane wskazują, że występowanie raka piersi u kobiet przed menopauzą, które jadły najwięcej tłuszczu zwierzęcego (bez roślinnego), było trzykrotnie wyższe niż u kobiet, które jadły najmniejszą ilość tłuszczu zwierzęcego.10

Oddzielne badania z Uniwersytetu w Cambridge również znalazły związek diety bogatej w tłuszcze nasycone a rakiem piersi.11

Inne badania wykazały związek między konsumpcją nabiału a wyższym ryzykiem zachorowania na raka jajnika. Proces przetwarzania laktozy (cukru mlecznego) w galaktozę uszkadza jajniki. 12

Codzienna konsumpcja mięsa potraja ryzyko powiększenia prostaty. Regularne spożywanie mleka podwaja to ryzyko, a brak regularnego spożywania warzyw zwiększa to ryzyko niemal czterokrotnie.13

Wegetarianie unikają tłuszczu zwierzęcego związanego z rakiem i mają obfitość błonnika, witamin i związków fitochemicznych, które pomagają w prewencji chorób nowotworowych. Ponadto, analizy krwi u wegetarianów wykazują wyższy poziom "komórek NK," wyspecjalizowanych białych krwinek, które jako pierwsze atakują komórki nowotworowe.14

[Weganie unikają wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa, ryb, owoców morza, nabiału i jajek. Więcej info na temat weganizmu: www.weganizm.com]

1.Thorogood M, Mann J, Appleby P, McPherson K. Risk of death from cancer and ischaemic heart disease in meat and non-meat eaters. Br Med J 1994;308:1667-70.
2. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R, Eilber U. Mortality patterns of German vegetarians after 11 years of follow-up. Epidemiology 1992;3:395-401.
3. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R. Dietary and lifestyle determinants of mortality among German vegetarians. Int J Epidemiol 1993;22:228-36.
4. Phillips RL. Role of lifestyle and dietary habits in risk of cancer among Seventh-Day Adventists. Cancer Res (Suppl) 1975;35:3513-22.
5. Barnard ND, Nicholson A, Howard JL. The medical costs attributable to meat consumption. Prev Med 1995; 24:646-55.
6. Campbell, TC, Chen J. Diet and chronic degenerative diseases: Perspectives from China. Am J Clin Nutr 1994;59:1153S–61S.
7. Trichopoulos D, Yen S, Brown J, Cole P, MacMahon B. The effect of westernization on urine estrogens, frequency of ovulation, and breast cancer risks: a study in ethnic Chinese women in the Orient and in the U.S.A. Cancer 1984;53:187-92.
8. Giovannucci E, Rimm EB, Stampfer MJ, Colditz GA, Ascherio A, Willett WC. Intake of fat, meat, and fiber in relation to risk of colon cancer in men. Cancer Res 1994;54:2390-7.
9. Willett WC, Stampfer MJ, Colditz GA, Rosner BA, Speizer FE. Relation of meat, fat, and fiber intake to the risk of colon cancer in a prospective study among women. N Engl J Med 1990;323:1664-72.
10. Cho E, Speigelman D, Hunter DJ, Chen WY, Stampfer MJ, Colditz GA, Willett WC. Premenopausal fat intake and risk of breast cancer. J Natl Cancer Inst 2003;95:1079-85.
11. Bingham SA, Luben R, Welch A, Wareham N, Khaw KT, Day N. Are imprecise methods obscuring a relation between fat and breast cancer? Lancet 2003;362:212-4.
12. Cramer DW, Harlow BL, Willett WC. Galactose consumption and metabolism in relation to the risk of ovarian cancer. Lancet 1989;2:66-71.
13. Araki H, Watanabe H, Mishina T, Nakao M. High-risk group for benign prostatic hypertrophy. Prostate 1983;4:253-64.
14. Malter M, Schriever G, Eilber U. Natural killer cells, vitamins, and other blood components of vegetarian and omnivorous men. Nutr Cancer 1989;12:271-8.


wtorek, 07 czerwca 2011

Tłumaczenie fragmentów artykułu James McWilliams: Don't Eat Meat if You Believe in Science

James McWilliams: Nie jedz mięsa, jeśli wierzysz nauce

B.R. Myers jest najbardziej elokwentnym krytykiem konsumpcji mięsa w The Atlantic, ale James McWilliams jest najbardziej produktywnym. Jego ostatni wkład do debaty na temat żywności "Foodies vs. Darwin: How Meat Eaters Ignore Science" (Miłośnicy jedzenia kontra Darwin: Jak mięsożercy ignorują naukę) na początku przypomina mniej interesującą wersję artykułu Meyersa "The Moral Crusade Against Foodies" (Moralna krucjata przeciwko miłośnikom jedzenia), gdzie wymachuje on palcem recenzentom restauracji, którym bardziej zależy na przyjemnym zaspokojeniu żołądka i wspieraniu ,,humanitarnej" hodowli zwierząt niż na zrzędnym ascetyzmie i abolicjonistycznym weganizmie.

Na szczęście jednak, w dalszej części artykułu McWilliams pozbywa się naleciałości Myersa, kiedy wspomina o ewolucji. McWilliams twierdzi, że mięsożercy wyraźnie ignorują ją, skoro z uporem obstają przy jedzeniu ciał innych zwierząt, mimo znajomości początków Animal Liberation - ,,O powstawaniu gatunków" Darwina. McWilliams pisze:

  "Natura", Arystoteles napisał w Polityce: ,,...stworzył wszelkie zwierzęta dla człowieka". Dla chrześcijan, oczywiście, rola ta należała do Boga.

    Ale Darwin i Mendel, z ich teoriami ewolucji i genetyki, położyli kres tym wyrachowanym fantazjom dominacji. Uczynili to nie tylko naukowo usytuowując człowieka w tej samej kategorii co nie-ludzi (zwierzęta), ale także podważając założenie, że ludzie, jak to ujął Waldau, są "szczytem i powodem stworzenia." Dzisiaj oświeceni neo-darwiniści propagują ideę, że wspólne dziedzictwo genetyczne i często bardzo podobna struktura genetyczna między gatunkami ludzi i nie-ludzi potwierdza wzajemne powiązanie i kontinuum wszelkiego życia zwierzęcego. I to, według mnie, wszystko zmienia.

    Kiedy ludzie i 'nie-ludzkie' zwierzęta są częścią kontinuum, a nie jakościowo różną formą życia, ludzie jedzący mięso stają przed poważnym dylematem. Ciąży na nas zadanie stworzenia współczesnego uzasadnienia dla zachowania mięsożerców. Arystoteles i Genezis już nie wystarczą. Podkopując stare przekonania o  dziedzicznej wyższości ludzi nad 'nie-ludzkimi' zwierzętami, nauka ewolucji unicestwiła schemat, według którego roztropni mięsożercy od bardzo dawna usprawiedliwiali swoje postępowanie. W naszych czasach, ludzie jedzący mięso, o ile nie odrzucą współczesnej nauki, wspierają zabijanie 'nie-ludzkich' zwierząt bez najmniejszego uzasadnienia ze strony intelektualnej i etycznej.  (…)

Jednak uważam, że to McWilliams błędnie interpretuje Darwina, a nie mięsożercy. W ,,O powstawaniu gatunków" Darwin powiedział: ,,Należy wnioskować z tej analogii, że prawdopodobnie wszystkie biologiczne istoty, które kiedykolwiek żyły na tej Ziemi, pochodzą od jakiejś pierwotnej formy, która otrzymała tchnienie życia." Jeżeli Darwin miał rację, oznacza to, - zgodnie z założeniem McWilliamsa- że moralnie złe jest jedzenie czegokolwiek. (…)

McWilliams mówi, że potrzebne jest nowe uzasadnienie dla jedzenia zwierząt, skoro wiemy, że jesteśmy z nimi w genetycznym kontinuum. Ale oczywiście jesteśmy w genetycznym kontinuum także z roślinami. Na przykład,  według Standford School of Medicine, mamy 15 procent wspólnych genów z trawą gorczycy. McWilliams nieświadomie dał  argumenty ludziom wszystkożernym, którzy lubią krzyczeć: ,,A co z roślinami?" Tak więc zadaniem McWilliamsa powinno stać się określenie, w którym punkcie tego genetycznego  kontinuum możemy zacząć jeść.

Oczywiście, jakikolwiek punkt, który on wybierze, będzie arbitralny i stronniczy. Ale podpowiedzmy mu: Musi on znaleźć najwyższy odsetek genów, jakie mamy z wegańskim jedzeniem, i określić, że od tego punktu, nie możemy jeść niczego, co jest bardziej  do nas podobne.



poniedziałek, 06 czerwca 2011
niedziela, 05 czerwca 2011

Tłumaczenie ze strony blog.seattlepi.com

 

 

W sobotę, zwiedzając wszystkie stoiska ze starociami na 2 Alei, wypatrzyliśmy namiot ustawiony na przydomowym trawniku. Wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie, kiedy zamiast oczekiwanych skarbów w postaci zakurzonych romansów i jazzowych taśm video do ćwiczeń, znaleźliśmy darmowe wegańskie desery.

Okazało się, że Jen "JennyMac" McPherson akurat zaczęła reklamę swojego nowego biznesu, rozdając przechodniom darmowe "próbki" ciast i my mieliśmy szczęście tam przechodzić. Skosztowaliśmy i zadaliśmy jej kilka pytań.

Jestem weganką od roku, a wcześniej byłam wegetarianką przez 5 lat. Moje uzależnienie od sera było największą przeszkodą w przejściu z wegetarianizmu na weganizm.

Zawsze lubiłam piec, odkąd byłam mała. Piekłam razem z mamą, która miała wtedy własny biznes ciastkarski. Mam wykształcenie artystyczne i dużą wyobraźnię. Naprawdę lubię pracować i próbować nowych rzeczy.

Zaczęłam dwa miesiące temu i ciągle się czegoś uczę. Piekę w domu, mam stronę internetową, na której klienci mogą składać zamówienia. Mogą też dzwonić. Sami mogą odebrać ciasto, ale także dostarczam do domu. Sprzedaję na razie tylko bezpośrednio, ale w przyszłości zamierzam sprzedawać do miejscowych restauracji.

Ciasta były bardzo smaczne, treściwe, wcale nie smakowały jak wegańskie. W czym tkwi sekret? Jak zrobić smaczny deser bez masła i śmietany?

To jest prostsze niż się spodziewasz! Zamiast jaj używam sody i octu. Zamiast mleka używam mleko sojowe lub ryżowe. A zamiast masła używam wegańską margarynę Earth Balance, która jest wspaniała! Wielu moich znajomych nie miało pojęcia, że jedzą wegańskie ciasta i bardzo im smakowały!

Moim ulubionym jest cytrynowe ciasto przekładane malinową konfiturą i waniliowym kremem. Ma ono doskonale zrównoważony smak słodki z kwaśnym. Zdarzają się też dziwolągi. Kiedyś klientka zamówiła ciasto kokosowe z kremem z masła orzechowego i przekładane konfiturą z malin. Wersja kanapki z masłem orzechowym i dżemem! Powiedziała, że na przyjęciu urodzinowym każdy się nim zachwycał. Bo tak ładnie pachniało!

 



Tagi: weganizm
05:22, iveggy , Pomysł na biznes
Link
 
1 , 2
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm