Wegańskie dzieci

niedziela, 22 września 2013

 

Tłumaczenie artykułu Charlotte Singmin "Why My Baby Follows a Vegan Diet" (Huffingtonpost Canada)

How to Balance Baby and Yoga

Powiem wprost, nie piszę tego artykułu, żeby nawracać mięsożerne mamy na weganizm czy wegetarianizm, ani nie mam zamiaru namawiać tatusiów, żeby karmili swoje dzieci dietą roślinną. Rodzice mają dużo różnych wyborów, a ponieważ ja dokonałam wyboru, który jest trochę mniej popularny (chociaż ostatnio staje się bardziej znany dzięki wpływom znanych osób), mam nadzieję, że oficjalnie przyznając, że postanowiłam wychować mojego synka na diecie wegańskiej, mogę zachęcić kogoś innego do wybrania podobnej ścieżki.

Dla mnie wybranie diety wegańskiej dla syna było prostą decyzją. Wszyscy rodzice chcą jak najlepiej dla swoich dzieci, a ja uważam, że najlepszym wyborem, zarówno dla niego jak i dla mnie, jest odpowiednio zrównoważona dieta roślinna. Potwierdziłam moje przekonania ze specjalistą, zanim zaczęłam wprowadzać pokarmy stałe.

Odwiedziłam holistyczną dietetyczkę (która ani nie jest weganką, ani nie karmi swoich dzieci dietą wegańską), aby upewnić się, że nie pozbawię syna składników odżywczych, jeśli wykluczę produkty zwierzęce z jego diety. Dietetyczka potwierdziła, że absolutnie mogę dokonać takiego wyboru i mieć pewność, że mój syn będzie zdrowy.

Podjęłam decyzję za nas oboje, aby przestrzegać diety wegańskiej, ponieważ uważam, że jest to najbardziej odżywczy dla nas sposób odżywania się. Zdrowa dieta wegańska zawiera duże ilości żywności mającej odczyn zasadowy, takiej jak zielone warzywa liściaste, migdały, nasiona chia, warzywa korzeniowe i kiełki - one wszystkie zmniejszają stany zapalne.

Niewielkie ale przewlekłe zapalenie odrywa rolę w powstawaniu wielu chorób i schorzeń. Spożywając różnorodne warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, orzechy, nasiona, fasole, itp., mogę mieć pewność, że otrzymujemy wszystkie składniki odżywcze, jakie nasz organizm potrzebuje do wzrostu i utrzymania zdrowia i siły. (link)

Białko może być problemem dla rodziców rozważających weganizm, ale zrównoważona dieta roślinna zapewnia odpowiednie i różnorodne opcje. (link)

Mój syn ma prawie 17 miesięcy i karmię go pokarmem zawierającym jak najwięcej składników odżywczych. Słodkie ziemniaki, awokado, hummus, quinoa, masło migdałowe i zielone koktajle pełne szpinaku i jarmużu (odżywcza potęga!) - to nasze przysmaki, którym przyklaskują dietetycy i specjaliści ds. żywienia niemowląt.

Ludzie często pytają, jak sobie poradzę z wegańską dietą syna, kiedy trochę podrośnie i zacznie mieć kontakty towarzyskie z rówieśnikami. Mam nadzieję, że zachęcę go do utrzymania naszego stylu życia i że będzie przywiązywał dużą uwagę do pochodzenia jego żywności. Zamierzam mu pokazać, skąd bierze się jego jedzenie - to, co uprawiamy w naszym ogrodzie, i to, które kupujemy na targu czy w sklepie spożywczym.

Mam zamiar go zachęcić, aby brał udział w przygotowywaniu naszych posiłków, w wyborze owoców i warzyw, w pieczeniu, po czym będziemy razem z radością dzielić się owocami naszej pracy. Może będę go wysyłać na przyjęcia urodzinowe z jego własnym małym wegańskim torcikiem, a może będę do późna w nocy piekła wegańskie przysmaki dla wszystkich jego przyjaciół.

Mimo że radości jest wiele, rodzicielstwo ma swoje wyzwania, więc staram się nie martwić za bardzo o to, co przyniesie przyszłość. Teraz, w tej chwili czuję, że decyzja o tym, by karmić mojego synka dietą wegańską, jest właściwa, i dopóki jest zdrowy i szczęśliwy, to mi wystarczy.


http://www.huffingtonpost.ca/charlotte-singmin/vegan-diet_b_3965407.html

http://www.myyogaonline.com/about-yoga/learn-about-yoga/how-to-balance-baby-and-yoga

19:17, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
poniedziałek, 03 września 2012

A. Breeze Harper, absolwentka Harvardu, autorka książki "Black Female Vegans Speak on Food, Identity, Health, and Society" (Wypowiedzi Murzynek Weganek na temat Żywności, Tożsamości, Zdrowia i Społeczeństwa), prowadzi bloga SistahVegan.com, na którym dzieli się swoimi doświadczeniami. Ami Breeze ma dwójkę dzieci. Wychowuje je na diecie wegańskiej. Można im tylko pozazdrościć, że już w łonie były na etycznej zdrowej diecie.

 

 

 


12:07, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
wtorek, 21 lutego 2012

 

Kathy Divine z Australii napisała książkę pt. Vegans Are Cool (Weganie są fajni), którą udostępniła bezpłatnie w wersji e-book. Książkę można zamówić, wysyłając maila na adres vegansarecool@gmail.com (w rubryce Temat wpisać: I want the Vegans Are Cool e-book!)

Poniżej tłumaczenie urywka artykułu ze strony www.vegansarecool.com

 

 

 

Chciałabym podzielić się z wami inspirującym fragmentem z "Vegans Are Cool", pochodzącym od najmłodszych "współautorów". Mitch i Imogen Dawes to najmłodsi weganie z Australii, którzy z pasją propagują wegański styl życia i inspirują ludzi, aby poszli ich śladem.

 

Ile macie lat?

Imogen: 6, Mitchell: 10

Od jak dawna jesteście weganami? Czy byliście najpierw wegetarianami, i jeśli tak, to jak długo?

Imogen: Nie miałam jeszcze roczku.

Mitch: Odkąd skończyłem 4 ½. Wcześniej nasza rodzina była wegetariańska. Moja mama została wegetarianką, kiedy była nastolatką, a tata został wegetarianinem, kiedy poznał mamę.

Jakie korzyści odnosicie z bycia weganami?

Mitch i Imogen: Jesteśmy zdrowsi niż inne dzieci, które znamy i mamy o wiele więcej energii. Prawie nigdy nie chorujemy, a kiedy już zachorujemy, to zdrowiejemy dużo szybciej niż inne dzieci z klasy. Od dwóch lat nie straciliśmy ani jednego dnia w szkole z powodu choroby. Lubimy to, że dzięki temu, jak się odżywiamy, nie krzywdzimy zwierząt, ani nie wspieramy farm przemysłowych, na których zwierzęta żyją w okrutnych warunkach.

Co inne dzieci w szkole myślą o waszym wyborze bycia weganami?

Imogen: Niektórzy z moich przyjaciół powiedzieli mi, że chcieliby być weganami, ale ich rodzice każą im jeść mięso, bo myślą, że potrzebują go, aby być zdrowym. Jedna z moich koleżanek powiedziała, że jeśli nie jesz mięsa, nie możesz być silna i zdrowa, ale ja jestem silniejsza i zdrowsza od niej!

Mitch: Niektórzy z moich przyjaciół myślą, że to, co przynoszę do szkoły na drugie śniadanie jest dość dziwne, ale nie dokuczają mi z tego powodu. Czasami dzieciaki pytają, dlaczego nie jem mięsa i starają się mi powiedzieć, że mięso smakuje naprawdę dobrze - ale ja nie sądzę, żeby śmierć mogła dobrze smakować.

Dlaczego uważacie, że ważne jest bycie weganami?

Imogen: Bo bycie weganami oznacza, że nie myślimy, że jesteśmy lepsi od zwierząt, że mamy prawo je krzywdzić i zabić i zjeść. My również jesteśmy zwierzętami!

Mitch: Ponieważ ratujemy życie zwierząt i jest to zdrowszy styl życia i korzystniejszy dla środowiska. Jeśli jecie rośliny zamiast karmić roślinami zwierzęta i jeść zwierzęta, nie potrzebujecie tak dużo ziemi na uprawę jedzenia. I nie trzeba wycinać drzew i można ocalić siedliska zagrożonych zwierząt, żeby nie wyginęły.

Jakie są wasze ulubione potrawy wegańskie?

Imogen: Moja mama robi pyszne, zdrowe ciasta wegańskie, z owocami i warzywami. Uwielbiam truskawki, mango i brokuły.

Mitch: Kocham jedzenie libańskie i tajskie - wszystko, co jest ostre! Lubię też jagody goji, jabłka, maliny, mango, jarmuż w sosie z nerkowców, brokuły i brukselkę - naprawdę! Moja mama robi budyń czekoladowy, w którym są buraki, szpinak i jagody. Jest naprawdę pyszny!

Czy chcecie przekazać coś na temat diety wegańskiej innym dzieciom w waszym wieku?

Mitch & Imogen: Dieta wegańska jest dobra dla was, bo będziecie żyć dłużej, jesteście zdrowsi i nie chorujecie tak często. Jest ona dobra dla zwierząt, ponieważ ratujecie zwierzęta hodowlane, które zostałyby zabite i zjedzone, a także chronicie inne zwierzęta przed wyginięciem. Jest ona też dobra dla środowiska, ponieważ redukuje wylesianie, ścieki z farm przemysłowych i gazy cieplarniane takie jak metan i podtlenek azotu.

 

sobota, 17 września 2011

 

 Amerykańska aktorka Emily Deschanel (Brennan) jest weganką w ciąży! Nawet w trzecim trymestrze, kiedy pojawiają się najróżniejsze zachcianki, Emily z łatwością zaspokaja je na przykład masłem migdałowym.

W wywiadzie dla magazynu FitPregnancy (via The Insider) 34 letnia aktorka powiedziała:

"Nie uważam, że stoję w obliczu większych wyzwań niż ktokolwiek inny. Prawdziwym wyzwaniem może być witamina b12 i omega -3, ale są one dostępne w formie suplementów.

Zabawne jest, że normalnie uwielbiam jarmuż i zawsze dodaję go do moich śniadaniowych koktajli, ale z jakiegoś powodu teraz zupełnie mnie odrzuca."

A na co ma cały czas ochotę? Na lemoniadę.

"Mam ochotę na lemoniadę bezustannie. Chodzi za mną też czekolada, ale staram się to ignorować."

Co do karmienia piersią, Deschanel ma zamiar to robić przez co najmniej rok lub nawet dłużej.

"Ja jestem totalną hipiską, tak więc będziemy z nim spać i karmić go piersią. Jest to tanie i bardziej ekologiczne. Nie twierdzę, że każda matka powinna to robić, ale ja jestem zdecydowana, nawet jeśli będzie to na początku trudne."

 



04:19, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
piątek, 01 lipca 2011

 

Tłumaczenie fragmentów artykułu Kathy Freston Vegan: Great for Kids!

 

 

Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne przeanalizowało wszystkie rezultaty badań nad wpływem diet wegańskiej i wegetariańskiej na zdrowie i oświadczyło, że diety te są lepsze dla naszych dzieci niż diety, które zawierają mięso, nabiał i jaja. W oficjalnym oświadczeniu ADA napisało:  ,,Stosowanie diety wegetariańskiej w dzieciństwie i okresie dojrzewania może pomóc w stworzeniu trwałych i zdrowych nawyków żywieniowych i może zaoferować pewne istotne korzyści odżywcze." Na przykład, naukowcy przeprowadzili badania na grupie 1765 młodszych i starszych dzieci w południowej Kalifornii, i wegetarianie byli średnio o cal (2.5 cm) wyżsi niż ich koledzy jedzący mięso.
Obecnie również wielu sportowców jest na diecie wegańskiej: Mac Danzig, zwycięzca mistrzostw Ultimate Fighting Championship, ultra-maratończyk Rich Roll, zawodnik trójboju Brazier Brendan czy gwiazda amerykańskiego futbolu Ricky Williams.

Coraz więcej naszych dzieci przyjmuje dietę wegańską lub wegetariańską, tak więc mądrym wyborem byłoby przyłączenie się do nich. Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne wyjaśnia: ,,Diety wegetariańskie często przynoszą szereg korzyści zdrowotnych, w tym niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ryzyko chorób serca, obniżenie ciśnienia krwi, niższe ryzyko nadciśnienia i cukrzycy typu 2. Wegetarianie mają zwykle niższy wskaźnik masy ciała (BMI) i ogólnie rzadziej chorują na raka. "

A wegańskie potrawy można włączyć w normalną codzienną rutynę: wystarczy znaleźć posiłki, które lubią wszyscy członkowie rodziny i ułożyć tygodniowy plan. Niektóre bardzo proste opcje to burrito z fasolą, fasolka po bretońsku i warzywne kiełbaski, zupa z soczewicy, pełnoziarnisty chleb, pizza z bezmlecznym serem, zupy i sałatki warzywne, płatki owsiane, ryż, quinoa (ziarno zawierające kompletne białko) i wegańskie mleko, takie jak ryżowe, migdałowe, owsiane czy sojowe. Możesz również przyrządzić substytuty mięsa, takie jak wegańskie hamburgery czy hot dogi itp.




poniedziałek, 27 grudnia 2010

 

Tłumaczenie fragmentów artykułu Carolyn Butler, opublikowanego w Washington Post, pt. No meat? No fish? No big deal, even for kids who go vegetarian.

Nie ma mięsa? Nie ma ryby? Nie ma problemu dla dzieci, które wolą być wegetarianami.

Obaj moi synowie od urodzenia byli żarłocznymi mięsożercami – na początku z zadowoleniem pożerali papki z młodej wołowiny i kurczaka, po czym awansowali do obgryzania żeberek i pochłaniania całego garnka klopsów oraz 3 hot dogów podczas jednego posiłku. Jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy mój 4-latek zaczął po kolei rezygnować z niemal wszystkich protein zwierzęcych: najpierw kotlety zostały określone jako „za twarde”, potem kurczak był „fuj”, i tak samo z wieprzowiną, kiełbasą, mieloną wołowiną, rybami wszelkiego rodzaju, a w zeszłym tygodniu nawet rozstał się ze swoimi ukochanymi parówkami.

Mimo że niechęć Eliego do mięsa może być jedynie przejściowym okresem wybrednego apetytu, to jednak mała, ale rosnąca grupa dzieci i młodzieży świadomie wybiera dietę wegetariańską. Na początku roku przeprowadzono sondaż pośród 1258 dzieci w wieku 8-18, który wykazał, że 3% z nich nigdy nie je mięsa, drobiu i owoców morza, czyli o 1.4% więcej niż w roku 1995. Tak więc obecnie mamy (w USA) 1.4 mln młodych wegetarianów – wg Reed Mangels, dietetyczki przy Vegetarian Resource Group (organizacja z siedzibą w Baltimore, która przeprowadziła ten sondaż w internecie, co nie gwarantuje tak dokładnych rezultatów jak tradycyjne formy sondażu.)

Mangels zwraca uwagę, że dwie trzecie tych dzieci jest weganami, co oznacza, że zrezygnowały też z takich produktów pochodzenia zwierzęcego jak nabiał i jajka. Wegetarianizm "jest teraz zdecydowanie bardziej powszechnym wyborem niż kiedykolwiek", mówi Mangels, której cała rodziny, w tym dwie nastoletnie córki, jest wegańska.(…)

Oczywiście nie trzeba było długo czekać, aż moje zaniepokojenie wegetarianizmem Eliego zmieniło się w wizję super-zdrowego przedszkolaka odżywiającego się brokułami i brukselką. Ale unikanie mięsa i innych produktów odzwierzęcych nie zapewnia automatycznie właściwego odżywiania się.

„Sam wegetarianizm nie zapewnia zdrowia, należy dokonywać właściwych, wyborów zdrowego jedzenia i unikać słodyczy i niezdrowych produktów.” – twierdzi Hemant Sharma, pediatra z Krajowego Centrum Medycznego dla Dzieci, podkreślając, że rodzice młodych wegetarianów często muszą być nadzwyczaj czujni w monitorowaniu diety swojego potomstwa: ,,Ważne jest, aby być uważnym i ostrożnie planować różne składniki diety na bazie roślin, aby zapewnić rosnącym dzieciom wszystkie wartości odżywcze, których potrzebują." (…)

Cieszę się więc, że mój syn je więcej owoców, warzyw i produktów pełnoziarnistych. Staramy się dodać do jego diety tofu, edamame (zielone strączki soi) i fasole, mimo że na razie musimy je przemycać w tortilli. Ale to nie znaczy, że mój mąż i ja zupełnie przerzuciliśmy się na kuchnię bezmięsną, albo że cieszymy się z konieczności gotowania 2 posiłków na śniadanie, obiad i kolację.

,,Na szczęście, gotowanie dla jednego czy dwóch wegetarianów nie musi być stresujące" - mówi Mangels, która sugeruje gotowanie bezmięsnych posiłków, jakie rodzina już zwykle jada, takich jak makaron, zupy z soczewicy i fasoli lub fasolowe burritos. (…) Dodaje też, że rezygnacja z mięsa jest korzystna dla środowiska naturalnego.

Uważajcie to również za szansę, aby cała rodzina odżywiała się zdrowiej.


piątek, 17 grudnia 2010

 

Tłumaczenie ze strony VeganSoapbox

Fragment artykułu z Washington Post:

 

,,Mała, lecz rosnąca liczba dzieci i młodzieży świadomie wybiera dietę wegańską.

Na podstawie krajowego sondażu, przeprowadzonego na początku roku wśród 1258 dzieci w wieku 8-18 lat, stwierdzono, że 3% nigdy nie je mięsa, drobiu ani zwierząt morskich, czyli więcej w porównaniu z 1995, kiedy było ich 1.4 %. To nam daję liczbę 1.4 miliona młodych wegetarianów. [...]

2/3 tych 'bezmięsnych' dzieci jest weganami.''

To daje nam liczbę około 924 000 wegańskich dzieci w USA!!!

Odnośnie kwestii odżywiania się i zdrowia, artykuł mówi:

,,Badania przeprowadzone na dorosłych wegetarianach sugerują, że dieta roślinna zapewnia wiele stałych zdrowotnych korzyści, w tym niższe występowanie otyłości, choroby wieńcowej, wysokiego ciśnienia krwi, cukrzycy typu 2 oraz może pomóc uniknąć niektórych chorób nowotworowych.

Eksperci jednomyślnie uważają, że kluczowe jest spożywanie odpowiedniej ilości jedzenia. „Dieta roślinna, często wysoka w błonnik, daje dzieciom szybkie poczucie nasycenia, zanim zjedzą odpowiednią ilość kalorii czy też zanim zjedzą wystarczająco, aby otrzymać właściwy poziom energii.” – mówi Sharma [pediatra z Krajowego Centrum Medycznego dla Dzieci]. Zaleca ona swoim wegetariańskim pacjentom, aby dziennie spożywali 3 posiłki i 3 przekąski, zawierające takie energetyzujące produkty jak orzechy, nasiona i awokado oraz wysokobiałkowe tofu i inne produkty sojowe, a także fasole.''

link

02:23, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
poniedziałek, 06 grudnia 2010

 

Tłumaczenie wpisu z bloga Rocking the suburbs


Jak to dwudziestoparoletnie kobiety, ja także często zastanawiam się nad tym, czy chcę założyć rodzinę, kiedy już skończę studia i rozpocznę swoją zawodową karierę. Chciałabym w przyszłości mieć partnera, za którego wyszłabym za mąż i z którym może założyłabym małą rodzinę (prawdopodobnie jedno dziecko rodzone i parę adoptowanych). Oczywiście, moje dzieci będą weganami.

Niektórzy z was na pewno pomyślą coś w tym stylu: „Jak twoje dzieci mogą być zdrowe, będąc weganami?” czy „Słyszałam o rodzicach weganach, których niemowlak zmarł, ponieważ nie jadł wystarczająco!” Jeśli o tym właśnie myślicie, to pewnie chodzi wam o tę historię sprzed 3 lat. Kiedy przeczytacie ten artykuł, to zobaczycie jasno, że ci ludzie karmili swojego 6-tygodniowego syna tylko i wyłącznie mlekiem sojowym i sokiem jabłkowym. Po pierwsze, niemowlaków nie należy karmić mlekiem sojowym (każde mleko sojowe, jakie kiedykolwiek kupiłam, miało to napisane na opakowaniu); mleko matki (oczywiście matki dziecka, nie krowie) jest dla niego/niej najlepsze w wieku 6 tygodni. Dzieci w tym wieku pobierają wszystkie potrzebne wartości odżywcze z mleka matki.

Wracając do pierwszego pytania - można wychować zdrowe wegańskie dzieci. Kiedy są bardzo małe, należy je karmić piersią, ale kiedy trochę podrosną, trzeba będzie się zabrać za porządną lekturę na temat zdrowego wegańskiego jedzenia.

Inne kwestie też będą ważne. Zabieraj swoje dzieci do sanktuarium dla zwierząt hodowlanych, zamiast do zoo czy parków wodnych. Zabieraj je do cyrku, w którym nie eksploatuje się zwierząt. Nie kupuj im ubrania wykonanego ze zwierząt (jak skórzane buty, swetry z wełny czy angory i jedwabne krawaty). Używaj wolnych od okrucieństwa przyborów toaletowych (puder dla niemowląt, mokre chusteczki, pasta do zębów, kąpiele z pianką i szampon).

Tak więc widzicie, że można wychować zdrowe, szczęśliwe wegańskie dzieci! Potrzebny jest jedynie wysiłek. Naturalnie, pamiętajmy, że mówię o tym, jako osoba nie będąca rodzicem, ale mająca takie plany. Po prostu uważam, że wychowanie wegańskich dzieci jest możliwe, jeśli zbierzecie odpowiednie informacje i włożycie w to trochę wysiłku.

piątek, 01 października 2010

Tłumaczenie fragmentów artykułu Can A Vegan Diet Be The Solution To Childhood Obesity

Tak, wegańska dieta może być rozwiązaniem problemu otyłości u dzieci. Przestawienie dziecka na dietę wegańską także przyniesie inne efekty. Po pierwsze, pokażesz swojemu dziecku, że sprawy jego zdrowia i sposobu odżywiania się są dla ciebie ważne, a tym samym staną się one ważniejsze dla niego. Po drugie, dieta ta będzie motywacją dla twojego dziecka, aby szukało zadowolenia poprzez sprawność fizyczną i właściwe odżywianie się. Ale co najważniejsze, ugruntuje u niego nawyk zdrowego odżywiania się. Przyzwyczajenie dziecka już w młodym wieku do zdrowego sposobu odżywiania się, przyniesie mu ogromne korzyści w trakcie jego życia, szczególnie w takich sprawach jak obniżenie ryzyka zachorowania na śmiertelną chorobę oraz utrzymanie odpowiedniej wagi. To nie jest trudne. To po prostu wymaga trochę kreatywności. Na przykład:

* Przygotowuj jego ulubione dania w zdrowszej wersji. Na przykład, kiedy robisz mu szejka, zamiast mleka krowiego, użyj sojowego jogurtu albo migdałowego mleka i posłódź go syropem z agawy zamiast rafinowanym cukrem.

Obowiązkowe zajęcia wychowania fizycznego nie rozwiązują problemu otyłości u dzieci.

Według nowych badań, obowiązkowe zajęcia wychowania fizycznego i codzienne ćwiczenia w szkołach nie pomagają w redukcji otyłości u dzieci.

Otyłość u dzieci jest coraz częstsza

  • Najnowsze badania wykazały, że liczba otyłych dzieci stale rośnie. Co robić? Wystarczy wprowadzić kilka prostych zmian w stylu życia. Robić krokiety z sojowym mięsem, a spaghetti z wegańską kiełbasą.
  • Dawaj przykład. Twoje dziecko wzoruje się na tobie. Jesteś najważniejszą osobą w jego świecie i ono chce jak najbardziej być tobą.
  • Kupuj więcej owoców, warzyw i pełnego ziarna.
  • Serwuj porcje rozsądnych rozmiarów.
  • Gotuj razem z dzieckiem, zachęcając je do redukcji spożywanej ilości przetwarzanych produktów, cukru i tłuszczów nasyconych.
  • Zachęcaj dziecko do eliminacji napojów słodzonych cukrem.
  • Przechowuj w domu zapasy zdrowych naturalnych przekąsek. Naturalna żywność jest w harmonii z naszym ciałem i daje nam dużo energii.(…)

Kofeina i słodzone cukrem słodycze nadwyrężają nasz organizm. Dlaczego? Ponieważ organizm uważa tę żywność za wroga i stara się ją eliminować, ale równocześnie zaczyna sygnalizować nam, że potrzebuje więcej tej żywności, aby odzyskać straconą energię.

Jednak ciało nie jest w stanie kompletnie wyeliminować tej żywności i magazynuje ją w postaci tłuszczu. Tak więc naturalne jedzenie daje nam energię, żywność przetworzona ją zabiera.



06:34, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
sobota, 28 sierpnia 2010

Tłumaczenie tekstu ze strony midwestveg.com

Dzisiejszy wpis nie jest w pełni poświęcony żywności, i prawdę mówiąc może będzie trochę nieklarowny, bo jestem taka chora, że widzę podwójnie. Ale naprawdę chcę o tym jak najszybciej napisać.

Ethan oficjalnie rozpoczął przedszkole. Dyskusje na temat tego, czy będzie jadł lunch szkolny czy też będzie przynosił lunch z domu, toczyły się wiele razy. Kilka tygodni temu Ethan przyszedł do mnie i powiedział: "Mamusiu, nie chcę już jeść mięsa. Będę weganinem tak jak ty.” Moje serce podskoczyło. Juan zakładał, że on nie wie, co mówi, i wieczorem poszedł i kupił pizzę. Ethan pozbierał wszystkie pepperoni i zjadł bezmięsną pizzę. Juan był zaskoczony.

Próbowałam nawrócić Ethana w zeszłym roku i nawet mi się to udało, ale krótko po tym, jak przeprowadziliśmy się tutaj, zszedł z drogi. Nigdy nie chciałam zmuszać go do weganizmu. Wiele osób powie, że on jest dzieckiem i powinien się słuchać. Ale on także jest osobą. I w naszym domu dyskutujemy nad wszystkim sprawami jako rodzina. Nigdy nie zmuszam nikogo, by szedł za moim wyborem żywności. Oczywiście, bardzo chciałabym, żeby byli ze mną weganami. Ale niech sami to wybiorą. Kiedy ja zdecydowałam się na bycie weganką, oni mnie wspierali w 100 %. (...)

Od tego dnia Ethan faktycznie je tylko wegańskie jedzenie. Tak więc rozmawialiśmy o tym z Juanem i on uważał, że Ethan powinien jeść lunche szkolne. Ja odpowiedziałam, że nawet jeśli przyniesie swój lunch, to i tak będzie go jadł w szkole. On na to, że nie chce, żeby inne dzieci się z niego naśmiewały, bo je dziwaczne jedzenie.

Jakie dziwaczne jedzenie? Wegańskie jedzenie jest właśnie jedzeniem. Nie ma w nim nic dziwacznego. Postanowiłam, że wybór będzie należał do Ethana. Jest dzieckiem, tak. Rozumiem to. Ale on potrafi dokonać własnego wyboru, kiedy chodzi o jedzenie. On wie, co lubi, a czego nie lubi. Zapytałam go: „Ethan, chcesz jeść lunche, które robi szkoła, czy te, które robi mamusia?” On na to: „Czy w tych szkolnych lunchach są krowy?” Odpowiedziałam: „Tak, baby”. On na to: „Fuj! Ja chcę to, co ty robisz, mamusiu!” Zaskoczony Juan potrząsnął głową i zgodził się, że Ethan dokładnie wie, czego chce.

Należy pamiętać, że ja nigdy nie chodzę po domu i nie powtarzam, że mielona wołowina = krowy i że kurczaki to są tak naprawdę żywe stworzenia etc. On sam to sobie przyswoił. To inteligentny dzieciak.

Dzisiaj odbył się wielki test. Kiedy Ethan wrócił do domu z przedszkola, zapytałam go, czy było mu smutno z powodu jedzenia. On odpowiedział, że nie i że było bardzo pyszne. Juan także obawiał się, że może poczuje się wyobcowany. Ale ja z radością zrobiłam mu dokładną kopię tego, co jego klasa jadła. Nawet owocowe ciastka na śniadanie. Jego oczywiście nie zawierały żelatyny. Dałam mu świeże owoce, a w szkole dzieci dostały słodzone, dałam mu wegańskie serowe krakersy zamiast chipsów, organiczny sok zamiast mleka, etc. On był zachwycony. Wiem to, bo jego pudełko na lunch było puste, kiedy wrócił do domu. Jedyne, czego nie zjadł, to jabłko, które dał nauczycielce. Czyż nie jest to cudne.

Jeszcze coś mnie zaskoczyło. Podczas przerwy, nauczycielka rozdawała dzieciom kakaowe ciasto i mleko. Ethan zapytał ją, czy to było krowie mleko. Kiedy odpowiedziała, że tak, powiedział, że on nie pije krowiego mleka. Ona poszła i przyniosła mu wodę. Zjadł ciasto, ale poinformował mnie, ze ono nie zawierało mleka. Na pewno zawierało, ale nie będę go straszyć każdym drobiazgiem. Powoli staje się świadomy pożywienia, jakie wędruje do jego ust, i to dla mnie jest najważniejsze. Taka jestem z niego dumna. Miałam łzy w oczach, kiedy powiedział mi, że poinformował nauczycielkę, że krowie mleko jest złe i że sprawia ból krowom.

Zamierzam kupić malutkie kartoniki z mlekiem sojowym, żeby mógł je mieć podczas takich przekąsek. Nauczyciele nie mogą podgrzewać ani chłodzić jedzenia przyniesionego z domu. Będę je wkładać do specjalnego woreczka termicznego. Jedno jest jednak pewne, że on wcale nie czuje się wyobcowany. Ani trochę. On widzi, że to jest jedynie tym, czym to jest - jedzeniem.

Być może nadejdzie dzień, kiedy mój mały chłopczyk uzna, że nie chce już jeść wegańskiego jedzenia, ale na razie robi to i robi to dobrze.


sobota, 14 sierpnia 2010

(tłumaczenie artykułu z elephantjournal.com)

 

13 letnia Clara Polito nie jest typową nastolatką. Jest etyczną weganką, działa na rzecz praw zwierząt oraz ma własną firmę ciastkarską o nazwie Clara’s Cakes (Ciastka Klary) i piecze wspaniałe ciastka, placki i inne smakołyki. Ulubione przysmaki to  Not So Thin Mints - ciastka czekoladowe z miętowym kremem.

 

Clara nie tylko jest mistrzem ciastkarskim,  uznanym za VIP (Vegan Important Person) przez Hugger Food, ale jest także działaczką, która poświęca swój czas i talent dla kilku organizacji chroniących zwierzęta. W poniższym wywiadzie wyraża się na temat praw zwierząt z taką moralną przejrzystością, którą rzadko spotykamy u ludzi 3 razy od niej starszych.

Zostałaś wegetarianką w wieku 5 lat i jesteś weganką od roku. Dokonałaś etycznych i moralnych wyborów, jakich mięsożerni dorośli nie chcą lub nie potrafią dokonać. Czy uważasz, że w młodym wieku taki wybór jest łatwiejszy czy trudniejszy?

Zdecydowanie łatwiejszy. W młodości nie troszczysz się o rodzinne rytuały czy wierzenia, ale bardziej ci zależy na tworzeniu własnych. To cały punkt bycia młodym, odnajdywanie siebie, odkrywanie swojej drogi. Myślę, że osoba dorosła, która doświadczyła więcej, w jakimś sensie przywiązuje się do swoich przyzwyczajeń i nawyków.

Jak twoi rówieśnicy i ich rodzice przyjmują twój weganizm?

Cóż, większość moich rówieśników jest otwarta na to, ale trudno im sobie uświadomić „wow, picie mleka krowy czy innego zwierzęcia to jest jakby branie czegoś od zwierzęcia, które zostało zgwałcone… żebym ja mogła mieć ich mleko.” Niektórzy rodzice moich rówieśników akceptują mój weganizm, są tacy, którzy nawet próbują dla mnie gotować wegańskie dania… co zwykle oznacza makaron na obiad (śmiech). Uwielbiam to, że starają się coś dla mnie przygotować.

W pewnym momencie podjęłaś decyzję, aby działać na rzecz zwierząt. Clara’s Cakes wspiera dużo organizacji i zostałaś uznana za Aktywistkę miesiąca przez sanktuarium dla zwierząt hodowlanych Animal Acres. Czy istnieje jeden problem dotyczący zwierząt, który jest szczególnie bliski twojemu sercu?

To jest bardzo trudne pytanie. Bo czy to jest maltretowany pies czy słoń, to jest okropne. Muszę powiedzieć, że krowy mleczne są najbliższe mojemu sercu. Prawie sądzą, że one mają najgorzej. Przede wszystkim są sztucznie zapładniane na haku do gwałcenia, ich dzieci są im zabierane zaraz po urodzeniu i przeznaczone na jasną cielęcinę, jeśli to chłopcy. Jeśli są dziewczynkami, zostają fabrykami mleka, jak ich matki. Trwa to, dopóki ich ciała nie mogą zajść w ciążę, czasami przez siedem lat. W tym okresie są maltretowane tak psychicznie jak i fizycznie. Kiedy przestają produkować mleko i dzieci, posyłane są do rzeźni.

Każda matka związana jest uczuciem miłości ze swoimi dziećmi, czy to jest krowa, człowiek czy inne zwierzę. Nawet jeśli ktoś kupuje nabiał z miejscowej farmy czy sklepu ze zdrową żywnością, to proces jest ten sam, tyle że oni ci tego nie powiedzą.

Co powiesz ludziom, którzy twierdzą, że kochają zwierzęta, ale nadal je jedzą, ubierają etc.? A  co z ludźmi, którzy używają określeń „traktowane humanitarnie” czy „wypasane na łące” czy „z wolnego wybiegu”, które mają sugerować, że w porządku jest zabijanie zwierząt, jeśli są one przyzwoicie traktowane?

Mam bliskich członków rodziny, którzy kochają psy i koty, i ratują wiele z nich, ale jedzą krowy, świnie i kurczaki. Nie rozumiem tego. Myślę, że oni odmawiają obejrzenia dowodów na okrucieństwo wobec zwierząt, nie mogą więc tego odnieść do swojego mięsa lub mleka i jaj.

Skóra należy do dziwnej strefy. Z jakiegoś powodu ludzie nie potrafią uświadomić sobie, że skóra pochodzi od zwierząt. Skóra jest w porządku, ale futro nie jest? Nie zaczynajmy nawet mówić na temat noszenia futer! Noszenie futer jest symbolem statusu. To sprawia, że ludzie czują się bardzo szykownie i kosztownie. W rzeczywistości sprawia to, że ludzie ci wyglądają jak barbarzyńcy, nieatrakcyjnie i zupełnie bez serca. Mają na sobie martwe zwierzę, które było prawdopodobnie żywcem obdzierane ze skóry.

Kilku moich kolegów z klasy zobaczyło Food Inc. i stwierdzili, że będą kupować tylko organiczne mięso. I martwiło mnie to, że nie znali prawdy. „Organiczne” i „karmione trawą” nie oznacza „dobrze traktowane". ”Humanitarne” również powinno się charakteryzować życzliwością, miłosierdziem, współczuciem, itd. To nie brzmi jak morderstwo, ale w końcu te zwierzęta są mordowane.

„Z wolnego wybiegu” w rzeczywistości znaczy, że kury nie są w klatkach, ale są w takim samym tłoku i niewygodzie.

Tak więc, nie, nie uważam, że to w porządku, żeby zabierać zwierzętom jedyne co mają, ich życie. Bez znaczenia, jak wygodne ono było.

Na swoim blogu Clara in Veganland napisałaś, że na konsumentów mięsa i nabiału, zdjęcia i wideo wywierają większe wrażenie niż płomienne przemowy. Jakie poleciłabyś filmy, strony internetowe i książki, zarówno dla ludzi odkrywających weganizm i prawa zwierząt, jak i dla tych z głównego nurtu?

Dobre strony to peta2.com, farmusa.org, animalliberationfront.com, chooseveg.com, voiceofthevoiceless.org, mercyforanimals.org i milksucks.com.

 

link

07:09, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
wtorek, 10 sierpnia 2010

Co najbardziej lubisz w byciu weganką? Jak długo jesteś weganką?

Że nie zabijamy zwierząt i nie jemy ich wnętrzności. Jestem weganką całe moje życie. Lubię być weganką, ponieważ wiem, że nie zadaję cierpienia zwierzętom. Jedzenie jest pyszniejsze, kiedy jesteście weganami, dobrze smakuje.

 

Jakie jest Twoje ulubione danie wegańskie?

Wegańskie lody. Amerykańskie lody firmy Good Karma o nazwie Chocolate Peanut Butter Fudge. Wiem, że to nie jedzenie, że to słodycze ... chachachachacha...

Moja ulubiona książka wegańska to „Benjy Beansprouts Doesn’t Eat Meat”. Benjy jest weganinem i inne dzieci są dla niego nieprzyjemne i uważają, że jest dziwakiem, więc Benjy idzie do sanktuarium, robi zdjęcia zwierząt i pokazuje dzieciom, że lepiej jest być weganinem niż jeść mięso.

Czy jesteś zaangażowana w jakąś działalność, aby uczyć innych ludzi, czym jest weganizm?

W mojej starej szkole zrobiłam plakat na święto Dziękczynienia o nazwie "Zwierzęta, które ocaliłam”. Z jednej strony pokazałam zwierzęta na farmach przemysłowych, a po drugiej stronie, jak powinny wyglądać, żyjąc na wolności. Pokazałam go wszystkim moim przyjaciołom w szkole i powiedziałam im, jak źle są traktowane zwierzęta hodowane na jedzenie. Jeden z nich powiedział, że tak ma być, że one umierają, ale inna koleżanka, Ana, była po mojej stronie! Powiedziałam mu, że to nie tak ma być, że wieszają je za jedną nogę i rozcinają im gardło nożem, na żywo. Po zobaczeniu mojego plakatu, Rebecca, Ana i Evin powiedzieli, że zostaną weganami, kiedy dorosną. Evin nie chciał jeść kurczaka na lunch, ale Pani Sarah powiedziała mu, że będzie głodny, tak więc zjadł. Codziennie widzieli, jakie dobre wegańskie jedzenie przynoszę i chcieli się więcej dowiedzieć o byciu weganinem, więc im powiedziałam.

Brałam udział chyba w milionie protestów – na rzecz zwierząt, przeciwko cyrkom. Trzymałam plakaty i krzyczałam „Oni krzywdzą zwierzęta, nie idźcie tam, te zwierzęta są bardzo chore. Nie wspierajcie tego!”

 

Teraz jestem w szkole Dharmy, gdzie każdy musi jeść wegańskie posiłki w szkole.

Noszę wegańskie koszulki. Chcę, żeby ludzie przeszli na weganizm, żeby nie zabijali zwierząt.

 

Czy uważasz, że zwierzęta mają uczucia, jak ludzie? Czy uważasz, że młodziutkie zwierzęta tęsknią za matką, kiedy są od niej zabierane?

 

Tak, zwierzęta mają takie same uczucia jak ludzie. Ponieważ my też jesteśmy zwierzętami, tylko innym rodzajem zwierząt. Tak, myślę, że bardzo tęsknią za swoją mamą.

Jeśli mogłabyś wygłosić przesłanie dla ludzi na tym świecie na temat zwierząt i przyjęcia weganizmu, co byś powiedziała?

 

Powiedziałabym: proszę, czy moglibyście przestać zabijać zwierzęta i przejść na weganizm? Zwierzęta mają takie same uczucia jak ludzie, nie ma żadnej różnicy. Chciałabym, żeby wszyscy na świecie byli weganami, bo wtedy moglibyśmy mieć zdrowsze życie. W byciu weganinem chodzi o bycie dobrym dla zwierząt i nie zadawanie im bólu.

 

Marlie Adams mieszka w Australii

 

link


06:14, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
wtorek, 27 kwietnia 2010

 

 

 

 

Artykuł, który został niedawno opublikowany w amerykańskiej gazecie New York Daily News sugeruje, że dieta wegańska jest ryzykowna dla dzieci. Autorka Rosemary Black podała za przykład 5-letnie dziecko z Wielkiej Brytanii. Władze próbowały zabrać je z domu, kiedy wystąpiły u niego objawy niedoboru witaminy D, podobno z powodu nie picia mleka.

Jedna jest nieścisłość w tej teorii: dziecko to nie było weganinem. Mleko może faktycznie niektórym dzieciom zapewnić odpowiednią ilość witaminy D, ale tylko dlatego, że jest sztucznie wzbogacone. Mleko nie zawiera większej ilości witamy D niż owocowe płatki śniadaniowe.

Ale najbardziej denerwujące w tym artykule były przytoczone wypowiedzi zarejestrowanych dietetyków. Na przykład, członek Brytyjskiego Stowarzyszenia Dietetycznego powiedział, że fasola nie zawiera wszystkich aminokwasów. Prawda jest taka, że wszystkie fasole, ziarno, warzywa, orzechy i nasiona zawierają wszystkie podstawowe aminokwasy i otrzymanie odpowiedniej ilości białka z żywności pochodzenia roślinnego jest dość łatwe.

Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne uważa, że dieta wegańska jest zdrowa dla każdego, w tym dzieci. Jednak rzecznik ADA, cytowany w Daily News, twierdzi, że trudno jest otrzymać odpowiednią ilość wartości odżywczych z diety wegańskiej – i że doskonałe zapewnienie wartości odżywczych, nawet pod przewodnictwem profesjonalnych dietetyków, jest pod znakiem zapytania.

Zasugerowano też, że dieta roślinna nie dostarcza kwasów tłuszczowych omega -3, które mają być pomocne w  funkcjonowaniu układu krążenia. Ale ponieważ dzieci wegańskie, zamiast dużego BigMaca, jedzą tofu i fasolę, to są one już do przodu w sprawach zapobiegania chorobie serca. Wiele badań sugeruje, że wegetarianie mają mniejsze ryzyko choroby serca w porównaniu do osób jedzących mięso.

Prawdą jest, że przy weganizmie należy się trochę dokształcić. Ale nie jest to trudne – ten styl odżywiania się różni się tylko trochę od ogólnego sposobu jedzenia. I ta różnica jest właśnie korzystna. Otyłość i cukrzyca występują coraz częściej wśród dzieci, które jedzą mięso, nabiał i jajka. Wegańskie dzieci mają tutaj przewagę, bo ich dieta zawiera więcej błonnika i jest niższa w szkodliwe kwasy tłuszczowe nasycone. I mimo że niektóre dzieci mogą rosnąć trochę wolniej niż mięsożerne, to istnieją dowody na to, że jest to zjawisko korzystne.

Dieta wegańska ma definitywnie przewagę, jeśli chodzi o wartości odżywcze, ale to nie jest powód, dla którego większość rodzin ją wybiera. Weganizm to wybór etyczny, i profesjonalni dietetycy mają obowiązek, aby go wspierać i zachęcać do niego. Wegańscy rodzice mogą dowiedzieć się niemal wszystkiego, co jest im potrzebne, aby zapewnić swojemu dziecku zdrową dietę, ze strony vrg.org, w ciągu zaledwie kilku minut. Przewodnik, jak wychowywać zdrowe dzieci na diecie wegańskiej napisała dr Reed Mangels, znana ekspertka w dziedzinie wegańskiej diety, a także wegańska mama. Istnieje dużo informacji na temat zapewnienia dzieciom odpowiedniej, wolnej od okrucieństwa diety.

Na podstawie artykułu: LINK

dodatkowe info: LINK

10:30, iveggy , Wegańskie dzieci
Link
sobota, 23 stycznia 2010

Wpis gościnny

Dzieciom nie mówimy prawdy o tym, z czego naprawdę składa się ich obiad. Oględnie wspominamy, że zwierzęta dają mleko, skórę, jaja, mięso. Czy jednak zastanawiamy się nad tym, co mówimy? Pokażcie mi zwierzę, które dobrowolnie oddaje swoje życie. Podobnie jak my cenimy nasze życie, tak i one cienią swoje. Żadne zwierzę nie idzie do rzeźni dobrowolnie. Jest przerażone, bo wie, co się z nim stanie. A potem jest zabijane i przeżywa straszne męki. Próbuje szamotać się, uciekać, ale nic nie może już zdziałać. Jego los został przesądzony. A zwierzęta, które hoduje się na farmach w okrutnych warunkach, stłoczone, okaleczane. Czy patrzyliście w oczy tych zwierząt tuż przed ich zabiciem? Jest w nich lęk i błaganie o litość. Zachowują się podobnie jak my w chwili zagrożenia. Krzyczą tak głośno jak potrafią, ale ich głosik jest słaby. Niektóre nie wydają głosu jak np. ryby, łapane w sieci lub na wędkę. Nie znaczy to, że nic nie czują. One cierpią w ciszy, inaczej nie potrafią.

Dla dzieci organizuje się różne wycieczki, żeby zapoznać je ze światem - na działkę, do sadu, na pole, do lasu itd. Dlaczego jednak nie zaprowadzimy ich do rzeźni, na farmy hodowlane, przecież stamtąd pochodzi mięso, które jedzą codziennie? Dlaczego nie pokazujemy, nie uczymy dzieci, jak zabijać zwierzęta, skoro jedzenie mięsa jest tak powszechne i podobno konieczne do życia? Dlatego, że gdy powiemy im prawdę i pokażemy im, co się dzieje w rzeźniach, już nigdy nie tkną mięsa. Są wrażliwe i mają nieskażone żadnymi dogmatami sumienia.

Nie kwestionujemy pewnych zachowań, bo tak postępuje większość. I tutaj muszę zacytować mojego ulubionego poetę, Rabindranatha Tagore: Mięso udaje się nam przełykać jedynie dlatego, że nie myślimy o okrucieństwie i grzechu, jakiego się dopuszczamy. Okrucieństwo jest fundamentalnym grzechem, bez względu na argumenty i rozróżnienie. Jeśli tylko nie pozwolimy sercu, by stało się nieczułe, jego protesty przeciwko okrucieństwu są zawsze wyraźnie słyszalne; a mimo to dopuszczamy się ciągłych okrucieństw z łatwością i radością, wszyscy z nas – a ktokolwiek nie przyłączy się, nazywany jest dziwakiem.

W głębi duszy wszyscy wiemy, że nie należy zabijać, ale uważamy, że my przecież nie zabijamy. Nie zabijamy, bo ktoś robi to za nas. Zabijanie wliczone jest w cenę mięsa. Chociaż jest ona nie adekwatna do zużytych zasobów, nie mówiąc o dewastacji środowiska, ponieważ przemysł ten jest szczodrze dofinansowywany przez rząd, pieniędzmi pochodzącymi z naszych podatków.

W miejscach sprzedaży mięsa umieszcza się plakaty z uśmiechniętymi zwierzętami. Oczywiście jest to absurd, dekoracja dla naszego iluzorycznego życia w niewiedzy o cierpieniu tych istot, których rozkładające się szczątki kupujemy sobie na obiad.

Prościej jest wybrać dietę wegańską, dającą nam zdrowie, energię i wewnętrzny spokój. Wtedy możemy otwarcie powiedzieć dzieciom, z czego składa się ich obiad. Możemy zabrać je na wycieczkę na farmę, na której uprawia się organiczne warzywa. Takie dzieci wyrosną na wrażliwych, prawych i dojrzałych psychicznie członków naszego społeczeństwa, na ludzi, którzy nie żyją w zakłamaniu i iluzji plakatów z uśmiechniętymi kurczaczkami wystającymi z kanapki, które proszą: obudźcie się, otwórzcie swoje serca, pomyślcie logicznie, miejcie odrobinę empatii wobec zwierząt.

Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm