Weganizm jest zdrowszy

sobota, 28 kwietnia 2012

Poniżej tłumaczenie postu ze strony 30bananasaday.com, który opisuje korzystny wpływ surowej diety wegańskiej na osobę dotkniętą Alzheimerem.


Witam wszystkich, którzy śledzą ten wątek. Mam nowe wiadomości:

Mój tata jest już od 2 1/2 miesiąca na surowej diecie. Przebrnęliśmy przez dość głębokie oczyszczanie, tata ma jeszcze trochę śluzu, ale już nie śpi tak dużo jak kiedyś. Przedtem zwykle przesypiał cały dzień, wstawał tylko, żeby coś zjeść, kiedy go budziłam (z 4 razy, zanim zwlekł się z łóżka w środku dnia.) Teraz sam wstaje około 10-11 i jest na nogach aż do kolacji.

Najpierw nastąpił okres, kiedy mu się pogorszyło i nawet nie wiedział, gdzie jest jego pokój i ile ma dzieci. Myślałam wtedy - o dobre nieba, wykończyłam tatę - i naprawdę byłam przerażona. Ten okres trwał 2 tygodnie, ale potem zaczęła się poprawa i tata sam nawet mówił - "Byłem zupełny zombie, a teraz jestem zombie tylko w połowie."

Normalnie zawsze musiałam go zaprowadzić do łazienki i nadzorować, żeby wymył zęby i założył piżamę, ale teraz wystarczą same instrukcje: "Zejdź na dół i najpierw wymyj zęby a potem załóż piżamę." i on to zrobi!

Czasami jeszcze się myli, np. posyłam go na dół, żeby odkurzył swój pokój, a on zamiast odkurzacza używa elektrycznej mopy parowej. Ale nie ma porównania do poprzedniej sytuacji, kiedy zapominał w połowie schodów, po co schodził na dół.

Zaczyna też przejawiać inicjatywę - sam się ubiera i goli, zanim przychodzi do nas. Zabrałam go do lekarza i lekarz mu pozwolił chodzić na siłownię. Lekarz również stwierdził, że ojciec jest na tyle sprawny umysłowo, żeby podpisać swój testament! Nie protestował też, że odstawiłam lekarstwa, tak więc bardzo mi ulżyło, że na pewno robię coś, co pomaga.

Kilka dni temu ojciec zapytał, czy nie myślę, że już na tyle mu się poprawiło, że może sam znowu prowadzić samochód. Z kataraktą na obu oczach, to raczej nie jest dobry pomysł. LOL.

Tak, surowe jedzenie zdecydowanie działa na demencję!



piątek, 03 lutego 2012

 Tłumaczenie artykułu Egg Consumption Linked to Prostate Cancer

 

Przemysłowa produkcja jaj jest zawsze związana z okrucieństwem wobec zwierząt. A wyniki badań naukowych pokazują, że jedzenie jajek może być śmiertelne dla mężczyzn. Badania opublikowane niedawno w czasopiśmie medycznym Cancer Prevention Research potwierdzają, że jajka nie tylko zawierają duże ilości tłuszczów nasyconych i cholesterolu - ale są również powiązane z rozwojem śmiertelnej postaci raka prostaty.

Te 14-letnie badania, prowadzone przez dr Erin Richman z Harvard School of Public Health, oparte były na sprawdzaniu nawyków żywieniowych i stanu zdrowia ponad 27 000 mężczyzn. Ci, którzy spożywali w ciągu tygodnia więcej niż dwa i pół jajka, o ponad 80% częściej umierali z powodu raka prostaty. (mój przyp.: nie mam pewności, ale wg mnie te 80% odnosi się do ponad 3000 chorych na nieprzerzutową postać raka prostaty**.)

"Jedzenie jajek może zwiększyć ryzyko zachorowania na śmiertelną postać raka prostaty wśród zdrowych mężczyzn" - podsumowali naukowcy.

Badania naukowe ujawniły zagrożenie dla zdrowia związane z konsumpcją jaj, a organizacja Mercy for Animals opublikowała wyniki tajnej inspekcji fermy Sparboe Farms, pokazując najróżniejsze wykroczenia wobec zwierząt, kury stłoczone w małych klatkach, robotników przypalających im dzioby bez znieczulenia, etc. Są to standardowe praktyki w tym przemyśle.


 

**  Therefore, we prospectively examined total, unprocessed, and processed red meat, poultry, and eggs in relation to risk of lethal prostate cancer (e.g. men without cancer at baseline who developed distant organ metastases or died from prostate cancer during follow-up) among 27, 607 men followed from 1994-2008. We also performed a case-only survival analysis to examine post-diagnostic consumption of these foods and risk of lethal prostate cancer among the 3,127 men initially diagnosed with non-metastatic prostate cancer during follow-up. In the incidence analysis, we observed 199 events during 306,715 person-years. Men who consumed 2.5 or more eggs per week had an 81% increased risk of lethal prostate cancer compared to men who consumed less than 0.5 eggs per week. (...)

In conclusion, consumption of eggs may increase risk of developing a lethal-form of prostate cancer among healthy men. 

link

 

piątek, 20 stycznia 2012

Tłumaczenie fragmentów artykułu: 90-year-old's healthy living helps him lead happy days 

 

 

Wszyscy powinniśmy prowadzić tak zdrowy styl życia jak pan David Bader.

Codziennie rano o 6.30 jeździ 10 km na siłownię Tuckahoe YMCA. Najpierw pływa 800 m, zanim zaczną się ćwiczenia grupowe. Przed 9.30 już jest z powrotem w domu, ze swoją żoną Charlotte, z którą jest od 63 lat. W weekendy, codziennie spaceruje 3-5 km.

Przestrzega diety wegańskiej, czyli nie je mięsa ani żadnych produktów pochodzących od zwierząt. "Jeśli to nie rosło w ziemi, ja tego nie jem." mówi pan Bader.

Och, ale czy wspomniałam, że w zeszłym miesiącu skończył 90 lat? Zarzeka się jednak, że ma teraz więcej energii niż gdy był o połowę młodszy. (…)

Sian Byron, instruktorka ćwiczeń, która koordynuje grupę, powiedziała: David jest dobrym przykładem dla nas wszystkich. Robi różne rodzaje ćwiczeń - na wzmocnienie układu sercowo-krążeniowego, na wytrzymałość oraz rozciąganie. David lubi się uczyć nowych rzeczy i cieszy się, kiedy są trudne ćwiczenia. Każdy dzień, który zaczyna się z Davidem w mojej klasie, to jest dobry dzień.

Bader, emerytowany weterynarz, aktywnie propaguje zdrowe wybory. Namawia przyjaciół i znajomych do wprowadzania zmian, które poprawią jakość ich życia.

"Staram się to wytłumaczyć moim przyjaciołom. Niektórzy z nich słuchają, ale większość nie".

Lata temu, wziął udział w kursie zdrowego odżywiania się, który uczył, że  lepsze samopoczucie można osiągnąć koncentrując się na trzech długoterminowych planach: właściwym odżywianiu się, odpowiednich ćwiczeniach fizycznych i modyfikacji zachowania. Pan Bader twierdzi, że trzeci cel jest najtrudniejszy do osiągnięcia. Ludzie nie chcą zmieniać swoich złych nawyków.

Mówi, że to właśnie dlatego Ameryka ma trudności z odwróceniem trendu potwornej otyłości i coraz częstszej nadwagi u dzieci.

"To pokolenie yuppie nie będzie żyło tak długo jak poprzednia generacja." powiedział pan Bader. "Będą umierać młodo". Według niego jest to smutne i można temu zapobiec.

"Powinniśmy prowadzić życie wysokiej jakości, w którym każdy dzień jest dla nas ważny." - twierdzi. Jego pasja do życia wykracza poza siłownię i kuchnię. (…)

I jest jeszcze jego droga Charlotte. "Zawsze się kochaliśmy" wskazał na żonę, z którą dzieli dzień urodzin, 7 grudnia,  również Pearl Harbor Day. "Ale w miarę starzenia się, kochamy się coraz bardziej. Żyję dla mojej Charlotte... Ona jest esencją mojego istnienia."

W tym tygodniu, pan Bader z religijną gorliwością jak zwykle  będzie przestrzegał ścisłej diety i ćwiczył na siłowni. Ma nadzieję, że jego historia zainspiruje innych, by poszli jego śladem.

"Każdy dzień niesie  szczególne błogosławieństwo" powiedział "i należy z tego korzystać."

 


09:44, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
niedziela, 08 stycznia 2012

Tłumaczenie fragmentów artykułu Oklahoma man loses more than 40 pounds by leaving meat, dairy behind

 

Randy Hale nie mógł uwierzyć własnym uszom, gdy jego przyjaciel powiedział mu o swojej nowej diecie.

"Ugięły się pode mną kolana. Zapytałem: Boczek? Dieta boczkowa? No pewnie, że spróbuję!"

55-letni mężczyzna wyobraził sobie, że będzie połykał burgery zawinięte w boczek, i inne boczkowe dania, zarazem tracąc wagę i obniżając poziom glukozy we krwi.

"Nie, Randy. Nie powiedziałem boczek. Weganizm. To jest dieta wegańska." wyjaśnił mu Steve.

Hale musiał ponownie to rozważyć.

Weganizm - jedzenie fasoli zamiast wołowiny, marchewki zamiast sera i pełnego ziarna zamiast pełnego mleka.

"Ciągle myślałem: to oznaczałoby koniec z cheeseburgerami." powiedział Hale, który ma białą brodę, a w tamtym czasie miał też brzuch jak Święty Mikołaj.

Steve Ryan stracił wagę i wyeliminował lekarstwa na cukrzycę przestrzegając diety wegańskiej zalecanej przez dr Neala Barnarda, którego książki znajdują się na liście bestsellerów New York Timesa. Kilka tygodni później, Hale miał okazję zobaczyć efekty tej diety, kiedy szczupły Ryan pływał kajakiem po jeziorze w rezerwacie Wichita Wildlife Refuge w południowo-zachodniej Oklahomie. Ponownie Ryan zachęcił Hale'go, aby spróbował tej diety, by kontrolować cukrzycę i nabrać lepszej kondycji.

Hale od 20 lat pracuje jako specjalista ds. edukacji środowiskowej, któremu płacą za to, że wspina się po górach i  daje wykłady na temat leczniczych właściwości roślin rosnących w Wichita Mountains Wildlife Refuge.

Tak więc naprawdę powinien być w dobrej kondycji fizycznej w tym pięknym otoczeniu. Ale potrzebna mu była motywacja. Po weekendzie ją znalazł - dzięki swojej wnuczce Cailin.

"Myślałem: kiedy będzie na tyle dorosła, żeby prowadzić samochód, to będzie mnie wozić na dializy, a może będę już miał amputację. A może mógłbym bawić się z dziećmi jeżdżąc na moim skuterze." - powiedział Hale.

170 cm wzrostu, 85 kg wagi, cukrzyca i artretyzm - taki był jego stan pierwszego dnia nowej diety, 28 lipca. Dzisiaj jest energicznym nie biorącym leków dobrze czującym się mężczyzną, który waży 65 kg.

Kiedy coś go boli, to wtedy zjada słodkie ziemniaki z sosem barbecue i wszystko przyprawia  kurkumą.

"Kurkuma jest przeciwzapalną bombą atomową." twierdzi Hale.

"Moja suczka ma zapalenie stawów, i chyba spróbuję karmić ją słodkimi ziemniakami z kurkumą. Może będzie jej łatwiej chodzić."

(…) Neal Barnard, specjalista ds. żywienia, pisarz, lekarz i były palacz, porzucił to, co nazywa teraz "kontrabandą", dzięki swojej pracy. Zanim poszedł do szkoły medycznej, pomagał patologowi przeprowadzać autopsje.

Pewnego dnia, kiedy rozcięli żebra i odsłonili serce mężczyzny, który zmarł z powodu rozległego zawału, znaleźli zabiedzone pozbawione tlenu serce. W całym ciele arterie były zapchane kleistą podobną do gumy do żucia substancją.

"To jest także w twoim organizmie" powiedział patolog.

"Dlaczego?" Barnard wybełkotał przez zabarwione tytoniem zęby.

"Czy jadłeś dzisiaj rano jajka z boczkiem?" zapytał lekarz.

"Tak." - odpowiedział nerwowo dwudziestokilku letni chłopak.

Po skończonej autopsji i po zszyciu klatki piersiowej delikwenta, Barnard skierował się do stołówki. Na lunch podawano żeberka.

W tym dniu zaczęła się zmiana. Wkrótce ser i jajka znalazły się jako następne na liście zakazanych produktów.

"To jest bardzo podobne do rzucenia palenia. Na początku jest trudno. Ale po jakimś czasie myślisz sobie: Fuj, dlaczego ja kiedyś coś takiego jadłem?" powiedział Barnard. Nie dla każdego bycie weganinem jest łatwe na początku, ale smak zmienia się po miesiącu.

"(…). Po trzech lub czterech tygodniach, jeśli wrócisz do tego podwójnego cheeseburgera z boczku, okaże się, że to wcale nie jest takie smaczne, jak ci się kiedyś wydawało." - powiedział Barnard.

Randy dzisiaj

 Po 3 tygodniach nowego stylu życia, Hale zrzucił 6 kg i odwiedził lekarza. Powiedział, że kiedy dr Daryl Birdwell sprawdził jego poziom cukru we krwi, otworzył usta.

"Randy, twoja cukrzyca się cofa." powiedział.

Jego poziom cukru we krwi wynosił 85 w porównaniu z 158 podczas poprzedniego badania.

Hale powiedział, że jego poziom energii wzrósł w ciągu dwóch miesięcy tak, że codziennie wspinał się 12 mil w godzinach porannych, 2,5 mil po południu, a następnie szedł do domu i nosił swoją wnuczkę na rękach przez 1,5 mili.

Jego spodnie Świętego Mikołaja skurczyły się w talii z 40 cali do 28-30.

"Najważniejszą rzeczą jest znalezienie motywacji." twierdzi Hale.

Powiedział, że jego motywacja podwoiła się, bo oprócz Cailin ma teraz nową wnuczkę Ridlee. Zamiast jeździć za nimi na swoim skuterze, ma nadzieję, że wpłynie na to, by się gimnastykowały i właściwie odżywiały. (…)

Hale nie ma problemu z przestrzeganiem nowej diety, z jednym wyjątkiem

"Bardzo tęsknię za czekoladą. Mam silną wolę, ale nie o 2 nad ranem. Nie ma lekarstwa na to, żeby mnie powstrzymać od zjedzenia ciasta czekoladowego o 2 rano." powiedział.

Ale Barnard ma na to radę. Jego książka "21-Day Weight Loss Kickstart" (21-dniowy program odchudzania się) zawiera przepis na  "Wacky Chocolate Cake" (Fantazyjne czekoladowe ciasto), w którym masło zastępuje mus jabłkowy.

 



niedziela, 06 listopada 2011

 

Tłumaczenie artykułu Going vegan helped me beat Crohn's Disease

 

 Przez 26 lat Joe Cox, nauczyciel ekonomii z South Croydon, cierpiał na chorobę Leśniowskiego-Crohna i brał 20 tabletek dziennie, by uśmierzyć ból.

Na polecenie lekarza stosował dietę o niskiej zawartości błonnika. Jednak, nie widząc poprawy, postanowił wyeliminować ze swojej diety mięso.

Dwa lata temu, w wieku 45 lat dołączył do liczącej 600 tys. grupy wegan w Wielkiej Brytanii, by poprawić swoje zdrowie, w wyniku sugestii swojego przyjaciela. Od tego czasu Joe jest zdecydowanym zwolennikiem wegańskiego stylu życia.

Powiedział w wywiadzie: 'Dosłownie czuję się tak, jakbym teraz nie miał Leśniowskiego-Crohna.' 'Ta dieta sprawiła cuda w moim życiu.' 'To był jedyny sposób, by przetrwać. Choroba Leśniowskiego-Crohna w późnym stadium powoduje kalectwo. Ja straciłem dużą cześć jelita z powodu operacji.'

Kiedy unikał błonnika, nie mógł jeść pełnego ziarna, a także większości owoców i warzyw. Powiedział, że jego przyjaciele i rodzina byli przerażeni tym, co jadł, bo zdrową żywność zastępował mięsem.

Joe, który uczy we wschodnim Londynie, brał około 20 tabletek dziennie, w tym lek chemioterapeutyczny, i przeszedł trzy operacje usunięcia uszkodzonych części jelita. Leki były tak toksyczne, że musiał robić co miesiąc badanie krwi, by sprawdzić, czy jego wątroba nie została uszkodzona.

Teraz, będąc weganinem, bez jakichkolwiek lekarstw, nie ma żadnych objawów już od roku.

Powiedział: 'Lubię smak mięsa, ale nie tęsknię za nim, ponieważ istnieje tak wiele doskonałych substytutów. Teraz myśl o zjedzeniu mięsa wydaje mi się obrzydliwa.' 'Mięso ma żyły i ścięgna. To jest ohydne.'

Joe na podstawie swojego doświadczenia zaleca dietę wegańską.

Natomiast rzeczniczka organizacji National Association for Colitis and Crohn's Disease, Sarah Rogers, powiedziała: 'To fantastyczne, że dieta wegańska pomogła temu panu. My jednak zalecamy ludziom chorym na Crohna, by porozmawiali ze swoim gastroenterologiem, zanim dokonają znaczących zmian w swojej diecie i terapii lekarstwami.'



wtorek, 04 października 2011

 

Droga do piekła wybrukowana jest... krytyką. No tak... ale mimo to postanowiłam napisać krótki wstęp do tego ciekawego artykułu (poniżej) na temat korzyści, jakie daje dieta wegańska.

Niektórzy weganie, mimo że organizują różne akcje prowegańskie, tak naprawdę nie wierzą, że dieta wegańska jest zdrowsza i daje więcej energii… Może dlatego, że sami nie odżywiają się właściwie. Prawda jest taka, że dieta wegańska jest zdrowsza od wegetariańskiej i "konwencjonalnej". Kiedyś na facebooku przeczytałam, jak tzw. lider ruchu na rzecz obrony zwierząt twierdził, że właściwie to on dobrze wie, że najzdrowsza jest dieta, która oparta jest zarówno na produktach roślinnych jak i zwierzęcych.

Moim zdaniem tacy ludzie przynoszą weganizmowi więcej szkody niż pożytku. Jak można kogoś namawiać do zmiany diety, jeśli w głębi serca uważa się, że ta dieta jest niezdrowa? Według mnie, jest to po prostu oznaką ignorancji i arogancji. Jeśli ta osoba nie chce czy nie potrafi odżywiać się żywnością pełnowartościową, nieprzetworzoną i zdrową, i dlatego może nie czuje się zbyt zdrowo, to chyba powinna albo nie wypowiadać się na ten temat, albo jasno wszystkim mówić: wiesz, ja jem to, co mi wpadnie w ręce, i taka dieta nie wpływa na wzrost energii i wytrzymałości fizycznej.

Poniżej tłumaczenie artykułu pt. Family history prompts Petoskey doctor to go vegan

Kiedy dr Charles Huebner, reumatolog, spojrzał na historię swojej rodziny, wiedział, że konieczna była zmiana, aby mógł wieść zdrowe i długie życie. Oboje rodzice doznali zawału serca, także kilka jego ciotek, wujków oraz dziadkowie. Jego brat zmarł na atak serca w wieku 50 lat.

"To spowodowało, że zacząłem zastanawiać się nad moim stylem życia." - powiedział Huebner. -"Miałem powód do zmartwienia."

W tym samym czasie, kiedy jego brat miał atak serca, Huebner przeczytał artykuł Michaela Oznera, kardiologa, który od kilku już lat uczy ludzi, jak zapobiegać chorobom serca, a nie tylko je leczyć. Ozner jest autorem wielu książek i artykułów, które podkreślają, jakie znaczenie ma zmiana stylu życia - zmiana diety i ćwiczenia fizyczne - w zwalczaniu chorób serca, które są najczęstszym powodem zgonów w Stanach Zjednoczonych.

Artykuł Oznera zainspirował Huebnera do przeprowadzenia dalszych badań na temat wpływu żywności i diety na organizm. Zawiodło go to do książki dr Caldwella Esselstyna, która promuje dietę roślinną, pozbawioną oleju, w celu ochrony organizmu przed chorobami, nie tylko serca.

Od stycznia 2010 Huebner zaczął przestrzegać diety wegańskiej, pozbawionej oleju, i od tej pory prowadzi seminaria na temat zdrowego dla serca sposobu odżywiania się w oparciu o badania Esselstyna.

"Czuję się o wiele lżejszy." - mówi dr Huebner - "Straciłem 15 kg, mam więcej energii i dużo lepszą jasność umysłu. Mój poziom energii zdecydowanie się podwyższył i wytrzymałość na ćwiczenia wyraźnie wzrosła. "

Huebner przyznaje, że przystosowanie się do wegańskiego stylu życia było umiarkowanie trudne. Musiał pokonać nawyki żywieniowe i łaknienie, ale po miesiącu było to już dużo łatwiejsze.

"Naprawdę potrzebny jest plan, aby zacząć ten rodzaj stylu życia." - twierdzi - "Trzeba wiedzieć, jak odżywiać się w sposób praktyczny, jak trzymać się tej diety dzięki odpowiedniej ilości przepisów, i przygotowywania smacznych i przyjemnych posiłków na co dzień. Jest to na pewno zakręt na naszej drodze zdobywania wiedzy."

Ważne jest też wsparcie.

"Jeśli robisz to sam/a, może ci być ciężko. Moja żona nie do końca odżywia się w ten sam sposób, ale jest bardzo pomocna i robimy wiele potraw razem. Gdy nauczysz się podstaw na temat produktów żywnościowych i jak je przygotowywać, to staje się to łatwiejsze. Teraz naprawdę lubię smak naturalnej żywności."

Huebner uważa, że edukacja na temat roli diety w stosunku do chorób serca może ratować ludzi, i ma nadzieję, że inni lekarze zaczną popularyzować zapobieganie zamiast leczenia.

Nie tylko chorobom serca można zapobiec stosując dietę roślinną. Huebner zaobserwował radykalne zmiany u niektórych swoich pacjentów cierpiących na takie choroby zapalne, jak toczeń i artretyzm.

"Kiedy zdasz sobie sprawę, jaką rolę odgrywa żywność, jasno widzisz, że to, co wielu ludzi je, sprawia, że chorują." "Aby uzdrowić naczynia krwionośne i serce, potrzeba wartościowego pokarmu." - powiedział - "Kiedy już zaczniesz, to nie chcesz zawracać, bo naprawdę czujesz się lepiej. Dla mnie nie ma powrotu."

 



17:18, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
poniedziałek, 11 lipca 2011

 

Tłumaczenie artykułu Photo prompts woman to change her lifestyle

 

W 2006 wszystko zmieniło się z powodu takich samych koszulek: podłużne paski na koszulkach mamy i syna plus aparat fotograficzny.

"Kiedy zobaczyłam to zdjęcie, powiedziałam O mój..." - przypomina sobie Ashley Green Otto. "I schowałam je; nikt nigdy już go nie zobaczy."

Gdzieś między narodzinami syna, Holdena, w 2005 roku, a kiedy zrobiono to zdjęcie, jej waga doszła do 115 kg. "Prawdopodobnie nawet więcej, ale tyle ważyłam ostatnim razem, kiedy się zważyłam."

Jej usprawiedliwienie było oczywiste: "Nigdy nie byłam chuda." Nawet w szkole ważyła około 78-82 kg. "Nigdy nie byłam wysportowana, nigdy nic nie uprawiałam. I tak byłam ładna."

Ashley i jej przyszły mąż  lubili jeść na mieście - różne przysmaki, jak chipsy nachos z czekoladowym sosem. Ona przybrała na wadze, ale on, zapalony rowerzysta, nie.

Kiedy doszła do 90 kg., a potem 115 kg., zaczęła unikać luster i aparatów fotograficznych. Za ciasne ubrania zamieniła na luźne sportowe dresy.

Najbardziej przeraziło ją to, że nie mogła nadążyć za swoim synem, kłąbkiem energii, którego mottem było: dlaczego miałbym chodzić, kiedy mogę biec?

"Nie lubię współzawodniczyć, ale kiedy na coś się zdecyduję, to trwam przy tym. Jedynie potrzebny mi jest cel."

Metody i motywacja

Ustanowiła sobie cel i zabrała się do szukania informacji w internecie na temat zrzucenia nadwagi.

"Musiałam zmienić całe moje podejście do jedzenia i ćwiczeń fizycznych." - powiedziała. "Nie chciałam być tą tęgą mamą, która nie ma energii, by zająć się swoim dzieckiem i która chodzi w dresach i przynosi mu wstyd."

"Chciałam, żeby mógł powiedzieć: To jest moja mama."

Ashley była wegetarianką od 15 roku życia. Weganką została, kiedy miała 26 lat.

"Możesz mieć nadwagę, będąc wegetarianką" - powiedziała. Pizza i inne dania fast food nie muszą zawierać mięsa.

Najpierw przyjęła dietę przygotowaną dla kulturystów przez weganina, sportowca Brazier, opisaną w serii książek "Thrive" oraz plan odżywiania się z książek z serii "Eat Clean" autorstwa dietetyka Tosca Reno.

"Jestem zwolennikiem tego, żeby ludzie jedli więcej, a ważyli mniej." - mówi Reno - ,,Sześć małych posiłków dziennie, zawierających chude białko i węglowodany złożone ... świeże owoce i warzywa i produkty pełnoziarniste." Żywność musi być "... nieprzetwarzana, bogata w wartości odżywcze... należy pić dużo wody. To wszystko razem pozwoli ci utrzymać zdrową wagę przez całe życie."

Ashley powiedziała, że zmiana jej diety była zgodna ze zdrowym rozsądkiem: wyeliminuj jedzenie niezdrowe, a zatrzymaj jedzenie pełnowartościowe. "Byłam zaskoczona, jak szybko zrzuciłam wagę." - powiedziała. Zapisała się do dwóch siłowni i ćwiczyła 6 dni w tygodniu, każda sesja trwała 90 minut.

Transformacja

Celem Aschley było zrzucenie nadwagi. Do jesieni 2006 roku, sześć miesięcy od czasu, kiedy zrobiono zdjęcie, ważyła 78-82 kg. - w sam raz na ślub przyjaciółki.

Do jesieni 2007 roku, jej waga spadła do 63 - 68 kg. - w sam raz na jej ślub z  Casey Otto, właścicielem sali Plan Nine Skatepark (bike skating/wyczynowa jazda na rowerach) w St Louis Mills, ojcem Holdena.

"On był moim chłopakiem, kiedy byłam gruba. Nie przeszkadzało mu to."

Casey Otto potwierdził, że kiedy niedawno odwiedziła jego biuro, spojrzał na nią rozjaśnionymi oczami. Jego chłopięcy uśmiech bardziej pasował do nieśmiałego mężczyzny, który właśnie spotkał nową dziewczynę. "Ciszę się, bo to, co zrobiła, daje jej szczęście" - powiedział. "Kocham ją tak czy inaczej. Ale tak jak teraz wygląda, to też jest w porządku."

Po ślubie nadal zrzucała wagę. Jej cera się poprawiła. Pomyślała, że jej podróż zakończyła się.

Kiedy jej waga spadła do 50 kg., lekarz zalecił jej przybrać kilka kilogramów. "Dopiero wtedy zatrudniłam dietetyka, i teraz ważę 55 kg. Mam więcej muskułów niż tłuszczu."

Ashley wiedziała, że dokonała czegoś wyjątkowego. "... kiedy sama się sobie zaczęłam podobać, moje ubrania lepiej na mnie leżały i ludzie to zauważali."

W sierpniu 2009 roku zwróciła uwagę fotografa z lokalnego magazynu. Zrobił jej zdjęcie. W październiku 2009 roku została modelką dla lokalnego projektanta podczas Tygodnia Mody St Louis.

"Kiedy dorastałam, chciałam być modelką, ale wiedziałem, że nie miałam odpowiednich wymiarów." Teraz, mając 170 cm, na wysokich obcasach, było inaczej.

"Nie było to takie ekscytujące. Kiedy byłam na castingu, inne modelki mnie pytały: Do jakiej szkoły chodzisz? Musiałam im powiedzieć, że jestem dwudziestoparoletnią mamą. "

Kolejny cel

Ashley nadal chodziła na siłownię i w lutym spotkała tam miejscowych triatlonistów. Czytała kiedyś o  trójboju i zawsze ją to intrygowało.

"Ja nawet nie umiałam pływać" - wspomina, śmiejąc się. Jednak potrafiła biegać, pożyczyła od znajomej rower górski i zaczęła chodzić na lekcje pływania. Zapisała się do drużyny i będzie brać udział w zawodach trójboju.



Tagi: weganizm
06:38, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
piątek, 24 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Badania wykazały, że dieta wegetariańska zmniejsza ryzyko formowania się kamieni nerkowych i żółciowych. Dieta bogata w białko, szczególnie białko zwierzęce, skłania organizm do wydalania większych ilości wapnia, szczawianów i kwasu moczowego. Te trzy substancje są głównymi składnikami kamieni w drogach moczowych. Brytyjscy naukowcy twierdzą, że osoby ze skłonnością do tworzenia kamieni nerkowych powinny przestrzegać diety wegetariańskiej.29 American Academy of Family Physicians (Amerykańska Akademia Lekarzy Rodzinnych) podała, że wysokie spożycie białka zwierzęcego jest w dużej mierze odpowiedzialne za częste występowanie kamieni nerkowych u osób w Stanach Zjednoczonych i innych krajach rozwiniętych i zaleca ograniczenie konsumpcji białka w celu zapobiegania ponownemu tworzeniu się kamieni nerkowych. 30

Podobnie dieta o wysokiej zawartości cholesterolu, o wysokiej zawartości tłuszczu - typowa dieta mięsna - jest uważana za przyczynę powstawania kamieni żółciowych. Badania wykazały, że odżywanie się dietą mięsną w porównaniu z wegetariańską, prawie dwukrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia kamieni żółciowych u kobiet. 31

Wegetarianie mają również niższe ryzyko zachorowania na osteoporozę. Ponieważ produkty zwierzęce powodują wydalanie przez organizm wapnia, jedzenie mięsa może sprzyjać utracie masy kostnej. W krajach, gdzie przeważa dieta roślinna (bez konsumpcji produktów mlecznych), osteoporoza występuje rzadziej niż w USA, nawet wtedy, gdy spożycie wapnia jest również mniejsze niż w USA 32. Wapń jest ważny dla organizmu, ale nie ma powodu, aby otrzymywać go z nabiału.

www.strongbones.org



29. Robertson WG, Peacock M, Heyburn PJ. Should recurrent calcium oxalate stone formers become vegetarians? Br J Urol 1979;51:427-31.
30. Goldfarb DS, Coe FL. Prevention of Recurrent Nephrolithiasis. Am Fam Physician 1999;60:2269–76.
31. Pixley F, Wilson D, McPherson K, Mann J. Effect of vegetarianism on development of gall stones in women. Br Med J (Clin Res Ed) 1985;291:11-2.
32. Hegsted DM. Calcium and osteoporosis. J Nutr 1986;116:2316-9.


poniedziałek, 20 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Wczesne stadium cukrzycy (nabytej w wieku dorosłym), które nie wymaga leczenia insuliną, można kontrolować, a czasem nawet wyeliminować, stosując niskotłuszczową dietę wegetariańską wraz z ćwiczeniami fizycznymi. 1

Dieta ta, bogata w błonnik i węglowodany złożone, zwiększa efektywność insuliny. Osoby chore na cukrzycę mogą łatwiej regulować poziom glukozy. Co prawda dieta wegetariańska nie jest w stanie wyeliminować konieczności podawania insuliny osobom chorym na cukrzycę typu 1 (insulinozależną), to jednak często pozwala na zmniejszenie ilości insuliny.

Niektórzy naukowcy uważają, że cukrzyca może być spowodowana autoimmunologiczną reakcją na białko mleka.2, 3


1. Nicholson AS, Sklar M, Barnard ND, et al. Toward improved management of NIDDM: A randomized, controlled, pilot intervention using a low-fat, vegetarian diet. Prev Med 1999;29:87-91.
2. Scott FW. Cow milk and insulin-dependent diabetes mellitus: is there a relationship? Am J Clin Nutr 1990;51:489-91.
3. Karjalainen J, Martin JM, Knip M, et al. A bovine albumin peptide as a possible trigger of insulin-dependent diabetes mellitus. N Engl J Med 1992;327:302-7.


piątek, 10 czerwca 2011

Fragment artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Na początku XIX wieku, dietetycy zauważyli, że ludzie, którzy nie spożywali mięsa, mieli niższe ciśnienie krwi. 20

Odkryli też, że już po dwóch tygodniach przestrzegania diety wegetariańskiej, znacznie obniża się ciśnienie krwi. 21 Wyniki te były widoczne, bez względu na zawartość soli w diecie wegetariańskiej.22-24

Nikt nie wie dokładnie, dlaczego dieta wegańska działa tak korzystnie, ale prawdopodobnie rezygnacja z mięsa, produktów mlecznych i nadmiernego tłuszczu zmniejsza lepkość (lub ,,gęstość ") krwi, co z kolei obniża ciśnienie.25 Produkty roślinne mają zazwyczaj mniej tłuszczu i soli, i nigdy nie zawierają cholesterolu. Warzywa i owoce są również bogate w potas, który pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

 20. Salie F. Influence of vegetarian food on blood pressure. Med Klin 1930;26:929-31.
21. Donaldson AN. The relation of protein foods to hypertension. Calif West Med 1926;24:328-31.
22. Rouse IL, Beilin LJ. Editorial review: vegetarian diet and blood pressure. J Hypertension 1984;2:231-40.
23. Lindahl O, Lindwall L, Spangberg A, Stenram A, Ockerman PA. A vegan regimen with reduced medication in the treatment of hypertension. Br J Nutr 1984;52:11-20.
24. Appleby PN, Davey GK, Key TJ. Hypertension and blood pressure among meat eaters, fish eaters, vegetarians and vegans in EPIC-Oxford. Public Health Nutr 2002;5:645-54.
25. Ernst E, Pietsch L, Matrai A, Eisenberg J. Blood rheology in vegetarians. Br J Nutr 1986;56:555-60.


czwartek, 09 czerwca 2011

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Dieta wegańska zapobiega chorobom serca. Produkty zwierzęce są głównym źródłem tłuszczów nasyconych i jedynym źródłem cholesterolu. Weganie nie spożywają tych produktów. Dodatkowo, błonnik pomaga obniżyć poziom cholesterolu 15, a produkty pochodzenia zwierzęcego nie zawierają błonnika.

Kiedy przyjmiemy niskotłuszczową dietę bogatą w błonnik, nasz poziom cholesterolu w surowicy krwi znacznie się obniży. 16, 17

Badania wykazały, że dieta o niskiej zawartości tłuszczu, bogata w błonnik, wegetariańska lub wegańska, w połączeniu z technikami zmniejszającymi stres, rzuceniem palenia i ćwiczeniami fizycznymi czy w połączeniu z rozsądną terapią lekarstwami jest w stanie odwrócić miażdżycę - stwardnienie tętnic. 18, 19

Tzw. diety korzystne dla serca, oparte na konsumpcji chudego mięsa, nabiału i drobiu, są znacznie mniej skuteczne i zwykle jedynie spowalniają proces miażdżycy.

15. Sacks FM, Castelli WP, Donner A, Kass EH. Plasma lipids and lipoproteins in vegetarians and controls. N Engl J Med 1975;292:1148-52.
16. Barnard RJ, Inkeles SB. Effects of an intensive diet and exercise program on lipids in postmenopausal women. Women’s Health Issues 1999;9:155-61.
17. Barnard ND, Scialli AR, Bertron P, Hurlock D, Edmonds K, Talev L. Effectiveness of a low-fat vegetarian diet in altering serum lipids in healthy premenopausal women. Am J Cardiol. 2000;85:969-72.
18. Ornish D, Brown SE, Scherwitz LW. Can lifestyle changes reverse coronary heart disease? Lancet 1990;336:129-33.
19. Esselstyn CB Jr, Ellis SG, Medendorp SV, Crowe TD. A strategy to arrest and reverse coronary artery disease: a 5-year longitudinal study of a single physician’s practice. J Fam Pract. 1995;41:560-8.





środa, 08 czerwca 2011

 

Tłumaczenie artykułu ze strony Komitetu lekarzy na rzecz medycyny odpowiedzialnej:

 

Dieta wegańska - z zasady ma niską zawartość tłuszczów nasyconych, i jest bogata w błonnik i chroniące przed rakiem związki fitochemiczne. Obszerne badania w Anglii i Niemczech wykazały, że wegetarianie mają o 40% mniejsze ryzyko zachorowania na raka w porównaniu z osobami jedzącymi mięso.1-3

W Stanach Zjednoczonych, badania Adwentystów Dnia Siódmego wykazały znaczne zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka wśród tych, którzy unikają mięsa.4-5

Podobnie, częstotliwość występowania raka piersi jest znacznie niższa w krajach takich jak Chiny, gdzie przeważa dieta roślinna.6

 Zauważono, że Japonki, które odżywiają się w stylu zachodnim, stosując dietę mięsną, są osiem razy bardziej narażone na zachorowanie na raka piersi niż kobiety, które odżywiają się bardziej tradycyjną dietą, opartą w dużej mierze na bazie roślin.7

Mięso i nabiał przyczyniają się do wielu form raka, w tym raka okrężnicy, piersi, jajników i prostaty. Badania prowadzone przez naukowców z Harwardu, które objęły dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn, wykazały, że regularne spożycie mięsa zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego o około 300%.8-9

Dieta o wysokiej zawartości tłuszczu również zachęca organizm do wytwarzania estrogenów, w szczególności estradiolu. Zwiększony poziom tego hormonu płciowego ma wpływ na rozwój raka piersi. Nowe dane wskazują, że występowanie raka piersi u kobiet przed menopauzą, które jadły najwięcej tłuszczu zwierzęcego (bez roślinnego), było trzykrotnie wyższe niż u kobiet, które jadły najmniejszą ilość tłuszczu zwierzęcego.10

Oddzielne badania z Uniwersytetu w Cambridge również znalazły związek diety bogatej w tłuszcze nasycone a rakiem piersi.11

Inne badania wykazały związek między konsumpcją nabiału a wyższym ryzykiem zachorowania na raka jajnika. Proces przetwarzania laktozy (cukru mlecznego) w galaktozę uszkadza jajniki. 12

Codzienna konsumpcja mięsa potraja ryzyko powiększenia prostaty. Regularne spożywanie mleka podwaja to ryzyko, a brak regularnego spożywania warzyw zwiększa to ryzyko niemal czterokrotnie.13

Wegetarianie unikają tłuszczu zwierzęcego związanego z rakiem i mają obfitość błonnika, witamin i związków fitochemicznych, które pomagają w prewencji chorób nowotworowych. Ponadto, analizy krwi u wegetarianów wykazują wyższy poziom "komórek NK," wyspecjalizowanych białych krwinek, które jako pierwsze atakują komórki nowotworowe.14

[Weganie unikają wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa, ryb, owoców morza, nabiału i jajek. Więcej info na temat weganizmu: www.weganizm.com]

1.Thorogood M, Mann J, Appleby P, McPherson K. Risk of death from cancer and ischaemic heart disease in meat and non-meat eaters. Br Med J 1994;308:1667-70.
2. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R, Eilber U. Mortality patterns of German vegetarians after 11 years of follow-up. Epidemiology 1992;3:395-401.
3. Chang-Claude J, Frentzel-Beyme R. Dietary and lifestyle determinants of mortality among German vegetarians. Int J Epidemiol 1993;22:228-36.
4. Phillips RL. Role of lifestyle and dietary habits in risk of cancer among Seventh-Day Adventists. Cancer Res (Suppl) 1975;35:3513-22.
5. Barnard ND, Nicholson A, Howard JL. The medical costs attributable to meat consumption. Prev Med 1995; 24:646-55.
6. Campbell, TC, Chen J. Diet and chronic degenerative diseases: Perspectives from China. Am J Clin Nutr 1994;59:1153S–61S.
7. Trichopoulos D, Yen S, Brown J, Cole P, MacMahon B. The effect of westernization on urine estrogens, frequency of ovulation, and breast cancer risks: a study in ethnic Chinese women in the Orient and in the U.S.A. Cancer 1984;53:187-92.
8. Giovannucci E, Rimm EB, Stampfer MJ, Colditz GA, Ascherio A, Willett WC. Intake of fat, meat, and fiber in relation to risk of colon cancer in men. Cancer Res 1994;54:2390-7.
9. Willett WC, Stampfer MJ, Colditz GA, Rosner BA, Speizer FE. Relation of meat, fat, and fiber intake to the risk of colon cancer in a prospective study among women. N Engl J Med 1990;323:1664-72.
10. Cho E, Speigelman D, Hunter DJ, Chen WY, Stampfer MJ, Colditz GA, Willett WC. Premenopausal fat intake and risk of breast cancer. J Natl Cancer Inst 2003;95:1079-85.
11. Bingham SA, Luben R, Welch A, Wareham N, Khaw KT, Day N. Are imprecise methods obscuring a relation between fat and breast cancer? Lancet 2003;362:212-4.
12. Cramer DW, Harlow BL, Willett WC. Galactose consumption and metabolism in relation to the risk of ovarian cancer. Lancet 1989;2:66-71.
13. Araki H, Watanabe H, Mishina T, Nakao M. High-risk group for benign prostatic hypertrophy. Prostate 1983;4:253-64.
14. Malter M, Schriever G, Eilber U. Natural killer cells, vitamins, and other blood components of vegetarian and omnivorous men. Nutr Cancer 1989;12:271-8.


sobota, 04 czerwca 2011

 

 

Mimo że w społeczeństwie amerykańskim niepokojąco wzrasta problem otyłości i cukrzycy, ponad 60 % subwencji dla rolnictwa bezpośrednio i pośrednio wspiera produkcję mięsa i nabiału. W ostatnich latach rząd federalny przekazał 16 miliardów dolarów na subwencje dla rolnictwa, z czego mniej niż 1% przeznaczono na uprawę owoców i warzyw.

 Te dane są irytujące szczególnie dlatego, że obecny, opłacany przez podatników system żywnościowy dosłownie sprawia, że chorujemy. Ponad 60% zgonów w USA spowodowanych jest schorzeniami serca, rakiem i innymi chorobami związanymi z dietą. Około 68% Amerykanów jest otyłych lub ma nadwagę. W roku 2008 bezpośrednie koszty medyczne związane z otyłością wyniosły w sumie 147 miliardów dolarów.

Nadszedł czas, aby Kongres rozwiązał ten problem i zajął się epidemią otyłości i innymi problemami zdrowotnymi w naszym kraju.

 Powyższy fragment pochodzi z bloga dr Neala Barnarda, założyciela organizacji Lekarze na rzecz medycyny odpowiedzialnej.

 http://pcrm.org/news/blog/index.html


09:00, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
poniedziałek, 28 lutego 2011

Tłumaczenie artykułu Back From Boot Camp: How Brutal Can a Spa Be?

 

,,Ktoś w końcu stworzył dający w tyłek SPA, spartański jak Aszram, ale z pięknymi osobnymi pokojami i wyśmienitym wegańskim jedzeniem.” – zadzwoniła do mnie latem z wielkim entuzjazmem moja najdroższa przyjaciółka. Ja byłam sceptyczna; to nie było coś, o co się modliłam. Oczywiście słyszałam historie tych, którzy przetrwali w Aszramie, bezlitosnym detoksie, mającym na celu wzmocnienie kondycji fizycznej odosobnieniu w Calabassas w Kalifornii. Opowiadali o niezwykłej utracie wagi i momentach transcendentalnej klarowności, ale ja nigdy nie chciałam spędzić czasu z dala od moich dzieci, zmuszana do wszystkiego (przymusowe zajęcia i wspinaczki górskie) oraz głodzona (ściśle egzekwowane 1200 kalorii na dobę). ,,Oni przyślą ci 30-dniowy pakiet przygotowawczy, który pomaga uniezależnić się od kofeiny, cukru i alkoholu oraz zacząć rutynowe ćwiczenia i jogę." - kontynuowała moja przyjaciółka - ,,Wiesz, mogłybyśmy zebrać fajną grupę kobiet, żeby przejść przez to razem".

No i to przeważyło. Mam trzy siostry i wspaniałe przyjaciółki, z którymi nigdy nie udaje mi się spędzić dość czasu, tak więc zgodziłam się, że naszym noworocznym postanowieniem będzie wejście na ścieżkę do lepszego zdrowia, i że zaczniemy od podróży do nowego i ulepszonego Aszramu - Ranch at Live Oak - pod koniec stycznia.

Przyznam, że w drodze do Los Angeles byłam pełna niepokoju. Pomimo moich najlepszych chęci, nie przestrzegałam planu zbyt starannie. Zrezygnowałam z kofeiny, ale nie zrobiłam 80 skłonów i 80 pompek w zeszłym tygodniu. Zastanawiałam się, na co ja się zapisałam? Bez BlackBerry, bez możliwości rezygnacji i bez możliwości otrzymania dodatkowych porcji jedzenia.

Kiedy przyjechałyśmy, zgromadzone przy kominku w wielkiej sali, wysłuchałyśmy przewodników, którzy wyjaśnili nam w łagodny, ale stanowczy sposób, że będą nam rozkazywać w ciągu nadchodzących dni.

Budzili nas codziennie o 5:30 rano, pukając w drzwi naszego domku. Dzień zaczynał się godziną jogi, po czym szłyśmy na śniadanie do domu Ranchu (skromniutkie, ale smaczne), przed wyruszeniem na żmudne wspinaczki, trwające od 4 do 6 godzin. W połowie każdej wyprawy dostawałyśmy szczyptę różowej soli himalajskiej i 4 migdały – och, jaka radość – jednego dnia dostałyśmy jabłko!

Podczas pobytu na Ranchu, nasze organizmy ulegały detoksykacji dzięki ściśle wegańskiej bezglutenowej diecie. Piłyśmy ponad 100 uncji wody dziennie, żeby nawodnić organizm i wypłukać toksyny. Nie było to wcale przyjemne. Byłam na antybiotykach z powodu infekcji oskrzeli i zostałam ostrzeżona, że mogę się rozchorować. I tak się stało. Znałam z opowiadań o Aszramie tzw. „Toksyczne Wtorki”, tak nazywano dzień, w którym detoksykacja zaczynała działać i ludzie zaczynali cierpieć na bóle głowy i nudności z powodu braku kofeiny i sztucznych słodzików dodawanych do napojów dietetycznych. Okazało się, że mój toksyczny dzień nastał już w poniedziałek. Po 5 godzinnej wspinaczce, zaczęło kręcić mi się w głowie, a trochę dalej w dół ścieżki zwymiotowałam, mając pod stopami niezwykły widok: góry Santa Monica schodzące do Pacyfiku.

W jakimś sensie była to metafora tego tygodnia: ból na tle piękna. Po wspinaczkach, które zawsze zawierały zapierające dech w piersiach malownicze sceny oraz wyczerpujące wspinanie się, miałyśmy uroczysty lunch (malutki, najczęściej tylko miska zupy) w przepięknym miejscu. Pewnego dnia, kiedy siedziałyśmy przy piknikowym stole na plaży i oparłyśmy stopy na piasku, tuż przed nami wyłoniła się wydra morska, a następnie para delfinów, jakby chciały pochwalić nasze ranne wysiłki.

Posiłkom nie tylko brakowało żywności, ale także czasu. Po króciutkiej drzemce po lunchu udawałyśmy się prosto na zajęcia fizyczne. Jedna godzina poświęcona była masowaniu naszych mięśni za pomocą wałka z gumy piankowej, następna budowaniu mięśni brzucha, a potem następowały zajęcia z jogi.

W ciągu tych rutynowych zajęć, każda z nas była wzywana na swoją porcję masażu – gwarantowany codziennie moment 'och'.

Potem zmęczone snułyśmy się na obiad, na którym piękne talerze zawierały zbyt małe ilości jedzenia. Po obiedzie spotykałyśmy się z różnymi specjalistami: z dietetykiem, z lekarzem medycyny wschodniej i zachodniej, który aplikował nam akupunkturę, z kręgarzem, który stosował aktywne leczenie naciąganiem. O godz. 20.30 byłyśmy w łóżkach, wycieńczone i głodne.

Ale na koniec, były wyniki. Najbardziej wymiernymi była wyższa liczba wykonywanych pompek i skłonów oraz niższa liczba kilogramów (większość ludzi straciła od 2 do 4 kg i od 6 do 11 cali). Ale bardziej znaczące były wyniki, które pojawiły się w procesie: epifanie na szlakach, kiedy nasza grupa wspólnie dzieliła mądrość i zmęczenie, otrzymałyśmy zaskakujący dar nowych przyjaźni.

Mimo że każda z nas znała co najmniej jedną osobę w naszej 14-osobowej grupie, to nikt nie znał wszystkich. Przyjechałyśmy z Nowego Jorku, San Francisco, Seattle, Santa Barbara i Los Angeles, pozostawiając za sobą pracę i rodziny, aby udać się na ten tzw. "women's wellness summit.” (Tydzień przed i po nas byli mężczyźni, ale na naszym obozie były same kobiety.) Niektóre przyjechały, aby schudnąć, inne, aby uzyskać spokój umysłu lub zdobyć jasność swojego celu.

Odbierzcie kobietom typu A ich zegarek, BlackBerry i kluczyki do samochodu, zostawiając im do ubrania jedynie sportowe dresy na głodowej diecie, a wtedy zachodzi niesamowity proces zażyłości. Wspinałyśmy się dłużej i dalej niż mogłybyśmy sobie to kiedykolwiek wyobrazić. Obywałyśmy się bez jedzenia dłużej niż kiedykolwiek przedtem, i udawało nam się znaleźć humor i odwagę w tych obu wyzwaniach. Nasi przewodnicy przypominali nam przez cały tydzień, abyśmy poświęciły czas na docenienie tego, ile każda z nas dokonała. Ale to doświadczenie było powiększone możliwością podziwiania naszej wzajemnej siły wewnętrznej i energii. Dla mnie to było najbardziej inspirujące.

Dotrzymałam mojego noworocznego postanowienia i na początku roku 2011 weszłam na ścieżkę prowadzącą do dobrego zdrowia, ale większym darem był powrót do domu z możliwością docenienia chwili obecnej i nieoczekiwanej okazji, która otworzyła przed nami nowy sposób myślenia. Bo przecież wszystkie podróże – wewnętrzne i zewnętrzne – powinny nam to właśnie dać.

04:47, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
czwartek, 27 stycznia 2011

 

Artykuł z The Telegraph.co.uk

Nowe badania wykazały, że jedzenie pięciu porcji surowych warzyw i owoców dziennie, może nie być aż tak zdrowe, jak dotąd uważano. Obecnie zaleca się, w oparciu o dane Światowej Organizacji Zdrowia WHO, aby jeść 14 uncji dziennie.

Jednak nowe badania wykazały, że dodatkowe porcje mogą zapewnić dodatkową ochronę zdrowia.

Ludzie, którzy jedzą osiem lub więcej porcji surowych warzyw i owoców dziennie mają o 22 % niższe prawdopodobieństwo śmierci z powodu chorób serca w porównaniu z tymi, którzy jedzą tylko trzy porcje - czyli tyle, ile je przeciętny mieszkaniec Wielkiej Brytanii.

Jednak w raporcie dotyczącym badań, który opublikowany został w European Heart Journal, podaje się, że wyniki te mogą być spowodowane także tym, że ludzie, którzy jedzą  więcej warzyw, ogólnie prowadzą zdrowszy tryb życia.

Jedna porcja to niecałe 3 uncje i stanowi ją np. mała marchewka, średnie jabłko lub mały banan.

Badania przeprowadzono na podstawie obserwacji 300 000 osób w wieku od 40 do 85, w ośmiu krajach.

Victoria Taylor, dietetyczka z British Heart Foundation, dodaje: ,,To badanie, polegające na obserwacji diety dużej grupy osób, zaleca zwiększenie spożywanej ilości owoców i warzyw w celu obniżenia ryzyka choroby serca.

Pomimo że od jakiegoś czasu już wiemy, iż  spożywanie pięciu porcji warzyw i owoców dziennie może pomóc obniżyć ryzyko chorób serca, to niejasne było, czy większa ilość przyczyni się do lepszych efektów.

Końcowe wyniki dają nam potwierdzenie, że jedzenie owoców i warzyw jest zdrowe dla serca."

Profesor Sir Michael Marmot, dyrektor University College London (UCL) International Institute for Society and Health powiedział:  ,,Zwiększenie  liczby porcji ma ogromne znaczenie. Choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów. 22 procentowa redukcja możliwości zachorowania jest ogromna."

Dodał także: ,,Konieczna byłaby wielka zmiana wzorców odżywiania się, aby stosować dietę, w której spożywamy 8 porcji (surowych warzyw i owoców) dziennie. Warto jest zwrócić się w tym kierunku. Przyjęcie diety w dużej mierze opartej na owocach i warzywach jest bardzo ważne dla zdrowia społeczeństwa."


08:53, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
sobota, 22 stycznia 2011

 

Tłumacznie artykułu ze strony www.registerguard.com

 

Trudno uwierzyć, że słynna szefowa kuchni wegańskiej i autorka wegańskich książek Alexandra Jamieson kiedyś odżywiała się głównie jedzeniem typu fast food, słodyczami i napojami gazowanymi. Jamieson mówi: ,,Udało mi się bardzo źle odżywiać przez bardzo długi czas, zanim zwróciłam się o pomoc lekarską i przyjęłam wegański styl życia."

Była mieszkanka miasta Eugene i absolwentka Uniwersytetu Oregońskiego, wyjaśnia, że po latach złych nawyków żywieniowych zaczęła cierpieć na kilka dolegliwości: ,,Kiedy miałam 25 lat, naprawdę się rozchorowałam. Miałam migreny, ważyłam 10 kg więcej niż teraz i byłam w głębokiej depresji."

Zmęczona złym samopoczuciem, poszła do lekarza, który polecił jej Prozac. Zignorowała tę radę i znalazła lekarkę bardziej zorientowaną na medycynę holistyczną, która po przeprowadzeniu szeregu testów, doszła do wniosku, że jej objawy były bezpośrednio związane z typem żywności, jaką jadła: ,,Nie jesz nic poza jedzeniem przetworzonym. Musisz zmienić dietę."

Alexandra natychmiast odstawiła mięso, kofeinę i cukier, i zaczęła przestrzegać diety wegańskiej, jedząc przede wszystkim produkty pełnowartościowe.  Rezultaty były zdumiewające.

,,W ciągu niespełna dwóch tygodni zaczęłam się czuć o wiele lepiej". - twierdzi - ,,Czułam się odświeżona. Bóle głowy minęły, a moja nadwaga zniknęła niezauważalnie."

Dziś 35-letnia Jamieson jest okazem zdrowia. Mieszka w Nowym Jorku ze swoim mężem, znanym reżyserem Morganem Spurlock i małym synkiem Lakenem. Niedawno pojechała do Eugene i Portland, aby promować swoją najnowszą książkę ,,Vegan Cooking for Dummies" (Wegańskie gotowanie dla opornych). Zawiera ona ponad 160 przepisów i jest kontynuacją książki ,,Living Vegan for Dummies" (2009 ) (Wegańskie życie dla opornych).

Jamieson wyjaśnia, że dieta wegańska zawiera wszystko poza produktami pochodzenia zwierzęcego. ,,Opisuję to w ten sposób, że istnieje wiele opcji, ponieważ taka jest prawda." - mówi - ,,Ogólnie rzecz biorąc, dieta ta zawiera pełne ziarna, fasolę, owoce, warzywa, warzywa morskie, orzechy i nasiona."

,,Jest tyle żywności, że weganie jedzą normalnie. Na przykład pita i hummus z falafelem. To jest wegańskie. Kanapki z masłem orzechowym i dżemem są wegańskie. To jest bardzo podstawowe jedzenie. Chipsy z salsą i guacamole. To są regularne wegańskie przekąski w moim domu."

Alexandra wystąpiła w nominowanym do Oskara w 2004 filmie dokumentalnym ,,Super Size Me", który został wyreżyserowany przez jej ówczesnego narzeczonego Spurlocka. Film jest kroniką zdrowotnych konsekwencji, kiedy Spurlock przez 30-dni odżywia się jedynie w McDonald'sie.

Kiedy Spurlock przybrał znacznie na wadze i zaczął cierpieć na kilka fizycznych dolegliwości, Alexandra stworzyła dla niego wegański program oczyszczający (który opisała w swojej pierwszej książce ,,The Great American Detox Diet” /Wspaniała Amerykańska Dieta Oczyszczająca).

,,Dopiero po dwóch miesiącach jego ciśnienie krwi, czynność wątroby i poziom cholesterolu wróciły do normy" - mówi - "Po roku zrzucił całą nadwagę."

,,Dieta wegańska jest doskonałym sposobem na utrzymanie prawidłowej wagi ciała, ponieważ nigdy nie musisz martwić się, że jesz za dużo. Trudno jest zjeść zbyt dużo wegańskich kalorii."

Poza tworzeniem roślinnych przepisów i pisaniem książek wegańskich, Jamieson jest certyfikowanym doradcą holistycznym i oferuje wsparcie dla kobiet, które pragną prowadzić zdrowszy, szczęśliwszy styl życia.

,,Pomagam wielu kobietom wyleczyć zadawnione problemy zdrowotne za pomocą jedzenia, stylu życia i podejścia holistycznego."

,,Jedzenie może doprowadzić nas do choroby i jedzenie może nas wyleczyć."

link

08:08, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
środa, 05 stycznia 2011

Tłumaczenie artykułu Fun (and health) with Foods

W wieku 78 lat, Edna Green mówi, że czuje się lepiej niż 30 lat temu, a to dzięki diecie roślinnej oraz wsparciu, jakie daje jej grupa dla ludzi starających się zrzucić nadwagę. Edna pragnie także pomóc innym w odzyskaniu zdrowia.

Kiedy mąż Edny zmarł po długiej walce z rakiem, postanowiła zapisać się na zajęcia Food for Life (Żywność dla życia), które oferuje organizacja Projekt Rak.

,,Postanowiłam, że jeśli mogę temu zapobiec, to w moim domu już nikt nie będzie chorował na raka" - powiedziała.

Po skończeniu programu, sama zorganizowała swój własny kurs, złożony na początku z 4 kobiet, które dzieliły się między sobą przepisami. Kurs rozrastał się i obecnie uczęszcza na niego 33 kobiet i mężczyzn. (...)

,,Uważam, że jest to dobry program, ponieważ teraz ludzie naprawdę interesują się zdrowym odżywianiem - tzn. oni naprawdę się w to angażują." - mówi Edna.

Jej miejscowy lekarz twierdził, że takie zajęcia są bardzo potrzebne w Yumie, ponieważ tamtejsi ludzie sami muszą zbierać informacje na temat zdrowej diety.

Jedna z kobiet zapisała się na program, aby pomóc choremu na cukrzycę mężowi, który regularnie brał insulinę. Po zastosowaniu przepisów Edny, mąż tej kobiety schudł 15 kg, obecnie nie używa już insuliny i bardzo dobrze się czuje. (...)

,,Ludzie uważają, że ten sposób odżywiania się jest droższy, ale tak wcale nie jest." - mówi o diecie wegańskiej Edna.

Kupując jedzenie organiczne, robiąc swoje własne bezmleczne sery i mleko, jesteśmy w stanie przechowywać te produkty dłużej, ponieważ są one takie świeże. ,,Wymaga to dużo przygotowań i czasu".  Dodaje, że jednak warto to robić, ponieważ nie tylko zaczynamy się czuć lepiej i mieć więcej energii, ale także zmienia się nasz stosunek do życia na bardziej pozytywny. ,,Dzieje się to stopniowo, i zależy od tego, ile chcesz w to włożyć wysiłku."

Należąc do kościoła Adwentystów Dnia Siódmego,  Edna zawsze koncentrowała się na dobrym zdrowiu, ale po wypróbowaniu każdej diety pod słońcem, dopiero teraz trafiła na odpowiednią i dlatego chce się nią podzielić z innymi podczas prowadzonego przez nią programu odchudzania: The Full Plate Diet (Dieta Pełnego Talerza).

Dieta ta opiera się na zwiększeniu ilości spożywanego błonnika, co daje też poczucie szybkiego nasycenia. Przeciętna dieta Zachodnia składa się z 15-20 gramów błonnika dziennie, natomiast jej dieta podwaja tę ilość, do 40 gramów.

Ważne jest tylko, aby jeść błonnik, zanim zje się cokolwiek innego.

Dużo osób, które przychodzą na jej zajęcia, nie ma zamiaru zostać weganami czy wegetarianami, ale zazwyczaj po zapoznaniu się z tą żywnością, rozumieją, że ona zapewni im zdrowie.


04:44, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
poniedziałek, 03 stycznia 2011

 

Tłumacznie artykułu pt. Fat to Fit: Woman Goes Vegan, Loses 100 Pounds, Rids Herself of Illnesses

W wieku 49 lat, podupadająca na zdrowiu Janice Church miała świadomość, że może nie doczekać 50-tki.

Od lat zmagała się z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego, wysokim cholesterolem, brakiem czucia spowodowanego wylewem i głęboką depresją. Mieszkała wtedy w Maryland.

,,Kiedy miałam 49 lat, byłam bliska śmierci." - mówi 62-letnia Janet - ,,Cierpiałam na kilka poważnych chorób i brałam silne lekarstwa. Miałam świadomość, że nie pozostało mi dużo czasu."

To było w 1997 r. Pomoc znalazła w Weimarskim Centrum Zdrowia i Edukacji w Kalifornii. W ośrodku tym, oferującym programy odchudzania, nauczyła się, jak się odżywiać, co jeść oraz jak utrzymywać sprawność fizyczną. Mieszkała w Centrum przez 18 dni, a po powrocie do domu już wiedziała, jak o siebie zadbać.

,,Kiedy tam przyjechałam, nie byłam w stanie przejść jednej przecznicy." - wspomina -"Kiedy wyjeżdżałam, chodziłam 5 km dziennie. Zrzuciłam 6 kg w ciągu 18 dni."

Obecnie Janice mieszka w Louisville (TN). Schudła 50 kg. Wiedzą, jaką uzyskała w ośrodku w Kalifornii, dzieli się z innymi, którzy uprzytomnili sobie, że ich obecny styl życia skończy się nieuchronną katastrofą.

Najpierw musiała wyeliminować z diety mięso i nabiał, co wcale nie było proste dla kogoś, kto dorastał na farmie mięsnej i mlecznej. Ale dzisiaj Janice już nie choruje na wrzodziejące zapalenie jelita grubego, które zagrażało jej życiu. Mówi, że wegańska dieta uzdrowiła jej ciało, i stosuje ją do dnia dzisiejszego.

W swoim domu organizuje kursy gotowania dla ludzi zainteresowanych jej alternatywnym stylem życia. Należy do grup "meet-up" (w USA poprzez internet organizowane są spotkania ludzi mających podobne zainteresowania. Co jakiś czas jedna z osób danej grupy wybiera restaurację lub inne publiczne miejsce i wszyscy, którzy zapisali się do tej grupy, otrzymują zaproszenie z adresem i terminem spotkania).

Niedawno Janice stała się trochę bardziej znana. Uznano ją za jedną ze zwycięzców internetowego konkursu AARP "Z tłustych na wysportowanych", w którym wzięło udział 18000 osób. Jako członek AARP podzieliła się swoimi doświadczeniami z ludźmi, którzy potrzebowali dodatkowej motywacji.

,,Na stronę tę trafiają ludzie, którzy chcą się dowiedzieć, jak wykonywać ćwiczenia na wózku inwalidzkim czy też jak przestrzegać reżimu bez pomocy z zewnątrz." - mówi Janet, która uważa za swój obowiązek podzielenie się z innymi terapią, która ocaliła jej życie.

W kwietniu 1997 r. Janet Church, która ma 170 cm wzrostu, ważyła 125 kg. Jej waga spadła do 68 kg. Ostatnio jednak, po operacji biodra, nie może już tak aktywnie ćwiczyć, jak poprzednio, i waży 77 kg. "Ale pracuję na tym, żeby wrócić do poprzedniej wagi" - mówi.

Jej niebezpiecznie wysoki poziom cholesterolu sięgał kiedyś 312. Obniżył się znacznie dzięki diecie i ćwiczeniom fizycznym. "Uczciwie mówiąc, nie miałam nadziei, że ktoś mógłby mi pomóc." - Janet wspomina swój najgorszy okres. Potrzebowała wtedy pomocy, by wstać z krzesła.

W pierwszym roku straciła 30 kg. Potem 10, 5 i znowu 5 w ciągu 3 lat. Udało jej się to dzięki regularnym wyprawom wspinaczkowym i ćwiczeniem na siłowni.


06:48, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
środa, 01 grudnia 2010

 

Rip Esselstyn, były strażak, napisał książkę na temat roślinnej, niskotłuszczowej diety. Amerykańska sieć supermarketów z naturalną żywnością Whole Foods, której współzałożycielem jest weganin John Mackey,  w 2011 wprowadzi na rynek produkty oparte na filozofii zawartej w tej książce, opatrzone prywatną etykietką tej sieci. Poniżej tłumaczenie interesującego artykułu na temat tej diety.


Dr Elizabeth George zaniepokoiła alarmująca liczba otyłych dzieci, które przychodziły do jej gabinetu w Mercersburgu w Pensylwanii. „20 lat temu nigdy nie zdarzyło mi się zobaczyć dziecka o wadze powyżej 75 kg” – powiedziała reporterce z lokalnej stacji TV – „A teraz jest to powszechne”.

Dr George zauważyła w wiadomościach notkę o Rip Esselstynie, absolwencie miejscowej szkoły z internatem, byłym zawodniku w dyscyplinie trójboju, a obecnie emerytowanym strażaku, autorze książki pt. The Engine 2 Diet, która opisuje, jak znacznie poprawił się stan zdrowia oddziału strażaków w Teksasie (Engine 2 – Oddział 2), kiedy wszyscy członkowie przeszli na niskotłuszczową dietę roślinną.

Zaintrygowana dr George skontaktowała się z Esselstynem, prosząc o radę. Postanowiła całe miasteczko Mercersburg przerzucić na dietę Engine 2. Razem z Esselstynem zwerbowali ponad 100 osób spośród 1600 mieszkańców tej miejscowości, które zgodziły się przestrzegać roślinnej diety przez okres 28 dni – i rezultaty były imponujące.

Wszyscy stosujący dietę Engine 2 stracili średnio 4.5 kg, a ponad połowa obniżyła swój poziom LDL – czyli szkodliwego cholesterolu, o ponad 20%. Niektórzy obniżyli poziom cholesterolu nawet o 40%. Dr George podkreśla, że jest to wyższa redukcja niż u pacjentów przyjmujących lekarstwa. Niektórzy ludzie stracili nawet 18 kg w okresie krótszym niż 30 dni.

Prezes miejscowych zakładów produkujących części, Dan Fisher, który wziął udział w eksperymencie, powiedział, że stracił około 5 kg i obniżył poziom cholesterolu o 20% w ciągu 2 miesięcy. „I już jestem uzależniony od tej diety” – dodał z uśmiechem.

Przyłączył się nawet burmistrz miasteczka, James Zeger. Stracił 7.5 kg, a jego poziom cholesterolu spadł o 16 punktów. Zyskał też dosyć energii, żeby uprawiać jogging.

Sukces dr George zainspirował pobliskie miasteczko Greencastle, które postanowiło także przyjąć wyzwanie, podobnie jak inni mieszkańcy Mercersburga.

Esselstyn rozpoczął ogólnokrajową promocję diety Engine 2 poprzez nowy program Plant Strong, organizowany wspólnie z największą siecią sklepów z naturalną żywnością Whole Foods.

„Jesteś tym, co jesz, masz wtedy kontrolę nad swoim zdrowiem” – mówi Esselstyn. „Ludzie nie uświadamiają sobie, jak wielka moc znajduje się na końcu naszego widelca.”

link

link

08:08, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
wtorek, 09 listopada 2010

 

Trzy dni temu napisałam o Robin Quivers, która 3 lata temu przeszła na weganizm i jest zafascynowana poprawą swojego zdrowia i napływem energii. W niedzielę wzięła udział w maratonie nowojorskim i ukończyła go w czasie 6 godzin 9 minut (42 km).  Poniżej tłumaczenie jej artykułu na temat zdrowej diety, który napisała dla gazety Huffington Post.

Zwariowałam na punkcie odżywiania się. Stałam się jedną z tych osób, które nie potrafią przestać mówić o związku między sposobem odżywiania się a zdrowiem. Kiedyś, podobnie jak wielu ludzi, myślałam, że nie jestem z stanie wpłynąć na swoje codzienne samopoczucie. Teraz, kiedy wiem, jak bardzo zmiana diety może zmienić życie, nie potrafię się powstrzymać od nawracania innych.

Teraz uważam, że wszyscy powinni odnieść korzyści z mojej podróży. To prawda, ale trudno mi jest zachować milczenie, kiedy czuję się tak dobrze, i tak dużo więcej dostaję od życia. Czy to jest takie złe, że chcę się tym podzielić z innymi?

Jest to jakby nawrócenie religijne. Widzę i słyszę teraz rzeczy, których kiedyś zupełnie bym nie zauważyła. Na przykład, jechałam w Los Angeles z kolegą, który jest muzułmaninem. Przestrzegał ramadanu, powstrzymując się od jedzenia w ciągu dnia, ale także ograniczał się do soków oraz surowych owoców i warzyw po zachodzie słońca. Powiedział, że czuje się świetnie i złagodniały jego bóle stawów. „Ale” – zapytałam go – „założę się, że nie możesz się doczekać, żeby znowu zacząć normalnie jeść, prawda?” Odpowiedział: „Nie mogę.”

Ludzie nawet wtedy, kiedy mają dowód na to, że szkodzi im to, co jedzą, nie potrafią zmienić nawyków żywieniowych. Tak więc niemal niemożliwe jest przekonanie ludzi, którzy nie zauważyli jeszcze, że problemem jest ich sposób odżywiania się. Prawda jednak jest taka, że wszyscy przyzwyczailiśmy się akceptować niższy poziom zdrowia i dobrego samopoczucia. Uważam, że można nawet powiedzieć, że skutki niewłaściwej diety są dużo gorsze niż niski poziom energii i witalności.

Ale w tym właśnie tkwi sęk. Jaka dieta jest niewłaściwa? Jaka dieta jest zdrowa? Ludzie mówią mi, że odżywiają się zdrowo. Oczywiście zawsze dodają „przeważnie”. Ale jednocześnie skarżą się na jakieś chroniczne dolegliwości. „Cierpię na migreny”, „Mam nadkwasotę”, „Leczę się na artretyzm”. I jeszcze to popularne: „Jestem zmęczony”.

Oglądając telewizję, ma się wrażenie, że te dolegliwości są normalne, ponieważ ciągle pojawiają się reklamy lekarstw czy suplementów na każdą z nich. Tak, nawet na „zmęczenie” jest lekarstwo. Każdy wie, że po lunchu potrzebny będzie jakiś zastrzyk energii, coś, co zastąpi kofeinę. Ale co by się stało, gdybyśmy nie musieli doświadczać żadnej z tych dolegliwości? Jak wyglądałoby życie, gdybyśmy budzili się z dobrym samopoczuciem, mając mnóstwo energii, która nie opadłaby, z wyjątkiem okresu niezwykłego przepracowania? Czy takie życie byłoby lepsze?

Tak więc, ja proponuję, żeby ludzie poprzez właściwe odżywianie się – ale nie według ustalonych przez rząd dziennych norm – wiedli takie właśnie życie. Zastanawiam się, dlaczego jest to taką tajemnicą i zastanawiam się, dlaczego więcej ludzi nie poszukuje tego. Ja dokonałam tej podróży i wiem, że jest ona możliwa, i dlatego nie potrafię przestać mówić o tym innym ludziom.

link

 

 

00:45, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
czwartek, 04 listopada 2010

Artykuł z bloga The raw mocha angel

Będąc córką zawodowego kucharza, specjalizującego się w obfitej kuchni południowej, Danie nie obce było tzw. dobre jedzenie. Sama zaczęła gotować i eksperymentować w kuchni w wieku 8 lat. (…) W 2002 urodziła córkę, i w sytuacji macierzyństwa i wymagającej pracy, zaczęła uprawiać jogę, aby zredukować stres. Zaskoczona rezultatami, rok później postanowiła sama zdobyć certyfikat nauczycielki jogi.


Wraz z postępami w praktyce, uświadomiła sobie, że sposób, w jaki się odżywiała, nie wspierał jej podróży i że totalna zmiana diety jest konieczna. Chciała praktykować ahimsę (życie bez przemocy, bez krzywdzenia) tak na macie jak i poza. Powoli zaczęła eliminować ze swojej diety mięso, drób i ryby, aż została 100% wegetarianką.


Po 5 latach bycia ścisła wegetarianką, przyjaciółka wprowadziła ją do świata weganizmu. Na początku sceptyczna, że kiedykolwiek mogłaby zrezygnować z ulubionego nabiału i jajek, walczyła z tą naturalną ewolucją w stronę jeszcze bardziej współczującego sposobu odżywiania się przez 6 miesięcy.

Dzięki zebranym informacjom i wsparciu przyjaciół wegan, Dana podjęła decyzję i już od 3 lat prowadzi 100% wegański styl życia. Od niedawna 30% jej diety stanowi surowe jedzenie, co przyniosło jej nowy poziom zdrowia i jasności umysłu.


link

środa, 10 marca 2010

Dr Neal Barnard

Soja jest niezwykle wszechstronnie wykorzystywana. Produkuje się z niej mleko sojowe, wege hamburgery, hot-dogi, lody, jogurty, tusz – i dużo więcej. Ponieważ produkty sojowe są powszechnie spożywane, niektórzy ludzie zastanawiają się, czy są one bezpieczne. Najważniejszym pytaniem zwykle jest to, czy mają one jakiś wpływ na ryzyko zachorowania na raka piersi, i czy mogą zaszkodzić lub pomóc kobietom, u których rozpoznano raka piersi.

Po latach badań, opublikowano takie rezultaty:

Zapobieganie rakowi i pomoc w przeżyciu osobom chorym na raka:

Kobiety, które spożywają produkty sojowe codziennie, są mniej podatne na zachorowanie na raka piersi, w porównaniu z innymi kobietami. W styczniu 2008 roku naukowcy z University of Southern California wykazali, że kobiety, które codziennie wypijają szklankę mleka sojowego lub jedzą tofu, zmniejszają ryzyko zachorowania na raka piersi o 30 %, w porównaniu z kobietami, które spożywają tylko niewielkie ilości soi lub wcale jej nie spożywają (1). Jednak soja pomaga najbardziej wtedy, kiedy spożywana jest w młodym wieku, jako że tkanka piersi tworzy się w okresie dorastania (2-3).

A jeśli chodzi o kobiety, u których już rozpoznano raka piersi? Badania opublikowane w Journal of the American Medical Association w 2009 r. podają, że produkty sojowe mogą zmniejszyć ryzyko nawrotu raka (4). W grupie 5042 kobiet, u których rozpoznano raka piersi, a które uczestniczyły w badaniach Breast Cancer Survival Study w Szanghaju przez okres czterech lat, i które regularnie spożywały produkty sojowe, takie jak mleko sojowego, tofu lub edamame (fasolki sojowe), u 32 % zmalało ryzyko nawrotów, a u 29 % zmalało ryzyko zgonu, w porównaniu z kobietami, które spożywały niewielkie ilości soi lub wcale.

Dlaczego konsumpcja produktów sojowych zmniejsza ryzyko zachorowania na raka?

Większość badań koncentruje się na fitoestrogenach soi. Związki te są w pewnym sensie podobne do estrogenów (żeńskich hormonów płciowych) w krwi kobiet, ale są one znacznie słabsze. Niektórzy sugerują, że fitoestrogeny przyczepiają się do receptorów estrogenowych w organizmie kobiety, blokując jej naturalne estrogeny przed możliwością dołączenia, a tym samym zatrzymując estrogeny, które powodują raka.

Dla porównania: estrogeny w organizmie kobiety są jak jumbo jety, lądujące na lotnisku. Fitoestrogeny są jak małe prywatne samoloty, które blokują pasy lądowania. To porównanie jest może zbyt uproszczone, ale wyjaśnia, w jaki sposób słabe związki hormonalne soi przynoszą korzyści.

Istnieją więc dowody, że produkty sojowe mogą zmniejszyć ryzyko nawrotu raka piersi i zachorowania na raka piersi. Nie wydają się mieć niekorzystnego wpływu na funkcjonowanie męskich hormonów lub gruczołu tarczycy, ale mogą zmniejszyć działanie leków na tarczycę.

Oczywiście produkty sojowe nie są niezbędne. Wielu ludzi, którzy rozpoczynają stosowanie zdrowej diety wegańskiej, tak jak ja i wielu innych lekarzy, uważa, że muszą spożywać produkty sojowe. Ale prawda jest taka, że dieta wegańska może opierać się również na tradycyjnej żywności śródziemnomorskiej, koncentrując się na bazie warzyw, owoców, ziaren i makaronów. A według tradycyjnej kuchni latynoskiej, może opierać się na fasoli, ryżu i plackach kukurydzianych. Produkty sojowe wywodzą się z Azji i są wyjątkowo smaczne i korzystne, ale nie są niezbędne. Jeśli więc zdecydujecie się włączyć je do swojej codziennej diety, badania naukowe będą po waszej stronie.


Przypisy
1. Wu AH, Yu MC, Tseng CC, Pike MC. Epidemiology of soy exposures and breast cancer risk. Br J Cancer 2008;98:9-14.

2. Korde LA, Wu AH, Fears T, et al. Childhood soy intake and breast cancer risk in Asian American women. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2009;18:OF1-10.

3. Shu XO, Jin F, Dai Q, et al. Soyfood intake during adolescence and subsequent risk of breast cancer among Chinese women. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2001;10:483-8.

4. Shu XO, Zheng Y, Cai H, et al. Soy food intake and breast cancer survival. JAMA. 2009;302:2437-2443.

(W oparciu o artykuł dr Neala Barnarda, prezydenta Komitetu Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej, pt. Settling the soy controversy)

http://www.huffingtonpost.com/neal-barnard-md/settling-the-soy-controve_b_453966.html

08:25, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
środa, 18 listopada 2009

Niewiele pisze się o ujemnej stronie jedzenia mięsa. Niektóre aspekty to np. zanieczyszczenie atmosfery spowodowane przemysłową hodowlą zwierząt dla przemysłu mięsnego. Media w Polsce nie rozpieszczają nas informacjami na temat klimatu, globalnego ocieplenia itd.

Chciałam podzielić się informacją, którą niedawno przeczytałam w pewnym raporcie mianowicie: na Zachodzie 1 osoba na 9 choruje na raka, w Indiach natomiast 1 osoba  na 100. Warto zauważyć, że Hindusi do niedawna jadali bardzo niewiele mięsa, niestety negatywny trend wzrostu spożycia mięsa dogonił także Indie.

Co nam to powinno powiedzieć? Koniec z mięsem - jeśli nie z miłosierdzia czy troski o naszą piękną planetę, to przynajmniej dla własnego zdrowia.

08:56, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link

Ciało musi wykorzystywać i przetwarzać ilość i jakość tego, co zjadamy. Jeśli powrzucamy w nie za dużo śmieci, zablokuje się i przestanie działać.

Można się nauczyć jeść tak, by pożywienie było jednocześnie naszym lekarstwem. Gdy jemy w ten sposób, siły odpornościowe naszego organizmu zwiększają się. Składniki odżywcze w naturalnym  pokarmie- ziarna, orzechy, surowe owoce i jarzyny,  karmią komórki naszego ciała, równoważą również poziom pH w organizmie w kierunku zasadowym oraz bardzo szybko dostarczają nam energii.

Alkohol, mięso zakwaszają organizm prowadząc do osłabienia go i choroby.

Zasadowe pH organizmu pomaga zrównoważyć wagę ciała i tworzy naturalną odporność na choroby.

Rośliny karmią się światłem słonecznym i dlatego skupiają najwięcej życiowej, czystej energii, tak potrzebnej naszemu ciału.

08:42, iveggy , Weganizm jest zdrowszy
Link
Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm