środa, 31 sierpnia 2011

 

Udało mi się zrobić krótkie video moim aparatem fotograficznym (i dlatego jest takiej słabej jakości :)



 

wtorek, 30 sierpnia 2011

 

Tłumaczenie artykułu Jasona Kesslera*: My Girlfriend Came Out as a Vegan

"Moja dziewczyna przeszła na weganizm. Co zrobić, gdy stanie się coś niepojętego?"

 

 

W ostatni weekend moja dziewczyna zrobiła coś niesłychanego, chociaż nie jest typem, który robi niesłychane rzeczy. W ciągu naszego dwuletniego związku, ani razu nie wspomniała nic na temat pierścionka. A sam pomysł, żeby mieć dzieci w ciągu najbliższych 5 lat wywołuje u niej gwałtowną reakcję. Tak więc to było coś niespotykanego, ale za to bardzo intensywnego, mimo faktu, że zostało objawione w sposób nonszalancki. Właśnie obudziłem się z satysfakcjonującej niedzielnej drzemki, a ona spojrzała na mnie i powiedziała najgorszą rzecz, jaką można sobie wyobrazić: "Myślę, że zostanę weganką."

Przypuszczam, że nie powinienem być aż tak zaszokowany, biorąc pod uwagę, że ona pracuje w kawiarni wegańskiej i właśnie dostała nową pracę w makrobiotycznym bistro. Jednak żaden mężczyzna nigdy nie powinien usłyszeć zdania: "Myślę, że zostanę weganką." Próbowałem ją przekonać, że to nie jest możliwe. "Nie można po prostu przejść na weganizm. Czy nie słyszałaś piosenki Lady Gaga? Musiałabyś się taka urodzić." Jej to nie przekonało. Powiedziała, że weganizm pomylił mi się… z czymś innym.

Próbowałem wszystkich argumentów na rzecz mięsa. ,,Nie zatęsknisz za stekiem?”- zapytałem, przekonany, że nie zrezygnuje z naszych specjalnych obiadów w Mastro. Nie, nie będzie jej tego brakować. Okazuje się, że tak naprawdę, to ona nigdy nie lubiła steków.

Zaszarżowałem w imię mięsożerców. "A co z kurczakiem???" Moja pani jadła kurczaka co najmniej raz dziennie w ciągu całego naszego związku. Nie było mowy, żeby zrezygnowała z kurczaka. "Nie będę jeść kurczaków." Byłem zaskoczony. Najwyraźniej "Skinny Bitch"(Wegańska bogini) i "Food Inc" i cała ta propaganda na temat żywności wpełzły do jej głowy i przekonały ją, że – głęboki oddech! - mięso to morderstwo. Czy coś w tym stylu. Powiedziała coś o gnijącym ciele. Wyłączyłem się, żeby nie skalać mojej przyjemności, jaką daje nasze panowanie nad zwierzętami. Jeśli jest jedna rzecz, jaką wiem, to to, że słuchanie tego, co mówią weganie, może być niebezpieczne dla twojego jedzenia mięsa.

Prawdę mówiąc, ja nie mam nic przeciwko weganom. Mam mnóstwo przyjaciół wegan, naprawdę. Po prostu nie wiedziałem, że kiedykolwiek będę musiał borykać się z weganizmem w moim własnym domu. Problem w tym, że ja lubię gotować. Gotowanie obiadu dla nas dwojga zawsze było dla mnie wielką przyjemnością, mimo że nie mogłem używać nabiału (ona nie jadła nabiału od samego początku naszej znajomości). Teraz nie mogę już zrobić pieczeni ani pieczonego kurczaka czy pieczonego indyka, które ona tak bardzo lubiła. Znowu gotuję tylko dla jednej osoby i wcale mi się to nie podoba. No właściwie dla półtora, bo ona dalej je moje przystawki, jeśli są bezmięsne.

Czy ja rzeczywiście mogę być z kimś, kto nie je mięsa? Mam nadzieję, że tak. Istnieje zbyt wiele innych wspaniałych rzeczy w naszym związku, żeby mięso mogło nas rozdzielić. Już pogodziłem się z faktem, że ona nie wariuje na punkcie jedzenia tak jak ja. Myślę, że to jest po prostu poszerzenie tego, co nas dzieli. Czy martwię się, że stanie się to większym problemem niż się spodziewam? Absolutnie. Przede wszystkim jednak, po prostu boję się, że weganizm jest zaraźliwy.

 

Jason Kessler jest scenarzystą (m.in. serialu komed. "The Office" /Biuro) 



poniedziałek, 29 sierpnia 2011

 

 

06:02, iveggy , Plakaty, ilustracje itp.
Link
niedziela, 28 sierpnia 2011

Tłumaczenie artykułu: Learning to Navigate My Vegan Social Life

 

Niedawno przeczytałam książkę, której autor uważał, że odmowa żywności (np. sera) w czyimś domu byłaby niegrzecznością i z tego powodu czuł się on zwolniony z przestrzegania diety wegańskiej. Dla tego autora ważniejsze było zjedzenie sera i oszczędzenie uczuć osoby serwującej jedzenie niż kontynuacja świadomego wyboru nie spożywania produktów zwierzęcych.

Jednak z własnego doświadczenia wiem, że kwestia, czy spożywać produkty pochodzenia zwierzęcego w imię uprzejmości, nie istnieje. Wszystko sprowadza się do zdrowego rozsądku. Co jest bardziej bolesne dla czującej istoty, to że gość powie: "nie, dziękuję", kiedy ktoś oferuje mu kawałek sera, czy też życie w zatłoczonych pomieszczeniach bez dostępu do słońca czy trawy, bez swoich dzieci, które są natychmiast zabierane (to odnosi się do niemal wszystkich krów mlecznych).

Kiedy jeszcze jadłam nabiał, uważałam, że taka osoba, która nie odmawia sera, jest bardziej współczująca - mając na uwadze uczucia gospodarza. Ale teraz, kiedy już wiem, w jakim cierpieniu żyją krowy mleczne, nie mam żadnych wątpliwości, że bardziej współczującą odpowiedzią byłoby: "nie, dziękuję". I tak unikanie wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego zmusiło mnie do likwidacji wielu z moich nawykowych zachowań społecznych. (…)

Na samym początku, kiedy przeszłam na weganizm, bałam się zapytać kelnerki, co zawiera moje danie, więc milczałam. Dopiero szersza wiedza, co oznacza konsumpcja produktów odzwierzęcych, pozwoliła mi odzyskać głos. Wiedziałam, że każda najmniejsza decyzja, jaką podejmuję w codziennych wyborach żywności, pomoże zwierzętom.

Chciałam przejść na weganizm dużo wcześniej, ale byłam przekonana, że będzie to zbyt trudne. Bałam się na przykład, że już nigdy nie będę mogła pójść na obiad do nie-wegańskiego domu. Uważałam, że poproszenie kogoś o inny posiłek niż ogólnie planowany byłoby niegrzeczne. Wyobrażałam sobie, że moje życie towarzyskie dramatycznie zaniknie.

Wyobrażałam sobie również, że chodzenie do restauracji z nie-weganami będzie niemal niemożliwe. Jakże mogłabym zasugerować im, żeby pójść do wegańskiej restauracji? Czy jeśli poszłabym do nie-wegańskiej restauracji, to musiałabym zamówić tylko chleb i wodę? A randki? Czy wszystkożerni mężczyźni uważaliby, że jestem wybredna, bo nie jem żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego?

Wszystkie te obawy i pytania ciągle mnie nawiedzały. Powstrzymywały mnie od zmiany, o której wiedziałam, że jest właściwa. I wszystkie okazały się nieuzasadnione. Kiedy postanowiłam zrezygnować z produktów zwierzęcych, te lęki same zniknęły. Podobnie jak wtedy, kiedy postanowiłam medytować, mimo że uważałam, że nie mam żadnego wolnego momentu w ciągu dnia - kiedy zdecydowałam się na to, znalazłam czas.

Odkryłam, że odkąd zostałam weganką, moi przyjaciele chętnie przygotowują dla mnie specjalny posiłek. Podoba im się wypróbowywanie nowych przepisów bez składników zwierzęcych. Kiedy ktoś mnie zaprasza, mówię, że skoro jestem weganką, to nie będę jadła serwowanych dań, ale chętnie przyniosę wegańskie dania dla wszystkich. W ten sposób nie wymagam od nich, żeby dla mnie specjalnie coś gotowali, a także przyczyniam się do przygotowania posiłków. To zawsze jest przyjemne, kiedy widzę rozjaśnione twarze nie-wegan, którzy z powątpiewaniem próbują nowych potraw.
Na początku mojego weganizmu, chodziłam ze znajomymi do takiej restauracji, jaką oni wybrali (dość łatwo jest znaleźć wegańskie danie w niemal każdym menu). Nawet jeśli nie ma wegańskich opcji, większość restauracji zmieni danie na wegańskie lub przygotuje prosty posiłek.

Z upływem lat, coraz częściej sugeruję znajomym wegańskie restauracje. Wraz z rosnącą popularnością weganizmu, i coraz większą liczbą  restauracji wege, wielu moich znajomych z chęcią próbuje posiłków roślinnych. (…)

Moje obawy o randki okazały się również bezpodstawne. Oczywiście, zawsze istnieje opcja umawiania się wyłącznie z weganami. Prawdą jest też, że nie chciałabym się spotykać z kimś, kto mnie krytykuje za bycie weganką. Jeden z wszystkożernych randkowiczów chętnie zgodził się na wegańską restaurację, inny kiedyś sam był wegetarianinem i zainteresował go mój weganizm. Te doświadczenia pokazały mi, że ja ciągłe się czegoś uczę.

Nieważne, jak trudne było przejście przez most prowadzący do weganizmu, kiedy zignorowałam mój lęk, wszystko stało się normalne i nic nie było przerażające, nawet: "nie, dziękuję", kiedy ktoś mi oferował kawałek sera.

 

 



piątek, 26 sierpnia 2011
Jeśli człowiek szczerze chce wieść prawe życie, najpierw musi wyrzec się jedzenia żywności pochodzenia zwierzęcego.

~~ Lew Tołstoj

cytat


23:18, iveggy , Cytaty
Link
czwartek, 25 sierpnia 2011

 

Co roku brytyjskie Towarzystwo Wegańskie organizuje konkurs na najlepszy produkt wegański roku w 8 kategoriach. W tym roku polskie lody mają szansę na zajęcie pierwszego miejsca. Poniżej osobista prośba Giuseppe Lamandiniego oraz instrukcja, jak zagłosować w konkursie.

 Jestem włoskim rzemieślnikiem produkującym ekologiczne wegańskie lody Gelati Giuseppe. Biorę udział w konkursie "The Vegan Society Awards 2011" organizowanym przez Vegan Society na najlepszy wegański produkt. By wziąć udział w głosowaniu wypełnij formularz na stronie: http://www.vegansociety.com/about/vegan-awards/nominations.aspx

Wstaw swój adres email w polu "Please enter your email address" oraz wpisz Gelati Giuseppe w polu "Best Vegan Society Trademarked food product"(pierwsza rubryka poniżej adresu mailowego).

Na koniec naciśnij przycisk u dołu "Done". Jest czas do 31 sierpnia 2011, godz. 17.00.

  Twój adres email weźmie udział w losowaniu, w którym nagrodą jest kosz pełen wegańskich smakołyków wart 100 funtów!



 Pomóż Gelati Giuseppe wygrać pierwszą nagrodę!

Niech wolne od okrucieństwa lody Gelati Giuseppe będą znane za Kanałem La Manche :)

Dziękuję za poświęcony mi czas.

                       Giuseppe Lamandini

Ul. Podjazd 3,  81-805 Sopot, Poland

 

www.gelatigiuseppe.pl





14:51, iveggy , Newsy
Link
środa, 24 sierpnia 2011

 

 

Sophie Ballantine Hawkins urodziła się 1 listopada 1967 roku w Nowym Jorku. Jest amerykańską kompozytorką, piosenkarką i malarką. Swoją karierę muzyczną rozpoczynała grając na perkusji w zespole Bryana Ferrye'go. W 1992 roku wydała swój debiutancki album "Tongues and Tails", który był bardzo dużym sukcesem w USA i doszedł do 5 miejsca na liście Billboardu. Artystka znana jest z m.in. takich hitów jak "Damn I Wish I Was Your Lover", "Right Beside You", "I Want You", czy "California Here I Come".Teledyski do jej piosenek bardzo często gościły w stacji MTV. Do tej pory Sophie wydała cztery płyty solowe w klimatach oscylujących wokół muzyki pop, rock, dance i funk.

Sophie jest o długiego czasu weganką. Znana jest także ze swojego zamiłowania do przyrody i zwierząt. Angażuje się w liczne organizacje chroniące prawa zwierząt, ale także wspiera organizacje feministyczne i homoseksualistów.

http://sophiebhawkins.com/index.php

http://www.youtube.com/watch?v=Lt6r-k9Bk6o&feature=relmfu

 

Podziękowania dla Pawła za nadesłanie informacji, zdjęć i linków.



wtorek, 23 sierpnia 2011

 

Może ten filmik o zwyczajnej krówce Dorotce (z polskimi napisami) ułatwi niektórym dzieciom i dorosłym zrozumieć, co kryje się za pospolitą kanapką z kotletem.


 

 

22:48, iveggy , Filmy
Link
poniedziałek, 22 sierpnia 2011

 

Najnowsze zdjęcia moich piesków, które są na ściśle wegańskiej diecie:

(Fiona po lewej, Luna /mamusia Fiony... bardzo są do siebie podobne/ po prawej)

Mam jeszcze 3 pieska, może wrzucę jego zdjęcie za parę dni...

Koguty jak zwykle patrolują wejście do domu...


moje poprzednie wpisy na temat psów na diecie wegańskiej:

http://weganizm.blox.pl/2011/03/W-marcowym-numerze-Mojego-psa-dr-n-wet-Michal.html

http://weganizm.blox.pl/2009/12/Piesku-zuj-marchewke-zamiast-kosci.html

niedziela, 21 sierpnia 2011

Przepis pochodzi z wegańskiego bloga Fat Free Vegan Kitchen



  • 1 szklanka pełnej mąki
  • 1 1/4 szklanki mąki grahamki (lub tortowej)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 szczypta mielonych goździków
  • 1 łyżeczka startej skórki ze świeżej pomarańczy
  • 1 1/2 szklanki soku pomarańczowego
  • 1/4 szklanki rodzynek (opcjonalnie)


Wylać niewielką ilość oleju rzepakowego na patelnię i rozgrzać na średnim ogniu. W międzyczasie wymieszać wszystkie suche składniki, następnie dodać startą skórkę, sok i rodzynki do wgłębienia w środku. Szybko wymieszać, tylko na tyle, aby masa się połączyła.
 
Kiedy patelnia jest gorąca, wlewać ciasto (ok. ¼ szklanki) i smażyć, aż na wierzchu pokażą się bańki. Przewrócić na drugą stronę, i smażyć aż spód nabierze złotego koloru. Podawać natychmiast. Można polać syropem z agawy lub kolonowym itp.



22:54, iveggy , Przepisy
Link
sobota, 20 sierpnia 2011

na zdjęciu Clinton i Brad Pitt

Bill Clinton, który z powodów zdrowotnych powoli wykluczał ze swojej diety żywność pochodzenia zwierzęcego, ostatnio podczas wywiadu dla CNN przyznał, że teraz przestrzega ściśle wegańskiej diety. Nie w duchu współczucia dla zwierząt, ale żeby utrzymać się przy życiu.

 Clinton, który 19 sierpnia obchodził 65 urodziny, powiedział:

"W zasadzie grałem w rosyjską ruletkę, bo mimo że zmieniłem trochę moją dietę, redukując kalorie i cholesterol w posiłkach, to nadal - bez żadnych naukowych podstaw - spożywałem duże ilości cholesterolu, nie wiedząc, czy mój organizm jest w stanie wyprodukować enzym, który sobie z tym poradzi, i jasne jest, że nie był w stanie, bo inaczej nie zablokowałyby mi się arterie. To wtedy postanowiłem dokonać prawdziwej zmiany."



Tłumaczenie artykułu: Bill Clinton's dramatic vegan transformation:

To już nie jest Bubba! W "oszałamiającym” oświadczeniu, były prezydent USA powiedział, że już nie je mięsa, nabiału, a nawet ryb.
Prezydent Bill "Bubba" Clinton znany był ze swojej miłości do Big Maca i pewnych urokliwych pączków, ale czasy się zmieniły. W wywiadzie dla CNN, Clinton, który w 2004 roku przeszedł poczwórne pomostowanie aortalno-wieńcowe (operacja kardiochirurgiczna wszczepienia pomostów naczyniowych tzw. by-passów) powiedział w rozmowie z dr Sanjay Gupta, że teraz jest w zasadzie weganinem, nie jedząc mięsa, nabiału ani ryb. Zapytany, czy nie tęskni za hamburgerem, Clinton, który zrzucił 10 kg., odpowiedział: "Lubię warzywa, owoce, fasole... lubię to, co teraz jem." Czy ta "dramatyczna” zmiana diety to kolejny znak, że weganizm został przyjęty przez duże szychy naszego społeczeństwa?


"To jest nie do pomyślenia. - mówi  David Weigel - Na tym przykładzie widać, jak szybko nasze zdanie o weganizmie uległo zmianie. Nie tak dawno w 2007, weganizm Dennisa Kucinicha (polityk w USA, były kandydat na prezydenta) był uważany za dowód jego dziwactwa." (...)

 
dodatkowe źródło: New York Times


czwartek, 18 sierpnia 2011

 Tłumaczenie artykułu Finding Raw and Vegan Comfort in Mylk Uncookies



Dwa lata temu, Toni Giordano i Elaine Bedell zwolniły się z posad w dużych przedsiębiorstwach w Vancouver, wsiadły do samochodu i pojechały do Stanów Zjednoczonych, aby w ciągu dwóch miesięcy znaleźć inspirację. Obie panie zmęczyła praca dla innych ludzi – Giordano pracowała w górnictwie, a Bedell dla bezdochodowej organizacji - i marzyły o otwarciu własnego biznesu. Początkowo chciały otworzyć restaurację serwującą surowe wegańskie dania, ale szybko zorientowały się, że mają zbyt mało doświadczenia i zmieniły koncepcję na kawiarenkę. Otworzyły bar ekspresowy Mylk Uncookies (fonetycznie nazwa brzmi jak 'mleko i ciastka', natomiast w pisowni to gra słów Milk/Mylk/ml(e)ko – i Uncookies/nieciastka lub skrócony wyraz 'nie gotowane'), który już od połowy grudnia ubiegłego roku serwuje surowe  wegańskie desery.

Nazwa baru pochodzi od domowej roboty mleka migdałowego i surowych deserów takich jak kokosanki i wegańskie serniki. „Mleko i ciastka budzą nostalgię. Wszyscy wiemy, czym są mleko i ciasteczka. To jest poczucie bezpieczeństwa. Dają pocieszenie i radość.”

To że wyroby są wykonywane na miejscu, daje im wyczuwalnie świeży smak. Mleko migdałowe jest jasne, ale nie zakłóca smaku kawy, zapewniając łagodną słodycz i odcień orzechowy. Kakaowe kokosanki są soczyste, zwarte i ciągnące, i pokazują, że wegański surowe desery mogą zadowolić.

,,Chciałyśmy prowadzić zdrowszy styl życia i także zrobić coś dla naszej społeczności." - tłumaczy Giordano. ,,Spodobał nam się pomysł łączenia ludzi, a kawiarnie mają takie właściwości." Partnerki w biznesie i w życiu, spędziły frustrujące dziesięć miesięcy szukając odpowiedniego miejsca.

Twierdzą, że zostały dobrze przyjęte w tej dzielnicy. ,,Spodziewałam się, że będziemy mieć kilku stałych bywalców, ale ilość stałych klientów od samego momentu otwarcia jest bardzo satysfakcjonująca." mówi Bedell. Przyznają, że martwiły się, że lokal mieści się w mniej rozwiniętej dzielnicy Toronto, ale do kawiarenki zaglądają przeróżni ludzie. ,,Przychodzą tu artyści, mamy z dziećmi, ludzie biznesu.”

Toni Giordano dorastała w centrum Toronto. ,,Mimo, że spędziła większość swojego dorosłego życia w Vancouver, jej rodzina jest tutaj. Ona zawsze miała w sobie Toronto." Bedell natomiast określa siebie jako dziewczynę z zachodniego wybrzeża. „Ale dom jest tam, gdzie jest twoje serce." – mówi.

 

 



23:54, iveggy , Pomysł na biznes
Link
środa, 17 sierpnia 2011

 

 

W Wielkiej Brytanii ogłoszono wyniki konkursu na najlepsze babeczki (cupcake) - zwyciężczynią została Jennifer Buls (27), która piecze dopiero od niecałego roku, a w dodatku nie używa masła ani jajek, bo są to babeczki wegańskie.

Jennifer, która razem ze swoją mamą Virginią dopiero niedawno założyła biznes ciastkarski, równocześnie robiąc studia magisterskie, wygrała w dwóch kategoriach oraz zdobyła ogólny tytuł Mistrza w skali krajowej. Konkurs organizowany jest przez magazyn British Baker w ramach przygotowań do Narodowego Tygodnia Babeczek (12-18 września).

 Jennifer wygrała w kategoriach: Najlepsze Babeczki bez glutenu, pszenicy i nabiału oraz Najsmaczniejsze Babeczki Roku. A tytuł Mistrza otrzymała za babeczki limonkowo-kokosowe.



Źródło

21:52, iveggy , Newsy
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 sierpnia 2011

 

Dzisiaj wiadomość dla panów… za "jedyne" 195 mogą teraz kupić wegańskie buty marki Gucci.

Gucci ostatnio wyprodukował wolne od okrucieństwa buty męskie. Buty wykonane są z materiałów wegańskich, zastępujących tradycyjną skórę.

Informacje pochodzą z wegańskiego bloga poświęconego najnowszym trendom mody TheDiscerningBrute.com



buty można nabyć m. in. na stronie www.gucci.com/fr



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Od zera do weganizmu w ciągu 2.5 sekundy - ewoluuj

 

Nowy billboard, sponsorowany przez Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej, pojawił sią na ulicy Santa Monica Boulevard (Santa Monica, Kalifornia, USA).  Na billboardzie przedstawiono ewolucję filmowca Christopher'a Johnson'a, który z ociężałego mięsożercy stał się energicznym weganinem.

pcrm.org

 

20:33, iveggy , Newsy
Link
niedziela, 14 sierpnia 2011

Na podstawie artykułu: Vegetarian Alternatives to Fish Oil

 

 

 

Wiele osób rozwodzi się nad zdrowotnymi korzyściami oleju z ryb. Spożywanie oleju z ryb narusza wiele zasad, dla których zostaliśmy wegetarianami czy weganami. Jak więc trzymać się swoich przekonań i diety wegańskiej, bez rezygnacji z suplementów kwasów tłuszczowych omega-3?

 

 

  • Algi w połączeniu z olejem orzechowym czy z nasion - spożywanie alg, na przykład w formie spiruliny, może pomóc organizmowi prawidłowo przetwarzać olej z orzechów i nasion w omega-3. Jest to jeden z najczęściej używanych alternatyw do oleju z ryb. Spirualina i olej lniany stanowią najlepszą kombinację
  • Olej z czarnej porzeczki
  • Olej lniany
  • Olej konopny
  • Żmijowiec babkowaty (echium plantagineum). Suplement z tej rośliny jest 5 razy silniejszy niż olej lniany.




sobota, 13 sierpnia 2011

W 2011 r. na ekrany wejdzie 7 filmów z nową gwiazdą, Jessicą Chastain, która uważana jest za następną Meryl Streep. W środę odbyła się kinowa premiera adaptacji powieści Kathryn Stockett pt. ”The Help” (Pomoc).

 

Szczuplutka Chastin, weganka, grająca przypominającą Marilyn Monroe Celię, miała problemy z przytyciem: „Musiałam być miękka i zaokrąglona. Tak więc jadłam dużo soi. Soja pomaga się zaokrąglić, ponieważ zawiera estrogen. Kupowałam – i to było naprawdę okropne – całe kartony lodów sojowych, topiłam je w mikrofalówce i piłam. To było ohydne…” Dowcipnie dodaje: „Ale zobaczycie, jaki miałam biust w tym filmie.”

Chastain przybrała około 8 kg. ,,To były w jakimś sensie tortury, bo przytyłam, i kręciliśmy ten film na Południu, gdzie jest naprawdę gorąco i parno, i musiałam wciskać się w gorset, żeby mieć odpowiednią sylwetkę.”

 

źródło

źródło



piątek, 12 sierpnia 2011

 

Wczoraj na znanej plotkarskiej stronie hollywoodlife ukazał się wywiad z amerykańskim zapaśnikiem, Danielem Bryan. Daniel jest weganinem. Kiedy przeczytałam, co powiedział na temat ciąglych podróży i zawodów w różnych miejscach,  zrobiło mi się przykro, że niektórzy tzw. zasłużeni aktywiści na rzecz  obrony zwierząt nadal wykręcają się od bycia weganami, mówiąc, że dla nich jest to niemożliwe z powodu częstych podróży.

 

Jak Daniel Bryan radzi sobie na wegańskiej diecie, będąc w ciągłych podróżach z powodu kalendarza zawodów?

,,To naprawdę nie jest takie trudne, jak ludzie myślą. Wspaniałe jest to, że teraz już wiele barów fast food oferuje wegańskie opcje... Ale w rzeczywistości muszę zabierać ze sobą w podróż dużo rzeczy, dużo suplementów i mieszanek proteinowych, orzechy i nasiona, żeby móc utrzymać wagę." 

 


czwartek, 11 sierpnia 2011

Ellen DeGeneres, amerykańska aktorka, która obecnie prowadzi bardzo popularny w Stanach talk-show The Ellen DeGeneres Show, jest też jurorką konkursu American Idol. W swoich codziennych programach z pasją propaguje dietę wegańską, organizuje pokazy wegańskiego gotowania i zaprasza wegańskich gości. Kilka dni temu otworzyła stronę zatytułowaną "Going Vegan with Ellen" (Przejdź na weganizm z Ellen). Strona oferuje wegańskie przepisy, porady, przydatne linki, wegański blog, sekcję: jak zacząć oraz odpowiedź na popularne pytanie: dlaczego weganizm?

vegan.ellen.warnerbros.com

 



środa, 10 sierpnia 2011
wtorek, 09 sierpnia 2011

 

 

Amerykański film science fiction z 2011 roku w reżyserii Ruperta Wyatta ze scenariuszem Amandy Silver i Ricka Jaffy, zbiera bardzo pochlebne opinie w środowisku ludzi, którym leży na sercu dobro zwierząt. 

Akcja filmu rozgrywa się w San Francisco, gdzie naukowcy prowadzą badania genetyczne, w wyniku których dochodzi do narodzin rasy wybitnie inteligentnych małp. Cały film jest przesycony sympatią dla małp, które w imię nauki są torturowane w laboratoriach.

Efekty specjalne studia WETA Digital – gdzie powstał m.in. „Avatar” – pozwoliły na wykorzystanie nie aktorów w kostiumach, ale w pełni cyfrowo generowanych postaci uczłowieczonych małp.

 

poniedziałek, 08 sierpnia 2011

 

Tłumaczenie fragmentu artykułu: Meatless Monday: A Toast To Vegan Wine

 

 

Weganin wchodzi do baru, zamawia lampkę czerwonego wina i mówi: "barman, w moim winie pływa pęcherz ryby, kopyto świni, jajko i mleko".

 Hm, to nie żart. Mimo że wydawałoby się, że wino = winogrona = wegańskie, może tak wcale nie być. Winiarze często używają karuku (klej rybi z wysuszonego pęcherza jesiotra) do odfiltrowania nasion winogron i skórki. Pyszne? Nie za bardzo. I również nie wegańskie. Żelatyna (ze świńskich lub czasami krowich kopyt), kazeina (białko z mleka), białko z jajka i inne fragmenty zwierząt są zwykle używane w tradycyjnym procesie filtracji wina.

Wiele win jest oczywiście całkowicie na bazie roślin, ale to zależy od winnicy i rocznika.

 



niedziela, 07 sierpnia 2011

Dylan Mandel, perkusista zespołu indie rock The Lives of Famous Men z Alaski, został weganinem w 2009 r., kiedy przyjął 30-dniowe wegańskie wyzwanie Jordany Reim z Planet Verge.



sobota, 06 sierpnia 2011

 

Tak więc dzisiaj zaczęłam tłumaczyć ostatnią część komentarza Melanie Joy. Ale pomyślałam, że zamiast długiego tłumaczenia, w kilku zdaniach podsumuję ideę karnizmu. Przypomnę, że w 2001 Melanie stworzyła pojęcie "karnizm". Jest to o tyle ważne, że po raz pierwszy w historii, jedzenie mięsa przestało być traktowane jako oczywista codzienność. Społeczeństwo zostało podzielone na karnistów (neo, bio, eko, etc.) oraz wegetarian i wegan. Dzięki temu ruch wegański przestaje być jakimś dziwolągiem, uważanym za coś nie-normalnego. Nagle zasiadamy do stołu jako członkowie jednej z 3 grup: karnistów, wegetarian i wegan. Wprowadzenie idei karnizmu pozwoliło ograniczyć grupę jedzących mięso - jedzący mięso stanowią grupę ludzi, którzy świadomie wybierają jedzenie zwierząt - niszcząc dotychczasowy dogmat: normalne i wrodzone jest jedzenie mięsa, a wszyscy, którzy tego nie robią, są odmieńcami. 

Dalsza część artykułu Melanie Joy:

Zabijanie (wegańskiego) posłańca i posłania

Negatywny kontratak: jeśli zabijemy posłańca, nie będziemy musieli poważnie traktować jej lub jego posłania. Atakujący neokarnizm zrzuca na wegan odpowiedzialność za problemy, które oni starają się rozwiązać: "radykalni" weganie, którzy domagają się kresu hodowli zwierząt, ponoć pogarszają problem nie wspierając "humanitarnych" metod hodowlanych; weganom, którzy troszczą się o środowisko naturalne, zarzuca się nieekologiczny styl życia, a weganie promujący zdrowie są przedstawiani jako ludzie chorowici. (…)



 



06:08, iveggy , Karnizm
Link
piątek, 05 sierpnia 2011

Poniżej czwarta część tłumaczenia nowego artykułu dr Melanie Joy pt. Understanding Neocarnism: How Vegan Advocates Can Appreciate and Respond to “Happy Meat,” Locavorism, and “Paleo Dieting” (Rozumienie neokarnizmu: jak działacze na rzecz weganizmu mogą docenić i reagować na ideę szczęśliwego mięsa, locavorismu i diety Paleo.)

 

Wariacje na temat

Neokarnizm dlatego jest niebezpieczny, że oferuje rozwiązanie problemu, którego nie można rozwiązać – stając się atrakcyjną alternatywą dla tych, którzy w przeciwnym razie mogliby wspierać weganizm. Neokarnizm działa jako system ochronny dla tych, którzy wychodzą poza granice zwykłego karnizmu, myśląc, że już rozwiązali nierozwiązywalny konflikt między troską o inne istoty a krzywdzeniem ich.

Ale neokarnizm to jest po prostu wariacja na temat, opierająca się na tej samej paradoksalnej mentalności, która leży u podłoża tradycyjnego karnizmu. Na przykład, większość zwolenników współczującego karnizmu nie opowiedziałaby się za ubojem doskonale zdrowego sześcio-miesięcznego psa tylko dlatego, że jego uda dobrze smakują, podobnie jak zwolennicy ekokarnizmu nie sugerują spożywania lokalnie hodowanych  koni. A zwolennicy biokarnizmu nie nalegają, że każde mięso ma konieczne dla nas wartości odżywcze, jedynie mięso pozyskane od "jadalnych" zwierząt, takich jak świnie, kury, krowy i ryby. (Chociaż rodzaj zwierząt spożywanych zależy od kultury, ale w mięsożernych społeczeństwach na całym świecie zazwyczaj tylko wybrane zwierzęta klasyfikowane są jako jadalne. Mięso innych gatunków jest uważane za tabu, obrzydliwe lub obraźliwe.) Tak więc, mimo że ideologie mogą się zmieniać, karnistyczna mentalność pozostaje w dużej mierze taka sama.

Idee czy ideologie?

Skąd wiemy, że ideologie neokarnizmu nie są po prostu pomysłem na to, jak jeść, ale strategicznymi ideologiami zasilającymi karnizm? Odpowiedź leży zarówno w treści - w samych ideach oraz w procesie – w sposobie, w jaki te idee są ze sobą powiązane. Treść neokarnizmu ukazuje irracjonalny argument opowiadający się za jedzeniem zwierząt, a proces neokarnizmu pokazuje obronną formę przekazywania tych idei.

 Neokarnizm uzasadnia pod przykrywką racjonalności: dostarcza to, co wydaje się być wiarygodnym powodem do jedzenia zwierząt, a nie rzeczywistym powodem do jedzenia zwierząt. A rzeczywistym powodem jest to, że oparta na przemocy ideologia uczy ludzi, jak mają się zachowywać wobec istot, o których kazano im myśleć jako o żywności, aby bezwiednie odstąpili w tym przypadku od tego, co normalnie uważaliby za nieetyczne.

Zdecydowana większość ludzi dzisiaj uważa, że zwierzęta zasługują na ochronę przed krzywdą. Biorąc pod uwagę taką postawę, zabijanie zwierząt dla jakiegokolwiek powodu poza samoobroną, jest nieuzasadnione i nieracjonalne.

 Proces neokarnistyczny można zobaczyć poprzez jego cel: celem każdego argumentu nie jest zaangażowanie w kwestie weganizmu, ale obrona przed nim. Argumenty te nie odzwierciedlają otwartości na dalsze badanie problemu lub pragnienie poszukiwania alternatywy do zabijania. Nie mają one na celu kontynuowanie dialogu, ale zamykają każdą dyskusję, unieważniając weganizm jako nienormalny, nienaturalny i niekonieczny.

Proces ten odzwierciedla czarno-białą, sztywną reakcję. Nie jest to elastyczne reagowani, zdrowy proces, który zachęca do dokładnego zbadania swoich własnych założeń, jak również walidacji różnych perspektyw.

(Ideologie, których założenia są sprzeczne z podstawowymi wartościami ludzkimi, opierają się na procesie obronnym, aby ich zwolennicy nie poznali niezgodności, jakie występują w systemie wartości i praktykach. Ideologie, które są w zgodzie z podstawowymi wartościami ludzkimi, nie są zorganizowane wokół procesu obronnego. Jeśli są one wyrażone w sposób defensywny, dzieje się to raczej ze względów jednostkowych, osobistych, a nie z powodów ideologicznych.)

 



04:43, iveggy , Karnizm
Link
 
1 , 2
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm