Karnizm

sobota, 06 sierpnia 2011

 

Tak więc dzisiaj zaczęłam tłumaczyć ostatnią część komentarza Melanie Joy. Ale pomyślałam, że zamiast długiego tłumaczenia, w kilku zdaniach podsumuję ideę karnizmu. Przypomnę, że w 2001 Melanie stworzyła pojęcie "karnizm". Jest to o tyle ważne, że po raz pierwszy w historii, jedzenie mięsa przestało być traktowane jako oczywista codzienność. Społeczeństwo zostało podzielone na karnistów (neo, bio, eko, etc.) oraz wegetarian i wegan. Dzięki temu ruch wegański przestaje być jakimś dziwolągiem, uważanym za coś nie-normalnego. Nagle zasiadamy do stołu jako członkowie jednej z 3 grup: karnistów, wegetarian i wegan. Wprowadzenie idei karnizmu pozwoliło ograniczyć grupę jedzących mięso - jedzący mięso stanowią grupę ludzi, którzy świadomie wybierają jedzenie zwierząt - niszcząc dotychczasowy dogmat: normalne i wrodzone jest jedzenie mięsa, a wszyscy, którzy tego nie robią, są odmieńcami. 

Dalsza część artykułu Melanie Joy:

Zabijanie (wegańskiego) posłańca i posłania

Negatywny kontratak: jeśli zabijemy posłańca, nie będziemy musieli poważnie traktować jej lub jego posłania. Atakujący neokarnizm zrzuca na wegan odpowiedzialność za problemy, które oni starają się rozwiązać: "radykalni" weganie, którzy domagają się kresu hodowli zwierząt, ponoć pogarszają problem nie wspierając "humanitarnych" metod hodowlanych; weganom, którzy troszczą się o środowisko naturalne, zarzuca się nieekologiczny styl życia, a weganie promujący zdrowie są przedstawiani jako ludzie chorowici. (…)



 



06:08, iveggy , Karnizm
Link
piątek, 05 sierpnia 2011

Poniżej czwarta część tłumaczenia nowego artykułu dr Melanie Joy pt. Understanding Neocarnism: How Vegan Advocates Can Appreciate and Respond to “Happy Meat,” Locavorism, and “Paleo Dieting” (Rozumienie neokarnizmu: jak działacze na rzecz weganizmu mogą docenić i reagować na ideę szczęśliwego mięsa, locavorismu i diety Paleo.)

 

Wariacje na temat

Neokarnizm dlatego jest niebezpieczny, że oferuje rozwiązanie problemu, którego nie można rozwiązać – stając się atrakcyjną alternatywą dla tych, którzy w przeciwnym razie mogliby wspierać weganizm. Neokarnizm działa jako system ochronny dla tych, którzy wychodzą poza granice zwykłego karnizmu, myśląc, że już rozwiązali nierozwiązywalny konflikt między troską o inne istoty a krzywdzeniem ich.

Ale neokarnizm to jest po prostu wariacja na temat, opierająca się na tej samej paradoksalnej mentalności, która leży u podłoża tradycyjnego karnizmu. Na przykład, większość zwolenników współczującego karnizmu nie opowiedziałaby się za ubojem doskonale zdrowego sześcio-miesięcznego psa tylko dlatego, że jego uda dobrze smakują, podobnie jak zwolennicy ekokarnizmu nie sugerują spożywania lokalnie hodowanych  koni. A zwolennicy biokarnizmu nie nalegają, że każde mięso ma konieczne dla nas wartości odżywcze, jedynie mięso pozyskane od "jadalnych" zwierząt, takich jak świnie, kury, krowy i ryby. (Chociaż rodzaj zwierząt spożywanych zależy od kultury, ale w mięsożernych społeczeństwach na całym świecie zazwyczaj tylko wybrane zwierzęta klasyfikowane są jako jadalne. Mięso innych gatunków jest uważane za tabu, obrzydliwe lub obraźliwe.) Tak więc, mimo że ideologie mogą się zmieniać, karnistyczna mentalność pozostaje w dużej mierze taka sama.

Idee czy ideologie?

Skąd wiemy, że ideologie neokarnizmu nie są po prostu pomysłem na to, jak jeść, ale strategicznymi ideologiami zasilającymi karnizm? Odpowiedź leży zarówno w treści - w samych ideach oraz w procesie – w sposobie, w jaki te idee są ze sobą powiązane. Treść neokarnizmu ukazuje irracjonalny argument opowiadający się za jedzeniem zwierząt, a proces neokarnizmu pokazuje obronną formę przekazywania tych idei.

 Neokarnizm uzasadnia pod przykrywką racjonalności: dostarcza to, co wydaje się być wiarygodnym powodem do jedzenia zwierząt, a nie rzeczywistym powodem do jedzenia zwierząt. A rzeczywistym powodem jest to, że oparta na przemocy ideologia uczy ludzi, jak mają się zachowywać wobec istot, o których kazano im myśleć jako o żywności, aby bezwiednie odstąpili w tym przypadku od tego, co normalnie uważaliby za nieetyczne.

Zdecydowana większość ludzi dzisiaj uważa, że zwierzęta zasługują na ochronę przed krzywdą. Biorąc pod uwagę taką postawę, zabijanie zwierząt dla jakiegokolwiek powodu poza samoobroną, jest nieuzasadnione i nieracjonalne.

 Proces neokarnistyczny można zobaczyć poprzez jego cel: celem każdego argumentu nie jest zaangażowanie w kwestie weganizmu, ale obrona przed nim. Argumenty te nie odzwierciedlają otwartości na dalsze badanie problemu lub pragnienie poszukiwania alternatywy do zabijania. Nie mają one na celu kontynuowanie dialogu, ale zamykają każdą dyskusję, unieważniając weganizm jako nienormalny, nienaturalny i niekonieczny.

Proces ten odzwierciedla czarno-białą, sztywną reakcję. Nie jest to elastyczne reagowani, zdrowy proces, który zachęca do dokładnego zbadania swoich własnych założeń, jak również walidacji różnych perspektyw.

(Ideologie, których założenia są sprzeczne z podstawowymi wartościami ludzkimi, opierają się na procesie obronnym, aby ich zwolennicy nie poznali niezgodności, jakie występują w systemie wartości i praktykach. Ideologie, które są w zgodzie z podstawowymi wartościami ludzkimi, nie są zorganizowane wokół procesu obronnego. Jeśli są one wyrażone w sposób defensywny, dzieje się to raczej ze względów jednostkowych, osobistych, a nie z powodów ideologicznych.)

 



04:43, iveggy , Karnizm
Link
czwartek, 04 sierpnia 2011

Poniżej trzecia część tłumaczenia nowego artykułu dr Melanie Joy pt. Understanding Neocarnism: How Vegan Advocates Can Appreciate and Respond to “Happy Meat,” Locavorism, and “Paleo Dieting” (Rozumienie neokarnizmu: jak działacze na rzecz weganizmu mogą docenić i reagować na ideę szczęśliwego mięsa, locavorismu i diety Paleo.)

Biokarnizm (jedzenie zwierząt jest konieczne)

Biokarnizm, ideologia, według której jedzenie zwierząt jest uważane za niezbędne, pokrywa się z ekokarnizmem, z tą różnicą, że biokarnizm koncentruje się bardziej na człowieku niż na środowisku. Zwolennikami biokarnizmu są często byli weganie i wegetarianie, którzy wrócili do jedzenia zwierząt, kiedy zaczęli mieć problemy zdrowotne. Przesłaniem biokarnizmu jest to, że nie ma sensu zastanawiać się nad etyką weganizmu, skoro jedzenie zwierząt jest konieczne, i z tego powodu zwolnione jest z oceny etycznej, a weganizm jako powszechna filozofia i praktyka jest po prostu niemożliwy. Popularność takich książek jak Vegetarian Myth (Mit wegetarianizmu) jest ironicznym przykładem kontrataku w kierunku weganizmu i wegetarianizmu, ruchów, które zakwestionowały mit mięsa.

Biokarnizm opiera się na medycznych roszczeniach, które mają potwierdzić, że weganizm jest niezdrowy. (Nie jest rzadkością zarzucanie patologii tym, którzy kwestionują status quo. Na przykład kiedyś kobietom, które kwestionowały męską dominację, zarzucano histerię). Przeciwko weganizmowi stosuje się argument, że człowiek, wszystkożerny myśliwy, jest prototypowym wzorcem ludzkiej konsumpcji. Jednak biokarnizm, szukając dowodów, zagląda nie do ludzkiej historii, ale do historii karnistycznej. Dlaczego nie wykorzystać jako punktu odniesienia naszych frutariańskich przodków zamiast ich polujących potomków? Ponadto biokarnizm pomija oficjalne oświadczenie Amerykańskiego Towarzystwa Dietetycznego (ADA), które utrzymuje, że diety wegetariańskie są kompletne pod względem odżywczym i być może zdrowsze niż diety oparte na produktach odzwierzęcych – oraz fakt, że USDA, uznając ważność diety wegańskiej, nie używa już słowa "mięso" ale "proteiny" w najnowszej wersji piramidy żywnościowej.

Cz. 4 jutro...

 

04:56, iveggy , Karnizm
Link
środa, 03 sierpnia 2011

 

Poniżej druga część tłumaczenia nowego artykułu dr Melanie Joy pt. Understanding Neocarnism: How Vegan Advocates Can Appreciate and Respond to “Happy Meat,” Locavorism, and “Paleo Dieting” (Rozumienie neokarnizmu: jak działacze na rzecz weganizmu mogą docenić i reagować na ideę szczęśliwego mięsa, locavorismu i diety Paleo.)

Neokarnizm

Mimo że bujnie wyrastają różne karnistyczne uzasadnienia, to trzy dominują w publicznych dyskusjach, odzwierciedlając szersze nastawienie społeczne i trendy konsumenckie. Te dominujące uzasadnienia przekształciły się w nowe ideologie, które nieprzypadkowo są zorganizowane wokół każdego z trzech N (jedzenie mięsa jest naturalne, normalne, niezbędne). Te nowe ideologie nazywam neokarnizmem, a ich głównym celem jest zapewnienie racjonalnych argumentów (karnistycznego uzasadnienia), aby unieważnić weganizm - przede wszystkim poprzez unieważnienie trzech filarowych argumentów wegańskich: traktowanie/prawa zwierząt, ochrona środowiska oraz zdrowie ludzkie.

Podobnie jak tradycyjny karnizm, neokarnizm czerpie swoją moc z tego, że prezentuje się tak, jakby jego założenia były prawdą obiektywną, a nie ideologicznie skonstruowanymi opiniami. Ale w przeciwieństwie do tradycyjnego karnizmu, w którym etyka i praktyki hodowlane pozostają w dużej mierze nieporuszone, neokarnizm włącza te kwestie do swoich analiz, mówiąc: tak, zastanowiliśmy się nad etycznymi konsekwencjami spożywania zwierząt, i doszliśmy do (racjonalnego) wniosku, że rozwiązaniem nie jest zaprzestanie jedzenia zwierząt, ale zmiana sposobu, w jaki je jemy. Neokarnizm dąży do unieważnienia wszystkich filarów weganizmu, twierdząc, że jedzenie zwierząt jest normalne, naturalne i niezbędne, i odwołuje się w szczególności do świadomych konsumentów, którzy zaczęli kwestionować prawidłowość jedzenia zwierząt.

Współczujący karnizm: Jedzenie zwierząt jest normalne

Współczujący karnizm porusza kwestię warunków życia zwierząt hodowlanych. Utrzymuje, że mimo iż traktowanie zwierząt stanowi problem, to weganizm jest skrajnością i dlatego jest niepraktyczny, i dlatego bardziej praktyczne jest jedzenie "humanitarnie" hodowanego mięsa ("szczęśliwego mięsa") niż niejedzenie mięsa. Tak więc rozwiązaniem tego dylematu moralnego: troski o zwierzęta, ale jedzenie ich - jest wyważenie - nie oddalając się zbytnio od norm karnistycznych - jedzenie mięsa, jaj i mleka od zwierząt, które rzekomo były dobrze traktowane.

Problemem jest jednak to, że chociaż w niektórych przypadkach współczujący karnizm jest krokiem w kierunku weganizmu, to często jest wręcz przeciwnie: jedzenie "szczęśliwego mięsa" łagodzi wyrzuty sumienia tak, że weganizm nie jest już uważany za znaczącą alternatywę. Jednak współczujący karnizm istnieje głównie w filozofii, zważywszy, że ponad 99% mięsa spożywanego w USA pochodzi z farm przemysłowych, i prawdopodobne trudniejsze jest (i tym samym bardziej "ekstremalne") dla większości ludzi rzetelne unikanie "nieszczęśliwego mięsa" niż zwyczajne przestanie jedzenia mięsa. Współczujący karnizm zasadniczo sugeruje, że sama chęć jedzenia "humanitarnie hodowanego mięsa", gdy jest ono łatwo dostępne, pozwala na konsumpcję "niehumanitarnie hodowanego mięsa" we wszystkich innych sytuacjach.

Ekokarnizm: jedzenie zwierząt jest naturalne

Ekokarnizm jest zorganizowany wokół kwestii ochrony środowiska. Ekokarnizm utrzymuje, że problemem nie jest hodowla zwierząt, ale przemysłowa hodowla. Ekokarnizm więc jako rozwiązanie przedstawia nie zaprzestanie jedzenia zwierząt, ale jedzenie zwierząt, które hodowano i zabito „ekologicznie”. Oznacza to promowanie małych, lokalnych gospodarstw i -kiedy można wystarczająco znieczulić się – zabijanie zwierząt samemu. Ekokarnizm stara się unieważnić weganizm na kilka sposobów. Po pierwsze, przedstawia weganizm jako nienaturalny i nieekologiczny. Koncentruje się na weganach, którzy spożywają (nienaturalną) przetworzoną żywność, produkowaną nieekologicznymi metodami. Co więcej, ekokarnizm utrzymuje, że niechęć ludzi do zabijania zwierząt jest nowoczesną anormalnością; weganizm postrzegany jest jako współczesny ruch średniozamożnych i zamożnych mieszkańców miast oraz przedmieść, którzy zmiękli i odseparowali się od natury. Rozwiązaniem jest powrót do naszych korzeni i zbliżenie się do źródła naszej żywności.

Ekokarnizm ma kilka podstawowych niespójności w swoich argumentach, co wzbudza poważne wątpliwości. Po pierwsze, wielu wegan odżywia się w żywnością pełnowartościową i ekologiczną. A także dlaczego - należy się zastanowić - alternatywy do zabijania nie są naprawdę brane pod uwagę? Co ważniejsze, dlaczego nie uważać ludzkiej wrażliwości na zabijanie jako oznaki moralnej ewolucji i integralności, zamiast słabości? Biorąc pod uwagę to, że żyjąc w świecie uprzemysłowionym, nie musimy już zabijać innych ludzi lub nie-ludzi, aby przetrwać, zabijanie otrzymało wymiar etyczny. Jest prawdopodobne, że nasza coraz wyższa wrażliwość na krzywdzenie innych nie wynika z odseparowania, ale z większego połączenia, z naszą etyką i z innymi. W ramach ekokarnizmu, empatia i współczucie - których naucza wiele tradycji psychologicznych i duchowych, i które są podstawą zdrowego umysłowego i moralnego rozwoju - są postrzegane jako cechy, które należy tłumić, a nie kultywować. Taka pogarda dla empatii przypomina wojskowe nastawienie wobec weteranów wojennych, zanim oficjalnie uznano istnienie stresu pourazowego. Żołnierze, którzy cierpieli psychicznie z powodu zabijania, uważani byli za mających słaby charakter, a psychiatryczną terapią była „zaprawa”, aby mogli wrócić na krwawe pola i wykonać swoje zadanie.

 Cz. 3 jutro...



07:50, iveggy , Karnizm
Link
wtorek, 02 sierpnia 2011

 

Poniżej pierwsza część tłumaczenia nowego artykułu Melanie Joy pt. Understanding Neocarnism: How Vegan Advocates Can Appreciate and Respond to “Happy Meat,” Locavorism, and “Paleo Dieting” (Rozumienie neokarnizmu: jak działacze na rzecz weganizmu mogą docenić i reagować na ideę szczęśliwego mięsa, locavorismu i diety Paleo.)

Na zdjęciu Melanie Joy.

 W tych dniach, mało co przynosi weganom więcej smutku niż  komentarze głoszące zalety jedzenia "humanitarnie" hodowanego mięsa, promujące etykę jedzenia mięsa "ekologicznego" lub kładące nacisk na odżywczą konieczność jedzenia mięsa. Zirytowani weganie zastanawiają się, dlaczego, pomimo wielu lat pozornie udanej kampanii na rzecz podniesienia świadomości na temat wpływu hodowli na zwierzęta, środowisko naturalne i zdrowie ludzkie, te same zagadnienia zostają wykorzystywane do obrony jedzenia mięsa.

 To że taka linia obrony trafiła do publicznego dyskursu, nie stało się pomimo szerzenia wegańskiej świadomości, ale głównie z tego powodu. Nowa fala argumentów promięsnych jest częściowo próbą obrony osłabionego establishmentu odżywiającego się mięsem, przeciwko bardzo realnemu zagrożeniu ze strony coraz silniejszego ruchu wegańskiego. "Happy meat" (szczęśliwe mięso), locavorism oraz "dieta paleo" są oznakami gotowości społeczeństwa do zbadania etyki jedzenia mięsa, jaj i nabiału, oraz odzwierciedlają one rzeczywistą troskę ludzi o zwierzęta (oraz środowisko i zdrowie). Ale także odzwierciedlają opór dominującej kultury opartej na jedzeniu mięsa przed prawdziwym przyjęciem etyki wegańskiej. Nowe promięsne argumenty są częścią karnistycznego kontrataku wobec rosnącej popularności weganizmu, i tak weganie jak i nie-weganie muszą zrozumieć i docenić je, aby nasze społeczeństwo stało się bardziej ludzkie i sprawiedliwe.

 Karnistyczny kontratak

Kontratak jest obronną, często nieświadomą reakcją dominujących interesów wobec czegoś, co zagraża ich wpływom. Karnistyczny kontratak jest reakcją producentów i konsumentów mięsa, jaj i nabiału na destabilizację karnizmu.

 W innym artykule opisałam karnizm jako niewidzialny system przekonań czy ideologię, który uwarunkowuje nas do jedzenia niektórych zwierząt. Kiedy jedzenie zwierząt nie jest konieczne dla przetrwania, wtedy staje się wyborem, a wybory zawsze wynikają z przekonań. Dlatego też to nie tylko weganie i wegetarianie przynoszą swoje przekonania do stołu. A ponieważ ideologie takie jak karnizm są zorganizowane wokół przemocy i ich dogmaty sprzeczne są z podstawowymi wartościami ludzkimi, muszą one zastosować zestaw społecznych i psychologicznych mechanizmów obronnych w celu zapewnienia udziału osób, które inaczej prawdopodobnie nie popierałyby ich. Większość ludzi troszczy się o zwierzęta i nie chce ich krzywdzić, a jednak nie jest możliwe jedzenie zwierząt bez krzywdzenia ich. Tak więc karnizm zasadniczo uczy ludzi jak nie czuć.

Główną linią obrony karnizmu jest zaprzeczenie. Jeśli zaprzeczymy, że istnieje problem, to nie musimy podejmować żadnych działań. Zaprzeczenie jest wyrażane niewidzialnością; ofiary tego systemu są trzymane w miejscu niedostępnym i dlatego wygodnie poza świadomością publiczną. A do ofiar karnizmu zaliczamy nie tylko zwierzęta i środowisko, ale również konsumentów mięsa, których zdrowie fizyczne i psychiczne może być zagrożone przez pozwolenie na nieuzasadnioną przemoc, którą odznacza się karnizm.

Dzięki nadejściu epoki internetu i sukcesom zwolenników weganizmu, karnistyczna niewidzialność została dostatecznie osłabiona. Dlatego system ten zaczął w większym stopniu polegać na wtórnej linii obrony: uzasadnieniu. Istnieje wiele karnistycznych uzasadnień, ale wszystkie możemy zaliczyć do trzech "N": jedzenie zwierząt jest Normalne, Naturalne i Niezbędne. Część karnistycznego kontrataku może być rozumiana, kiedy system ten przenosi ciężar obrony z zaprzeczenia do uzasadnienia. Większość ludzi nie może już zaprzeczać prawdzie o hodowli zwierząt, tak więc przemysły mięsny i mleczny oraz producenci jaj muszą teraz dostarczyć konsumentom powodów do dalszego jedzenia zwierząt, mimo tej prawdy.

Część druga jutro...

poniedziałek, 29 listopada 2010


Melanie Joy, autorka książki "Dlaczego kochamy psy, jemy świnie i ubieramy się w krowy", stworzyła nowe pojęcie, które określa ideologię pozwalającą na odmienne traktowanie różnych gatunków zwierząt - karnizm.


Co to jest Karnizm?

Karnizm jest niewidocznym systemem przekonań, ideologią, która kształtuje ludzi tak, aby jedli (pewne) zwierzęta. Karnizm jest dokładnym przeciwieństwem wegetarianizmu i weganizmu; „carn” oznacza „mięso” lub „z mięsa”, a „izm” określa system przekonań. Większość ludzi postrzega jedzenie zwierząt jako coś oczywistego, a nie jako wybór; w mięsożernych kulturach naszego świata, ludzie zwykle nie zastanawiają się nad tym, dlaczego uważają, że mięso pewnych zwierząt wzbudza w nich obrzydzenie, a innych jest apetyczne, czy dlaczego w ogóle jedzą zwierzęta. Ale skoro jedzenie zwierząt nie jest konieczne dla przetrwania w większości krajów dzisiejszego świata, to jest wyborem – a wybory zawsze są rezultatem przekonań.

Powszechnie uznaje się, że nie jedzenie zwierząt wywodzi się z systemu przekonań; wegetarianizm został nazwany wieki temu. O wegetarianach jednak nie mówimy „roślino-żercy”, ponieważ rozumiemy, że kryje się za tym ideologia, według której spożywanie zwierząt jest uważane za nieetyczne i niewłaściwe. Jednak „nie-wegeterianów” nazywamy „mięso-żercami”, tak jakby akt jedzenia mięsa był wyłączony z systemu przekonań, tak jakby tylko wegetarianie swój system przekonań stosowali do stołu obiadowego. Większość ludzi je świnie, ale nie je na przykład psów, ponieważ mają jakiś system przekonań, jeśli chodzi o jedzenie zwierząt.

Dlaczego więc karnizm nie został dotąd nazwany? Jednym z powodów jest to, że po prostu łatwiej jest rozpoznać ideologie, które wykraczają poza główny nurt. Ważniejszym jednak powodem jest to, że karnizm jest ideologią dominującą – ideologią tak powszechną i zakorzenioną, że jej doktryny są uważane za zdrowy rozsądek - „taki jest porządek świata” - a nie za rozpowszechniony zestaw poglądów. Karnizm jest także ideologią przemocy i wyzysku; ideologia ta obejmuje intensywną, prowadzoną na szeroką skalę, zbędną przemoc i eksploatację zwierząt. Nawet produkcja tak zwanego humanitarnego mięsa (i innych produktów odzwierzęcych), stanowiąca niewielki procent obecnej światowej produkcji mięsa, eksploatuje zwierzęta, które często są brutalnie traktowane.

Założenia karnizmu są sprzeczne z podstawową moralnością wielu ludzi, którzy świadomie nie popieraliby wyzysku czy aktów przemocy wobec czujących istot. Tak więc karnizm, tak jak inne oparte na przemocy i wyzysku ideologie, musi ukrywać się, aby zapewnić sobie udział społeczeństwa; bez powszechnego poparcia, ten system by się załamał.

Wszystkożercy, Mięsożercy i Karniści

Jak już wcześniej wyjaśniono, nazwa „jedzący mięso" jest nieścisłym określeniem dla nie-wegetarianów. Inne powszechnie używane nazwy „wszystkożerca” i „mięsożerca” są także nieścisłe – i te etykietki mogą być nawet szkodliwe dla zwierząt, jako że umacniają przekonanie, że jedzenie zwierząt jest naturalne – jest to jeden z zakorzenionych i zachęcających mitów, wykorzystywanych w celu uzasadnienia karnizmu.

Nazwy „wszystkożerca” i „mięsożerca” opisują fizjologiczną skłonność raczej niż czyjś ideologiczny wybór: „wszystkożerca” to zwierzę, w tym człowiek, które może trawić tak żywność roślinną jak i mięso (i jeśli ludzie są z natury wszystkożercami, co budzi wątpliwości, to wegetarianin jest wszystkożercą tak samo jak ktoś, kto je zwierzęta); a mięsożerca to zwierzę, które aby przetrwać, musi jeść mięso.

Z powodów wymienionych powyżej, "karnista" jest najbardziej odpowiednią nazwą dla ludzi jedzących mięso. Określenie ‘karnista’ nie powinno brzmieć pejoratywnie, ma jedynie określać osobę, która działa zgodnie z założeniami karnizmu - tak jak nazwy "kapitalista", "buddysta", "socjalista" lub "raw-foodysta", na przykład, określają tych, którzy działają zgodnie z daną ideologią. Jeśli mamy nazwę dla wegetarianów, to sensowne jest nazwanie ludzi, których zachowanie odzwierciedla przeciwny system przekonań.

"Karnista" różni się jednak od wyżej wymienionych "-stów" w tym znaczeniu, że większość karnistów nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak naprawdę są karnistami, ponieważ karnizm jest niewidoczny; wielu ludzi jest  w gruncie rzeczy mimowolnymi karnistami. Określenie "karnista" może jednak być uważane za obraźliwe, ponieważ na pewnym poziomie ludzie uważają zbędne zabijanie i konsumpcję zwierząt za niestosowne. Paradoksalne jest to, że określenie ‘karnista’ powinno być używane ze szczególnym wyczuciem.

Karnistyczny system obronny

Ideologie takie jak karnizm, utrzymują swoją żywotność, ucząc nas, abyśmy nie myśleli i nie czuli, kiedy podążamy ich torem, a jednym z głównych sposobów, aby tego dokonać, jest posługiwanie się układem mechanizmów, które działają tak na poziomie społecznym jak i psychologicznym. „Karnistyczny układ obronny” ukrywa sprzeczności między naszymi moralnymi wartościami a zachowaniami, pozwalając nam uczynić wyjątek w sytuacjach, które normalnie nazwalibyśmy nieetycznymi.

Główną obroną tego systemu jest niewidoczność, a ideologia ta pozostaje niewidoczna przede wszystkim dzięki temu, że nie została nazwana: jeśli nie nazwiemy jej, to jej nie zobaczymy, a jeśli nie widzimy jej, nie będziemy o tym mówić czy poddawać w wątpliwość. Jednak nie tylko ta ideologia jest niewidoczna, niewidoczne są również ofiary tego systemu: biliony zwierząt hodowlanych, które trzymane są na uboczu, i tym samym wygodnie z dala od społecznego sumienia; coraz bardziej zniszczone środowisko; wyzyskiwani i często brutalnie traktowani pakowacze mięsa i pracownicy rzeźni; oraz konsumenci mięsa, narażeni na najpoważniejsze choroby świata uprzemysłowionego, których wychowano tak, aby odcięli się psychicznie i emocjonalnie od prawdy, jaka kryje się za jedzeniem mięsa.

Ale niewidoczność jest tylko pierwszą linią obrony w fortecy karnizmu; niemożliwe jest pełne ukrycie prawdy. Kiedy więc niewidoczność kruszy się, systemowi potrzebne jest zaplecze. Dlatego karnizm uczy nas, że jedzenie zwierząt jest konieczne, a czyni to prezentując mity na temat mięsa (i innych produktów odzwierzęcych) w sposób, jakby były one faktami, promując to, co ja nazywam Trzema Uzasadnieniami ‘N’ – jedzenie zwierząt jest normalne, naturalne i niezbędne. Te trzy ‘N’ są zinstytucjonalizowane – są uznawane i popularyzowane przez wszystkie większe społeczne instytucje, od rodziny do państwa – i, może nie jest to zaskoczeniem, w ciągu dziejów przywoływano je jako uzasadnienie dla innych agresywnych ideologii wyzysku (jak niewolnictwo, dominacja mężczyzn etc.)

Karnizm broni się także zniekształcając naszą percepcję mięsa i zwierząt, które jemy, żebyśmy czuli się na tyle komfortowo, aby je jeść. Uczymy się na przykład, by postrzegać zwierzęta hodowlane jako przedmioty (w j. angielskim o kurczaku mówi się „coś”, a nie „ktoś”) i jako abstrakcję, która nie ma żadnej osobowości (np. świnia to świnia i wszystkie świnie są takie same), oraz poprzez tworzenie w naszym umyśle ścisłych kategorii, tak abyśmy mogli mieć zupełnie odmienne uczucia i zachowania wobec różnych gatunków (np. wołowina jest smaczna, ale psie mięso jest ohydne; krowy są do jedzenia, a psy są naszymi przyjaciółmi).

Istnieje wiele innych mechanizmów obronnych, które zazębiają się i wspierają te wyżej wymienione, ale wszystkie funkcje obronne mają jeden cel: zablokowanie naszej świadomości i empatii w stosunku do zwierząt hodowlanych i produktów wykonanych z ich ciała. Jednak mając świadomość karnistycznego systemu obronnego, jesteśmy mniej narażeni na jego wpływ; jesteśmy w stanie wyjść poza system i spojrzeć na kwestię jedzenia zwierząt własnymi oczami, a nie poprzez soczewki karnizmu.

http://www.carnism.com

http://www.facebook.com

Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm Wybierz Weganizm