W innych krajach

piątek, 23 września 2011

W ostatnią sobotę w Seulu (Korea Płd.) odbyła się uliczna sprzedaż wegańskich wypieków, z której dochody przeznaczono na rzecz głodujących mieszkańców półwyspu somalijskiego (Etiopii, Somalii, Erytrei, Dżibuti). W ciągu niecałych 3 godzin ze sprzedaży uzbierano 1 200 000 wonów (ok. 1100 dolarów).


05:05, iveggy , W innych krajach
Link
wtorek, 20 września 2011

 Tłumaczenie artykułu Netherlands Veg Butcher Chain

 

Sieć wegetariańskich sklepów mięsnych szybko rozwija się w Holandii, gdzie popyt na produkty alternatywne do mięsa rośnie, jako że 87 procent obywateli tego kraju już nie je regularnie mięsa, a dwie trzecie populacji uważa mięso za luksus, a nie konieczność.

W Holandii liczba wegetariańskich sklepów rzeźniczych (De Vegetarische Slager) w ciągu niecałego roku wzrosła do 30, oferując bezmięsne kurczaki, boczek, gyros, kiełbasę itp. Firma, założona przez Niko Koffeman i rolnika ekologicznego Jaapa Korteweg, ma na celu udostępnienie alternatywnych do mięsa produktów, które są smaczne i mają właściwą konsystencję. Koffeman szacuje, że 80 procent klientów stanowią weganie i wegetarianie, ale firma ma nadzieję, że pomoże ludziom, którzy chcą ograniczyć lub całkowicie wykluczyć mięso ze swojej diety.

"Okrucieństwo wobec zwierząt jest jednym z powodów, ale także rosnące obawy o ekologię." - mówi Koffeman. "Produkcja mięsa jest bardzo energochłonna".

 

 



środa, 11 maja 2011

 Tłumaczenie z bloga vegan eats and treats:

 

(Mimo że jestem w domu już od kilku tygodni, to jeszcze mam wam do opowiedzenia dużo rzeczy z mojej wyprawy do Indii... no to zaczynam!)

Kilka rzeczy zawsze znajdowało się na naszym stole, kiedy jedliśmy w restauracjach... Pierwsze: marynowane mango albo marynowana cytryna... ale zawsze pychota. I zawsze podawane z surową cebulą (za którą nie przepadam) i plasterkami świeżej limonki (za którą totalnie przepadam). Tak! Kilka kropel limonki i marynowane mango są świetnymi dodatkami do lunchu czy obiadu!

 

 Następnie, soda limonkowa. Już o tym kiedyś pisałam, ale naprawdę uwielbiam sodę limonkową. Jestem już w domu i moje drzewko limonowe ma zatrzęsienie limonek... mogę więc sama sobie przyrządzać sodę limonkową. Wystarczy sok z limony, słodki syrop lub cukier i schłodzona butelka mineralnej - wszystko zmiksować według własnego uznania.



  Pyszne jedzenie! (Wybaczcie ten wyraźnie niewegański element, który mi podano, a którego nie zjadłam). To jest lunch thali z Asha Dining Hall w Pune. "All you can eat" (po zapłaceniu ustalonej kwoty można jeść do woli) i oni naprawdę podchodzą do stołu co 2 minuty oferując dokładkę, za 2 dolary! Niesamowite! W Indiach je się prawą ręką, co dla mnie było zabawne... ale trochę bardziej pracochłonne dla mojego leworęcznego towarzysza. 

 

Po zjedzonym posiłku zawsze przynoszą wam małą miskę z ciepłą wodą z plasterkiem limonki, do umycia rąk.



To jest bardzo eleganckie i taki przyjemny akcent na zakończenie posiłku!

 

Natomiast z rachunkiem zawsze przynoszą małą miskę nasion kopru i/lub anyżu. Są różne mieszanki - niektóre składają się z samych nasion, ale zazwyczaj są posypane cukrem, a czasami nasiona kopru są obtoczone w cukrze. Uwielbiam te miksy! To jest taki przyjemny dodatek na zakończenie. Przywiozłam do domu kilka różnych składników.



Ta jest moja ulubiona. Jedna z restauracji, do której często chodziliśmy, miała tę mieszankę: świeże nasiona kopru, Dhana Dal i malutkie kostki cukru. Kawałki dalu są trochę słone, koper ma smak lukrecji, a cukier jest oczywiście słodki. Wspaniała kombinacja! Kupiłam wszystkie składniki i wymieszałam je w domu. Pychota!


czwartek, 07 kwietnia 2011

Tłumaczenie z bloga veganbackpacker.com (fragmenty)

 

 

Wbrew temu, co twierdzi wielu Turków, bycie weganką w Turcji było dla mnie łatwe. Tak, Turcy kochają swoje mięsne restauracje, ale kiedy już dowiesz się, czego szukać, to możliwe jest podróżowanie po tym kraju i bezstresowe odżywianie się smakołykami.

Najpierw kilka słów o tym, na co należy uważać. Gotowane jedzenie, w tym mercimek çorbası (zupa z soczewicy) i pilav (ryż), często zawiera wywar z kurczaka lub mięsa. Ja zwykle starałam się unikać tego, ponieważ nawet jeśli zapytacie, czy jest to gotowane na wywarze z mięsa ("Et suyu var mı?"), serwujący może nie znać odpowiedzi lub po prostu powie wam to, co według niego chcecie usłyszeć. Margaryna jest często używana jako substytut masła, ale margaryna sprzedawana w Turcji zwykle nie jest wegańska. Jogurt jest powszechnie spożywany z każdym posiłkiem, jednak często podaje się go osobno i dlatego łatwo jest go unikać.

Teraz dobra wiadomość: w Turcji jest mnóstwo pysznego wegańskiego jedzenia.

Na ulicy sprzedawane jest simit, pieczywo w kształcie obwarzanka, posypane ziarnem sezamowym. Kupować należy rodzaj ciemniejszy, bez błyszczącej skórki (malowane jajkiem).

Najlepszym, tanim, zdrowym i smacznym wegańskim posiłkiem w Turcji jest çiğ köfte. Kiedyś danie to robiono z surowego mięsa (fuj!), ale na szczęście, ministerstwo zdrowia tego zakazało. Obecnie çiğ köfte to pikantna pasta przygotowywana z kaszy bulgur, pomidorów i masy z czerwonej papryki.

Inną opcją, trochę mniej powszechną, są serwowane w restauracjach gözleme. Najłatwiej je opisać jako bezjajeczne tureckie naleśniki – wypełnione warzywami.

Moim ulubionym deserem był cezerye, zrobiony z gotowanej godzinami marchwi, posypany orzeszkami pistacjowymi, włoskimi lub laskowymi.

Niemal wszystkie tureckie desery zawierają ogromne ilości masła, mleka i jajek, ale jest jeden wyjątek: aşure. Jest to niezwykle zdrowy jakby budyń, przygotowany z różnych orzechów, nasion, suszonych owoców, a nawet fasoli.


poniedziałek, 01 listopada 2010

Tłumaczenie artykułu ze strony dnaindia.com

Kiedy Rithika Ramesh zaprosiła swoich przyjaciół na przyjęcie urodzinowe z okazji 25 urodzin, byli oni bardzo sceptyczni. Rithika, która niedawno została weganką, także była nerwowa, ale postarała się, żeby byli mile rozczarowani. Przygotowała makaron z pełnoziarnistej mąki, tajlandzkie curry, pieczywo, pastę z nerkowców i ciasto czekoladowe – wszystko wegańskie i smaczne, sądząc po reakcji znajomych.

,,Wegańskie potrawy mogą być smaczne” mówi Rithika, i niemal jakby na przekór sceptycznym znajomym i krewnym, w lutym br. otworzyła firmę wegańskich wypieków Green Stove. Zaczęła od takich wegańskich smakołyków jak ciasta, ciastka, pieczywo i kremy, a kiedy ludzie zaczęli pytać o wegańskie dania, Rithika zaczęła serwować makarony, tajlandzkie curry, pizzę, sery, quiche i nachos.

Należy ona do zwartej, ale rosnącej społeczności wegan, starających się promować wegański styl życia.

Każdego roku, weganie na całym świecie obchodzą 1 listopada jako Światowy Dzień Weganizmu. W ramach obchodów, w Bangalore zorganizowano regionalną konferencję Międzynarodowej Unii Wegetariańskiej (IUV). Jednym z kluczowych tematów dwudniowej konferencji, która kończy się dzisiaj, jest wegańska żywność i jej różnorodne aspekty.

,,Dla etycznych wegan nie ma wielu dostępnych opcji w obecnych Indiach, gdzie coraz częściej tradycyjne wegańskie dania zostają zanieczyszczone niezdrowymi składnikami pochodzenia zwierzęcego” – mówi Shankar Narayan, prezydent Indyjskiego Wegańskiego Stowarzyszenia.

Nie tylko Zachodnie menu

Shankar Narayan, który mieszka w wiejskich okolicach Karnataka, przyznaje: "Wiejskie Indie są bardziej wegano-przyjazne w porównaniu z zamożnymi indyjskimi miastami.” Jednak dla 40-letniej Swatie Save, która osiedliła się w Indiach 2 lata temu, dostępne wegańskie dania są zwykle zachodnie. „Wegańskie dania są to najczęściej w stylu zachodnim sałaty, makarony, ciasta, muffiny etc. Tutaj trzeba szukać sklepów ze składnikami wegańskimi, większość z nich znajduje się w Południowym Bombaju” mówi weganka od 10 lat. Z okazji święta Diwali, Swatie przygotowała wegańskie słodycze, z których każdy został nazwany imieniem innego stanu indyjskiego. (…)

36-letnia Marisa Paolillo-Patel, założycielka firmy cateringowej Angel Food, zwykle ma klientów z Południowego Bombaju. "Z tego, co widzę, to weganizm jest albo bardzo elitarnym wyborem stylu życia, albo wymaga dużo wyrzeczeń" – mówi Marisa. Dla niej największym wyrzeczeniem były desery. Nic dziwnego, bo mieszkając w kraju, w którym mleko i produkty mleczne stanowią dużą część codziennych posiłków, rezygnacja z nabiału może być wyzwaniem.

Aby to zrekompensować, Marisa Patel oferuje wegańskie wersje jej ulubionych ciastek, parfait, kremów, ciast i muesli. Jednak głównie koncentruje się na zdrowym i ekologicznym jedzeniu, oferowanym w jej przeważnie śródziemnomorskim menu, które przygotowuje w swoim domu w Malabar Hill, wykorzystując dużo owoców, orzechów i pełnego ziarna. „Jeśli przygotujesz posiłki z grzybów, ziemniaków, orzechów i ziarna we właściwy sposób, nie musisz szukać innych alternatyw mięsa.” mówi pani Patel.

Bogactwo wyobraźni w przygotowywaniu dań

Grupa wegan w tym mieście jest niewielka, ale zwarta, i organizuje warsztaty, kursy gotowania i regularne wspólne obiady. Na czele grupy stoi dr Nandita Shah, założycielka i dyrektorka Sanktuarium ds. Zdrowia i Powtórnego Połączenia ze Zwierzętami i Przyrodą (SHARAN). Prowadzi ona kursy gotowania, tak w Indiach jak i za granicą, aby popularyzować różnorodne wegańskie opcje. "Podczas moich warsztatów, serwuję uczestnikom 3 wegańskie posiłki dziennie, aby ich zaznajomić z wegańską żywnością.”

23 letnia Sneha Poojary, pracująca na zlecenia organizatorka konferencji, znana jest w grupie z tego, że robi najlepszą wegańską pizzę. (…) Mówi, że ciasto czekoladowe wykonane z pszennego chleba, czekolada Bournville, migdałowe i sojowe mleko są bardzo popularne wśród jej domowników. „Kiedy przechodzisz na weganizm, musisz przygotowywać jedzenie z wyobraźnią, szczególnie desery.” – twierdzi Sneha.

Dr Shah zamierza założyć firmę cateringową, która będzie oferować tanie zdrowe wegańskie lunche, oraz sklep wegański, w którym będzie można kupić wegańskie produkty, kosmetyki, książki etc.

„Mamy w planach udostępnić w mieście dużo produktów bezmlecznych, a także rozszerzyć opcje wegańskie oferowane w restauracjach” – mówi 35-letnia Himani Shetty, weganka od 2 lat. (…)

W domu czy na zewnątrz, weganie w tym mieście nie boją się eksperymentowania, jeśli chodzi o przygotowywanie wegańskich potraw. „Chodzi nam o przygotowywanie pełnowartościowych zdrowych posiłków, które nie dają nam uczucia, że się czegoś wyrzekamy” – mówi pani Patel.


 

Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm